Mój scenariusz

chat-dymki
6

Mój scenariusz

W trzech sondażach internetowych po II naradzie kandydatów prezydenckich, blisko 2/3 internautów uznało, iż bardziej przekonywujący był Jarosława Kaczyński. Kłóci się to wprawdzie z wynikiem wyborów z 2007 roku, kiedy to PO zwyciężyła tylko dlatego, że „ludzie mieli dość Kaczyńskiego”, ale niech tam.

Obaj kandydaci są do bani, i co z tego? Polska konstytucja nie daje prezydentowi aż takiej władzy, żeby miał wpływ na kreowanie rzeczywistości gospodarczej, a ta jest najważniejsza. Pozwala mu jednak psuć i niszczyć. Bronisław Komorowski w kwestii rządzenia nie jest ani na jotę lepszy od Kaczyńskiego, ale ma za to lepszy, przyjemniejszy charakter; nie jest tak cyniczny i bezwzględny, nie ma też kompleksów (jak Kaczyński), które sprawiły że trzy lata temu  Polacy wyrzucili go z hukiem z premierostwa; Komorowskiemu ponadto brak zaciętości, jest ciepły, skromniejszy, tolerancyjny, rodzinny. Najważniejsze jednak, że pochodzi z ugrupowania rządzącego mniej niż sięgają ambicje władzy Kaczyńskiego i PiS, którzy chcą nami kierować od kołyski po grób.
PO, przy wszystkich swoich niedomaganiach wynikających z natury rządu, jest ugrupowaniem znacznie bardziej liberalnym niż socjaliści Kaczyńskiego. I to jest ważna różnica. Tym bardziej, że zbliża się szybkimi krokami kolejny kryzys gospodarczy, kto wie czy nie większy od tego, który miał miejsce w 2008 roku. W starciu z sytuacją ekonomiczną i równocześnie z prezydentem – niszczycielem – ten rząd nie przetrwa. To, że polska gospodarka kwitnie w porównaniu z tym, co dzieje się na Zachodzie jest zasadniczo zasługą nas Polaków, którzy są narodem wyjątkowo przedsiębiorczym i gospodarnym, trzeba jednak pamiętać, że stosunkowo liberalna postawa rządu PO i Tuska miała tu znaczenie. Wyobraźmy sobie, co by było, gdyby rząd Tuska (tak jak to uczynili politycy angielscy, amerykańscy, francuscy etc.) nie oparł się naciskom lewicy i zaczął ratować gospodarkę i tworzyć miejsca pracy, co mu sugerowała opozycja pod szefostwem Jarosława Kaczyńskiego, a mielibyśmy się z pyszna.
Co by nie mówić – rząd PO ma znacznie mniejsze tendencje do rządzenia niż ludzie z ugrupowania Kaczyńskiego, i to jest jego jedyna, lecz kluczowa zasługa w myśl zasady, że nikt nam tak życia nie zatruje jak politycy, jak państwo. Nam nie potrzeba polityków, którzy będą nami rządzić, lecz takich, którzy pozwolą nam rządzić samemu i nie będą w tym przeszkadzać. Pod tym względem Bronisław Komorowski lepiej rokuje. Jeśli Polacy tego nie widzą, jeśli wybiorą większe zło, czyli Jarosława Kaczyńskiego, należy się spodziewać, że w obliczu nadchodzącego kryzysu, PO przyszłorocznych wyborów parlamentarnych nie wygra i władzę odzyska PiS. Wróci IV Rzeczpospolita. Wejdziemy na ścieżkę intensywnego interwencjonizmu (żeby nie powiedzieć: faszyzmu) co jest prostą drogą do katastrofy.
Rząd jest złem, ale mniej rządu, to zło mniejsze. Z dwojga złego mniejszym złem jest rząd liberalniejszy.

Jan M Fijor
www.fijor.com

Udostępnij mądry artykuł!

Komentarze

  1. Jarek Andrzejewski pisze:

    Ale z drugiej strony „po owocach ich sądzić będziecie”: to za rządów PiS (i Kaczyńskiego) uchwalono obniżkę stawek PIT i ulgę na dzieci, a PO tylko wiele zapowiadała („pełne szuflady ustaw”), komisję powołała, ale działań – zero, a już przecież 3 lata rządzą.

  2. Jan M. Fijor pisze:

    Ulgi dla dzieci, to podatek dla bezdzietnych. PiS obniżyło składki na ZUS, i chwała im za to, ale pamiętajmy, że partia ta działała w warunkach boomu po wstąpieniu Polski do UE, który przeszedł w kryzys, gdy Jarosław Kaczyński stracił władzę na rzecz PO. Dlaczego stracił? Nie pamięta pan? Bo ludzie mieli już dość napięć i polowań na c zarownice. Komorowski rakiety nie wymyśli, ale nie ma w sobie tyle jadu, ile ma JK. Na pewno kandydat Platformy jest mniejszym złem.

    Pozdrawiam

  3. Patryk pisze:

    Mnie się z kolei wydaje, że to wygrana Komorowskiego zwiększa szansę dobrego wyniku PiS w następnych wyborach. Choćby dlatego, że PiS będzie mógł mówić: teraz mają całą władzę, potrzebna jest równowaga. A nie widzę żadnego powodu, dla którego Komorowki jako prezydent pomoże PO. No chyba, że wtedy się już uda podporządkować każdego niepokornego dziennikarza i PO będzie najlepsze i najcudowniejsze już nie tylko w Gazecie Wybiórczej i TVNnie tylko wszędzie.

    Zgadzam się w 100% co do tego, że PO nie ratowała gospodarki, podczas gdy PiS pewnie by narobiła dużo złego. Upatruje tutaj przyczyny w osobistych poglądach Tuska.

  4. Jan M Fijor pisze:

    Ja nie twierdze, ze PiS doprowadzi Polske do ruiny, a PO nie, lecz uwazam, ze Kaczynski jest falszywy, cyniczny i msciwy, a takze, ze stawianie na patriotyzm, to dzisiaj stawianie na silne panstwo. A to jak wiadomo jest strzalem kula w plot. Panstwo jest zawsze wrogiem czlowieka. Nie dość, że go ograbia, to na dodatek marnuje to co weźmie. I nie ważne kto rządzi – każdy polityk to przeciwnik, wrog.

    Pozdrawiam

  5. Jacek T. pisze:

    Komorowski to szuja jakich mało. Zapomniano, co zrobił Szeremietiewowi? Co mi z tego ile kto się uśmiecha i jak go malują w mediach.
    Cała władza ma iść w ręce WSI? Przecież od początku rządów PO widać co się działo. Wystraczy popatrzeć na pierwsze posunięcia p.o. prezydenta by wiedzieć, gdzie ma mocodawców.
    Ostatnią rzeczą, której bym chciał to cenzura internetu. A PO tego chce.
    Przegłosowanie i podpisanie ostatniej ustawy ograniczającej władzę rodzicielską pokazuje w pełni liberalizm PO i jej kandydata
    Tylko dlatego zagłosuję za Kaczyńskim. W pierszej turze oddałem nieważny głos.

  6. Jan M. Fijor pisze:

    Czy mógłby pan podać jakieś znamiona władzy WSI? Czy to oni budują piękne domy Polaków, wysyłają miliony rodaków nad morza, w góry, wyposażyli nas w 15 mln samochodów, 3 miliony biznesów? Polska idzie w prosperitę i to widać. Gdyby pan pojechał w świat, i to nie do Afryki, ale do Włoch, Hiszpanii, a nawet Niemiec, to by pan zauważył, że tamtejsze WSI są gorsze od naszych. Po co więc narzekać na coś, czego nie ma?
    A co do Szeremietiewa, to skąd ta troska? Myśli pan, że Romuald nie zrobił nikomu świństwa w życiu?

    Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *