Nie mam zamiaru nikogo przekonywać do tego, że nieustanne zmiany daty, czy – częściej — stref czasowych bardzo mnie tutaj męczą, bo tak nie jest. W rejonie Południowego Pacyfiku – już sama ta nazwa wywołuje dreszcze podniecenia, zachęcając do błogiego, słodkiego lenistwa – czas odgrywa stosunkowo małą rolę, a bywają dni, w czasie których trudno nawet zauważyć różnicę między dniem i nocą....
Monthly Archives: Luty 2009
II)" rel="bookmark">Do gory nogami (II)
Chłodno, mokro i daleko od domu – tak można by dziś (15 lutego 2009) w Australii sparafrazować westchnienie rosyjskich wygnańców na Syberię, zwłaszcza gdy ktoś, jak ja, wierząc w prognozy meteorologów spod znaku weather.com wybrał się na antypody w krótkich spodenkach z pół tuzinem T-shirtów. Od tygodnia temperatura nie przekracza 18 stopni, spadając w nocy do 10 i poniżej....
III)" rel="bookmark">Do góry nogami (III)
Na promie z Auckland na wyspę Waiheke, która zarazem pełni rolę jednego z bardziej wziętych przedmieść największej metropolii Nowej Zelandii (milion mieszkańców, czyli 25 procent populacji kraju), a także swoistą atrakcję turystyczną miasta (winnice, plaże i żeglarstwo) poznaję sympatycznego Anglika, o poczuciu humoru jakby żywcem wyjętego z kabaretu Monthy Pyton. Wyróżniał się z tłumu turystów, którzy w milczeniu – na...
IV)" rel="bookmark">Do gory nogami (IV)
Zmieniam trochę kolejność tych relacji, żeby opowiedzieć nieco, jak to nieraz bywa w podróży. Do spraw australijskich wrócę...
Do góry nogami (I)
Jeśli komuś z czytających tekst tego kawałka wyświetli się do góry nogami, proszę nie regulować komputera. Otóż, piszę te słowa z drugiej półkuli, z Australii, czyli jak wiadomo, po drugiej stronie ziemi, co niejednemu może się wydać „do góry nogami” czy jak kto woli na głowie....
Konserwatyzm między Atenami a Jerozolimą.
Konserwatyzm między Atenami a Jerozolimą. Tomasz Tulejski Warszawa 2009 ISBN: 978 – 83-89812 – 58-2 Cena:25 zł wraz z wysyłką zł...
To Rosati się myli, nie Tusk
To nie przypadek, że żaden pakiet antykryzysowy, włącznie z programem ratowania gospodarki USA zwanym New Deal, nie działa. One po prostu działać nie mogą. Uzdrawianie kryzysów gospodarczych prowadzone przez rządy odbywa się kosztem sektora prywatnego, i to tej jego części, która odpowiada za wzrost gospodarczy. Niestety, większość polskich ekonomistów, włącznie z profesorami uniwersytetów...
