Dobra okazja?

chat-dymki
3

      Napad szaleństwa norweskiego psychopaty wykorzystywany jest przez establishmenty polityczne do kolejnego ataku na Internet, swobody obywatelskie, słowem, do przykręcenia nam śruby. W czasach kryzysowych, a właśnie w takich żyjemy, każdy pretekst do wzmocnienia roli państwa jest dla rządzących dobry.      

 

       Szczytem wszystkiego jest nazywanie tego chorego człowieka „przedstawicielem prawicy”, a jego postępowania „zamachem terrorystycznym”. Dlaczego jest on w oczach mediów przedstawicielem prawicy? Ponieważ nie lubi imigrantów. A terrorystą? Bo działa z ukradka. Oba te określenia są dla establishmentu niezwykle wygodne. Przy ich pomocy można bezkarnie straszyć ciemny naród. Wystarczy więc, że jakiś niezrównoważony psychicznie człowiek wykrzyczy mniej lub bardziej antyspołeczne hasło, by nazwano go prawicowcem, jeśli do tego okaże się człowiekiem agresywnym, można bez zmrużenia oka skompromitować wszystko, co kojarzy się z prawicą, konserwatyzmem, kapitalizmem i wolnością. Dlatego CNN, TVN 24 czy inne ośrodki mające ambicję do masowego sterowania opinią publiczną skrzętnie wykorzystały norweską tragedię jako okazję do promowania swej lewicowej agendy. Wygląda jednak na to, że one, podobnie jak sprawca, Norweg, mają w głowie jajecznicę. Nie trzeba być ani rządowym politologiem, ani psychiatrą, aby dostrzec, że w kontekście wydarzeń, jakie miały miejsce pod koniec lipca 2011 w Oslo i okolicy widać wyraźnie, że mamy do czynienia z człowiekiem nie tylko ciężko chorym, ale do tego poważnie pogubionym intelektualnie. W takiej sytuacji całe wydarzenie, mimo iż wyjątkowo okrutne ze względu na skuteczność chorego i bezradność norweskich służb bezpieczeństwa, nie jest to żaden akt terrorystyczny, lecz co najwyżej tragicznym wypadkiem.

        O terroryzmie można mówić w przypadku ludzi stosujących przemoc, owładniętych ideą, którą chcą przeforsować, jednocześnie terrorystyczne akty przemocy odbywają się przeważnie w ramach zorganizowanych grup, kolektywów, a nie przez działających w pojedynkę sfrustrowanych psychopatów czy socjopatów. Idea którą terroryści są owładnięci jest zwykle ostro zdefiniowana i głęboko przez nich przeżywana. Psychiatrzy, którzy uważają sprawcę za człowieka zdrowego psychicznie sami mają najprawdopodobniej problemy ze sobą.

       W przypadku Norwega  mamy do czynienia z pojedynczym człowiekiem, który na dodatek nie rozumie o co mu właściwie chodzi. Chce zmienić świat, ograniczając norweskie prawo do imigracji, i wydaje mu się, że w ten sposób walczy o wolność swoją, swoich rodaków i ojczyzny. Tymczasem jest w błędzie. Zapomina bowiem, że akurat w Norwegii, podobnie zresztą jak i w całym tzw. wolnym świecie obowiązuje zakaz wolnej imigracji. Osiedlenie się cudzoziemca w jakimkolwiek kraju europejskim, USA, Kanadzie i Japonii jest dziś obłożone taką ilością zakazów i ograniczeń, że można bez przesady powiedzieć, iż imigracja jest tam właściwie nielegalna. Kto jej zakazuje?  Państwo! Ktoś, kto popiera taki zakaz nie może być „przedstawicielem prawicy”. Idea państwa decydującego o tym, czy ja mogę czy nie mogę zamieszkać na tym czy innym terenie jest zaprzeczeniem idei prawicowych, które z natury swojej kierują się wolnością, a konkretnie wolnym wyborem jednostek. Jeśli stać mnie na osiedlenie się w jakimś kraju, co więcej, jeśli uzyskam na to pozwolenie od właściciela posesji, na której chcę zamieszkać, nie naruszając niczyjego prawa własności, to nikt nie ma prawa – mówią ludzie prawicy – czy to urzędnik, czy inni ludzie zakazywać mi tego. Człowiek o przekonaniach zwanych potocznie prawicowymi domaga się respektu dla prawa własności, którego szczególnym przypadkiem jest prawo do imigracji, znane też jako prawo wyboru miejsca zamieszkania.
         Nazywanie ludzi odbierających jednostce prawo własności osobnikami o przekonaniach prawicowych jest takim samym nadużyciem, jak nazywanie „przedstawicielami prawicy” najokrutniejszych promotorów socjalizmu, komunizmu i innych odmian kolektywizmu, jakimi nie wątpliwie byli: Hitler, Stalin, Mao Ze Dong czy Pol Pot. Norweg, który swoimi strzałami i bombami usiłował kogoś zastraszyć, to człowiek o mentalności z tej samej okrutnej, antyludzkiej, zwalczającej ludzką wolność, wolny wybór, indywidualizm ideologii LEWICY. To właśnie lewica tworzy i wspiera wysiłki rządów, państwa w celu ograniczania swobód jednostki, posługując się iluzorycznymi hasłami o wyższości mas, kolektywów czy innych bezdusznych instytucji, którym jednostka ma służyć.

       Prawica jest przeciwieństwem lewicy. W prawicy chodzi o jednostkę i jej prawa. I nie ma znaczenia, czy ktoś jest chrześcijaninem, żydem czy ateistą; czy jest czarny czy zielony; czy jest patriotą czy kosmopolitą. Człowiek o przekonaniach prawicowych nie sięga po przemoc i siłę, aby narzucić innym coś co sam uważa za słuszne, gdyż jego ideologią jest wolny wybór, własność prywatna, wolna wymiana. Widać więc, że terroryzm nie jest żadnym narzędziem prawicy, bo ta – powtarzam – posługuje się wyborem dobrowolnym. Na tyle, na ile pozwala jej lewicowy lewiatan. Ergo terroryzm to ramię ideologii przemocy; ideologii lewicowej. 

      Nierzadko akty terrorystyczne są wywoływane czy prowokowane przez państwa i rządy. Wojna z terroryzmem to pojemny i niejasny termin przypominający inne lewicowe wynalazki, takie jak: wojna z nędzą czy wojna z narkotykami. Jak wszystkie tego typu niejasne wojny są one łatwym pretekstem do zwiększenia roli państwa, jego rozmiarów, co sprowadza się do ograniczenia wolności rzekomo zagrożonej jednostki. 

        Tymczasem nie ma żadnego dowodu na to, że wzmożona akcja prewencyjna zapobiega zbrodni. Świadczą o tym chociażby ostatnie wydarzenia w Wielkiej Brytanii, gdzie władze  zainstalowały na ulicach i skwerach brytyjskich miast miliony kamer (prewencja), co nie tylko nie zapobiegło wandalizmowi i przestępczości, ale ją wręcz prowokowało i potęgowało. Okazało się, że traktowanie ludzi jak nieudaczników, ofiary losu, jak potencjalnych przestępców, w czym m.in. bryluje tzw. państwo opiekuńcze, nie dość, że zwalnia tych pierwszych z odpowiedzialności za swoje czyny, to co gorsza osłabia ich wiarę we własne możliwości, wywołując frustrację, agresję i desperację. Niszczy przy okazji instynkt samozachowawczy obywateli przekonanych przez propagandę państwa, że są pod dobrą ochroną.  Zwiększanie w takich warunkach terroru państwowego pod pretekstem ochrony przed złem może się skończyć nasileniem fali zła, potęgując bunt ludzi przed agresją państwa, odbierającą im prawo do wolności i wywołującą w umysłach mniej wrażliwych jednostek chaos, który nierzadko prowadzi – jak u Norwega – do choroby psychicznej.        

Jan M Fijor

Udostępnij mądry artykuł!

Komentarze

  1. Stanisław pisze:

    Jasiu, media światowe jak : Al Dżazirra, BiBisi, Franca 24 , a za nimi media polskie używały nazwy „chrześcijański fundamentalista” oraz „konserwatywny Katolik”.
    Po chwili okazało się, że ten wyżej opisany, gardził Papieżem oraz obwiniał go o zło na tym świecie.
    To tak jak by bolszewik winę za biedę obarczał Stalina.
    Lewaccy dziennikarzyny na całym świecie plują na lewo i prawo w nadziei , że trafią na konserwatystę…..
    No , ale takie jest życie.
    Za kłamstwo więcej się płaci niż za prawdę.

  2. Stanisław pisze:

    Aha, bo bym zapomniał.
    Gratuluję napisania dobrego artykułu.
    Więcej takich.
    stan

  3. marcinach pisze:

    ostatnio nie sledze polskich mediow, ale wydarzenia z UK to dopiero paranoja. Wandale, nie sa ani biedni, ani glodni. To koszt panstwa opiekunczego – CHAV. Mlodociani na benefitach, gangsterka plus mlode lewicowe oszolomy (anarchisci?) pokazuja co moga i robia rozpierduche. Tu nie chodzi o prace, nie chodzi o przyszlosc, inwestowanie , ale o darmoche, danie po ryjach i plawienie sie w czyims nieszczesciu, no i pokazanie co potrafia. Z ganstera zrobili meczennika – to tylko pretekst, a pozniej destrukcja… szkoda slow. Na razie bede unikal Londynu, ale za dwa tygodnie bede w Liverpoolu. Wole siedziec w sowim malym brytyjskim miasteczku, gdzie kazdy sasiad jest mily i oburzony tym co sie dzieje w City.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *