Co nowego w Ameryce?

chat-dymki
2

        Wprawdzie nasz czerwcowy gość, profesor University of Columbia, Mark Skousen, w wykładzie poświęconym perspektywom zasadniczych zmian w globalnym systemie finansowym, wykluczył powrót do światowego standardu złota, jego ostatnie komentarze na ten temat są znacznie bardzie złotu życzliwe. Przychylność wobec złota wiąże się ściśle z aktualną sytuacją gospodarczą w Stanach Zjednoczonych, która – co tu ukrywać – nie jest najlepsza.

    Przyszłość Ameryki – pisze Skousen w ostatnim numerze swego newslettera Forecast and Strategies – jest zagrożona. O ile najpilniejszym zadaniem jest powstrzymanie (coraz bardziej) galopującej inflacji, która może doprowadzić do rozpadu systemu monetarnego Ameryki (w końcu i świata), o tyle bez programu oszczędnościowego, a kto wie, także i powrou do kruszcowego pieniądza, nie obejdzie się. Dalsze opieranie się na systemie rezerw cząstkowych i nieustanne zwiększanie płynności (drukowanie pieniędzy), mimo iż przetrwało z powodzeniem kilka pokoleń, tym razem może doprowadzić do całkowitej zapaści. Tym bardziej, że ani FED, ani Biały Dom, nie widzą sedna problemu, jakim jest beztroska w zwiększaniu podaży pieniądza nie popartego produkcją. Słowem: trzymanie się „nauk” Johna M. Keynesa.
       O dziwo, do wniosków tych nie dochodzi Skousen na podstawie obserwacji tego co się dzieje tylko w Stanach Zjednoczonych, lecz zachowania się rządów banków centralnych niektórych (wcale nie najważniejszych) gospodarek świata.

        O ile przed rokiem 2008, a więc do czasu wybuchu ostatniego kryzysu monetarnego narodowe banki chętnie złoto sprzedawały, o tyle w ciągu ostatnich miesięcy zaczynają złoty kruszec kupować. Złoto staje się powoli podstawową rezerwą monetarną, a ściślej aktywem, które służy zabezpieczeniu trwałości systemu monetarnego takich krajów, jak Meksyk, Turcja, Rosja, Chiny, Indie, Ukraina, czy Arabia Saudyjska. Tylko Rosja, w ostatnich dwóch latach, dodała do swoich rezerw ponad 400 ton złota. Turcja i Meksyk zwiększyły swoje oficjalne zapasy złota o 120 ton, każde. Rekordowy jest import złota przez Bank of China, odbywający się za pośrednictwem Hongkongu. Dodajmy, że w wydobyciu złota Chiny wyprzedziły dwa lata temu Republikę Południowej Afryki, stając się tym samym jego czołowym producentem. Są ponadto największym importerem żółtego metalu.

       Czy gromadzenie zapasów złota jest pierwszym krokiem do odejścia od pieniądza papierowego (fiducjarnego) i powrotu do standardu pieniądza kruszcowego? I tak, i nie. Tak, ponieważ bez złota standardu wprowadzić się nie da. Złoto poza tym jest jedynym sposobem na pohamowanie nieposkromionej pasji drukowania pieniędzy przez chciwych władzy polityków. Nie, ponieważ – pisze Skousen – standard złota wymaga ustanowienia stałej ceny złota i przypisania jej do pieniądza papierowego. Tak przynajmniej było w ostatnich latach obowiązywania faktycznego światowego standardu złota, a więc do 1914 roku. Standard obowiązujący po zakończeniu I wojny światowej był już tylko swoim cieniem.

       Problem w tym, że zanim złoto stanie się miarą siły nabywczej pieniądza, przez wiele lat obowiązywać będzie tzw. gold-exchange standard. Złoto zacznie być walutą rezerwową niektórych walut świata, lecz swoją pozycję dzielić będzie z dolarem amerykańskim, który od konferencji w Bretton Woods stanowi wciąż GŁÓWNE aktywo rezerwowe większości walut świata.

       Jeśli to kogoś głębiej interesuje, odsyłam do (wydanej w 2012 roku przez Fijorr Publishing) książeczki francuskiego ekonomisty ery zmierzchu standardu złota (lata 1970.), zatytułowanej Grzech monetarny Zachodu.

      Mimo słabnącej wartości dolara jego pozycja polityczna pozostaje wysoka. Najwyższa. Zagrożenie ze strony euro, podobnie, jak i chińskiego yuana, czy japońskiego  jena jest wciąż iluzoryczne; wręcz słabnie. Oznacza to, że sejfy większości państw świata zawierać będą głównie dolary, traktując złoto, euro, yuana czy nawet jena w sposób uzupełniający czy nawet marginalny. Ameryka nadal będzie rządzić światem pieniądza. Pół biedy, jeśli uda się opanować wzrost cen złota. Będzie to równoznaczne z kontrolowaniem poziomu inflacji. Jeśli jednak, a tak się właśnie dzieje przynajmniej w tych 7 czy 8 wyżej wspomnianych państwach, będzie następować akumulacja złota, dojdzie do wzrostu jego ceny, tym samym do rozpadu światowego systemu pieniężnego. A propos, przypominam przykazanie zmarłego przed rokiem Feliksa Zandmana , który – wspominając dramat okupacji hitlerowskiej – namawiał do inwestowania w ziemię orną: „ci, którzy będą posiadać żywność, ci zdobędą złoto”.

 – Czy taka groźba jest realna? – pyta Skousen? I odpowiada: jeśli Ameryka nie zmieni swojej polityki gospodarczej, czyli nie zaprzestanie ekspansji kredytowej na bazie „pieniądza z powietrza”, nie zaprzestanie systemu rezerwy cząstkowej i nie wróci do zasad wolnego rynku, to niestety – zważywszy właśnie na ten mieszany: złoto-dolarowy standard – tak.

       My, nie-Amerykanie powinniśmy sobie zadać pytanie: czy Ameryka ma zamiar zmienić swoją politykę gospodarczą? Bo bez tej zmiany dostanie się i nam. Próbę odpowiedzi na to pytanie sformułuję w następnym odcinku cyklu z podróży po Ameryce, zatytułowanego „Gorące lato 2012”.

Jan M Fijor

 www.fijor.com

P.S. Ponieważ coraz większa liczba analityków finansowych i ekonomistów giełdowych przebąkuje o tym, że amerykański bank centralny (Federal Reserve Board) i rząd tracą kontrolę nad sytuacją gospodarczą i polityczną kraju, najważniejszą sesją, odbywającego się w dniach 11 – 14 lipca 2012 w Las Vegas, dorocznego festiwalu wolności, Freedom Fest, będzie „sesja ratunkowa”, w której udział weźmie czołówka amerykańskich wolnościowców (polityków i ekonomistów) ze Stevem Forbesem, Randem Paulem, Peterem Schiffem, sędzią Andrew P. Neapolitano, Waynem Allyn Rootem i wieloma innymi zaniepokojonymi tym, co robi Biały Dom i Kongres.

Udostępnij mądry artykuł!

Komentarze

  1. Jaroslaw pisze:

    Mark Skousen jest inteligentny i zdaje sobie sprawe ze standard zlota to historia. Zreszta oparcie systemu finansowego na czymkolwiek, czego zasoby byłyby ograniczone, jest BLEDEM. Pieniądz powinien służyć przede wszystkim funkcji rozliczeniowej, inaczej prowadzi o to do poważnych wypaczeń, m.in.:

    1. Tworzenia się fikcyjnego majątku i spekulacji, oderwania wartości rzeczywistej od księgowej – wystarczy trochę migracji kapitału, wycofania jego z obiegu przez tych, którzy zamiast wydawać odkładają, “spowolnienia obiegu pieniądza” i wszystko się wali – chyba, że możesz elastycznie zwiększać i zmniejszać podaż pieniądza.

    2. Potężne kryzysy gospodarcze, na przemian inflacja i deflacja związana z:

    a) ruchami pieniądza nie mającymi pokrycia w transakcjach gospodarczych (do obsługi transakcji potrzebny jest pieniądz, na danym obszarze może raz być więcej transakcji i mniej pieniądza, a raz odwrotnie, w sposób oczywisty przekłada się to na ceny – tak jak kryzys gospodarczy w Hiszpanii w czasach rabowania złota z Ameryki Południowej – nagle wszystko stało się drogie, bo ludzie mieli dużo złota)

    b) wzrostem aktywności gospodarczej, która nie może zostać obsłużona przez zbyt mała masę pieniądza – bez możliwości regulacji podaży pieniądza tamowane, lub PERFEKCYJNIE KONTROLANE PRZEZ POSIADAJĄCYCH PIENIĄDZ jest życie gospodarcze.

    3. Właśnie, tworzy się kasta ludzi posiadających złoto, którzy mają fizyczny pieniądz (i go kontrolują), podobnie jak obecnie właściciele prywatnych banków centralnych. Różnica względem obecnego, również wypaczonego systemu jest taka, że obecnie może się jeszcze zdarzyć kolejny Kennedy, który wypuści własną walutę, oczywiście nie zabezpieczoną złotem, a opartą na zaufaniu do rządu i państwa (jak obecnie) – a jeśli będzie geniuszem lub będzie miał silną opiekę Boża, to dodatkowo zrobi to bez odsetek na poziomie banku centralnego. Po wprowadzeniu systemu walut mającego pokrycie w złocie opcja wypuszczenia własnej waluty po ewent. zmianie rządów odpada, byłby to doskonały system kontroli ze strony posiadaczy złota bez względu na to, kto jest wybierany na rządzących. O ile jeszcze będą oni wtedy wybierani…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *