Dyskryminacja lesbijki

chat-dymki
13

       Szkoły wyznaniowe mają prawo zatrudniać wyłącznie osoby, których wykształcenie i status moralny odpowiadają ich profilowi i celom. Nie ma to nic wspólnego z dyskryminacją.   

Durne lex sed lex

         Minister ds. równego statusu kobiet i mężczyzn, Elżbieta Radziszewska, w wywiadzie udzielonym Gościowi niedzielnemu stwierdziła, że szkoły wyznaniowe mają prawo odmówić zatrudnienia nauczycielce deklarującej swoje preferencje homoseksualne. Wypowiedzią dotknięte poczuły się środowiska homoseksualne, w mediach zaś wezbrała burza. Rzekome ofiary stanowiska p. minister dopatrzyły się w niej dyskryminacji ze względu na preferencje seksualne, domagając się natychmiastowej dymisji pani minister.
       Anna Laszuk z radia TOK FM w rozmowie ze znaną aktywistką ruchu feministycznego,  prof. Magdaleną Środą uważa, że zachowanie pani minister, ale także posłów Jarosława Gowina i Stefana Niesiołowskiego, którzy stanęli po jej stronie, jest nie tylko karygodne z obyczajowego i moralnego punktu widzenia, lecz także, a może nawet przede wszystkim, z powodów legalnych. Zdaniem obu pań, minister Radziszewska naruszyła prawo pracy, które zakazuje dyskryminowania przy zatrudnieniu m.in. z powodów czyichś preferencji seksualnych  

         To, że prawo pracy zakazuje dyskryminacji świadczy źle tylko o tym prawie, które jest niesprawiedliwe i sprzeczne z konstytucją. Prawo to zakazuje swobody zawierania umów, podnosi koszty pracy, konfliktuje pracodawcę z pracobiorcą, a przede wszystkim nie respektuje świętego prawa własności. Jest to twór wadliwy i sprzeczny z tradycją naszej cywilizacji, podobnie jak egalitaryzm, którego skutkiem jest absurdalny pomysł zrównania kobiet i mężczyzn, a w konsekwencji utworzenie stanowisko ministerialnego w tej kwestii. Ale niech tam będzie. Nie wolno dyskryminować – mówi prawo pracy – ze względu na czyjeś zapatrywania seksualne, i zgódźmy się z tym.

Miecz dwusieczny

      Kiedy prawo zakazuje dyskryminacji przy zatrudnianiu z powodu preferencji seksualnej nie znaczy wcale, że zabroniona jest wyłącznie dyskryminacja homoseksualistów. Ten zakaz jest dwusieczny. Jeśli homoseksualista uważa, że szkodliwa jest preferencja heteroseksualna, to także dopuszcza się dyskryminacji. By może pani Radziszewska uraziła lesbijki, ale domaganie się dymisji minister jest również formą dyskryminacji ze względu na to, że ona akurat woli heteroseksualizm. Co gorsza, motywem działania w stosunku do pani minister nie jest chęć naprawy szkody, lecz zwykła zemsta. Tymczasem prawo ma służyć sprawiedliwości, a nie mściwości.

Dyskryminacji a ignorancja

          Większość osób wypowiadających się na temat dyskryminacji, w tym panie, Laszuk i Środa, błędnie rozumie sens tego słowa. Dla nich dyskryminacja polega na odrzuceniu tego, co (kogo) one lubią i akceptacji tego, co (kogo) nie lubią. Tymczasem dyskryminacja to jest odrzuceniem lepszego i akceptacją gorszego. Gdyby okazało się, że nauczycielka o preferencjach lesbijskich nie została przyjęta do pracy mimo iż jest lepiej kwalifikowaną kandydatką od osoby heteroseksualnej, która zamiast niej została do pracy przyjęta, wówczas istotnie mielibyśmy do czynienia z dyskryminacją. Problem w tym, że nie wiemy, czy taka niesprawiedliwość miała miejsce. Wiemy natomiast, że w omawianym przypadku chodzi o  szkołę wyznaniową, katolicką, prywatną, w której kwalifikacje moralne i religijne stanowią część umiejętności kwalifikujących do pracy. Osoba deklarująca swój heteroseksualizm takich kwalifikacji nie spełnia, a przecież brak wiedzy czy kwalifikacji moralnych, religijnych w pracy nauczyciela szkoły wyznaniowej to całkiem legalnym i ważny powód odrzucenia kandydatki do pracy.

       Przyczyną odrzucenia kandydatury zadeklarowanej lesbijki – nauczycielki są wprawdzie jej preferencje seksualne, ale tylko dlatego, że głoszenie ich stoi w sprzeczności z curriculum szkoły wyznaniowej i nauką Kościoła, a te stanowią podstawową umiejętność w zawodzie nauczyciela szkoły wyznaniowej. Po to rodzice posyłają dzieci do szkoły katolickiej, żeby ich edukacja odbywała się w duchu religii katolickiej. To, że w szkołach żydowskich nie wiesza się krzyży, a w katolickich gwiazdy Dawida, ma takie samo podłoże. Takie rzeczy zdarzają się i nie ma to nic wspólnego z dyskryminacją, mimo iż dla aktywistów strony przeciwnej na dyskryminację może wyglądać.

        Gdyby owa nauczycielka była osobą heteroseksualną, jak prof. Środa, głoszącą jednak wyższość ateizmu nad życiem religijnym też nie zostałaby do pracy w szkole katolickiej przyjęta. Tak, jak nie został zatrudniony w firmie Chrysler pewien mój czarnoskóry znajomy, który na rozmowę kwalifikacyjną do Plymouth przyjechał ostentacyjnie w bmw, a na pytanie, czy woli samochody Chryslera czy bmw odpowiedział, że gdyby wolał, to by nie jeździł beemką. Jego kandydatura została odrzucona nie dlatego, że był czarny, lecz dlatego, że pracownik Chryslera nie może demonstrować preferencji dla jednego z rywali firmy, w której ma pracować. Byłaby to jawna antyreklama, na którą producent z Michigan nie może, czy wręcz nie chce sobie pozwolić.

       Każdy człowiek ma święte prawo sprzeciwiać się i unikać tego, co mu nie służy bądź  szkodzi. Nazywa się ono prawem do życia.

Jan M Fijor

www.fijor.com

Udostępnij mądry artykuł!

Komentarze

  1. Stanisław pisze:

    Nareszcie jakiś porządny i mądry tekst.
    Zgadzam się z Janem w 100% .
    Gonić pedałów !
    Gonić !!!

  2. Jan M Fijor pisze:

    Stasiu, ja nie chce pedalow gonic, ani tym bardziej lesbijki.
    Niech żyją jak lubią, ale niech też dadzą żyć innym, tak jak ci inni lubią.

    Pozdrawiam

  3. Stanisław pisze:

    Ty może nie chcesz, ale ja chcę.
    Nie możesz mnie dyskryminować w dyskryminowaniu pedałów i części lezbijek.
    Ja te brzydsze jak Szczuka, Środa czy Senyszyn bym pogonił, a te ładniejsze zostawił. Może się nawrócą ……
    Mówię Ci Jasiu gonić pedałów ! Gonić …!!!!

  4. Apfelbaum pisze:

    Bardzo fajny przykład z panią prof. Środą. Jest to osoba na pewno kompetentna, by prowadzić lekcje polskiego podobnie jak pani Szczuka, czy pani prof. Janion, ale obecność, którejkolwiek z pań feministek na pewno spotkałoby się z protestem rodziców. Właśnie rodzice powinni mieć możliwość wydalić ze szkoły każdego nauczyciele niezależnie od tego jaki jest powód. Może być według mnie to głupi powód, ale rodzice są odpowiedzialni za środowisko w którym kształtują się ich dzieci. Jestem przekonany, że powinno być prawo do zakładania szkół feministycznych w których nie będzie mogła zatrudnić się zakonnica, baptysta, katolik, czy nawet ksiądz, albo wręcz biskup, patriarcha, lub papież.

    Ciekawe, że w telewizji część feministek wprost mówi, że pani Radziszewska.

    Dziwi mnie, że „Wprost” i inne media twierdzą, że jawnie praktykująca lesbijstwo lesbijka może być katoliczką mimo iż biskupi twierdzą inaczej.

    Jedyny jasnogrodzianin Zoll się wyłamał => http://www.tvn24.pl/1,1674836,druk.html

  5. nd pisze:

    Panie Stanisławie, wymienione przez Pana postaci nawet nie są „lesbijkami”. Żadnej z nich nie chodzi też o „prawa gejów” itd. Chodzi tylko o niszczenie tego, co zostało z naszej cywilizacji.

    Proponuję wszystkim posłuchać bredni, jakie wygaduje czarny pedał (sam siebie tak określa) Krystian L.
    ‚Oni’ chcą „projektować społeczeństwo”. Kogoś mi to przypomina..

    Pozdrawiam

  6. Jakey pisze:

    blad znalazlem:
    Osoba deklarująca swój heteroseksualizm takich kwalifikacji nie spełnia, a przecież brak wiedzy czy kwalifikacji moralnych, religijnych w pracy nauczyciela szkoły wyznaniowej to całkiem legalnym i ważny powód odrzucenia kandydatki do pracy.

    chyba powinno byc homoseksualizm?

  7. Jan M Fijor pisze:

    Jakey, dziękuję, ma być rzecz jasna homoseksualizm.

    pozdrawiam

  8. Stanislaw pisze:

    nd
    Wiem ,ze nie są lezbijkami ale wyglądają jak one.
    Przy takiej urodzie i rozumie jest duża szansa , ze nimi zostaną.
    A może one są ukrytymi lezbijkami…?
    Tak. Na pewno takimi są .
    Zresztą to widać.

    Lezbijki z odcieniem pedała, czyli babo chłopy.

  9. Bercik pisze:

    Wystarczy jakikolwiek pornos z nimi zobaczyć, żeby obśmiać to na zawsze. Standardowy scenariusz to jest taki, że jedna z tych lesbijek zakłada na siebie taki pas z wibratorem, że niby jest facetem i… grzeje drugą. Jak to ma być dowód miłości za który ma jeszcze przysługiwać adopcja dzieci to…

  10. Czytelnik pisze:

    Panie Janie! Mam pytanie trochę obok tematu. A mianowicie czy jest możliwe ,abym kiedyś mogł udając się do księgarni typu EMPIK lub takiej fizycznej w lokalu przejrzeć książki z Pana wydawnictwa ? Pytam ponieważ trochę irytuje mnie sytuacja ,gdzie tylko wirtualnie mogę przejrzeć dostępne pozycje i muszę czekać kilka dni na zamówione pozycje (to mało,ale jednak…). Okazuje się że jestem typem człowieka ,który nie przepada za zakupami w ,,wirtualu” i zdecydowanie więcej kupuję wtedy ,gdy towar mogę poczuć w rękach, obejrzeć z każdej strony, przeczytać może 2-3 strony. Myślę ,że dużo jest również innych ludzi ,którzy mają podobne przyzwyczajenia, a ponieważ niezwykle cenię niemal wszystkie pozycje wydawane przez Pana, chciałbym kiedyś wybrać się do np w/w empiku ,dojść do pułeczki Fijor Publishing ,wybrać 3 pozycje ,poczytać kilka minut na sofie, i kupić z tego dwie. A wszystko w nie więcej niż 2-3 godziny. Czy jest szansa ,że kiedyś taka wizja się zmaterializuje ?

    Pozdrawiam i życzę zdrowia!

  11. Jan M Fijor pisze:

    Od roku staramy się wrócić na połki Empiku, wierzę że w końcu się uda. Nasze książki są we wszystkich większych sieciach np. Olesiejuka Matras, księgarnie naukowe etc. Można je tam kupić, tam sprzedajemy gros naszych tytułów, Tak że pańska wizja już działa.
    Pozdrawiam
    jmf
    ps. może napisze pan do Empiku, żeby nas szybciej przyjęli.

  12. koma pisze:

    Panie Stanisławie….
    Mam wrażenie, że chodzi Pan śmierdzący i niechlujny, żeby tylko ktoś nie pomyślał, że jest Pan homoseksualistą.

  13. Stanislaw pisze:

    kabinujcie , koma, kombinujcie….., tylko podciągnijcie stryngi pod brodę bo wam na kolana spadają….

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *