Apel Fundacji FOR

chat-dymki
3

Rządowa propozycja zmian w systemie emerytalnym jest gorsza od kontynuacji reformy emerytalnej ze wszystkich zasadniczych punktów widzenia:

  • Szkodzi rozwojowi gospodarczemu Polski;
  • Obniża prawdopodobną wysokość emerytur;
  • Obniża bezpieczeństwo przyszłych emerytur;
  • Podrywa powagę państwa i prawa;
  • Jest zerwaniem swego rodzaju społecznego kontraktu;
  • Nasuwa wątpliwości, co do zgodności z konstytucją.

 

Nie da się uzasadnić propozycji rządowej jakąś nagłą koniecznością, typu kryzys gospodarczy. A jednocześnie istnieje szeroki repertuar kroków, które pozwalają na:

  • Przyspieszenie rozwoju gospodarczego Polski na krótszą i dłuższą metę;
  • Kontynuację reformy emerytalnej (co służy temu rozwojowi);
  • Obniżenie deficytu finansów publicznych.

 

Aby uratować reformę emerytalną i uniknąć przekroczenia przez dług publiczny progu 55% PKB wystarczy w najbliższych miesiącach przeprowadzić 7-8 dużych prywatyzacji. Nie są one czasochłonne ani skomplikowane. Zmniejszając sferę polityczno-personalnej interwencji, będą one służyć zarówno zdrowiu gospodarki jak i polityki.

Aby uratować reformę emerytalną na dłuższą metę trzeba wprowadzić szerzej zakrojone reformy, jakie wprowadziło już wiele krajów przed nami. Reformy te są i tak Polsce potrzebne, aby umacniać tempo naszego rozwoju, zmniejszać ryzyko kryzysu i mieć szanse na dochodzenie do poziomu życia Zachodu. Należy też – zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami rządu – zmienić przepisy nt. II filaru systemu emerytalnego, tak aby umożliwić ograniczenie jego kosztów i podniesienie efektywności.

Wzywamy rząd do uczciwej i rzeczowej debaty w kwestii reformy emerytalnej oraz do powstrzymania się od kroków, które zaszkodziłyby perspektywom rozwoju polskiej gospodarki, jakości demokratycznej polityki oraz zaufaniu obywateli do własnego państwa.

OD WYDAWCY. 

Wprawdzie przeciwnicy projektu rządowego minaturyzacji OFE również poruszają się w ramach istniejącego, naszym zdaniem błędnego paradygmatu mówiącego, że  niemożliwa jest prywatyzacja  istniejącego „bismarckowskiego” systemu emerytur (wedle zasady pay as you go), drukujemy Apel wychodząc z założenia, że – w przeciwieństwie do projektu rządowego – przeciwdziała on dalszej monopolizacji i nacjonalizacji polskiego systemu emerytur.

Naprawdę opowiadamy się za tym, żeby każdy Polak chcący posiadać konto emerytalne, gromadził na nim środki własne dobrowolnie, zarządzał ich alokacją wedle swego uznania, a także był właścicielem swego konta. Dla tych, którzy nie są w stanie zadbać o swoją starość sami, proponujemy ubezpieczenie „samarytańskie” w ZUS, oparte na podatku w wysokości 10 procent (wpłaty na konto emerytalne), tak jak to ma miejsce w Chile. 

Uważamy też, że nie można zmieniać zasad reformy, której horyzont czasowy wynosi 40-45 lat, co 10-11 lat.

Jan M Fijor

FIJORR PUBLISHING

Udostępnij mądry artykuł!

Komentarze

  1. Stanislaw pisze:

    Jakie to ma znaczenie ?
    Przecież , jak by rządził PiS to byłoby gorzej.
    Czyli jest lepiej, a będzie jeszcze lepiej.
    Ja się cieszę , że rządzą nasi, bo jak rządzą nasi to chcą naszego dobra.
    Nasi są najlepsi, bo są wybrani prze mądrzejszą część narodu.
    Niech żyją Nasi !
    Precz z Goździkową!
    Aha jeszcze jeden pomysł :
    Ludzi powyżej 65 roku- utylizować.
    Ludziom pomiędzy 15 a 60 latami , nie pozwalać wyjeżdżać za granicę Polski.
    Jakby ktoś się pytał , co i jak, …, to winny jest Kaczyński.

  2. OFE pisze:

    Bardzo dobry wpis. Oczywiście OFE to plusy i minusy, jednak cofanie się do sytuacji sprzed 1999 roku (bo zbliżamy się do długu publicznego na poziomie 55% PKB) jest bezsensowne.

    Czytałem wywiad z członkiem RPP Bratkowskim dla „Rz”. Stwierdził on tam wprost, że OFE powinniśmy traktować jako Fundusz Rezerwy Demograficznej, który pomoże Polsce za jakiś czas rozwiązać problemy emerytalne. Przypomnę tylko, że w FRD w 2009 r. było 12 mld zł i przez dwa lata obecny rząd wyczyścił rezerwę do zera.

    Takie opinie nie są odosobnione i będą z miesiąca na miesiąc coraz chętniej powtarzane przez polityków, a w szczególności przez kolejnych ministrów finansów.

  3. JM Fijor pisze:

    Właściwie co nas to obchodzi, że rząd przekroczył 55 procent PKB? Niech się oni martwią. może wtedy straciliby zdolność kredytową? Nas to ani grzeje, ani ziębi, bo i tak my za to wzystko płacimy. Natomiast przekroczenie progu 55 proc. pomogłoby wyczcyścić scenę polityczną ze św. Mikołajów.

    pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *