Uczmy się od Wikingów

chat-dymki
17

     Islandczycy sprawili, że rząd, który aprobował pod dyktando światowej finansjery program zubożenia islandzkiego narodu zgodnie ze scenariuszem aktualnie „przerabianym” przez Grecję podał się w komplecie do dymisji!
 
       Główne banki Islandii zostały znacjonalizowane, a mieszkańcy zdecydowali jednogłośnie zadeklarować…
niewypłacalność długu, który został zaciągnięty przez prywatne banki w Wielkiej Brytanii i Holandii.
 Doprowadzono też do powołania Zgromadzenia Narodowego w celu ponownego spisania konstytucji.
I to wszystko w pokojowy sposób. To prawdziwa rewolucja przeciw władzy, która doprowadziła Islandię do aktualnego załamania.

       Na pewno zastanawiacie się, dlaczego te wydarzenia nie zostały szeroko nagłośnione?
Odpowiedź na to pytanie prowadzi do kolejnego pytania: Co by się stało, gdyby reszta europejskich narodów wzięła przykład z Islandii? Oto krótka chronologia faktów:

Wrzesień 2008 roku: nacjonalizacja najważniejszego banku w Islandii, Glitnir Banku,
w wyniku czego giełda zawiesza swoje działanie i zostaje ogłoszone bankructwo kraju.

Styczeń 2009 roku:  protesty mieszkańców przed parlamentem powodują dymisję premiera Geira Haarde
oraz całego socjaldemokratycznego rządu, a następnie przedterminowe wybory.
Sytuacja ekonomiczna wciąż jest zła i parlament przedstawia ustawę,
która ma prywatnym długiem prywatnych banków (wobec brytyjskich i holenderskich banków)
 wynoszącym 3,5 miliarda euro obarczyć islandzkie rodziny na 15 lat ze stopą procentową 5,5 procent.
 W odpowiedzi na to następuje drugi etap pokojowej rewolucji. Początek 2010 roku:
 mieszkańcy zajmują ponownie place i ulice, żądając ogłoszenia referendum w powyższej sprawie.

Luty 2010 roku: prezydent Olafur Grimsson wetuje proponowaną przez parlament ustawę  i ogłasza ogólnonarodowe referendum, w którym 93 procent głosujących opowiada się za niespłacaniem tego długu. W międzyczasie rząd zarządził sądowe dochodzenia mające ustalić winnych doprowadzenia do zaistniałego kryzysu. Zostają wydane pierwsze nakazy aresztowania bankowców, którzy przezornie odpowiednio wcześniej uciekli z Islandii. W tym kryzysowym momencie zostaje powołane zgromadzenie mające spisać nową konstytucję uwzględniającą nauki z dopiero co „przerobionej lekcji”. W tym celu zostaje wybranych 25 obywateli wolnych od przynależności partyjnej  spośród 522, którzy stawili się na głosowanie (kryterium wyboru tej „25%u2033 – poza nieposiadaniem żadnej książeczki partyjnej – była pełnoletniość oraz przedstawienie 30 podpisów popierających ich osób).
      Ta nowa rada konstytucyjna rozpoczęła w lutym pracę, która ma się zakończyć przedstawieniem
i poddaniem pod głosowanie w najbliższych wyborach przygotowanej przez nią „Magna Carty”.

       Czy ktoś słyszał o tym wszystkim w europejskich środkach przekazu? Czy widzieliśmy, choćby jedno zdjęcie z tych wydarzeń w którymkolwiek programie telewizyjnym? Oczywiście – NIE!
W ten oto sposób Islandczycy dali lekcję bezpośredniej demokracji oraz niezależności narodowej  i monetarnej całej Europie pokojowo sprzeciwiając się Systemowi. Minimum tego, co możemy zrobić, to mieć świadomość tego, co się stało, i uczynić z tego „legendę” przekazywaną z ust do ust. Póki co wciąż mamy możliwość obejścia manipulacji medialno informacyjnej służącej interesom ekonomicznym banków i wielkich ponadnarodowych korporacji. Nie straćmy tej szansy i informujmy o tym innych, aby w przyszłości móc podjąć podobne działania, jeśli zajdzie taka potrzeba.

(znalezione na Internecie)

 P.S. Warto też zauważyć, że byłego premiera Islandii Geir Hilmar Haarde – podonbnie jak Julię Tymoszenko – postawiono przed sądem za nieudolne rządzenie krajem. Protestów, jak narazie nie słychać.

Udostępnij mądry artykuł!

Komentarze

  1. pawel-l pisze:

    Pamiętajmy, że długi banków spłacili podatnicy UK.
    Nie ma nic za darmo.
    Naprawdę chcielibyśmy aby ciułacze stracili wszystkie oszczędności ?

  2. Darek Kwiatkowski pisze:

    Grecja to inny przypadek – jej problem to nie długi prywatnych banków (jak w Islandii czy Irlandii), ale długi rozdętego państwa, którego, i słusznie, Grecy nie chcą dalej finansować. Nie mieszałbym więc Grecji i Islandii. Problem podobny ale geneza inna.

  3. Jan M. Fijor pisze:

    Moim zdaniem obu psom na imię…państwo opiekuńcze.
    Elita finansowa świata postanowiła rzucić lemingom ochłapy, aby mieć pretekst do zagarnięcia
    ogromnego majątku konfiskowanego podatnikom (właśnie lemingom) pod pretekstem opiekuńczości.
    Nie ma znaczenia, czy szwindel miał miejsce w bankach prywatnych, czy w państwowych. W ostateczności
    prywatni ludzie (politycy i bankierzy) próbują urządzić sobiwe życie, grabiąc innych prwytnych ludzi za pośrednictwem mechanizmu
    podatkowego.

    Ukłony

  4. cynk pisze:

    Panie Janie – pozwoli pan na pytanie natury ogólnej 🙂 – jak widzi Pan kwestie związane z inflacją w Polsce – dajmy na to w perspektywie 5 najbliższych lat ? czy za poziomem inflacji będzie proporcjonalnie podążać wysokość stóp procentowych ?

    Pamiętam jak w 2008/9 obstawiał pan kurs dolara – zdaje sie że trafił Pan z dokładnością zdaje się 10 groszy .. 🙂

    pozdrowienia

  5. @Darek Kwiatkowski
    Owszem w przypadku Islandii system bankowy był podobny do tego w Grecji. Były banki państwowe i były banki tak samo „prywatne” jak w Polsce Pekao SA.

    Co do artykułu to chciałbym stwierdzić, że o Islandii dużo rozpisywały się media anglojęzyczne – m.in. Reuters, a także angielski Economist. Jednakże w polskich mass-mediach tego tematu również nie zauważyłem.

  6. Tomasz Dalecki pisze:

    I bardzo dobrze, że nikt o tym nie pisze. Proszę mi wyjaśnić, co pozytywnego jest w ograbieniu ludzi?
    Ja całkowicie rozumiem, że islandzki podatnik nie chce płacić zobowiązań islandzkich banków. I nie byłoby powodu, żeby to robić. Ale…przecież „główne banki islandzkie zostały znacjonalizowane”. Nie – pozwolono im upaść, tylko państwo je przejęło. No to chyba przejęło też wszelkie ich zobowiązania, nie???

    „Główne banki Islan­dii zostały zna­cjo­na­li­zo­wane, a miesz­kańcy zde­cy­do­wali jed­no­gło­śnie zade­kla­ro­wać…nie­wy­pła­cal­ność długu” – to czym to się różni od zwykłego złodziejstwa ?

  7. Tomasz Dalecki pisze:

    P.S. Nie mamy się czego od tych Wikingów uczyć – podobną metodę nacjonalizacji bez odszkodowań u nas zastosowano już w 1945…

  8. Jan M. Fijor pisze:

    Ja się uczę od ludu, a nie od rządu. W Polsce wymianę pieniędzy zrobił rząd, a w islandii zdecydował lud. uża różnica.

    Ukłony

  9. Jan M. Fijor pisze:

    Zgadza się, z tą róxnicą, że mieszkańcy byli odpowiedzialni za gwarancje bankowe. czyli to banki ich
    naciągły. Po prostu rewanż. Poza tym strata babnku jest iluzoryczna. Przy tak niskich poziomach rezerw ogbowiązkowych, tworzą głównie pieniądze z powietrza. Pożyczyli powietrze, dostali w zamian powietrze. Ma pan rację, że lepiej (przyzwoiciej) byłoby, gdyby otwarcie wypowieidzieli wojnę systemowi rezerw cząstkowych. W każdym razie krok islandczyków, to kro w kierunku im gorzej tym lepiej.

    Ukłony

  10. pawel-l pisze:

    Pamiętajmy, że zobowiązania islandzkich banków spłacił brytyjski podatnik.
    Gdyby wszystkie kraje wzięły przykład z Islandii to ciułacze zostaliby pozbawieni oszczędności.

    Chyba nie tędy droga…

  11. Jan M. Fijor pisze:

    Brytyjski podatnik nie musi niczego spłacać. i tak banki wyprodukowały te pieniądze z niczego, więc
    nic je one nie kosztowały. Co do zasady, zgadzam się, ale przestępstwo jest tu dość umowne.
    Ukłony

  12. marcinach pisze:

    Pan Jan ma racje. Ale Polacy tak latwo daja sie skubac obcym i domowym cwaniakom, ze chyba rzeczywiscie cos z Polakami nie tak. Tyle razy slyszalem, z w naszym kraju szaleje dziki kapitalizm, wolny rynek, ze panstwo wprawdzie jest nieudolne, ale jest i cos robi. A jak pytam sie jakim to kosztem, to zapada cisza. Czyzby w Polsce malo kto przejomowal sie kosztami? Potomkowie wikingow odrobili lekcje, a potomkowie Lecha (Czech i Rus to juz inna bajka, choc tak blisko)?

  13. Darek Kwiatkowski pisze:

    Brytyjski podatnik pewnie faktycznie fizycznie niczego nie spłacił (piszę pewnie bo nie analizuję bilansu Bank of England) ale w ekonomii nie ma cudów – jak tą kasę na bailout banków brytyjskich wyprodukował Bank of England to zwiększyła się podaz pieniądza na wyspach a to już uderza w siłę nabywczą szarych kudzi na tychże wyspach – zmniejsza ją (psucie pieniądza jeśli w ogóle funta można nazwać, podobnie jak większość innych tzw. walut, pieniądzem). Przecież ten mechanizm opisuje w swoich książkach Murray Rothbard…

  14. Stanley pisze:

    Jasiu.
    Pięknie napisane
    – „Przy tak niskich pozio­mach rezerw obo­wiąz­ko­wych, two­rzą głów­nie pie­nią­dze z powie­trza. Poży­czyli powie­trze, dostali w zamian powie­trze”.
    Jeśli lichwiarz za dużo pożyczy , to pożyczka przestaje być problemem pożyczkobiorcy , ale pożyczkodawcy.
    Pożyczkodawca wiedział , że pożyczkobiorca tego mu nie spłaci, ale miał nadzieję , że jego dzieci i wnuki będą to robiły.
    Jedyne rozsądne wyjście to jest to co zrobiła Islandia, czyli bankrupcja – ogłoszenie niewypłacalności. Od tego momentu dług to już problem pożyczkodawcy.
    Iluzoryczny problem, bo dał coś co nie istnieje ( cytat z Pana Jana powyżej), a chciał coś co istnieje albo zaistnieje w przyszłości.
    Tą drogą powinna pójść i Grecja i inne państwa z Polską na czele, bo nasi są jeszcze w większej dupie niż np. Hiszpania (nawet nie Grecja).
    Merkel czy Olllllland , szukają pieniędzy ( słynna zbiórka na Grecję) nie dla Grecji, ale dla banków , które jej pożyczały ( Niemieckich i Francuskich).
    Myślę, że jak by Grecy powiedzieli, że oddamy wam 20%, to też by to wzięli.
    Pamiętam jak Donald Trump w latch 90 siątych bankrutował. Tyle szmalu był winny bankierom, że ci nie dopuścili do bankrupcji ale jeszcze mu dali więcej szmalu bo mieli nadzieję , znając jego operatywność, że lepiej mu pomóc niż wszystko stracić. Wygrali na tym i szmalec odzyskali. Jak tam sytuacja dalej wygląda to nie wiem. Wiem jedno, że buduje wieżowce w Panama City, Panama
    Wracając do Greków, to powinni wziąć jeszcze większą pożyczkę i dopiero wtedy ogłosić upadłość. Wziąć oczywiście cash.
    A jak nie dadzą na ich, czyli Greków warunkach, to jeszcze lepiej bo w świat pójdzie przekaz , że ich bakrupcji są winni zachodni bankierzy.
    I tak dobrze, i tak dobrze.
    Dziwie się tym Grekom, że nie umieją udawać „Greka”, bo jeśli nie oni , to kto ?
    Okazuje się, że …….. Islandczycy

  15. Tomasz Pietrzyk pisze:

    W momencie bankructwa deficyt handlowy Islandii wynosił chyba 7% ich PKB, więc to nie jest tak, że tam szły tylko pieniądze z powietrza bo za te wykreowane środki sprowadzali do swojego kraju dobra które miały jak najbardziej realną postać i realną wartość. Nikt też by im tych pieniędzy nie pożyczył gdyby nie rządowe gwarancje, ci sami Islandczycy co dzisiaj są tak oburzeni na banki wówczas entuzjastycznie popierali politykę rządzących korzystając ze sztucznie zawyżonego poziomu życia. Inną sprawą są same gwarancje które w momencie bankructwa zostały przez Brytyjczyków i Holendrów podniesione dwukrotnie co choć było zgodne prawem to oznaczało dwukrotny wzrost zobowiązań Islandzkich banków. Należy też pamiętać, że po bankructwie inflacja wyniosła tam 70% i to dzięki temu Islandia odzyskała konkurencyjność. Ten sposób na wyjście z kryzysu, czyli odcięcie rządu od międzynarodowych rynków finansowych i dewaluacja własnej waluty nie jest żadną tajemnicą, Grecy go znają ale go odrzucili w ostatnich wyborach bo oznacza zubożenie a oni chcą się wciąż cieszyć sztucznie wysokim poziomem życia które nijak ma się do ich produktywności.

  16. Jan M. Fijor pisze:

    Ma pan rację, ludzie jednak zaczynają dostrzegać swoje błędy i korygować je. Inna sprawa, że szybko zapominają
    o wszystkim, o czym świadczy chociażby wzrost popularności socjalizmu. Mimo totalnej kompromitacji systemu sowieckiego,
    ma on coraz więcej wielbicieli. I to nawet w USA.

    Ukłony

    P.S. A mnie się wydawało, że Islandczycy to lduzie pracowici i wydajni, a ich wysoka stopa życiowa bierze się
    właśnie z ethosu pracy, gospodarności i skromności.

  17. pawel-l pisze:

    Sporo ciekawych wykresów o Islandii.
    http://icelandicecon.blogspot.com/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *