Dlaczego mężczyźni są szcześliwsi?

chat-dymki
12

 

Nazwisko mają zawsze to samo.

Garaż jest zawsze tylko do ich dyspozycji.

Ich plany weselne realizują się same.

Czekolada to dla nich normalna przekąska.

Nigdy nie zachodzą w ciążę

Mogą się kąpać w T-shircie.

Mogą się kąpać bez T-shirta.

Mechanik samochodowy mówi im zawsze prawdę.

Cały świat jest dla nich jednym wielkim pisuarem.

Nie zastanawiają, w którą stronę trzeba skręcić, jeśli ma się skręcić w prawo.

Za tę samą pracę, mają wyższą płacę.

Zmarszczki dodają im uroku.

O ile suknia ślubna kosztuje 10-15 tys. zł., o tyle smoking można pożyczyć za 200-300 zł za noc.

Nikt nigdy nie wpatruje się w ich piersi podczas rozmowy.

Mają wciąż ten sam nastrój.

Na rozmowę telefoniczną wystarcza im 30 sekund

Znają się na czołgach i armatach.

Na pięciodniowe wakacje zabierają ze sobą tylko jedną walizeczkę

Potrafią otworzyć każdy słoik

Nikt ich nie chwali za to, że zrobili co rozsądnie

Jeśli ktoś zapomni ich zaprosić na urodziny, nie przestaje być ich przyjacielem  

Za trzy pary majtek płacą 30 złotych

Wystarczą im, i to z nawiązką, trzy pary butów

Nie spada im nigdy ramiączko

Nie wiedzą co to zmięta odzież

Mają tę samą fryzurę i fryzjera przez pięć, a niekiedy nawet pięćdziesiąt lat

Golą tylko twarz i szyję, niekiedy też głowę 

Bawią się zabawkami całe życie

Jeden portfel, jedna para butów, jeden kolor cały rok

Mogą nosić szorty bez względu na wygląd i kształt swoich nóg

Do „zrobienia” paznokci wystarcza im scyzoryk

Mają wybór, jak chodzi o noszenie wąsów lub nienoszenie

Prezenty na Boże Narodzenie, dla 25 członków rodziny, kupują 24 grudnia i nie zabiera im to więcej niż pół godziny

P.S.

1. Mężczyzna zapłaci 20 złotych za coś, co kosztuje 10 zł, jeśli tylko tego potrzebuje. Kobieta zapłaci 10 zł za coś, co kosztuje 20 zł, pod warunkiem   że tego nie potrzebuje.

2. Mężczyzna w swoim podróżnym etui posiada pięć rzeczy: szczoteczkę do zębów, pastę do zębów, krem po golenia, golarkę i wodę kolońską. Kobieta w swoim etui ma zwykle 337 rzeczy, z których mężczyzna jest w stanie zidentyfikować i nazwać, góra, 20.

3. W każdej sprzeczce kobiet ma ostatnie zdanie. Cokolwiek mężczyzna powie po sprzeczce jest początkiem kolejnej kłótni.

4. Kobieta martwi się o przyszłość, dopóki nie wyjdzie za mąż. Mężczyzna martwi się o przyszłość, po tym, gdy się ożeni.

5. Kobieta wychodząc za mąż ma nadzieję, że mąż po ślubie zmieni się na lepsze. Ale on się nie zmienia. Mężczyzna żeniąc się ma nadzieję, że kobieta po ślubie nie zmieni się. Lecz niestety, ona się zmienia.

6. Mężczyzna budząc się rano wygląda tak, jak wtedy gdy kładł się spać. Wygląd kobiety po okresie snu ulega znacznemu pogorszeniu.

7. Kobieta o swoich dzieciach wie wszystko. Wie kiedy mają iść do dentysty, z kim romansują, kto jest ich przyjacielem, jaki kolor jest ich ulubionym, co lubią jeść, o czym marzą i śnią. Mężczyzna w najlepszym razie zna ich rok urodzenia i imiona.  

 Mężczyźni, to po prostu szczęśliwsi ludzie. Czyż można oczekiwać czegoś innego od tak prostych istot?                                                                                                                        (stare powiedzenie birmańskie)

Udostępnij mądry artykuł!

Komentarze

  1. Sławek S. pisze:

    Popłakałem się ze śmiechu – dziękuję 🙂

  2. Jan M Fijor pisze:

    I o to właśnie chodzi. czyli jesteśmy szczęśliwsi.

    pozdrawiam

  3. Stanislaw pisze:

    Patrząc na parady tzw. Równosci lub Miłości, dochodzę do wniosku, że najszczęściwsi są nie kobiety albo mżczyźnim, ale geje, daniej nazywani pedałami .. 🙂

  4. Stanislaw pisze:

    Sorry – mężczyźni

  5. Gonzo pisze:

    Ja się zesikałem ze śmiechu. Żona przeczytała, popatrzyła tylko znacząco i wzdechnęła.

  6. iza pisze:

    Prośba do pana Jana,może pokusiłby się pan o napisanie krótkiego artykułu na temat kredytów Polaków we frankach zaciąganych po kursie w granicach 2 zł??Jakie są pana prognozy,przemyślenia i rady dla osób którym zadlużenie wzrasta bardzo szybko?Czego można sie spodziewac po franku wraz z upadkiem strefy euro itd.?
    Pozdrawiam.

  7. Jan M Fijor pisze:

    Proszę słuchać http://www.kontestacja.com we środę o 21.00. Może pani odsłuchać audycję poźniej.

    pozdrawiam

  8. bartek pisze:

    Wysłuchałem audycji i trochę mnie zdziwiła niewiara pana Jana w to że kurs franka może rosnąć w nieskończoność. A jak złotówkę szlag trafi?

    Z drugiej strony po raz pierwszy usłyszałem o tym że banki mogą podnosić oprocentowanie w zależności od ‚stopy inflacji’. Czy tak naprawdę ludzie mają w umowach pozapisywane?

    pozdrawiam!

  9. Jan M. Fijor pisze:

    Kurs nie moze rosnać w nieskończoność, bo by uderzył w gospodarkę szwajcarską. A gdyby nawet, to mielibyśmy do czynienia z falą foreclosure.
    Mocny pieniadz to przeważnie deflacja, nastęouje spadek stopy procentowej, a spadek stopy to spadek ceny kredytu. Jeśli złptówka padnie, to przejdziemy na walutę rezerwową np. dolar, euro, frank etc.
    Inflacja podnosi stopy procentowe ustalane rpzez banki centralne, a są one (WIBOR) podstawą wyliczania biezącego oprocentowania. Tak że inflacja w warunkach zmiennego oprocentowania kredytów, tak jak to ma miejsce w Polsce, podnosi oprocentowanie kredytu.

    Pozdrawiam

  10. bartek pisze:

    Dziękuję za odpowiedź, pewnie ma pan sporo racji, ja jednak nie mogę zrozumieć co takiego wspaniałego jest w słabej walucie – trzeba się tylko więcej naharować żeby kupić to samo z zagranicy. Główny argument jest zwykle taki że słaba waluta wzmaga eksport i tworzy miejsca pracy. Ale co takiego wspaniałego jest w pracy? Peter Shiff słusznie kiedyś zauważył że wszyscy niewolnicy mieli pracę.

    Jak dla mnie słaba waluta jest rozwiązaniem wtedy kiedy ludzie siedzą na dupie i z powodu regulacji rządowych nic nie robią. Tylko co to za rozwiązanie.
    Także Szwajcarzy na pewno znajdą coś do roboty nawet jak waluta będzie maksymalnie silna – choćby na rynek wewnętrzny o ile sami sobie nie będą przeszkadzać.

    Co do drugiej części pana komentarza to chyba nie dosłuchałem uważnie, myślałem że mówi pan o tym że ludzie fizycznie mają wpisaną w umowach indeksację oprocentowania w zależności od oficjalnej stopy inflacji (co byłoby absurdem ale przecież to normalka). To że wyższa inflacja wymusza wyższe stopy procentowe to oczywiście rozumiem i się zgadzam.

    pozdrawiam!

    Bartek

    ps. Dobra ta kontestacja, super pomysł i odwaga!

  11. Jan M Fijor pisze:

    Bartku, niestety mylisz sie. Ludzie mają pracę wtedy, gdy jest motywacja, kapitał i wolność. słaba waluta to to samo, co słaby czlowiek, słaby samochód, słaba wydajność. Pieniądz silny, to pieniądz, za którym kryje się majątek, dobra, usługi. człowiek nie pracuje dla waluty, lecz właśnie dla tych konkretnych produktów plus na swoje szczęście.

    pozdrawiam

  12. bartek pisze:

    Czyli się zgadzamy, silna waluta to symptom dobrej roboty.
    Oby zlotowka byla jak najsilniejsza zatem!

    Pozdrawia serdecznie,
    Bartek

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *