narodziny-mala

Narodziny współczesnej ekonomii

chat-dymki
15
  • Autor: Mark Skousen
  • Tłumaczenie: Jerzy Strzelecki
  • ISBN: 978-83-89812-89-6
  • Strony: 640
  • Cena: 80 zł (cena hurtowa)
Zamów

Fascynująca rzecz – tak powiedział o książce Skousena mój przyjaciel, artysta malarz, człowiek dla którego ekonomia była zawsze  esencją nudy.

Tymczasem Mark Skousen pokazał, że ekonomia, jej twórcy i bohaterowie  mogą być równie ekscytująca c powieść kryminalna Niezwykłym, walorem tej książki, piszę to bez cienia przesady, jest prowadzenie Czytelnika przez dzieje najmłodszej z nauk tak, aby poznał nie tylko życiorysy najwybitniejszych ekonomistów, ale zrozumiał logikę wydarzeń, jakie wyjaśniali czy tworzyli. Dlaczego „Narodziny współczesnej ekonomii” to równocześnie nowoczesny podręcznik ekonomii. Przedstawia meandry myśli gospodarczej ukazując, w jaki sposób wpłynęły na losy zwykłych ludzi, ich życie, myśli i zamożność.

Świetna okładka Michała Zielińskiego, dużo oryginalnych fotografii, bardzo dobry przekład Jerzego Strzeleckiego oraz wysoki poziom drukarski czynią tę wielką książkę (640 stron format B5) wydarzeniem wydawniczym. Gorąco polecamy!

Poniżej publikujemy spis treści oraz fragment książki.

Wydawca – Jan M Fijor

Spis treści:
Wstęp do wydania polskiego .. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 5
Spis wykresów, ilustracji, fotografii i tabel . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . …………11
Podziękowania . . . …… . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .  17
Wstęp . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .  19.
Wszystko zaczęło się od Adama .. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .33
Załącznik . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .  65
2. Francuski łącznik: Laissez-faire! .. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .  75
3. Niepoprawny Malthus kwestionuje nowy model bogactwa .. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .  105
4. Pomysłowy Ricardo wprowadza ekonomię na niebezpieczną drogę .. . . . . . . . . . . .  135
5. John Stuart Mill i socjaliści w poszukiwaniu utopii .. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 165
6. Szaleństwo Marksa: wejście ekonomii w nowy wiek ciemności .. . . . . . . . . . . . . . . . .  187
7. Znad pięknego modrego Dunaju: Menger i Austriacy ratują sytuację .. . . . . . . . . . .  235
8. Marshall i dojrzewanie naukowej ekonomii . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .  269
9. Ruszaj na Zachód, młody człowieku:
Amerykanie rozwiązują problem dystrybucji .. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 309
10. Ostentacyjny Veblen i protestujący Weber: Debata o znaczeniu kapitalizmu .. 335
11. Król Fisher i brakujące ogniwo w makroekonomii .. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 367
12. Brakujące ogniwo: Mises (i Wicksell) dokonują przełomowego odkrycia .. . . .  391
13. Bunt Keynesa: kapitalizm spotyka swe najpoważniejsze wyzwanie . . . . . . . . . . . . 433
14. Paul podnosi keynesowski krzyż: Samuelson i współczesna ekonomia .. . . . . . .  477
15. Raj Miltona: monetarystyczna kontrrewolucja Miltona Friedmana . . . . . . . . . . . . .  515
16. Kreatywna destrukcja socjalizmu: ponura wizja Schumpetera . . . . . . . . . . . . . . . . . . .  559
17. Pan Smith jedzie do Waszyngtonu: triumf ekonomii wolnego rynku . . . . . . . . . . .  583
Indeks . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .  621

Fragment książki:

Historia współczesnej ekonomii rozpoczyna się w 1776 roku.

W ciągu 6000 lat poprzedzających ową słynną datę temat, który zajmuje i dominuje większość życia każdego prawie człowieka – zarabianie na życie – nie doczekał się powstania żadnego „kluczowego” dzieła.

