Cuda

chat-dymki
4
     Rzadko uderzam w patetyczny ton, ale to wygląda naprawdę groźnie: minister Rostowski w wieczornym wywiadzie dla TVN24 wyjaśnił na czym będzie polegał dziś zapowiedziany program na rzecz utrzymania wzrostu gospodarczego pod ładnie brzmiącą nazwą „Polskie Inwestycje”. Premier zapowiedział, że przez najbliższe trzy lata poprzez BGK rząd „przeznaczy na inwestycje” aż 40 mld zł. Pieniądze mają iść na projekty „opłacalne”, takie jak np. poręczenia kredytów dla firm, albo kontynuowanie budowy autostrad.

No dobrze, ale skąd te pieniądze? Minister Rostowski wyjaśnił, że one będą z „dokapitalizowania BGK akcjami spółek skarbu państwa”. Które BGK będzie sprzedawał. Czy to nie brzmi jak prywatyzacja? Oczywiście, to będzie prywatyzacja! A więc dlaczego przez BGK, a nie przez Ministerstwo Skarbu i budżet państwa? Po to żeby oficjalnie nie zwiększyć deficytu! A warto wiedzieć, że 40 mld, które rząd chce uzyskać i wydać to mniej więcej równowartość… wszystki

ch przychodów z intensywnej prywatyzacji z lat 2008-2011! Tak więc by uzyskać te 40 mld zł Minister Skarbu będzie musiał oddać do BGK do sprzedania to wszystko, co ma jeszcze rzeczywistą wartość: KGHM, PKP Cargo, Enea, PGE, Tauron. Być może także uważane dotychczas za strategiczne Lotos, Orlen, PGNiG czy Gaz-System? Rosjanie chętnie kupią.A na co te pieniądze? Jak wszystko wskazuje, nie na prawdziwe inwestycje, ale na polski pakiet stymulacyjny, coś w rodzaju „stimulusów” Obamy. Podsumowując: w trzy lata pozbędziemy się większości spółek, które mają jeszcze rynkowe znaczenie i poważną wartoś, po to by podkręcić koniunkturę gospodarczą do końca rządów PO. A wszystko poza budżetem państwa, a więc także poza kontrolą Parlamentu. Chciałbym się mylić, ale tak mi to w tej chwili wygląda. Pewnie jutro powiedzą coś więcej. „Polskie Inwestycje” – słuchajcie uważnie.
Krzysztof Bosak (znalezione na fejsbuku).
Udostępnij mądry artykuł!

Komentarze

  1. Jan M. Fijor pisze:

    W expose premiera zabrakło obietnicy darmowej żywności, a także podniesienie płacy minimalnej powyżej płacy średniej. Moim zdaniem bliżsi jesteśmy jednak modelowi greckiemu niż amerykańskiemu. Co zresztą głupie nie jest. Grecy żyją na koszt Niemców, jedyne co robią, to protestują. My protestować też lubimy.

    ukłony

  2. Filip K pisze:

    Właśnie wracam z sobotnich wojaży 😉 Włączam tv i widze kolege Janka w superstacji. Cięzko prowadzic dialog z p.redaktorem ktory ni jak rozumie gospodarke wolno rynkowa. Mimo wszystko fajnie, ze coraz wiecej takich wystapien w tv. Moze ludzie wreszcie przejrza na oczy i odrzuca lewackie postulaty. Janek wiem ze brzydzi Cie to, ale powiniene isc do polityki. Masz dobra aparycje, swietne zdolnosci mowcze, charyzme, doswiadczenie i co najwazniejsze dobrze poukladane w glowie!

  3. Darek Kwiatkowski pisze:

    Więc nie ma szans w polityce. Tam sami idioci. I jak to ktoś powiedział: „Nie dyskutuj z idiotą bo sprowadzi ciebie do swojego poziomu i pokona swoim doświadczeniem”.

  4. Maciej pisze:

    Wara od ostatnich dochodowych spółek. Jak to się mówi „klejnoty rodzinne”. Za to Trybunał Stanu powinien być.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *