Krzysztof Habich nie żyje

chat-dymki
3

Zmarł Krzysztof Habich!

Właśnie dotarła do nas informacja, że w dniu dzisiejszym w wieku w wieku 65 lat zmarł Krzysztof Habich, przedsiębiorca z powołania znany z toczonej przez lata wojny z fiskusem. Mimo licznych wytaczanych mu procesów, a także spędzenia wielu miesięcy w areszcie pod zarzutem oszust podatkowych nigdy nie ustąpił w swoim sporze z socjalistycznym państwem. Autor książki „Ostatnich gryzą psy” w której napisał m.in.:

„Uczciwi obywatele godzą się na istnienie państwa, bo wiedzą, że ono obroni ich choćby przed złodziejami. Jakże gorzko się rozczarowują, kiedy państwo okazuje się złodziejem największym, z jedną tylko różnicą: rabusie przyznają, że zabierają dla siebie. A państwo mówi, że zabiera dla innych, poszkodowanych przez los. (…) Związek z państwem polega bowiem na tym, że pewne jest tylko to, iż trzeba dać. Natomiast czy cokolwiek się otrzyma w zamian jest absolutnie niezwiązane z tym, ile się dało i czy w ogóle dało się cokolwiek”.
Przez dwie dekady wspierał szczodrze polski ruch wolnościowy.

Był naszym wielkim przyjacielem, mentorem i druhem. Wzorem do naśladowania. Szczery, życzliwy, chętnie nam pomagał, zawsze bezinteresownie doradzał, uczył, a przy tym bawił swym błyskotliwym poczuciem humoru.  Wielki wspaniały człowiek, prześladowany przez maluczkich tego świata za prawdę, mądrość, odwagę i niezależność intelektualną, za wartości którym był wierny.To oni doprowadzili jego zdrowie na skraj wydolności. Dwa lata aresztu za niewinność zrobiły swoje. Nie podźwignął się z tego upokorzenia już nigdy. Jego niedouczeni oprawcy nadal cieszą się zdrowiem, siejąc cynizm i beznadzieję w imię fałszywych ideologii zawiści i pazerności.

Odejście Krzysztofa Habicha, mężczyzny w sile wieku, to wielka strata dla całej polskiej przedsiębiorczości. Niedługo przed śmiercią, mimo cierpień i choroby stworzył swój kolejny biznes, pokazując tym samym, że uporem, mądrością i uczciwością  pokonać można największe przeszkody. Dawał przykład młodym ludziom, motywował  ich i zachęcał do wielkich wyzwań. Nie przeczytamy już błyskotliwych wpisów na jego blogu, nie zdążył napisać swej nowej książki, nie usłyszymy jego oryginalnych myśli i koncepcji, na które czekaliśmy z niecierpliwością.

Niech spoczywa w Pokoju!

Krzysiu, będzie nam cię bardzo brakować!

Udostępnij mądry artykuł!

Komentarze

  1. Piotr Sobolewski pisze:

    Spoczywaj w Pokoju. A kiedy, w Dzień Ostateczny Wstaniesz z Ziemi, Obyś usłyszał: „Daję Ci na dziś moc. Sam osądź tych, którzy Cię kiedyś sądzili i dręczyli w imię ich zgniłego prawa”

  2. marcinach pisze:

    Wielka szkoda i strata. Pamietajmy o Jego ‚Powietrzu na kartki’ i ‚Ostatnich gryza psy’. RiP

  3. Konrad pisze:

    z dużym opóźnieniem dotarła do mnie wiadomość o śmierci Krzysia …przyjaźniłem się z nim w 1995 -1997 gdy był oskarżany wraz z naszym wspólnym znajomym o wyłudzenie 40 milionów zł podatku vat za eksport ziemniaków do Rosji…To był wyjątkowy człowiek od którego jako młody chłopak mogłem się uczyć nie tylko prawa podatkowego… zapamiętałem go jako człowieka zawsze uśmiechniętego z dużym polotem i dawką cynizmu wypowiadanego wobec twardogłowych impotentów intelektualnych …

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *