Do góry nogami (V)
Nie mam zamiaru nikogo przekonywać do tego, że nieustanne zmiany daty, czy – częściej – stref czasowych bardzo mnie tutaj męczą, bo tak nie jest. W rejonie Południowego Pacyfiku – już sama ta nazwa wywołuje dreszcze podniecenia, zachęcając do błogiego, słodkiego lenistwa – czas odgrywa stosunkowo małą rolę, a bywają dni, w czasie których trudno nawet zauważyć różnicę między dniem i nocą. Więcej »


Nazywam się Jan Maria Fijor, w 1985 roku wyemigrowałem do Ameryki gdzie byłem m. in. barmanem, handlowcem, sprzedawałem okna, komputery, nieruchomości, ubezpieczenia, byłem także maklerem w Metlife Financial Services. Po 20 latach wróciłem do kraju, gdzie prowadzę wydawnictwo Fijorr Publishing. | 


