Przez stulecia i tysiąclecia, od czasów Rzymu poprzez Wieki Ciemne i Renesans, ludzie zawsze walczyli ciężką pracą o zapewnienie sobie bytu, często ledwo przeżywając. Ludzie zawsze stali wobec zagrożenia przedwczesną śmiercią, chorobami, głodem, wojną i niskimi płacami. Tylko niewielu szczęśliwców – głównie władcy i arystokraci – żyło w dostatku i posiadało czas na wypoczynek. Życie zwykłych ludzi przez całe wieki prawie się nie zmieniało. Zarobki realne na głowę były takie same, rok po roku, dekada po dekadzie. W XVII wieku, gdy średnia długość życia w Anglii wynosiła 40 lat, Thomas Hobbes, angielski pisarz powiedział o życiu człowieka, że jest „samotne, nędzne, niemiłe, brutalne i krótkie” (1996 [1651]:84).

Rok 1776, Rok Proroków

I wtedy nadszedł ów rok 1776, gdy nadzieja i rosnące oczekiwania po raz pierwszy zapukały do serc zwykłych ludzi fizycznej pracy. Stało się to w czasie zwanym Oświeceniem, który Francuzi nazywają epoką światła (l’Age des Lumieres). Po raz pierwszy w historii zwykli robotnicy mogli mieć nadzieję na zapewnienie sobie podstawowego minimum jedzenia, dachu nad głową i ubrania. Nawet herbata, kiedyś należąca do towarów luksusowych, stała się napojem zwykłych śmiertelników.

Ogłoszenie 4 lipca amerykańskiej Deklaracji Niepodległości było jednym z wielu ważnych wydarzeń roku 1776. Thomas Jefferson, naśladując John’a Locke, i ogłaszając „życie, wolność i swobodę ubiegania się o szczęście” niezbywalnymi prawami, położył tym samym prawne podwaliny nowego narodu, który z czasem miał się stać najpotężniejszym ekonomicznie krajem świata, i konstytucyjne fundamenty wolności, które miały się stać przedmiotem imitacji na całym świecie.

Publikacja Książki – Pomnika

Cztery miesiące wcześniej, w Anglii – Matce, po drugiej stronie Atlantyku, opublikowane zostało równie monumentalne dzieło. 9 marca 1776 roku londyńscy drukarze William Strahan i Thomas Cadell wypuścili na świat dwutomową książkę, liczącą ponad 1000 stron, zatytułowaną Badania nad Naturą i Przyczynami Bogactwa Narodów. Była to książka gruba, o długim tytule, i miała mieć gigantyczny wpływ na świat.

Bogactwo Narodów było intelektualnym wystrzałem, który usłyszał cały świat. Adam Smith, dziecko Szkockiego Oświecenia, zapisał na białym papierze uniwersalną receptę na bogactwo i finansową niezależność. Recepta ta, w kolejnym stuleciu, zrewolucjonizować miała sposób, w jaki obywatele i przywódcy polityczni mieli myśleć i działać w sprawach gospodarki i handlu. Książka ta obiecywała nowy świat – świat opływający w bogactwa, bogactwa mierzone nie tylko akumulacją złota i srebra. Smith wszystkim obiecywał nowy świat – nie tylko bogaczom i władcom, ale także zwykłemu człowiekowi. Bogactwo Narodów przedstawiało receptę na emancypację robotnika z nędzy świata Thomasa Hobbesa. Bogactwo Narodów było ekonomiczną deklaracją niezależności.

Niektóre daty w dziejach  są datami przełomowymi. Jedną z takich dat jest rok 1776. W tym roku Proroków, ogłoszono dwie fundamentalne wolności – wolność polityczną i wolność przedsiębiorczości. Połączone dały nam one rewolucje przemysłową. Nie jest rzeczą przypadku, że nowoczesny wzrost gospodarczy zaczyna się tuż po 1776 roku. (Wykres 1.1).

Znaczenie Oświecenia

Rok 1776 był ważny także z innych powodów. Był to również rok publikacji pierwszego tomu klasycznego dzieła Edwarda Gibbona Zmierzch i Upadek Cesarstwa Rzymskiego (1776-1788). Gibbon był jednym z najwybitniejszych zwolenników myśli Oświecenia, która głosiła wiarę w naukę, rozum, i ekonomiczny indywidualizm w miejsce religijnego fanatyzmu, przesądów i władzy arystokratów.

Dla Smitha rok 1776 był także ważny z przyczyn osobistych. Umarł właśnie David Hume, jego najbliższy przyjaciel. Hume, niezmiernie płodny filozof, wywarł na Smitha bardzo znaczący wpływ. (Patrz: „Pre-Adamici” w aneksie do niniejszego rozdziału). Tak jak Smith, Hume był jednym z liderów Szkockiego Oświecenia i zwolennikiem cywilizacji handlowej i wolności gospodarczej.

Pomruki Postępu Ekonomicznego

Przez wieki, średnia płaca i poziom życia znajdowały się w stanie stagnacji, i prawie miliard ludzi zmagało się z twardymi warunkami codziennego życia. Nagle, w początkach XIX wieku, w kilka lat po wydaniu Bogactwa Narodów i po Rewolucji w Ameryce, Zachód zaczął rozkwitać jak nigdy przedtem. Przędzarka mechaniczna, mechaniczne krosno i silnik parowy były pierwszymi z całej serii wynalazków, które pozwoliły przedsiębiorcom i zwykłym obywatelom na oszczędność czasu i pieniędzy. Rozpoczęła się Rewolucja Przemysłowa, płace realne zaczęły wzrastać, i standard życia, tak bogaczy jak i biednych, zaczął się wzbijać na nieprzewidywany wcześniej poziom. W istocie rzeczy, było to Oświecenie, początek Współczesności, co zauważyli ludzie wszystkich warstw i klas.

Obrońca Zwykłego Człowieka

Tak jak George Waszyngton był ojcem nowego narodu, tak Adam Smith stał się ojcem nowej nauki, nauki o bogactwie.

Alfred Marshall, wybitny ekonomista brytyjski, nazwał ekonomię nauką o „zwykłym życiu.” Adam Smith miał najzwyklejsze nazwisko. Został ochrzczony imieniem pierwszego człowieka w Biblii, Adama, co oznacza „jeden z wielu.” Smith oznacza z kolei „ten, który pracuje.” Nazwisko Smith to jedno z najczęściej występujących nazwisk w Wielkiej Brytanii. Ojciec Adama Smith’a także nazywał się Adam Smith, podobnie jak opiekun Smitha i jego kuzyn.

Ten najzwyklejszy Adam Smith napisał książkę, która miała się przyczynić do dobrobytu zwykłego człowieka. We wstępie do swego dzieła zapewniał czytelnika, że jego model porządku gospodarczego zrodzi „powszechną pomyślność, która obejmie także szeregi najbiedniejszych” (1965 [1776]:11).[1]

Nie była to książka pisana dla arystokratów i królów. W rzeczywistości, Adam Smith nie szanował zbytnio ludzi biznesu i wielkiego bogactwa. Sympatie jego leżały raczej po stronie przeciętnego obywatela, który przez wieki był poniżany i wykorzystywany. Książka jego miała go wyzwolić z szesnastogodzinnego dnia pracy, niskich płac i krótkiego życia trwającego tylko 40 lat.

Adam Smith Wpada na Przeszkody

Spędziwszy około 12 lat na pisaniu swej grubej książki, Adam Smith przekonany był, że odkrył prawdziwe zasady ekonomii, które pozwolą stworzyć „powszechne bogactwo.” Swoją wizje gospodarki nazwał „systemem wolności naturalnej.” Dzisiejsi ekonomiści nazywają tą wizję „modelem klasycznym.” Model Smitha inspirowany był pracami Sir Isaaca Newtona, którego model nauk przyrodniczych Smith bardzo podziwiał jako uniwersalny i harmonijny.

Największą przeszkodą, jaka stała przed Smithem było przekonanie szerokiej publiczności, a zwłaszcza prawodawców, o słuszności swojej wizji. Przy pisaniu Bogactwa Narodów celem Smitha było nie tylko edukowanie ale także przekonywanie. Postęp gospodarczy Anglii i Europy na przestrzeni wielu stuleci był tak niewielki dlatego, że dominującym porządkiem w gospodarce był tzw. merkantylizm. Jednym z podstawowych celów jakie postawił sobie Smith pisząc Bogactwo Narodów było strzaskanie konwencjonalnych poglądów merkantylistów, którzy kontrolowali w tym czasie interesy handlowe i władzę polityczną, i zastąpienie tych poglądów wiedzą o prawdziwych źródłach bogactwa i wzrostu gospodarczego. Miałoby to prowadzić, tak w Anglii jak i na całym świecie, do „największej poprawy” losu zwykłego  człowieka.

fragment rozdziału poświęconego Adamowi Smithowi, który rozpoczyna dzieje współczesnej ekonomii


[1] / Wszystkie cytaty z Bogactwa Narodów pochodzą z Modern Library Edition (Random House 1937, 1965, 1994).  W tej książce powołuje się na wydanie z 1965 roku, opatrzone wstępem Maxa Lernera. Istnieje wiele wydań Bogactwa Narodów, ale to wydanie jest najbardziej popularne.

Udostępnij mądry artykuł!

Komentarze

  1. Marcin S pisze:

    Witam Panie Janie, duży szacunek za to co Pan robi, mam pytanie: czy planuje Pan wydanie jakiejś kolejnej książki Thomasa Woodsa? I ogólnie co planuje Pan wydać w najbliższej przyszłości? Pozdrawiam i życzę dużo zdrowia.

  2. Jan M. Fijor pisze:

    A czego pan szuka? Może w ten sposób łatwiej odpowiedzieć na pańskie pytanie.

    ukłony

  3. Mateusz Augustyn pisze:

    Szkoda że nie ma spisu treści. Najpewniej jednak kupię. Jeśli już pan pyta się o to czego kto szuka, to ja marzę o polskim wydaniu Law, Legislation and Liberty F. Hayeka, Law’s Order: What Economics Has to Do with Law and Why It Matters D. D. Friedmana.

  4. Jan M. Fijor pisze:

    Już jest spis treści.
    pozdr

  5. Mateusz Augustyn pisze:

    Bardzo dziękuję.

  6. marcinach pisze:

    Fenomenalna! W koncu wolnorynkowcy maja historie mysli ekonomicznej napisanej z „pra(widlo)wej strony”. Powinna znalesc sie w biblioteczce kazdego. Czytam jeden rozdzial dziennie. Wyborne!

  7. Laik pisze:

    Witam. Właśnie przeczytałem ‚Ekonomia w jednej lekcji’ Hazlitta i zastanawiam się, co dalej. Poszukuje literatury o podobnym rozmachu intelektualnym, opisującej ‚podstawy podstaw’, ale przy tym napisanej przystępnym językiem. Czy ‚Narodziny współczesnej ekonomii’ będą odpowiednie? A może lepiej przeczytać wcześniej coś innego?

    Z góry dziękuję za odpowiedź.

  8. Jan M. Fijor pisze:

    Narodziny współczesnej ekonomii dorownuje finezjom ksiazce Hazlitta, dając jednocześnie spojrzenie
    na całą historię ekonomii. Gorąco polecam, nie dlatego, że ją wydałem, lecz dlatego ją wydałem, że jest znakomita.
    Kolejnym arcydziełem jest Ekonomia wolnego rynku w trzech tomach, Ludzkie działanie, Tajniki bankowości, Teoria pieniądza. I w takiej kolejności bym je czytał.

    Ukłony

  9. Laik pisze:

    Mises to nie będzie za wiele jak na początek? Mam jeszcze „Pod prąd głównego nurtu ekonomii” pod redakcją dr Mateusza Machaja z Instytutu Misesa i już po kilkudziesięciu stronach, niestety, stwierdziłem, że nie dostosowałem właściwie sił do zamiarów. Czy nie lepiej przeczytać wcześniej „Ekonomia dla normalnych ludzi” i np. „Inflacja – wróg publiczny numer 1”, żeby się nie sparzyć przy Misesie?

  10. Damian K. pisze:

    Jestem po cyklach koniunkturalnych prof. Huerty de Soto, i mam następujące pytanie: czy po tej obszernej lekturze warto się jeszcze silić na Teorie pieniądza – Misesa?

  11. Jan M. Fijor pisze:

    to juz od pana zalezy. kazda z tych ksiazek ma
    swoj temat. De soto – banki, Mises – pieniadz.

    uklony

  12. Filip Fiebiger pisze:

    Witam,

    Właśnie skończyłem lekturę tej książki. Czyta się bardzo przyjemnie. Jest to raczej lekka pozycja w której przedstawiony jest rozwój świata i ekonomii a masa informacji historycznych i biograficznych przeplatana jest niezbyt przytłaczającą ilością informacji związanych ściśle z teorią ekonomii.

    Niepokoi mnie jednak jakość tłumaczenia tej książki. Książka ładnie wydana i nietania… ale napotkane tłumaczenia typu: środkowe imię, stopa interesu i im podobne (a jest ich niestety dość dużo) sporo wspomnianej powyżej przyjemności czytania ujmują.

    Pozdrawiam i jako stały nabywca pozycji państwa wydawnictwa zachęcam do dalszej pracy nad jakością!

  13. Jan M. Fijor pisze:

    Środkowe imię jest PRZESTARZAŁE, ALE UŻYWALO SIĘ TEGO TERMINU.
    Stopa interesu to niezręczne tłumaczenie, ale może być.
    co do „i in.” nie mogę się ustosunkować.
    Moim zadaniem Jerzy Strzelecki jest jednym z najlepszych tłumaczy
    niełatwej literatury ekonomicznej, ale rzecz jasna, jako libertarianin, uważam, że każdy ma swoje zdanie.
    Pracujemy nad jakością, i rzecz jasna nie poprzestaniemy na tym. Za uwagi dziękujemy, za dyskomfort przepraszamy.

    Ukłony

  14. Michal Ż pisze:

    Dobra, ciekawa książka, choć dość jednostronna – wiele wniosków, które autor przedstawia jako ostateczne jest dość mocno kontrowersyjna. Szkoda, że część autorów została potraktowana w niej dość po macoszemu vide Veblen, a za nim cała szkoła ekonomii instytucjonalnej.

    Co do samego wydania książki mam jednak spore zastrzeżenia. Jest w niej dużo literówek, są błędy w druku, jak ramka nachodząca na tekst s. 453 itd. Generalnie zabrakło ostatecznej korekty tekstu po składzie. Szkoda.
    Tym bardziej że książka ta jest na prawdę warta przeczytania – nawet, a może zwłaszcza gdy nie zgadamy się z jej autorem.

  15. Jan M. Fijor pisze:

    Co do kontrowersyjnych wniosków, to warto byłoby może je przedstawić. dopominanie się o poszerzenie oferty marksistowskiej,
    wobec wszystkiego tego, co się na temat tej chorej ideologii wydalo i wciąż wydaje to brak przyzwoitości.
    Co do tych kilku błędów, to mogę tylko przeprosić. Większa ilość korekt, akurat w tym kraju, nie przekłada się na mniejszą ilość błędów.
    Jest – niestety – wręcz przeciwnie.

    Ukłony
    Jan M Fijor

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *