Planiści

chat-dymki
16

Hanna Gronkiewicz-Waltz zapowiadała, że zamierza rządzić Warszawą przez dwie kadencje i w tej perspektywie – ośmiu lat – planuje szereg inwestycji, z budową drugiej linii metra na czele. Zaplanowała rzeczywiście profesjonalnie.

 Trzeba bowiem niezwykłego kunsztu w zarządzaniu, by największe z tych inwestycji zorganizować tak precyzyjnie, by zaczynały się na rok przed piłkarskimi mistrzostwami Europy EURO 2012, a kończyły równo w rok po nich, paraliżując skutecznie system komunikacyjny miasta. Tu nie mogło być przypadku: szansa była jak jeden do ośmiu.  To gorzki żart, oczywiście. Nie tylko dlatego, że z większości zapowiadanych inwestycji, szczególnie tych na Pradze, w sąsiedztwie Stadionu Narodowego, władze miasta zrezygnowały. Przede wszystkim dlatego, że przygotowaniami Warszawy do mistrzostw Europy rządzi – obok wielu szacownych gremiów, komisji i pełnomocników – zupełny chaos.

Nie mogło stać się inaczej. Planowanie rozwoju miasta zaczyna się od ustalenia strategii. Otóż Warszawa taką strategię ma. „Strategia Rozwoju Miasta Stołecznego Warszawy do 2020 roku” została uchwalona w listopadzie 2005 r., tuż przed końcem kadencji Lecha Kaczyńskiego. W całym, prawie stustronicowym dokumencie wzmianka o mistrzostwach EURO, które rzekomo miały stanowić wielki impuls rozwojowy miasta, pojawia się tylko w jednym miejscu: tytuł rozdziału 2.3.2 brzmi: „Stworzenie warunków do organizacji w Warszawie wielkich imprez sportowych – Warszawa organizatorem Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej 2012, Warszawa Miastem Olimpiady 2020”. Już w treści tego rozdziału o mistrzostwach ani mru-mru. Ani słowa o EURO nie znajdziemy też w analizie SWOT, dołączonej do strategii, wyliczającej możliwości rozwoju miasta. A przecież to właśnie Lech Kaczyński złożył wniosek aplikacyjny Warszawy w sprawie EURO.

„Strategia” powstała jako materiał promocyjny w kampanii prezydenckiej Lecha Kaczyńskiego. Ważny był wygląd, a nie treść. W projekcie strategii – kolorowej książeczce, którą, opatrzoną przedmową kandydata na Prezydenta RP, zasypano miasto latem 2005 r. – o EURO nie było w ogóle ani słowa. Dopiero, gdy jesienią doszło do formalnego uchwalania strategii, któryś z radnych zapytał: „A co z EURO?” Dopisano wtedy na kolanie do tytułu jednego z rozdziałów EURO, dla pewności dodając jeszcze olimpiadę. I taką mamy dziś strategię.

Hanna Gronkiewicz-Waltz nie zmieniła bowiem w „Strategii Rozwoju Warszawy” ani słowa. Dokument ten nadal obowiązuje, choć żaden urzędnik miejski nie zwraca na niego uwagi. A co z Olimpiadą 2020?

Maciej Białecki

Stowarzyszenie „Obywatele dla Warszawy”

maciej@bialecki.net.pl

www.bialecki.net.pl

Udostępnij mądry artykuł!

Komentarze

  1. Jan M. Fijor pisze:

    Dlatego stadiony, szkoły, mosty, szpitale i inne budowle powinni budować za własne pieniądze ci, którzy chcą być ich właścicielami, a nie miliony niewinnych, nie mających na nic wpływu poddanych, których na dodatek do finansowania tych „budowli” zmusza się przy użyciu siły,

    Ukłony

  2. marcinach pisze:

    Co sie dzieje? Nikt nie komentuje. Z nowymi informacjami tez kiepsko, a i nowych ksiazek nie ma. Czyzby sezon ogorkowy?
    Zaniepokojony czytelnik.

  3. Jan M. Fijor pisze:

    Wydalismy w ciagu ostatnich 6 miesiecy kilka dobrych i ciekawych ksiazek: Ekonomia i etyka wlasnosci prywatnej, Struktura produkcji, Redystrybucja, Dwaj ludzie z Galicji, Lobby izraelskie w USA – to malo? Pracujemy nad nowymi ksiazkami, ale trzeba je czytac, bo z samego bloga nie wyzyjemy.

    Pozdrawiam

  4. marcinach pisze:

    Wszystkie ksiazki sa super, zwlaszcza prof. Hoppe i Skousena. Wydanie klasyki tj. „Redystrybucja” to jedna z najlepszych ksiazek jaka ostatnio pokazala sie na polskim rynku. Mam do Pana pytanie. Udalo sie Panu wydac taka ksiazke, a jak idzie jej sprzedaz?

    Nikt w Polsce nie wydal jeszcze jednej wolnosciowej perelki. Na poczatku lat 60-tych XX wieku wydano 3 wazne ksiazki dla wolnorynkowcow. Pierwsza byla „Konstytucja wolnosci” Hayeka (wydana kilka lat temu przez PWN), druga „Kapitalizm i wolnosc” Friedmana (kiedys przez CAS, niedawno Helion), a trzecia to „Freedom and the Law”. Autorem trzeciej ksiazeczki jest Bruno Leoni, wloski prawnik i politolog, ktory byl blisko szkoly austriackiej (czesto cytowal go Rothbard, ale rowniez prof J.H. de Soto).

    W latach 90-tych „Etyke redystrybucji” probowalo wydac Centrum im Adama Smitha, ale to Panu sie to udalo. Szczere gratulacje. Wiele lat temu Instytut Liberalno-Konserwatywny nie wydal „Maszynerii wonosci” Davida Friedmana. A to tez perelka dla wolnosciowcow. Moze ktos da rade. Moze ILK ma przetlumaczona ksiazke, a tylko mial problem natury prawnej lub finansowej.

    Trzymam kciuki, i czekam na kolejne ksiazki.

    pozdrawiam,
    staly czytelnik i klient 🙂

  5. Jan M Fijor pisze:

    Zmagam się z p. Davidem Friedmanem w kwestii maszynerii, ale trudna sprawa. Wydaliśmy jeszcze Tannehillow „Rynek i wolność”, a także „Etykę wolności’ Rothbarda. Ksiązki Rothbarda to perełki myśli wolnościowej. A Demokracja, b óhg który zawiódł?
    Co do sprzedaży Redystrybucji czy Hoppego, to idzie średnio -kiepsko. Wcale mnie to nie dziwi. Rynek czytelnika skromny, Młodzi ludzie wolą wydawać pieniądze na Red Bulla, a starsi na Naomi Klein i Kołodkę – pozostałem 98 proc. nie czyta, bo już wie jak ma być.

    pozdrawiam

  6. mona37 pisze:

    Witam, mam pytanie do Pana Fijora- czy rozważał Pan może wydanie książki Thilo Sarrazina „Deutschland schafft sich ab” ? To mógłby być bestseller w Polsce- tak jak to miało miejsce w Niemczech, bądź co bądź, ale Polaków zawsze interesowały niepokoje i fobie Niemców…
    pozdrawiam
    m.

  7. marcinach pisze:

    @mona37

    Ksiazka wazna dla Niemcow, to na pewno. Ale czy dla Polakow? Fakt, dotyczy ona polityki imigracyjnej i slabosci (lub glupoty jak kto woli) panstwa socjalnego. Niemcy kupuja ja masowo, choc to bardziej moda na oburzenie niz rozumienie co sie dzieje. Pan Sarrazin (sam na lewicy) zarabia dobrze na ksiazce, a sama ksiazka wedlug mnie miala pomoc ludziom u wladzy. Lewackie pokolenie lat 60-tych przestraszylo sie, ze imigranci zgarnia ich emerytury. a teraz cos sie z tym chca zrobic. Przeslanie: socjal tak, ale nie dla imigrantow. Ksiazka ciekawa jako zrodlo danych, a poza tym gniot (kazdy na Zachodzie wie, ze imigranci z krajow TRZECIEGO SWIATA nie zwiazanych z kultura Zachodu w wiekszosci ciagna socjal, kombinuja na mieszkaniach komunalnych itd. Cala Europa wie od UK przez Francje na Germanach konczac. Sami ich zaprosili i to do systemu socjalnego. Co innego gdyby to byla wolna gospodarka i oni chciliby pracowac (o ile by chcieli, bo maja kiepska wydajnosc. Majac firme w UK nigdy bym nie zatrudnil Pakistanczyka lub Egipcjanina. Znalesc pracowitego robotnika z tych kregow kulturowych to niemaly problem, a to jest niepoprawne politycznie. Druga kwestia potrafia oni ciagnac nie tylko socjal, ale jeszcze z tego zrobic wlasny biznes. Np. 4 rodziny dostaja domy komunalne. Po dwie mieszkaja razem w jednym domu. a dwa pozostale domy wynajmuja i ciagna kase choc jest to niezgodne z prawem. Ale ludzie ci sa cwani i zawsze moga kombinowac w sadzie, a to ze biali urzednicy to rasici,albo ze to nie bylo tak itd. A Zachod ma miekke instytucje, wiec sprawa sie ciagnie itd.). Ksiazke zaczytna cytat z socjalisty, jako autorytet. Moim zdaniem kiepski pomysl, aby takie cos drukowac w Fijorr Publ.

    Wiecej o ksiazce: http://www.tomaszgabis.pl/?p=563

    pozdrawiam,
    Marcin

  8. Jan M Fijor pisze:

    Nie, takiej książki nie planuję wydać. W każdym razie dziękuję za sugestie. Na pewno biorę je poważnie pod uwagę. W końcu wydaję ksiązki dla czytelników, a nie dla siebie.

    pozdrawiam

  9. Stanisław pisze:

    Nie wiem jak innym, ale mnie HGW bardzo się podoba, a jeszcze bardziej mi się podoba to co robi w Warszawie.
    Bardzo bym chciał żeby rządziła Warszawą nie dwie ale cztery kadencje.
    HGW – dobra, bo nasza.

  10. mona37 pisze:

    @marcinach Odniósł się Pan do książki Sarrazina w taki sposób, że wnioskuję, że miał Pan z nią styczność. Proszę pamiętać, że nie każdy jest biegły w niemieckim:) Co do tez Sarrazina- ciężko mi komentować książkę której nie czytałam, sam Pan jednak stwierdził, że pewne kwestie przez niego poruszane są ciekawe, inne przedstawiane stereotypowo, jednakże tym Niemcy obecnie żyją i nawet jeśli książka nie jest arcydziełem to można ją określić jako ważny i ciekawy element kulturowy, poruszający debatę publiczną , za naszą zachodnią granicą.
    Zdaję sobie sprawę, że decydująca o wydaniu książki jest linia ideowa danego wydawnictwa i jeśli Pan Fijor uznaje że wydanie tej książki by się z nią kłóciło to ja to rozumiem. Natomiast pozostaje mi nadzieja na to że książki takie jak ta (mówiące wiele o fobiach i obawach naszych sąsiadów ) będą wydawane w Polsce:)

  11. marcinach pisze:

    @mona37
    „Niemieckie problemy” poruszane w Deutschland schafft sich ab sa bardzo ciekawe. Ksiazka mowi duzo o niemieckich Muzulmanach, ale i o samych Niemcach. Mnie bardziej interesuja wszelkie kwestie zwiazane z kosztami panstwa opiekunczego i roznymi niezamierzonymi konsekwencjami jego funkcjonowania. Oczywiscie „zderzenia cywilizacji” (za Huntingtonem) tez sa ciekawe. Przyznam sie, ze nie czytalem calej ksiazki, tylko fragmenty mnie interesujace (mozna znalesc w Internecie, poza tym spis tresci i wprowadzenie jest np. na http://www.randomhouse.de/book/edition.jsp?edi=296641 lub chociazby http://www.amazon.de, a streszczenie na http://de.wikipedia.org/wiki/Deutschland_schafft_sich_ab). Zapewne gdyby nie bylo ZELAZNEJ KURTYNY to Niemcy narzekaliby na „pracowitych” Polakow, ale bez tej politycznej poprawnosci, jak w przypadku owczesnego „problemu” w Niemczech. Prawicowi publicysci i profesorowie , ktorzy poruszali te kwestie przed panem Saracenem (zabawne, ale to znaczy nazwisko autora) zostali zmieszani z blotem i mieli/maja wciaz niemale problemy. Niemcy Niemcami, ale to wczesniej opisywala z wlasnego doswiadczenia Somalijka Ayaan Hirsi Ali (zob. ksiazka „Niewierna”; obecnie jest ona zwiazana z konserwatywnym Amercian Enterprise Institute). Co do wspolczesnego Islamu i Europy warto siegnac po prace Bernarda Lewisa (zwlaszcza „Co wlasciwie sie stalo?”) i dla odmiany francuskiego liberala G. Sormana („Dzieci Ryfa’y” i „W oczekiwaniu na barbarzyncow”). A o samych Niemcach trudno mi sie wypowiedziec. Przyznam sie, ze ostani raz bylem w RFN-ie 10 lat temu i ze szprechaniem mam juz gorzej, ale czytac i ogladac w niemieckim jeszcze moge. Z niemieckich wspolczesnych publicystow bardzo lubie (i polecam), bliskiego szkole austriackiej i ucznia Hayeka, Rolanda Baadera (jest polska wersja jego „Smiercionosnych mysli”). Niemieckich autorow drukuje prawicowe Wydawnictwo Wektory.

    pozdrawiam,
    Marcin

    PS. Mieszkam obecnie w UK, wiec problemy imigracji i panstwa opiekunczego mi nie sa obce.

  12. marcinach pisze:

    Co do wydawnictwa szkoda, ze pan Jan nie rozwinal tego serii wydawniczych. Pamietam nazwe „Klub Ksiazki Konserwatywnej” z ksiazki Weavera lub „podrecznik akademicki”. W koncu moglby Pan zrobic cos innego, czyli podpisac serie, np. (kilka propozycji) „Ekonomia wolnosci” (Friedman, Sowell, Landsburg, Norberg, Hernardo de Soto), „Szkola austriacka” (Mises ,J.H. de Soto, Rothbard, Hoppe, Kirzer), „Klasycy mysli liberalnej” (Jouvenel, Friedman, Rothbard, moze Leoni lub Hayek?), „Wolnosc i rozwoj” (Norberg, Hernando de Soto, Weaver itd.), „Prawo i wolnosc” (moze David Friedman, Leoni, Benson, Tannehill, Ellickson) i tak mozna wymyslic wiele. To tylko taka sugestia. Nic wiecej.

    Pozdrawiam,
    Staly czytelnik

  13. R.R. pisze:

    Klub ksiazki Konserwatywnej to bylo przedsiewziecie wspolne z innym wydaniwctwem, ktorego właściciel nie stanął na wysokości zadania. Podręczników akademicmkich wydaliśmy kilka, i nadal wydajemy,. W tym roku będą dwa nowe.

    Pozdrawiam

  14. marcinach pisze:

    Z innej beczki. Swietny Pana tekst opublikowano na mises.pl. No i zostwilem swoja notke pod Pana tekstem. Czy jest Pan w trakcie pisania ksiazki nt. koncepcji zawodnosci rynku i ekonomii dobrobytu?

  15. Michał pisze:

    A może czas zacząć wydawać kryminały? Jest tyle doskonałych wciąż nie przetłumaczonych amerykańskich kryminałów!

  16. Jan M Fior pisze:

    Tak, piszę większą pracę na temat błędow interwencjonizmu. Dziekuje za pozytywną recenzje
    pozdr JMF

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *