Dwa w jednym czyli

chat-dymki
13

Główną wadą obowiązującego w Polsce systemu notarialnego nie są ani wysokie opłaty, ani opieszałość w działaniu, ani nawet blokowanie dostępu do zawodu. Jest nią udzielenie notariuszom przez ustawodawcę kuriozalnego monopolu, dzięki któremu są oni praktycznie bezkarni. Wolno im stosować opłaty niewspółmierne do wartości usługi, działać w kartelach, żeby nie powiedzieć w zmowie, mogą prowadzić praktyki blokowania dostępu do zawodu i ograniczać konkurencję, nie muszą odpowiadać osobiście za ewentualne błędy, stosując niekiedy standardy narażające ich klientelę na znaczne straty materialne.

Aberracją jest to, że choć notariusze twierdzą, iż biorą odpowiedzialność za swoje serwisy, żadna ze stron nie otrzymuje takich gwarancji na piśmie. Pozostaje więc jedynie ściąganie należności na drodze sądowej, a i to pośrednio, gdyż odpowiedzialność notariusza sprowadza się przeważnie do ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej; w zamian za składkę ubezpieczeniową, ubezpieczyciel rekompensuje ewentualne straty stron. Takiej procedury nie można nazwać „bezpośrednią odpowiedzialnością„, a skoro tak, to właściwie za co notariusze pobierają takie kolosalne opłaty? W większości transakcji na rynku nieruchomości, dokumenty różnią się między sobą tylko adresem i nazwiskami stron; są to przeważnie gotowe „kontrakty” wygenerowane na komputerze. Takie kontrakty amerykański nabywca kupuje gotowe w cenie kilku dolarów z sztukę.
Nikt dotąd nie udzielił satysfakcjonującej odpowiedzi za co notariusze żądają od nas takich pieniędzy, zwłaszcza że ich poziom wiedzy prawnej, jej aktualność i fachowość pozostawiają niekiedy wiele do życzenia.
Niedawno odkryłem na przykład, że strona sprzedająca nieruchomość (ale nie tylko), wskutek jakiejś piramidalnej beztroski notariuszy narażona jest na poważne kłopoty, włącznie z zagrożeniem utratą własności. Dokument potwierdzający transfer własności wystawiany jest jeszcze przed dokonaniem zapłaty przez kupującego. Co prawda, notariusz zapewnia, że w przypadku nie otrzymania pieniędzy, wręczanych przez stronę kupującą już po wyjściu z biura notariusza, sprzedający posiada w ręku tytuł sądowy, umożliwiający „natychmiastowe” unieważnienie transakcji, wymaga to jednak pójścia do sądu. Przy obecnym poziomie aktywności polskich sądów, trafiwszy na sprytnego oszusta, może to oznaczać, że swoją własność sprzedający odzyska po kilku latach chodzenia po sądach i wydawania pieniędzy tylko dlatego, że notariuszowi nie chce się założyć konta escrow i przekazać akt notarialny dopiero wtedy, gdy obie strony otrzymały w rzeczywistości to co kupiły/sprzedały i podpisały.
Równie zawodne są procedury sprawdzania stanu hipotek. Dokonywane jest to przeważnie na 2, 3, a niekiedy nawet więcej dni przed podpisanie umowy kupna/sprzedaży. I tutaj również, sprytny oszust może bez większej trudności sprzedać daną nieruchomości dwa, a nawet więcej razy. Zakładając nawet, że po oszustwie nie wyjedzie „w świat”, ściganie go sądowne jest uciążliwe. Polski wymiar sprawiedliwości znacznie chętniej i energiczniej aresztuje ludzi, którzy są coś winni państwu, albo ludzi niewinnych, ignorując niemal w ogóle roszczenia instytucji i osób prywatnych w stosunku do innych osób prywatnych.
Toteż z wyżej wymienionych powodów, każdy kto miał kiedykolwiek do czynienia z notariuszami z nadzieją wyczekiwał zapowiadanej od roku zmiany ustawy o notariatach. Niestety, z ostatnich przecieków sejmowych wynika, że ustawodawcy nie zrozumieli podstawowej wady dotychczasowego systemu. Nie dość, że monopolu nie zlikwidowali, to na dodatek uzupełnili go rządową regulacją wysokości opłat notarialnych. Odtąd o taksie decydować będzie także rząd, czyli dwa w jednym; dwa monopole w jednym notariacie.
O ile my wracamy do procedur z epoki PRL, o tyle świat podąża w przeciwnym kierunku. W większości państw Europy i Azji wprowadza się konkurencyjne systemy legalizacji umów i kontraktów, wykorzystujące (obok notariuszy i adwokatów) także firmy ubezpieczające tytuł własności (title insurance companies). Wolność wyboru sposobu legalizacji kontraktów czy umów jest znakomitym rozwiązaniem; tak jest znacznie taniej, bezpieczniej i prościej. Monopol notarialny jest nie tylko szkodliwy, kosztowny, niebezpieczny, ale wręcz niekonstytucyjny. Zagraża konkurencji, a więc naszej wolności wyboru.
Zaskakujące jest więc to, że w Polsce firmy ubezpieczającej tytuły własności działają już od kilku lat. Jedną z nich jest amerykańska Stewart Title, która cierpliwie czeka na swoją szansę. Kto wie, czy przy takich ustawodawcach kiedykolwiek się doczeka.

z deszczu pod rynnę
Jan M. Fijor
„Nczas” 2007-02-01

Udostępnij mądry artykuł!

Komentarze

  1. yaku pisze:

    Stek bzdur proszę Pana. Radzę zapoznać się z prawem o notariacie i przepisami wykonawczymi.
    Bardzo ciekawe stwierdzenie z tymi gotowcami… ja uważam że nie ma dwóch takich samych umów, ale cóż ja się pewnie nie znam

  2. Jan M. Fijor pisze:

    Ostatnio przeprowadzilem 3 transakcje u dwoch roznych notariuszy i umowy roznily sie tylko nazwiskami i adresami kupujacych, przy w obu byly bledy, bo panowie nie mieli czsu sprawdzic. A prawo o notariacie jest szkodliwym gospodarczo absurdem. Uklony Jan M Fijor

  3. miriam pisze:

    nareszcie ktoś odważny zauważył że są grupy zawodowe, które biorą pieniądze nawet za przystawienie pieczęci.
    Zapewne niejeden notariusz się wzruszy
    bo 50 zł to nic a dla nauczyciela ma być taka podwyżka.

  4. Mariusz Wiącek pisze:

    Do Miriam
    W poprzedniej kadencji sejmu wprowadzono ustawę o swobodnym dostępie do zawodów prawniczych, którą jako niezgodną z konstytucją odrzucił Trybunał Konstytucyjny.
    Ponadto o korporacjonizmie nie tylko prawników, ale i lekarzy, architektów pisał i pisze Najwyższy Czas.
    Panie Janie a kiedy pan napisze o swobodnym dostępie do polskiego Bałtyku przez żeglarzy?

  5. Wania pisze:

    Panie JF delikatnie mówiąc duby smalone waszmosć wciskasz i wielką pewnością siebie ogłaszasz.W prawie wszystkich krajach Europy, wszystkich Ameryki Południowej, niektórych Stanach USA (Luizjana, Alabama i inne), Japonii, Chinach i Wietnamie, w wielu krajch Afryki działa notariat.
    Do UINL należy zda się ok 72 kraje i one tworzą notariat łaciński
    Nie pic w postaci Notary public. Bo to nie jest ani prawnik, ani fachowiec a ino ktosik z pieczątką. System common law to zupełnie co inego niż system prawa łacińskiego, który działa w Europie. Zda sie iż waszeć bogacz okrutny skoro 3 lokale waszmość kupił lub sprzedał.
    Większość transakcji notarialnych w Polsce to nie handel mieszkaniami u developera a, testamenty, darowizny, umowy przenoszenia własności czy tworzenie nowych spółek. I nie tylko w Warszawie ale i w Bartoszycach, gdzie sie z wielką wprawą dzieli gospodarstwa na działki budowlane często zabezpieczone kredytem.
    Przenoszenie na polski rynek ubezpieczenia umów, moze i ciekawe ale do ksiąg wieczystych i hipoteki, „ani sze umywa” jak mawiał mój kumpel z Bronxu.
    Monopol notarialny we Francji i Polsce jest i historycznie i organizacyjnie lepszy a i niewątpliwie bezpieczniejszy.
    Od człowieka bywałego oczekiwałbym większego otwarcia na inne poglądy, a nie powtarzanie sojego w koło macieju.
    Wolny rynek na usługi notarialne nie zapanował i nie zapanuje mimo niewątpliwych chęci chłopców z Banku Światowego i kilku z UE.
    Powtarzanie jak mantrę – chwytliwych niewątpliwie hasełek w stylu Balcerowicz musi odejść, Notariat to szkodliwy gospodarczo absurd, czy słów znanych z innego okresu typu: kasta, hieny, bardziej pasuje do Faktu niż NS czy Wprost.
    Zająłem sie tu tylko jednym aspektem, ale cholernie wąski pasek zjadliwej Żółci ciutek mnie rozprasza.
    Proponuję trochę więcej chęci poznania nieznanego.
    I mniej tzw. monopolu mędrkowania.

    Priwiet

  6. Jan M Fijor pisze:

    Odpisuje p. Wani. Nie ma nic gorszego niz monopol.Primo, jest manotrawny, sekundo, ogranicza ludzka wolnosc. Panskich argumentow n.t. efektywnosci ubezpieczen nie bede komentowac, bo – niestety – nie zna sie pan na tym. Dzielenie dzialek i przenoszenie wlasnosci ziemskiej jest taka sama transakcja „hipoteczna” jak kupno mieszkania. Opoznienia w zapisach do krajowych ksiag wieczystych siegaja lat. We Francji jest nieco lepiej, ale tez dlugo. Prywatne firmy ubezpieczeniowe nie moga sie spoznic ani godzine, bo to one ponosza koszty niescislosci.

    Uklony
    Jan M Fijor P.S. Notariusze sa wszedzie, ale nie wszedzie maja taka wladze i taki monopol

  7. xxxxxx pisze:

    szanowny Panie jestem radca prawnym a zona jest notariuszem wiec z domu wiem jak to wyglada moze to Pana zdziwi ale ani ja ani moja malzonka nie pochodzimy z klanow prawniczych co oczywiscie jest faktem ale bez przesady zona ma 37 lat i jej praktyka zawodowa objela 3 rp.Krotko mowiac(acha czytam najwyzszy czas lubie glosowalem na pis uwazam ze musza byc zmiany korporacyjne itd)to co Pan napisal to uzyje slow W.ŁYSIAKA SOMTHING POJEBALOS W GLOWIE STEK BZDUR I OPINI BEZ POKRYCIA.ZACZNE OD KONCA GDZIE PISZE pAN MYLAC USTAWE Z ROZPORZADZENIEM ZE RZAD BEDZIE TERAZ REGULOWAL TAKSE ZAWSZE RZAD REGULOWAL TAKSE I TO NIC NOWEGO NIE OD TERAZ TYLKO ZAWSZE BYLA ONA 3 LATA TEMU ZMNIEJSZANA RZAD CHCE ZNOWU JA ZMNIEJSZYC O POLOWE TO SPOWODUJE Z E NOTARIUSZE BEDA MNIEJ ZARABAC I ZWOLNIĄ POLOWE PRACOWNIKOW CO NAJMNIEJ(SZKODA ZE NIE PISZE pAN O NOTARIUSZACH JAKO PRZEDSIEBIORCACH MOJA ZONA ZATRUDNIA 10 OSOB NA UMOWE O PRACE PENSJE W WYSOKSCI OD 2000 DO 3000 TYSIECY.POJDA NA BEZROBOCIE TAM BEDZIE FAJNIEJ.PYTANIE PO CO JEST NOTARIUSZ TO JUZ JEST OBCIACH OCZYWISCIE MOZNA SIE UMOWIC ZE BDZIE PDZY KUPNIE NIERUCHOMOSCI TAK JAK PRZY KUPNIE KONIA KUEDYS,GDZIE IMMAMENTNA CECHĄ UMOWY BYLO PRZYBICIE DLONIA ALE TO APEL DO SEJMU NIECH TAK ZROBIA BEDĄ SIE LUDZIE WYMIENIAC KARTKAMI PAPIERU NIE REJESTROWAC UMOW PRZYKLEPYWAC LAPĄ I BEDZIE OKI.ALE TO NIE MAFIA REJENTOW NA TYM PANUJĄ TYLKO POSLOWIE LPR SAMOOBRONY PIS PO I SLD.A ILU JESTR TERAZ TAM REJENTOW NIECH PAN MI ODPOWIE.PISANIE O MONOPOLU TO JEST TAK JAK PIANIE O MONOPLOU PANSTWA W SCIGANIU PRZESTEPSTW JAKBY NIE BYLO MONOPLU PANSTWA ZEBY UDOWODNIC PANA KLAMSTWA MUSZE UDAC SIE DO SADU ON MA MONOPOL NA UKARANIE PANA W TYM SIE Z PANEM ZGADZAM SZKODA ZE JEST TAKI MONOPOL BO JEZELI NIE TO WSIADLBYM W POCIAG DO WARSZAWY I NAPRALBYM PANA PO GEBIE ZA BEZCZELNE CHAMSKIE KLAMSTWA NIE MA NIC GORSZEGO JAK KLAMSTWO I NIEWIEDZA TO WLASNIE JEST POWODEM ZE LUDZIE NIE GLOSUJĄ BOJA SIE UPR BO NIE WIERZA ZE MOZE BYC NORMALNIE ALE TACY UZYTECZNIE IDIOCI ZAWSZE SPOWODUJĄ ZE JAK KTOS ZECHCE GLOSOWAC NA UPR TO SIE ZNIECHECI BO ZLAPIE LUDZI TEJ PARTI TAKICH JAK PAN NP NA KLAMSTWIE I KRETACTWIE.ZLOSCI SIE PAN ZE TO ZAWOD KTORY DOBRZE PROSPERUJE FINANSOWO(ZIOBRO ZA PANA ROZWIAZE NOWĄ TAKSĄ TEN PROBLEM NIECH SIE PAN NIE MARTWI)TO TAKIE CZERWONE TAKIE TYPOWE DLA KOMISARZA.Wyszedl z Pana w tym artykule taki maly Rysiu Ochócki z misia bareji.
    wszystkiego dobrego zycze xxxxxx

  8. Jan M. Fijor pisze:

    Niestety, niczego pan nie rozumie. Mozna skazywac przestepcow przez konkurujace ze soba sady. Mozna ich scigac przy pomocy konkurujacych agencji detektywistycznych. Mozna rejestrowac umowy w rozny sposob. Musi byc konkurencja. pan uwaza mnie za idiote, ktory bedzie rejestrowac umowe na swistku papieru? Usilujac naprac mnie po gebie ryzykuje oan, ze to pan moze oberwac. Trzeba z tym srodkiem ostroznie. Takie miejsca pracy, jakie pan tworzy pod przymusem, to ja mam gdzies. Czy pan wie, ile miejsc pracy te 10 osob z biura panskiej zony zabiera innym, ktorzy pod przymusem musza oplacac haracz notarialny? Co do taksy ustalanej przez panstwo, to chce zwrocic uwage, ze panstwo tez jest monopolem i dlatego razem z notariuszami tworzy niezla mafie. Tylko dzieki niej mozliwe jest to co jest. Jesli notariusz jest takim dobrem, to dlaczego ustawa musi zmuszac ludzi do korzystania z jego uslug. Tak jak z Poczty Polskiej. Przypominam, ze tym co tradycyjnie uwazane jest za czerwone jest monopol. Ja jestem za wolnoscia i konkurencja, a to jest czarne. Uklony Jan M Fijor

  9. murka pisze:

    Przeczytałem Pana odpowiedż dopiero teraz 17 marca i oczom moim pieknym nie wierze o co tu chodzi konkurencyjne sądy skazujace przestepcow ?to juz jakas wariacja a gdzie tak jest chyba nie mysli Pan o Strazniku z teksasu chucku norrisie filmow sie Pan naogladał i tyle FBI to prywatna agencja czy rzadowy organ scigajacy przestepstwa federalne czy policja z miami wyrywa sobie z policja z nowego jorku przestepcow proponuje pierwsze pukniecie w glowe.Co do prania po gebie to wlasnie brak monoplou ochrony panstwa powinien byc pan za przeciez to moje ryzyko napiore albo nie to niech pana to nie obchodzi i nie wchodzi w moja prywatnosc chce pabdecydowac za mnei przeciez to monopol chce sprobowac prosze mi tego nie zakazywac to moj wybor moze dam rade moze nie ale to moja decyzja Pan to mowi ze strachu bo gdyby nie monopol panstwa to fioletowy staly kolor zagoscilby pod pana okiem na stale taki swoisty pernamentny makijaz za klamstwa.10 miejsc pracy stworzonych przez moja zone w zgodzie z prawem ego panstwa zabiera prace innym komu choc jeden przyklad poprosze komu blagam jeden przyklad tylko niech pan nie pisze ze kozolkowi matolkowi ktory w poszukiwaniu pacanowa postanowil zajac sie obrotem nieruchomosciami np i chcial kopytem stempolwac umowy.Panstwo i notariusze tworzą mafie?-chierrarchiczna gupa przestepcza-niech Pan to napisze w gazecie konkurencyjny sąd wytłumaczy pana kieszeni że tak nie jest i jakby to było w usa to zgnile ziemniaki z supermaketu żarl by pan do konca zycia nastepne pukniecie sie w glowe polecam a ten koniec o poczcie polskiej czerwone i czarne to juz naprawde nie ponimaju to chyba te lata prl tak pana zdemoralizowaly ze bycie sierotą po komunie SIEROTĄ PO KOMUNIE tak sie panu spodobało ze nie wypada sie przyznac ze napisało sie glupote i tyle.przciez to jest oczywiste .diagnoza postawiona teraz czas na lekarstwo glowe do zamrazarki na kilka godzin moze porawi to krazenie i radze sie nie pochykac za bardzo boto slynne oleum chyba sie z zawartoscia jelita miesza i stad takie przemyslenia
    pozdrawiam

  10. Jan M. Fijor pisze:

    Likwidacja monopolu panstwa nie oznacza likwidacji panstwa, lecz wprwoadzenie konkurencji takiej jaka panuje chociazby w przesylkach ekspresowych: Fedex DHL, Pocztex i pare mniejszych. Jesli ktos woli sad panstwowy, por favor. Ja wole prywatny; sa takie, jak chocby arbitrazowe. Reszty nie rozumie, bo to chyba belkot. Uklony Jan M Fijor

  11. murka pisze:

    no nie -myślałem ze ma Pan tyle przyzwoitosci ze przynajmniej zamknie pan gebe i nie odezwie sie bo te pana pisaniny to szczyt glupoty,ja pisze o notariuszach a pan mi o dhl ,a dhl w polsce to dopiero afera firma ktora na etacie nie zatrudnia nikogo no sorry moze sekretarke reszta to tzw samozatrudnienie przezesem na polska jest 70 letni zyd(nic nie mam do zydow)z 20 letnia kochanką ktory nie wie co z pieniedzmi zrobic znam osobiscie wiec nie rozsmieszaj mnie Pan podajac przyklady biznesmena kapialisty z USA
    belkot?sad arbitrazowy w polsce to belkot jestem radcą prawnym i wiem co to jest sad arbItrazowy w polsce to po prostu jedna wielka kpina.nIEch pan mi da przyklad jednego powaznego sporu prawnego w ciagu ostatnich 20 lat rozwiazanego w polsce przez sad arbitrazowy jeden powazny a nie ze ktos tam komus z fakturą za 2000 zalega odpowiedz zero dlaczego bo te cale sady to towarzystwo wzajemnej adoracji traktujacY to instytucje jak kÓlko towarzyskie mozliwosc kontaktow itd.ale nie o sądach tu piszemy tylko o notariuszach.proste pytanie dla pana ilu ludziom w polsce w ciagu ostatnich 20 lat zorganizowal pan prace wykorzystujac obowiazujace prawo.notariusz czy chce czy nie chce korzysta i porusza sie w ramach obowiazujacego prawa zarabia dla siebie sciaga podatki dla panstwa daj ludziom prace oczywiscie zeby wiecej zarobic i to jest kapitalizm a nie te gadanie w usa jest fajnie wszystko normalnie itd,Ja tez bylem i pracowalem w usa i mam tam pól klasy z liceum i znajomych i lubie usa .i to wciskanie banalnych zalosnych porownan jest tragiczne.Bełkot? belkotem jest to ze jakby nie monopol panstwa i ochrona i prawo to by Pan dostał w ryj?to jest
    belkot?Wie pan jak to sie nazywa zazdrosc uwaza pan ze notariusze mają fuchty siana i nie robią nic i to pana wkurza,i taka jest prawda i to jest zalosne.moze popracuje pan miesiac jako sekretarz i sma to ocenii a nie przez pryzmat transakcji poswiadczenia dokumentow.nie to po prostu jest tepe juz mi sie nawet pisac nie chce.Jak tu w Polsce ma byc dobrze jak taki komunistyczny beton udaje prawice smiechu warte

  12. Jan M. Fijor pisze:

    Mafia tez daje prace i placi pensje pracownikom (zolnierzom) z pieniedzy uzyskanych od „klientow”. Nie chce byc zlosliwy, ale na tej stronie jest kilkadziesiat ksiazek, ktore powinien przeczytac. Na poczatek niech pan sprobuje Ekonomie dla kazdego, albo chociaz Ekonomie i poltyke i Rynek i wolnosc. W przeciwnym razie nic pan w swojej frustracji nie zmieni. I prosze pamietac, ludzie stronia od frustratow. Uklony Jan M Fijor P.S. NIkomu nic nie zazdroszcze, bo gdyby tak bylo, sam zostalbym notariuszem. Mojej inteligencji ubliza jednak placenie ciezkich tysiecy za wpisanie nazwiska i adres do gotowca z komputera i bezmyslne wydrukowanie go. W USA, ktore pan lubi, za cos takiego placi sie 1-2 dol. I tyle to jest warte.

  13. grzegorz.k pisze:

    Pan radca prawny w średnim wieku to albo jakis oszust podający sie za radce prawnego albo totalny idiota. Jak mozna poslugiwac sie takim jezykiem bedac prawnikiem? jak można byc tak niegrzecznym? Panie „radco”, broni pan sytemu ale nie popoera argumentami.
    Dzwonilem do notariusza zapytac ile bedzei mnie kosztować przepisanie ziemi w spadku z matki na syna (do 60tys złwartosci), zaspiewala około 2000zł.
    1/30 wartosci ziemi musze zaplacić w tym z 1000zł idzie do kieszeni notariusza? Parodia.
    Szewc skleil mi buty za 3zł, odebralem w ten sam dzien, a też ma rodizne na utrzymaniu i wynajmuje lokal…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *