Monthly Archives: Luty 2008

Dolar po złotówce?

Jeśli ame­ry­kań­ski Bank Rezerwy Fede­ral­nej nadal będzie uzdra­wiać gospo­darkę, tak jak to czy­nił dotąd, to już wkrótce można się spo­dzie­wać w Pol­sce dolara po zło­tówce i kole­jek Ame­ry­ka­nów przed pol­skimi kon­su­la­tami, sta­ra­ją­cych się o wizy pra­cow­ni­cze Wbrew pozo­rom nie jest to prze­sadne czarnowidztwo....

Refleksje nad podatkiem liniowym

Kością nie­zgody mię­dzy PO a pozo­sta­łymi par­tiami staje się znowu sys­tem podat­kowy PIT. Rzą­dząca PO jest za podat­kiem linio­wym, opo­zy­cja, a naj­sil­niej PiS i LiD, za pro­gre­syw­nym. Pro­blem w tym, że jeśli poli­ty­kom naprawdę zależy na dobro­by­cie Pola­ków, poda­tek liniowy służy temu celowi znacz­nie lepiej niż poda­tek progresywny....

Styl męża stanu

Vác­lav Klaus przed gło­so­wa­niem w par­la­men­cie Czech, które miało zade­cy­do­wać o jego ponow­nym wybo­rze lub nie na pre­zy­denta Repu­bliki Cze­skiej zwró­cił się do swo­ich elek­to­rów z takimi oto słowy (cytuję za blo­giem Marka Jurka):...

Czy rząd wie lepiej?

For­mal­nie pie­nią­dze zło­żone na Otwar­tych Fun­du­szach Eme­ry­tal­nych należą do ich wła­ści­cieli i pań­stwu wara od nich. Rząd jed­nak nie może się powstrzy­mać od rzą­dze­nia, stąd co rusz poja­wia się jakiś pro­blem; byle tylko utrud­nić ludziom życie....

Stopa na oku

Przy­jęty przez NBP „cel infla­cyjny” w wyso­ko­ści 2,5 pro­centa rocz­nie uwa­żany jest w świa­do­mo­ści publicz­nej jako coś pożą­da­nego. W rze­czy­wi­sto­ści jest to zezwo­le­nie na zra­bo­wa­nie nam w skali jed­nego poko­le­nia ponad połowy majątku....

Zawiść

Od trzech lat obser­wuję przy­kłady mar­no­traw­stwa pie­nię­dzy publicz­nych, za które wybu­do­wano halę spor­tową przy ul. Pilec­kiego na sto­łecz­nym Ursy­no­wie. Hala i sąsia­du­jące z nią obiekty świecą pust­kami. Plotka głosi, że ktoś z ratu­sza (w poprzed­niej edy­cji) cze­goś zapo­mniał i dla­tego są trud­no­ści z peł­nym jej uru­cho­mie­niem. Od ponad roku pasa­że­rów Okę­cia stra­szy widmo Ter­mi­nala nr...

Zdrowie najważniejsze!

Jak to się trzeba nie­ustan­nie mieć na bacz­no­ści. Kry­ty­ku­jąc usta­wo­daw­stwo zaka­zu­jące pala­czom pale­nia papie­ro­sów nawet w loka­lach, w któ­rych wszy­scy palą zwró­ci­łem uwagę na to, że tytoń to nie jedyna szko­dliwa sub­stan­cja. Szko­dliwy jest prze­cież także cho­le­ste­rol, tłusz­cze, czy brak ruchu. W ana­lo­giczny spo­sób do zakazu pale­nia tyto­niu można, i nale­ża­łoby zaka­zać kon­sump­cji żyw­no­ści...