Nie karmić zwierząt!

chat-dymki
6

      Podglądanie i naśladowanie zachowania zwierząt – wbrew niektórym sądom obiegowym, że zwierzę to nie człowiek  – może niekiedy przysłużyć się ludziom. I odwrotnie…

        Przez niemal cały powojenny okres, większość tatrzańskich niedźwiedzi chętniej przebywała po słowackiej stronie Tatr. Ostatnio jednak (niektórzy sądzą, że pod wpływem Scheongen) zmieniły obyczaje i częściej pojawiają się po stronie polskiej.

Wiążą się z tym radosne spotkania z sympatycznymi misiami, częściej jednak kłopoty, których przyczyną jest niewłaściwe zachowanie się turystów na górskich perciach i przełęczach. Chodzi głównie o porzucane na skraju turystycznych szlaków torby z resztkami jedzenia.  Niedźwiedź, który choć raz natrafi na taką żywność traci instynkt i przestaje szukać pożywienia sam, licząc na to, że znowu łatwo znajdzie gdzieś torbę z resztkami żarcia. Nie jest dla nikogo tajemnicą, że ten rodzaj zdobywania pokarmu jest dla niedźwiedzia znacznie mniej kłopotliwy niż tradycyjny wypas czy polowanie.

        Zmiana nawyków żywieniowych zwierząt wiążąca się z takim mimowolnym dokarmianiem niedźwiadków zagraża nie tylko ich bezpieczeństwu, zagrożeni są także turyści. W rezultacie tego mimowolnego procesu, niedźwiadki stały się leniwe i coraz częściej schodzą do schronisk, czy pobliskich domostw, gdzie penetrują pojemniki na śmieci, sięgając niekiedy do spiżarek a nawet lodówek. Próby odpędzenia ich spotkały się z aktami agresji. Zwierzęta pozbawione swych naturalnych odruchów zaczęły traktować napotkanych ludzi, jako jedyne źródło pokarmu, domagając się go niekiedy dość natarczywie, włącznie z użyciem łap i kłów. Jedynym wyjściem pozostała interwencja strażników tatrzańskiego parku.

       Aby przywrócić zwierzęciu tradycyjne instynkty, od kilku lat stosuje się w Tatrach odstraszanie przy użyciu tzw. elektrycznych pastuchów, którymi okala się schroniska, a ostatnio także częściej uczęszczane szlaki górskie. Metoda ta służy nie tylko ochronie bezpieczeństwa ludzi, ale przede wszystkim przywróceniu „misiom” instynktu zdobywania żywności. Porażone prądem zwierzę zaczyna rozumieć, że nie tędy droga. Wystarcza niekiedy jeden czy dwa kontakty z pastuchem pod napięciem, by przywrócić im naturalny instynkt, by powróciły na do natury. W przypadku osobników bardziej agresywnych, gdy porażenie prądem nie skutkuje, jedynym skutecznym sposobem są niestety strzelby na naboje gumowe. Rana od gumowej kuli nie jest groźna, jednakże na tyle bolesna, że potrafi przywrócić zwierzęciu jego instynktowną pamięć zdobywania pokarmu. Trafione gumową kulą niedźwiadki wracają do swych tradycyjnych sposobów zdobywania pożywienia: zaczynają się paść, same poszukiwać padliny, a także coraz częściej nawet polować.

        Strażnicy Tatrzańskiego Parku Narodowego zastanawiają się, czy przypadkiem doświadczenie z niedźwiedziami z Tatr nie powinny zostać przeniesione także na niziny, i także na ludzi. Zwłaszcza na tych osobników, którzy przyzwyczaili się do tego, że żywność dostarczana jest bez ich wysiłku przez pomoc społeczną czy inne instytucje socjalne. Mają nadzieję, że w ten sposób przywróciliby ofiarom dokarmiania instynkt tradycyjnego sposobu zdobywania pożywienia, czyli „nabywania go na drodze kupna” za pieniądze zarobione własną pracą.

(jmf)

Udostępnij mądry artykuł!

Komentarze

  1. Jan M Fijor pisze:

    Podobno system blokuje wpisy. To jest tylko test.
    pozdr

  2. Jan M Fijor pisze:

    Mieszkam w gminie Pisz miasto 20 tys osob ,gmina 27 tys (wliczajac w to miasto). Wydatki budzetu gminy wynosza 93 mln. Z tego bezprosrednio 20mln idzie dla dla urzednikow (pozycja w budzecie administracja publiczna i -urzedy gmin). Ciekawym tez jest fakt, ze 15mln zl idzie na pomoc spoleczna. Nie wiem ile z tego jest rozdawane ludziom a jaka czesc przejadaja pracownicy socjalni.
    Gdy zsumujemy te pozycje to wychodzi ,ze ponad 30% procent pieniedzy gminy zagarniaja urzednicy oraz darmozjady. Nie wliczam tutaj szkol i innych jednostek podleglych gminie.
    Ciekawy tez jest urzad pracy w moim miescie .Jak dobrze policzymy pracuje tam caly tabun ludzi. Kilkadziesiat napewno jak nie setka.
    Ofert pracy kilka. Pracownicy urzedu zajmuja sie tylko przekladaniem dokumentow z kupki na kupke.Chociaz urzad chyba juz podlega pod powiat.
    A teraz hit.
    Gmina pozyska z Uni Europejskiej 50 mln zlotych na szybki światlowodowy internet dla części mieszkancow!!! . Jest to najwieksza gmina w Polsce. Położona wsrod lasow puszczy piskiej. I do tych malych wiosek(klikaset mieszkancow w jednej to max) trafi super szybki swiatlowodowy internet. Plus zostanie postawionych 9 masztow telekomunikacyjnych i ludzie dostana darmowe!! laptopy. Projektem objetych ma byc ok 800 rodzin .Wiec internet i darmowe laptopy dostana nie wszyscy mieszkancy gminy. Pewni ci najbiedniejsi też Internet ten bedzie limitowany; albo czasowo,. Np tylko godzine dziennie, albo czesc stron bedzie poblokowanych np komunikaotory gg, Youtube. itp.Internet ten bedzie przeznaczony do wyzszych celow np szukanie pracy czy edukacja Sadze, ze firmy oferujace już dzisiaj internet bezprzewodowy na terenie gminy mysla , ze uda im sie wykorzystac infrastrukture unijną (swiatlowody itp) albo jeszcze w trakcje trwania tej unijnej akcji (akcja darmowy internet i laptopy), ktora ma potrwac jakis czas 2-3 lata, albo zaraz po niej. Po tym okresie zostanie juz infrastuktura którą bedzie można puszczać normalny platny internet.
    Co o tym sadzicie? Dla mnie to jest szalony pomysl i wywalenie pieniedzy w bloto. 50 mln na internet do malutkich wiosek polozonych w lasach i w polach ? Wiecej o tym szalonym projekcie mozecie przeczytac tutaj

    http://fakty.piszanin.pl/1559/dostalismy-45-milionow-na-internet/

    Jeszcze jedna kwestia. W Piszu byla firma Holzwerk. Upadla. Hale po zakladzie Holzwerk wydzierzawila od gminy firma Telmex z Bialegostoku.
    Firma Telmex zadeklarowala ,ze bedzie kontynuowala dzialalnosc Holzwerku pod warukiem, że powiat Pisz jej omoze. Dostala od powiatu 2 mln zlotych. W zamian za to zatrudni 160 pracownikow a dodatkowych 90 zatrudni placac juz im za swoje pieniedza. Dla mnie jest to kuriozalna dezycyzja. Lepiej by bylo rozdzielic te 2 mln zlotych na te 160 osob i niech przez rok siedza w domu. Po co maja pracowac dla firmy telmex i wykonywac prace na ktora nie ma zadnego zapotrzebowania na rynku. Rownie dobrze mogliby przesypywac w żwirowni kupe piachu jedna na druga i zpowrotem. Dla firmy Telmex jest to jednak malo. Firma Telmex tym razem szantazuje gmine ,ze jak gmina nie sprzeda im 4 ha gruntu po preferynycjych warunkach to oni uciekna i zainwestuja w powiecie elckim. Nie dość że wyciagneli 2 mln i maja darmowych pracownikow to jeszcze im sie ziemi zachciewa. Pewnie by chcieli dostac ją za darmo. A jak sie juz publiczne finansowanie skonczy po cichutku sprzedadza teren zadowalajac sie ciekawa sumka.
    http://pisz.wm.pl/6649,160-bylych-pracownikow-Holzwerku-dostanie-prace.html
    http://pisz.wm.pl/23419,Jesli-Telmex-nie-zainwestuje-w-Piszu-ponad-300-osob-moze-stracic-prace.html
    To takie moje male reflekcje pisane z Pisza . Urzednicy bawią się, piją i wydaja lekka reka pieniadze ludzi. A co 4 lata male roszady przy korycie. Niedawno wyszlo na jaw, że obecni wlodarze kupowali głosy wyborców po 10 zl. No tak jak chce sie byc wybranym i 4 lata pohulac za czyjes to trzeba zainwestować.

    Radek Olszak

  3. Andrzej pisze:

    My nie chcemy wiele…

    … Chcemy tylko wypisać się z ZUSu!!!

    Chcemy doprowadzić do zniesienia przymusu „oszczędzania” w ZUSie czy jakiejkolwiek innej instytucji.

    Chcemy mieć po prostu wolny wybór!

    W jaki sposób chcemy do tego doprowadzić?- Cywilizowany, to znaczy z zachowaniem praw nabytych tych osób, które wpłaciły do ZUSu jakiekolwiek składki.

    Kiedy?- Jeśli będzie nas milion, zaczną nas zauważać- Gdy będzie nas 7 milionów, zupełnie legalnie, bez wyszukiwania luk w prawie, wypiszemy się z ZUSu.

    Jeśli nie chcesz być do końca życia niewolnikiem tego tyrańskiego systemu, który za ciebie decyduje o tym, w jaki sposób masz oszczędzać na starość, przyłącz się do nas na http://www.EWPROST.pl i namów innych, aby również się przyłączyli.

  4. Jan M Fijor pisze:

    Co więćej, system tez kosztuje nas (budżet) ponad połowę środków. Podatki byłyby o połowę niższe (przynajmniej teoretycznie), gdyby ZUS-u nie było.
    Jak tu domagać się cywilizowanego traktowania nas w kwestii emeryttur, skoro ta władza w sposób haniebny utrzymuje taką kratję w samochodach. Nigdzie na świecie tego nie ma! Nigdzie! Skandal!

    Pozdrawiam

  5. Piotr pisze:

    Panie Janku, widzę, że w Piszu jeszcze gorzej niż u mnie. U mnie przynajmniej jest jakaś opozycja i tak się zaciekle zwalczają, że każda decyzja błędna czy też nie jest zaraz wyciągana na forum publiczne. Za takie bezmyślne marnotrawstwo pieniędzy publicznych cała władza w Piszu powinna się zmienić! Kiedy wreszcie do ludzi dotrze, że praca sama w sobie ma tylko sens jeżeli jest uzasadniona ekonomicznie. Jeżeli robimy coś co ktoś inny potrzebuje i jest w stanie zapłacić dobrowolnie za nasze usługi czy też produkty. Ja to przez miesiąc będę odchorowywać te wybory zanim zapomnę jakie głupoty wygadują kandydaci do koryta. Pozdrawiam

  6. Jan M Fijor pisze:

    Ideałem jest sytucja, gdy wszyscy politykom dokuczają i ich życie nie jest łatwe. W Piszu jest widać łatwe i dlategio robią głupstwa. Większość polityków świata zachodniego ma łatwe życie, ale to się niedługo skończy, Ten kryzys to nie przelewki. Ludzie upomną się o swoje pieniądze wydane na bezsensowne internety, meneli, na luksusy, podróże i wiele innych zabawa za pieniądze ciężko pracujących. To nie proroctwo, taka jest kolej rzeczy.

    pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *