Jaś i Nel

chat-dymki
4

1. Awantura w rodzinie Rokitów ujawniła hipokryzję małżonków, brak wzajemnej miłości, szacunku i lojalności, próżność natury kobiecej, a tym samym niską jakość personalnych decyzji prezydenta.

Numer, jaki Nel wycięła mężowi jest po prostu zwyczajnym świństwem świadczącym chyba o rozkładzie ich związku. Wstawianie jej za to na doradcę prezydenta do spraw kobiet jest kpiną z kobiet, polityki prorodzinnej i kolejnym dowodem na to, że w kwestiach personalnych kryteria stosowane przez pp. Kaczyńskich są – delikatnie mówiąc – wątpliwe. Szefostwo Europejskiej Unii Kobiet nie jest żadną rekomendacją. Standardy kobiecości promowane przez tego typu unie są zwykle rażąco odmienne od standardów funkcjonujących wśród tzw. normalnych ludzi. Przykładem może być chociażby amerykańska National Organization of Woman (Krajowa Organizacja Kobiet), na której czele od lat stoją aktywistki organizacji lesbijskich i feministycznych.

Jaś mówi, że wszystko jest cacy, że szanuje decyzję żony i chce się jej poświęcić, ale ja w to nie wierzę. Gdyby żona miała aspiracje, dla których on byłby gotów poświęcić swoją karierę polityczną, to powinni fakt ten ogłosić zanim została mianowana przez prezydenta. Nie zdziwiłbym się, gdyby Nel nie powiadomiła Jasia wcześniej o swoich planach. W mediach wyglądało to bowiem tak, jak by był nimi zaskoczony i w konsekwencji podjął decyzję o rezygnacji z polityki. Zresztą uczynił słusznie. Któż by bowiem chciał głosować na faceta, który nie potrafi dogadać się z własną żoną. Faceta, w którego domu spodnie nosi żona?

Podobnie nie wierzę w to, że – zdaniem Jasia – Nel to dobra Niemka, która pokochała Polskę i chce dla swej nowej ojczyźnie poświęcić życie. Pochodzenie nie ma tu znaczenia, największe zastrzeżenia budzą jej kwalifikacje jako doradcy ds. kobiet (czyli kogoś, kto rozumie sprawy kobiet). Tymczasem kobieta, która w tak nieelegancki sposób potraktowała swego ślubnego może być doradczynią, co najwyżej w organizacjach feministycznych (albo lesbijskich). Przyjęcie przez Nel nominacji to z jej strony koniunkturalizm, żeby nie powiedzieć karierowiczostwo za cenę szacunku dla męża. Nel musiała przecież wiedzieć, bo Jaś to na każdym kroku powtarzał, że dla niego działalność polityczna to najwyższy rodzaj poświęcenia. Załóżmy nawet, że Jaś tak właśnie uważa – w co ja osobiście nie wierzę, bo już wiele lat temu Friedrich A. Hayek zauważył, że do polityki idą jednostki moralnie i merytorycznie najsłabsze – burzenie mężowi sensu życia kosztem osobistej i wątpliwej kariery jest po prostu nieprzyzwoite.

Jest jeszcze jedna kombinacja tego puzzla; Nel zrobiła to wszystko z premedytacją, w porozumieniu z mężem, tak by dopomóc PiS-owi, bezboleśnie odciągając Jasia od Platformy. Dla kogoś, kto jak Nel kreuje się na konserwatywną liberałkę takie postępowanie jest sprzeczne zarówno z zasadami wyznawanymi przez konserwatystów liberalnych, jak i głoszonymi na bilbordach jej nowych mocodawców. Nie wystarczy w tej sprawie nabrać wody w usta, jak to uczyniło kierownictwo Platformy Obywatelskiej i media. Ktoś prawdę musi powiedzieć. Tym bardziej, że nie jest ona wcale taka ponura; straciliśmy polityczną primadonnę, polityka rozhisteryzowanego, niezdecydowanego, którym ponadto rządzi koniunkturalna Niemka pochodzenia rosyjskiego, zakochana w polskości.

Jan M. Fijor
„” 2007-09-17

Udostępnij mądry artykuł!

Komentarze

  1. Weronika pisze:

    Pani Rokita (a tylko jede, jedyny raz puszczono to w TVP)powiedziała, że już od pół roku rozmawiali z mężem na ten temat!Zatem Pańsakie dywagacje są bez sensu. Pozdrawiam

  2. Jan M Fijor pisze:

    Bardzo mozliwe, ze tak powiedziala, ale ja nie wierze. Jestem wystarczajaco stary, by rozpoznac ludzkie reakcje. Jas byl zdziwiony postawa zony. Jesli sie myle, to dlaczego nie oglosil wycofania sie z polityki, wraz z anonsem, ze zona idzie do polityki. Tak by zrobil kazdy. Tak uczynili np. Clintonowie.
    Uklony
    Jan M Fijor

  3. Pan Dzikus pisze:

    Zgadzam się z tą oceną żony Rokity. Stanowisko doradcy spraw kobiet to kompletny kretynizm. Ciekawe czy istniało przedtem czy też utworzono je specjalnie po to by Nel mogła je objąć. Jednak cieszę się z całego tego zamieszania bo nie życzę dobrze ani PO ani PiS.

  4. Krzysztof Młody pisze:

    Ja tam życzę wszystkim dobrze.Jan Maria Władysław powinien wymienić zamki w drzwiach.
    I to jak najszybciej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *