Unikalna szkoła biznesu

chat-dymki
3

Warszawska Wyższa Szkoła Handlu i Prawa im. R. Lazarskiego uruchomiła  właśnie unikalne w skali kraju studia podyplomowe, MBA Przedsiębiorczość. Ich założycielami są: Kamil Cebulski oraz Jan M Fijor. Unikalność tej wyjątkowej szkoły biznesu polega na tym, że nauczycielami są w niej ludzie, którzy odnieśli sukces we własnym interesie. Sąwśród nich przedsiębiorcy polscy, a także z USA i UE.

Co to jest przedsiębiorczość?

To z grubsza biorąc, umiejętność rozpoznawania niedoskonałych sytuacji gospodarczy, naprawiania ich i zarabiania na tym pieniędzy. To pewna forma inteligencji, która nie tylko pozwala kojarzyć z pozoru odlegle od siebie zjawiska, ale przede wszystkim pozwala na skuteczne wykorzystanie tych skojarzeń do działań gospodarczych. Te działania to zaspokajanie ludzkich potrzeb.

Wszyscy lekarze wiedzą, że polska służba zdrowia działa wadliwie, niektórzy z nich wiedzą, że jest to wywołane monopolem państwa, a jedynie nieliczni dostrzegli w tym okazję do tworzenia prywatnych placówek medycznych. Podatki rosną, trzeba w związku z tym ciężej pracować, mniej mamy wolnego czasu, spieszy nam się – w odpowiedzi przedsiębiorcy wymyślili fast foody. Praca zawodowa kobiet zmobilizowała innych do stworzenia kuchenek mikrofalowych i gotowe posiłków. Przykłady można mnożyć. Wszystko co produkujemy wywodzi się z przedsiębiorczości.

Czy można się przedsiębiorczości nauczyć?

Można, ale bardzo trudno. Dobrze więc założyć, że przedsiębiorcą trzeba się urodzić. Istnieją nawet „statystyki” dowodzące, że ludzi przedsiębiorczych jest w społeczeństwie ok. 1 procenta, jeden na 100 osób. W krajach przedsiębiorczych, a do takich należy Argentyna, Stany zjednoczone i…Polska, jest ich dwukrotnie więcej. Nie popełnimy błędu jeśli przyjmiemy, że statystycznie mamy w Polsce ok. 750 tys. takich osób. To są wszyscy ci, których rozpiera energia, mają parcie na sukces, którzy wolą własną działalność gospodarczą i pracę na swoim, niż bycie pracownikiem najemnym i słuchanie rozkazów innych. To ludzie myślący w sposób niezależny, kreatywni, pracowici i odważni, niekiedy na granicy hazardu.  To oni mobilizują gospodarkę, tworzą miejsca pracy i prosperitę narodu. Polscy przedsiębiorcy wytwarzają 75 procent produktu narodowego. To potęga. 

Skąd się wzięli?

Zasadniczo urodzili się tacy. Pochodzą z rodzin, w których przynajmniej jedno z rodziców było zaradne i gospodarne, uczyli się od nich, część odkrywała swoje talenty przedsiębiorcze zmagając się z trudnościami życiowymi, niektórzy dzięki trudnościom przedsiębiorczości się nauczyli.  A mimo to, tylko jedna firma na 7 (ok. 14 proc.) jest w stanie przetrwać dłużej niż rok, zaś jedna na 20 ma szansę dożyć pięciu lat. Spośród tych, które przeżyły 5 lat, prawie 40 procent wegetuje, opierając się na ciężkiej pracy właściciela, a połowa pozostałych zarabia na poziomie średniej krajowej dla pracowników najemnych. Tylko ok. 10 procent wszystkich firma rozwija się dynamicznie. Dlaczego tak niewiele? Czyżby pośród osób, które odważyły się na własny biznes brakowało przedsiębiorców? Niekiedy brakuje, ale głównym mankamentem tych nietrafionych przedsięwzięć jest brak…umiejętności, czyli wiedzy. Przedsiębiorczości nie można się nauczyć, ale sam wrodzony talent nie wystarczy. Potrzebna jest unikalna wiedza o tym, w jaki sposób rozpoznać daną sytuację, jak ją spożytkować, jak konkurować z innymi przedsiębiorcami, a przede wszystkim radzić sobie z tymi, którzy przedsiębiorczy nie są, ale nas potrzebują.  Takich umiejętności nie można nauczyć się z książek. To jest wiedza tajemna, tworzona samemu a częściej, przekazywana przez innych przedsiębiorców.

Nie łatwo ją zdobyć

Ci ostatni nie mają jednak czasu na wystąpienia medialne, pisanie książek, czy prowadzenie seminariów. Oni są zapracowani, zajęci tworzeniem rozwiązań unikalnych, rozwiązywaniem problemów biznesowych, przed którymi w normalnym życiu rzadko kiedy stajemy. Świadomi tej luki postanowiliśmy stworzyć szkołę biznesu, studia dla przedsiębiorców, dzięki którym będą mieli okazję spotkać się z ludźmi jak oni, tyle że bardziej doświadczonymi, może trochę lepiej wykształconymi, lepiej przygotowanymi, którzy mieli już okazję zetknąć się z sytuacjami, przed którymi – prędzej czy później – stanie kiedyś każdy inny biznesmen, przedsiębiorca.

Unikalna szkoła

        Dlatego wszystkich tych, którzy mają ambicje, chcą żyć godnie i niezależnie, ale czują że czegoś im jeszcze brakuje zapraszamy na studia podyplomowe ASBIRO Przedsiębiorczość (www.asbiro.pl). Jest to wyjątkowa szkoła biznesu, drugiej takiej w Polsce -a może nawet w Europie – nie ma, tutaj wykładają wyłącznie przedsiębiorcy. O unikalności takiej formy nauczania biznesu świadczy chociaży to, że podobna do ASBIRO szkoła przy Harwardzie czy na Northwestern University (Kellog Business School) liczy sobie za semestr 120-130 tys. dol. od osoby.  Bycie praktykiem to główne kryterium uczestnictwa w kadrze nauczającej. To, że nasz wykładowca posiada tytuł doktorski czy profesorski, u nas jeszcze nie wystarcza. Musi być ponadto praktykiem biznesu. Człowiek, który nigdy nie wypełnił deklaracji VAT, nie przyjął do pracy pracownika, a co najważniejsze, nie wziął osobistej odpowiedzialności materialnej i moralnej za to co robi, nie jest w stanie nauczyć przedsiębiorcy przedsiębiorczości i zasad prowadzenia interesu. Strach przed stratą, chęć osiągnięcia sukcesu, a zwłaszcza pasja dokonania czegoś niezwykłego, pożytecznego i to samemu, to są cechy, których większość ludzi nie mających doświadczeń przedsiębiorczych nie rozumie, a bez których nie ma sukcesu gospodarczego i cywilizacyjnego.

Jan M Fijor

P.S.    Nie bez znaczenia jest fakt, że wykładowcy mba ASBIRO Przedsiębiorczość warci są już 2,7 mld złotych i ich wartość wciąć rośnie. Niewykluczone też, że za kilka lat, nasi obecni studenci wejdą w składy kadry tej unikalnej szkoły.

Udostępnij mądry artykuł!

Komentarze

  1. Tomek pisze:

    Planują Państwo otwarcie studiów licencjackich?
    Myśle że wtedy znalazło by się dużo chętnch.

  2. Jan M Fijor pisze:

    Tak, istnieje możliwość studiów na MB Przedsiębiorczość nawet bez ukończenia studiów pierwotnych (to znaczy bez posiadania tytułu), z tym że w takiej sytuacji absolwent nie otrzyma dyplomu uczelnianego, lecz zaświadczenie ukończenia nauki. Zresztą „papier’ nie jest celem tych studiów, lecz właśnie unikalna wiedza i doświadczenie.

    Ukłony

  3. Ka mil Przeorski pisze:

    Wedlug informacji z bloga Kamila CEbulskiego studia licencjackie maja startowac w nowym roku 2011/2012

    pozdrawiam Kamil

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *