inwestowanie-w-jednej-lekcji[1]

Inwestowanie w jednej lekcji by Mark Skousen

chat-dymki
22
  • Autor: Mark Skousen
  • Tłumaczenie: Jan M. Fijor
  • ISBN: 978-83-89812-78-9
  • Strony: 264
  • Cena: 34 zł (cena hurtowa)
Zamów
Jeden z najbardziej znanych amerykańskich publicystów od rynku papierów wartościowych, Larry Kudlow (z zawodu makler, potem komentator: najpierw Fox News, obecnie zaś CNBC) powiedział kiedyś, że Mark Skousen to nie tylko drugi Warren Buffett, lecz w odróżnieniu od Proroka z Omahy, jeden z najwybitniejszych ekonomistów, specjalistów od giełdy i finansów.
Każdy, kto przeczyta  Inwestowanie w jednej lekcji zgodzi się z opinią Kudlowa. Powiem więcej, Skousen dla osób zajmujących się inwestowaniem w papiery wartościowe jest znacznie lepszym doradcą niż Buffett. O ile ten ostatni ciuła swoje miliardy w zaciszu tajemniczych, żeby nie powiedzieć tajnych układów, których nikomu innemu skopiować się nie udaje,  o tyle od Skousena można się robienia pieniędzy nauczyć. Najlepszy dowód, że Buffett osobiście książek nie pisze, a Skousen napisał ich pon ad 25. Prace Skousena to nie tylko zbiór ciekawostek giełdowych, anegdot i definicji, to przede wszystkim podręcznik robienia kasy.  Inwestowanie  w jednej lekcji to jeden z najlepszych podręczników inwestowania na rynku finansowym, jakie się kiedykolwiek w USA ukazały. Książka ta stanowi kanon wiedzy o giełdzie i budowie fortun. Zawdzięczamy to nie tylko intelektualnej przenikliwości autora, jego prawie 40. letniemu doświadczeniu w charakterze maklera i doradcy finansowego, lecz także, a może przede wszystkim za sprawą stosowania przez Skousena austriackiej teorii ekonomicznej.
W książce znajdziecie Państwo nie tylko  podstawowe pojęcia z rynku papierów wartościowych, poznacie także zasady, które rynkiem tym kierują, dowiecie się, które opinie mają charakter obiegowe, a które są mitami; najważniejsze jest jednak to że autor niczego nie skrywa i nie mitologizuje. Skousen pokazuje wprost, jak budować łatwe i skuteczne portfele inwestycyjne, zapewniające stosującym je inwestorom dostatnią przyszłość i to w stosunkowo krótkim czasie. Skousen nie szuka sensacji, czy poklasku. On dzieli się swoją wiedzą i doświadczeniem, pomaga budować bogactwo, korzystając z okazji jaką stwarza natura ludzka i rynek, bo traktuje swoich Czytelników przyjaźnie.  Za kilka tygodni nakładem Fijorr Publishing ukaże się kolejny komentarz teoretyczny do Lekcji; Austriacka Szkoła Ekonomii dla Inwestorów.

Z dumą obie te książki polecamy!

Udostępnij mądry artykuł!

Komentarze

  1. Radek pisze:

    Witam. Czy planuje Pan sprzedawanie Ebooków? Najlepiej bez zabepieczenia DRM(zabezpieczenie przed kopiowaniem) ,żeby można było sobie czytać na czytniku Amazon Kindle.

  2. Jan M Fijor pisze:

    Narazie wydalem kilka e-bookow, ktore sie w ogole nie sprzedaja. Mysle, ze nam do USA jeszcze troche brakuje. jak uzupelnimy, to wydam.
    Poza tym bez zabezpieczenia znaczy, ze za friko. W USA nikt n ie kopiuje ksiazki, bo to sie nie oplaca. u nas kopiuja, gdy pracodawca nie widzi i oplaca sie.

    pozdrawiam

  3. Radek pisze:

    Chodzi też o to ,że zabezpieczenia którę są obecnie na rynku są niesktuteczne. Adobe ADEPT który ma 90% polskich księgarni jest złamany i program calibre z odpowiednia wtyczka zdejmuje to zabezpieczenie jednym kliknieciem.
    A zabezpieczenie PDF fileopen które stosuje 10% księgarń też jest złamene i wymaga kilku kliknięć.
    A używanie ebooka z zabezpieczeniami jest utrudnione. Wymaga posiadania czytnika który obsluguje dane zabezpieczenie.
    Np dużo ludzi kupiło w Polsce czytnik Amazon Kindle ze względu na jego niską cenę. Ale ten czynik nie obsługuje Adobe DRM(adept) który jest obecny w 90% polskich księgarni ebooków. I jak ktoś kupi tam książkę to musi albo kupić drugi czytnik albo ściągnąć DRM.
    Pozatym Empik kupił 51% aukcji księgarni Virtualo.pl i chyba sprzedaż jest i rośnie.
    Na swiatczytnikow.pl ma niedlugo pojawić się wpis o zabezpieczeniach DRM.
    Przyszlość chyba należy do epapieru bo technologia już jest. Ekran w technologii „Eink Pearl „jest znośny i daje się na tym czytać.
    Są też pomysły żeby na e-książke dawać „znak wodny” czyli w treści książki są podczas zakupu dodawne dane nabywcy więc jak książka wypłynie gdzieś nielegalnie w internecie to można namierzyć od kogo wyszła.

  4. piotr pisze:

    Co do wersji elektronicznej może spróbować dogadać się z amazonem, by u nich była sprzedaż? Chyba jak się tam kupi ebooka, to nie da się kopiować.
    A co do książki to czekam jak tylko pojawi się w księgarni i kupuję. Można prosić o oryginalny tytuł jaki nosi ten komentarzyk teoretyczny do lekcji? Też jest Skousena?

  5. Radek pisze:

    Martin Lechowicz ma swoją książkę na Amazonie. Ale tam jakoś nie ma specjalnej kategorii dla polskojęzycznych książek więc ciężko znależć polskie ksiązki. Poza tym jest ich tam mało. A do zabezpieczenia Amazon czyli AZW to tez zdejmuje to jedna wtyczka do programu Calibre.

  6. Jan M. Fijor pisze:

    Moje ksiazki tez sa na amazon.com jak je znalezc/ napisac tytul po polsku i uaze sie. proste!
    pozdrawam

  7. Apfelbaum pisze:

    E-booki których książek są? I audiobooki których książek są? Gdzie jest na ten temat informacja?

  8. Jan M Fijor pisze:

    nexto.pl sprzedaje nasze e-booki. Audiobookow jeszcze nie ma. Zainteresowanie z naszej strony jest niewielkie, bo i małe jest zanteresowanie ze strony Czytelników. W każdym razie weźmiemy się za to wkrótce. Może pomoże.

    Ukłony

  9. Jan M Fijor pisze:

    Nie wiem o jaki komentarz teoretyczny Skousena chodzi. Jak chodzi o ścisłość, to wzystkie komentarze Skousena z ostatniej jego ksiązki akurat teoretyczne nie są.

    Ukłony

  10. Apfelbaum pisze:

    Ja lubię audiobooki, więc na pewno chętnie kupię o ile nie będzie to „Manifest” Rothbarda.

  11. boniek pisze:

    Moim zdaniem powinien Pan zmienic model biznesowy i rozdawac ebooki za darmo wliczajac koszt tworzenia ebookow w koszt tworzenia ksiazki fizycznej. Zwiekszy to ruch na Pana strone , wiecej ludzi zapozna sie z ideami wolnorynkowymi a i czesc z tych co przeczyta e-ksiazke na pewno siegnie po fizyczny ekwiwalent zeby wstawic sobie takie dzielo do biblioteczki (np ja jestem takim przykladem – przeczytalem wlasciwie wszystko misesa i hoppe po angielsku na mises.org na teraz kupuje wszystko co mises.pl wydaje i dodatkowo wsparlem ich dotacja, co nigdy przedtem mi sie nie zdarzylo). „Wlasnosc” intelektualna to kolejny przywilej panstwowy, ktory nijak ma sie do realiow rynku. „Piractwo” powinno sie objac budujac modele biznesowe wokol idei ze jedyna wlasnosc to prywatna wlasnosc fizyczna. „Piractwo” to z perspektywy dobrze skonstruowanego biznes planu darmowa dystrybucja i marketing, oraz ogromna rzesza potencjalnych klientow ale nikt nie wydaje sie zwracac na to uwagi. Pozdrawiam.

  12. Jan M Fijor pisze:

    Pracuję nad e-bookami, ale wymyśliłem inny model biznesowy. To jednak potrwa kilka miesięcy. W każdym razie dzięki za zainteresowanie.

    pozdrawiam

  13. Piotrek pisze:

    W mojej opinii kopia utworu nie przedstawia dla potencjalnego czytelnika konkretnej wartości. Dopiero po przeczytaniu byłbym w stanie określić, czy zapłaciłbym sugerowaną kwotę.

    Co do zabezpieczeń, to jedynie mail kupującego zaszyfrowany w ebook’u. Inne metody są tylko uciążliwe dla kogoś, kto nie potrafi tego obejść.

    Miesięcznie mógłbym przeznaczyć ok. 50zł na czytelnictwo. Preferowałbym abonament do biblioteki ebooków. Ze względu na materiał i miejsce nie kupuję wersji papierowych, a jeśli mi się zdarzy, to po przeczytaniu oddaje dla biblioteki.

  14. Paweł Potrepko pisze:

    Przeczytałem, książka nie ma w sobie żadnej wartościowej treści, Autor w kółko powtarza to samo… po komentarzach odnośnie „ASE dla inwestorów” tego samego autora aż się boje co tam może być. Nie polecam Skosuena, no chyba że dla waszej babci która nie ma pojęcia o ekonomii i nie zna nawet prawa popytu i podaży. Na plus, książka bez większych błędów i ładnie wydana czego nie mogę powiedzieć o każdej z tego wydawnictwa, a mam ich kilka.

  15. Jan M. Fijor pisze:

    Ktoś, dla kogo „Inwestowanie w jednej lekcji” jest lekturą banalną musi być krezusem giełdowym.
    Może podzieli się pan swoimi doświadczeniami.
    Poza tym, Mark Skousen jest profesorem niezłego uniwerku amerykańskiego (Columbia) i wydaje płatny newsletter,
    który dociera do miliona czytelników, proponuję żeby pan wysmażył do WSJ recenzję i ostrzegł kolejne pół miliona
    czytelników książek Skosena, żeby nie dawali się nabierać na tanie tricky.

    Ukłony, AEIOU

  16. Andrzej pisze:

    Gram na giełdzie i forexie. Autor Ameryki nie odkrywa ale warto przeczytać. Spogląda na rynek z ciut innej perspektywy niż większość komentatorów. Przy okazji polecam „Ślepy traf” Nicholasa Taleba, który czytałem kilka lat temu. Bardzo ciekawe (a dla mnie realne bo bez marketingu banków i funduszy) spojrzenie na rynek.

  17. Jan M. Fijor pisze:

    Taleb pisze o bankach, o spiskach bankierów, ale moim zdaniem mija się z prawdą, która jest znacznie bardziej ponura.
    Cały system banku centralnego jest skorumpowany. Obowiązuje do tego fałszywy (wygodny dla rządzących) paradygmat, keynesizm święci triumfy kierując świat z powrotem na drogę demokracji socjalistycznej.
    Nie znam tej książki, ale z grubsza wiem, co pisze Taleb. Bez rewolucji się nie obejdzie, a do czasu zmiany paradygmatu na paradygmat Misesa i szkoły austriackiej, trzeba się podporządkować.

    pozdrawiam AEIOU

  18. Andrzej pisze:

    Ślepy traf jest na inny temat. Taleb pisze o inwestowaniu i roli przypadku w sukcesie inwestycyjnym, życiowym jak i każdym innym.
    Oczywiście na ten przypadek warto być przygotowanym :-).
    pozdrawiam

  19. Jakub_z_Polski pisze:

    Nie potrafisz zarobić na inwestowaniu na giełdzie? To napisz książkę jak inwestować. Taki mi się wniosek nasunął.
    Skousen, Kiyosaki.. pewnie jest więcej takich co praktykują taką metodę zarabiania..

  20. Jan M. Fijor pisze:

    Napisalem kilkaset tekstów na ten temat, ale wolę rozmawiać na konkretne zapotrzebowanie.
    żeby uogólniać trzeba wiedzieć bardzo dużo. Polecam ci „Inwestowanie w trudnych czasach” by Doug Casey.
    Potrafię zarobić bez konieczności pisania książek!

  21. pantofelek pisze:

    Książka jest ciekawa nawet bardzo ,zwłaszcza rozdział tłumaczący dlaczego Giełda jest ważna i nie jest kasynem czyli rozprawa z mitami powielanymi nawet przez prezesów banków centralnych np M.Belki.

    Jedno z najlepszych wyłożenie tematu .
    Natomiast o inwestowaniu tam w ogóle nic nie ma .
    Nie ma tam nic o wycenie spółki ,sposobie doboru spółek dywidendowych jak i żadnych innych .
    Czytałem trochę z austrackiej szkoły ekonomi i nie widzę w tej książce zastosowań dla inwestora ,wnosek taki ,że pcha to czytelnika w stronę keynesizmu -zwłaszcza ,że Keyens był dobrym inwestorem .
    A ten profesorek nie pochwalił się w książce jakie stopy zwrotu uzyskiwał ,najgorsze że porównuje się go do Buffeta stawiając go nawet wyżej co już jest kompletną bzdurą .
    Książka jest mocno przewartościowana ,gdybym miał ponowny wybór ( książkę kupiłem przez internet ) na pewno bym jej nie kupił , w księgarni tradycyjnej zaś nie popełniłbym tego błędu .
    W książce jest rozpisane w jakie aktywa inwestować przepis jak książce kucharskiej dlatego nadaje się dla kółka gospodyń wiejskich -choć do tego są lepsze książki .
    Jeżeli inne książki tego autora są takie same i czasami nie na temat.to ja dziękuje.
    Dobra jest pod względem niektórych przewijających się w niej idei związanej z inwestowaniem ,ale by je uchwycić trzeba już trochę o inwestowaniu wiedzieć i niestety więcej praktycznych rzeczy o inwestowaniu można dowiedzieć się w internecie niż od PROFESORA.

    Ja chciałbym kiedyś kupić książkę B. Grahama Security Analysis (1934) nie znam j.angielskiego by to przeczytać i myślę ,że jeśli jest chociaż w połowie tak dobra jak Inteligentny Inwestor to wiele osób inwestujących w wartość i nie tylko by ją kupiło .
    Zachęcam wasze wydawnictwo to tego .

  22. Jan M. Fijor pisze:

    Bo to jest książka o inwestowaniu, a nie o rachunkowości czy analizie raportów rocznych czy kwartalnych. To są dwa różne tematy: Skousen to lekarz, który leczy, a nie cytopatolog, który bada tkankę chorego. Ukłony

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *