Monthly Archives: Styczeń 2009

Nie kopiować

Wbrew prze­ko­na­niu więk­szo­ści Pola­ków two­rzone i wdra­żane przez zachod­nie rządy pakiety anty­kry­zy­sowe i sty­mu­la­cyjne są błędne i gospo­darce szko­dzą. W tej sytu­acji nie tylko nie musimy, ale i nie możemy ich kopiować!...

Prywatyzacja gorąca

No i mamy następną gorącą pry­wa­ty­za­cję. Rada „mia­sta sto­łecz­nego War­szawy” ma wła­śnie wyra­zić zgodę na pry­wa­ty­za­cję Sto­łecz­nego Przed­się­bior­stwa Ener­ge­tyki Ciepl­nej (SPEC), firmy sprze­da­ją­cej ener­gię cieplną odbior­com w War­sza­wie, nale­żą­cej w cało­ści do mia­sta, czyli do nikogo. Ener­gię SPEC pobiera z pię­ciu elek­tro­cie­płowni: Sie­kierki, Żerań, Prusz­ków, Wola i Kawę­czyn. Wyłącz­nym wła­ści­cie­lem wszyst­kich tych elek­tro­cie­płowni jest szwedzki...

Dlaczego upadł Lehman Brothers

Gdy bank inwe­sty­cyjny Leh­man Bro­thers cze­kało już nie­mal pewne ban­kruc­two, jego pre­zes Richard Fuld wyko­nał jesz­cze jeden tele­fon do czło­wieka, o któ­rym sądził, że mógłby mu pomóc. Nie pomógł. Dzien­ni­ka­rze „Wall Street Jour­nal” zre­kon­stru­owali, jak doszło do upadku jed­nego wiel­kiego banku i dla­czego drugi został ura­to­wany czy­taj dalej…...

III)" rel="bookmark">Skandynawia za mniej niż 500 euro (III)

Po wizy­cie w pięk­nym Sztok­hol­mie, pod­eks­cy­to­wani i zacie­ka­wieni cze­ka­ją­cymi nas wra­że­niami ruszy­li­śmy wcze­snym ran­kiem na pół­noc. Plan mie­li­śmy pro­sty: ze Sztok­holmu przez pół­nocną Szwe­cję prze­do­sta­niemy się do Nor­we­gii gdzieś w oko­lice Tron­dheim, stam­tąd, wzdłuż fjor­dów do Ber­gen, póź­niej w poprzek Nor­we­gii wra­camy do Szwe­cji, skąd w oko­li­cach Hel­sing­borga prze­kro­czymy cie­śninę Kategat-Sund pro­mem do Hel­sin­goru (Ham­let),...

Albania — trudności komunikacyjne

Alba­nia nie cie­szy się wzię­ciem u tury­stów. Nie dość, że na liście euro­pej­skich potęg tury­stycz­nych zaj­muje ostat­nie miej­sce, to i tak gros przy­jezd­nych sta­no­wią tam albań­scy imi­granci i uchodźcy oraz tury­ści tran­zy­towi w dro­dze do Mace­do­nii, Włoch czy Gre­cji, przy­pły­wa­jący tam na pro­mach z Włoch i z Gre­cji. Alba­nia ucho­dzi ponadto za kraj dziki, nie­go­ścinny i mało...