Jak naprawić Kongres/parlament/Sejm

chat-dymki
5

 
        Legendarny inwestor giełdowy, Warren Buffett, zasłynął niedawno z dość kontrowersyjnego, żeby nie powiedzieć, populistycznego pomysłu podwyżki podatku dla ludzi najbogatszych. Mimo swej atrakcyjności, nie spotkał się on z uznaniem mas. Guru z Wall Street liczy jednak, że aplauz zdobędzie jego nowy jego pomysł, tym razem chodzi o naprawę Kongresu i likwidację deficytu budżetowego. Rozpoczął jego kwerendę na Internecie. Niektóre rozwiązania można przeszczepić na grunt Sejmu.

      Oto dziesięciopunktowy, równie populistyczny, choć może nieco skuteczniejszy od poprzedniego  program naprawy finansów publicznych Stanów Zjednoczonych, nazwany potocznie Ustawą o Reformie Kongresu z 2012 roku:

 
1. Kongresmen (poseł) otrzymuje pensję tylko za te miesiące, które przepracował. Po zakończeniu kadencji żadnych rent/diet/emerytur poselskich nie przewiduje się;

 2. wszyscy byli, obecni i przyszli członkowie/członkinie Kongresu łożą składkę na swój państwowy system emerytalny tak samo, jak robią to ich współrodacy;

 3.  Pieniądze z funduszu emerytalnego członków/członkiń Kongresu mają być natychmiast przekazane do kasy funduszu Social Security (odpowiednik naszego ZUS);

4. pieniądze zgromadzone w kasie Social Security służą do solidarnego wsparcia emerytur innych obywateli. Pieniądze z systemu emerytalnego nie mogą być wykorzystane na żaden inny cel;

 5. członkowie/członkinie  parlamentu nie mają prawa głosowania nad podwyżką własnych uposażeń poselskich;

6. jednorazowa podwyżka pensji poselskiej nie powinna przekroczyć 3 procent lub poziomu inflacji, cokolwiek jest niższe;

7. Kongresmeni tracą obecny system poselskiego ubezpieczenia zdrowotnego i uczestniczą w takich samych programach, jak pozostali Amerykanie;

8.  człnkowsier/członkinie Kongresmeni mają obowiązek przestrzegania wszystkie prawa nałożone na pozostałych Amerykanów;

9.  W przypadku, gdy w danym roku deficyt budżetowy przekracza 3 procent PKB, członkowie/członkinie  kongresu którzy go uchwalili tracą dożywotnio bierne prawo wyborcze do wszystkich organów administracji publicznej.

 10. Kandydowanie do parlamentu jest zaszczytem, a nie pracą. Po zakońzeniu kadencji kongresmen wraca do swej regularnej pracy.

Ps. proponuję skopiować i wysłać znajomym, warto by powstała z tego propoaycja Ustawy o Służbie Poselskiej w polskim Sejmie 92012).

(jmf)

Udostępnij mądry artykuł!

Komentarze

  1. Bobek pisze:

    Wysadzić go w kosmos.

  2. Jan M Fijor pisze:

    @Bobek, przyznaj, nie lubisz go, ponieważ jest bogaty. Prawda? Pocieszę cię, on wszystko podaruje na potrzeby ubogich, więc ganiaj, żeby zostać jeszcze biedniejszym. .

    Ukłony

  3. Bobek pisze:

    Nie zrozumiał mnie Pan. To była odpowiedź na tytuł posta, panie Janie;-)
    Pozdrowienia.

  4. Jan M. Fijor pisze:

    Znaczy się, w kosmos wysadzić Kongres/Sejm/Parlament?
    jmf

  5. Bobek pisze:

    No pewnie to jedyna pewna metoda na wyleczenie tych instytucji ze wszelkich problemów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *