Lincz na rektorze

chat-dymki
2

Fragment rozmowy z prof. Tadeuszem Hucińskim, b. rektorem Akademii Wychowania Fizycznego i Sportu w Gdańsku Oliwie, odwołanym w obliczu skandalu, który odbił się szerokim echem na Wybrzeżu.  

– Jakby pan skomentował to całe zamieszanie wokół odwołania pana ze stanowiska rektora?
– Naruszyłem interesy pewnej grupy tak mocno, że spowodowało to szereg bezprecedensowych ataków na reprezentowany przeze mnie urząd, moją osobę, moje osiągnięcia i moich najbliższych współpracowników.

 Wyreżyserowano szereg spektakularnych akcji  aby wykazać brak akceptacji środowiska do kierowania przeze mnie uczelnią. Już w jej trakcie pierwszej konferencji naukowo-dydaktycznej wyszło, że szereg osób nie ma wystarczających kompetencji do zrealizowania strategii, którą zaproponowałem. Do tego część osób nie wierzyła w jej powodzenie albo zwyczajnie zdawała sobie sprawę, że nagle spadnie na nich i ich pracowników nawał pracy i wyrzeczeń. (…) Aby wdrożyć ten plan zainwestowałem w profesorów, dając im podwyżki, by móc egzekwować lepszą i cięższą pracę (z 4,5 tys. zł na 6 tys., a dwóm największym autorytetom nawet 12-14 tys. zł). Chciałem, aby naukowcy skupiali się na jednej pracy naukowej na rzecz uczelni. Zamierzałem skończyć z sytuacją, w której profesorowie byli zatrudniani na trzech etatach w 2 – 3 uczelniach. (…) Od dwóch lat ministerstwo odrzucało wszystkie granty naukowe.

– W ostatnich latach ranga i prestiż AWFiS obniżyła się…
– Gdy obejmowałem rektorat akademia znajdowała się w czwartej grupie naukowej. Druga powoduje, że akademia byłaby finansowana naukowo. Zacząłem inwestować w laboratoria, wyrabiać kontakty ze związkami sportowymi  – podpisałem z sześcioma z nich umowy diagnostyczno – naukowe. Przygotowałem także cztery projekty unijne (jako uczelnia z 4 tys. studentów mogliśmy zrealizować tylko cztery takie programy). Zaproponowałem dyrektora, który świetnie to realizował. Ale 28 października br.  zwolniono go razem z innymi 17 pracownikami. Te osoby napisały już 8 pozwów do sądu pracy w Gdańsku. Sam zwolniłem wciągu 2 lat 6 osób w tym dwóch z podejrzeniami, które wskazało CBA. (…) Kolejnym ważnym punktem były prace nad programem z olimpizmu. W Polsce nie ma z niego kształcenia. Wszedłem we współpracę z najlepszym ośrodkiem w Europie, który zajmuje się tą tematyką – Narodowym Uniwersytetem w Kijowie.

– Czy podwyżki, które pan wprowadził miały konsekwencje finansowe dla płynności uczelni?
– Nie. (…) Rozpocząłem od zmian umów dzierżawy gruntów. CBA sprawdziło, że pozyskałem dodatkowo do budżetu uczelni 1,3 mln zł z dzierżaw (do tego dwie kaucje po 300 tys. zł) Skończyłem z praktyką finansowania przez uczelnię na rzecz dzierżawców opłat za media. Zatem 2 mln zł równoważyły te podwyżkę. Ale przez zmianę warunków dzierżaw naruszyłem interesy mocnej grupy. Po tym ruchu zacząłem być źle postrzegany.

– Kto wchodził skład tej grupy interesów?
– To jest m. in. przedmiotem śledztwa prowadzonego przez CBA.

Gdy we wrześniu 2008 r. obejmowałempan funkcję rektora, brakowało 2,9 mln zł przy zaksięgowanym zysku 1,3 mln zł. Już 2006-2007 r. był to poziom 2,6 mln zł. Nie zagrażało to jednak płynności akademii, której budżet wynosi ok. 36 mln zł. (…) Obecne władze mają  ok. 2 mln zł strat tylko z tego powodu, że odpowiednia liczba studentów nie wybrała naszej uczelni.

– Zarzuca się, że zatrudniał pan kadrę naukową bez konsultacji z senatem uczelni…
– Nie musiałem mieć takiej zgody. Byłem z nim skonfliktowany. (…) Wiedziałem, że senat i tak nie zaakceptuje moich kandydatur więc zrezygnowałem z konsultacji. Chodziło m. in. o prof. W. Zaporożonowa i dr. R. Bakę, których zaangażowałem później do przygotowywanego centrum olimpizmu.

– Co takiego się stało, że pana zwolennicy odwrócili się?
– Gdy zacząłem zmieniać strukturę uczelni przez zwolnienie m.in.kanclerza, zatrudnianie zaufanych osób – zwolennicy zaczęli się odwracać. Nie podobało się, że chcę zlikwidować „dobre życie na uczelni”. W akcji przeciwko mnie uruchomiono struktury polityczne nie tylko na poziomie wojewódzkim, ale i ministerialnym. Minister Barbara Kudrycka w swojej koncepcji uczelni chciała wprowadzać dyrektorów i menadżerów – nową jakość zarządzania… Ale ni stąd ni zowąd zaczęła wspierać moich przeciwników. (…) Pod przykrywką „Solidarności” jej szef też walczył ze mną. Wcześniej nie wykonywał powierzanych mu obowiązków. Byłem z nim w konflikcie – przyznaję.

– Z intratnych akademickich stanowisk usuwał pan osoby, które dotychczas mogły czuć się dość pewnie…
– Zwolniłem szefa Międzynardowego Centrum Żeglarstwa, na które skierowałem szefa misji olimpijskiej w Atenach – Kajetana Bronieckiego. Efekt jego pracy to dochód prawie trzykrotnie większy niż jego poprzednika. Osoby, które  mnie zwalczały zaczęły upubliczniać na zamówienie fakty, które godziły w moje dobre imię. 16 – 17 wniosków wpłynęło do p. minister. Żaden z nich nie został wykorzystany do zwolnienia mnie, bo żadna z kontroli nie potwierdziła tych argumentów.  Miałem pięć kontroli ministerialnych i dwie wojewódzkie. Nie wykazały uchybień prawa, ale psuły atmosferę na uczelni i wokół mojej osoby. Także cztery zawiadomienia do prokuratury nie były skuteczne. Do odwołania zawsze brakowało 11 głosów. Ale coraz więcej z moich współpracowników zwalniano. Napisałem skargę na działalność pani minister do Premiera Tuska. Miałem obietnicę Przewodniczącej Krajowej Rady Rektorów prof. Chałacińskiej-Macugow powołania komisji która wysłucha strony i wyda opinię. Ale pani minister Kudrycka nie przyjęła 19 profesorów i około 50 pracowników którzy napisali w mojej obronie apel ani prof. Macugow, ani Rada Główna Szkolnictwa Wyższego, ani minister Julia Pitera nie podjęli działań w celu poznania stanowiska stron. Odwołanie mnie przez minister nie uwzględniło wyników kontroli i wszelkich wyjaśnień osób związanych ze mną i mnie – bez zachowania odpowiedniej procedury. To polityczny lincz!

– Zarzuca się, że pana praca magisterska z 1975 r. jest plagiatem. Wszyscy chcą ją porównać z pracą  Anny Szczepańskiej. Nie wydaje się panu dziwne, że ta praca według dr Magdaleny Ochwat zaginęła?
– Udałem się aż do Katowic chcąc uzyskać tę pracę i z ciekawości porównać nie znalazłem jej ani w archiwum Akademii Wychowania Fizycznego ani Uniwersytetu Śląskiego. Po prostu, jej nie ma! Ona musi być, a jej nie ma! Zatem, kto próbuje wytwarzać kolejne fakty medialne?

– W swoim oświadczeniu bronił się pan oskarżając Annę Szczepańską i Janusza Czerwińskiego o współpracę z tajnymi służbami PRL. Dlaczego?
– Naruszyłem interesy pewnej grupy usuwając patologiczne struktury. Walczono ze mną m. in. grzebiąc w moim życiorysie. (….) Środowisko akademickie w Polsce nie zostało zlustrowane. Pewne dawne i wciąż mocne powiązania dalej funkcjonują. Dzięki IPN mamy większą wiedzę na ten temat, która nie jest eksponowana medialnie. (…) Prof. Czerwiński zwalnia się z uczelni, gdy podejmuje się działania lustracyjne i powraca do niej, gdy Trybunał Stanu orzeka o nieprzeprowadzaniu lustracji na uczelniach. Gdy otrzymałem Krzyż Kawalerski z rąk prezydenta, kancelaria prezydenta przeprowadziła weryfikację życiorysów i w efekcie odznaczeniami uhonorowano tylko ok. 20 osób (na ok. 1000 wniosków – przyp.red). Moi przeciwnicy nie wytrzymali, gdy uroczyście powiesiłem krzyż w swoim gabinecie i na sali senatu.

Prof. Tadeusz Huciński (ur. w 1949 r.)
Jako trener koszykówki zajął III miejsce w Mistrzostwach Świata w 1993 r. oraz wicemistrz Europy z 1981 r. jako drugi trener.  W 1996 r. – Mistrzostwo Polski z Lotosem Gdynia. 5 lat trener Polpharmy Starogard Gd. Napisał 21 książek na temat teorii i praktyki sportu oraz 100 artykułów naukowo – dydaktycznych. Przygotowuje książkę o mechanizmach, które zadziałały podczas odwołania go z funkcji rektora.

Źródło:  Dziennik Pomorza

Udostępnij mądry artykuł!

Komentarze

  1. Mariusz Wiącek pisze:

    To jest tylko dowód na to że nie uczelnie nie powinny być państwowe.

  2. Marek pisze:

    Zgadza się, niestety ‚państwowość’ -> nijakość, niczyjość, korupcja, złodziejstwo. Piszę to jako absolwent państwowej uczelni (technicznej). BTW pamiętacie takie cudo TechnoService ? to był przekręt 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *