Nieobliczalność Austriaków?

chat-dymki
3

Niedawno pan Tomasz Urbaś zaatakował prezesa KNP Janusza Korwin Mikke propagandową agitką, w której nie tylko skrytykował JKM i KNP, ale też całą ekonomiczną szkołę austriacką, na której ich wolnorynkowa ideologia się opiera.

Ja już te problemy niedawno poruszałem na moim blogu. Napisałem taką notkę:Ekonomiczne obliczenia partii politycznych.
Teraz odniosę się do tego tekstu Tomasza Urbasia. Dla tych, którym nie chce się go czytać napisałem krótkie streszczenie:
Austriacy mówią: rzeczywistość ekonomiczną trudno jest ściśle modelować i wyliczać konkretne liczby. Nobliści jednak to obliczają i pokazują liczby – co obala tezy Austriaków. A tymczasem badania mózgu ludzi wykazują, że ludzie są jeszcze bardziej nieprzewidywalni niż myśleli Austriacy i nobliści. Wniosek autora: to jeszcze bardziej pognębia tezy Austriaków, bo im bardziej ludzie są nieprzewidywalni, tym łatwiej ich zachowanie przeliczać na liczby, co jakoby wykazują nobliści.
Widać, że tekst jest wzajemnie sprzeczny. Jeśli ostatnie badania mózgu obaliły szkołę austriacką, która jakoby zakładała, że ludzie działają według przewidywalnych schematów i wyszło, że ludzie jednak nie zachowują się jak komputery zgodnie z zadanym algorytmem, działają pod wpływem emocji, reklam, nieprzewidywalnie, to jak można to przyszłe zachowanie ludzi w jakikolwiek sposób opisać konkretnymi liczbami?
Widać, że tekst pisał propagandysta, a nie rzetelny ekonomista chcący w jakiejkolwiek sprawie rzetelnie polemizować.
       Moim zdaniem autor stawiając taki wniosek nie wykazał się zdolnością do sensownego wnioskowania. A zatem to polityczny hejter, którego celem jest czarny pijar pognębiający konkretną partię, a nie wywołanie sensownej polemiki.
Sensowny ekonomista (na przykład austriacki) mówi: nie wiadomo ile będą kosztować usługi medyczne na wolnym rynku – tego się nie da obliczyć, to może pokazać tylko praktyka. Tymczasem inny ekonomista tworzy model matematyczny, za który dostaje Nobla, w którym wylicza ile konkretnie trzeba ludziom przemocą zabrać i ile zapłacić lekarzom i urzędnikom. Te obliczenia bierze socjalistyczny minister i je dekretuje. Wniosek autora: a jednak Austriak się mylił, da się obliczyć. Nie tylko się da wyliczyć, ale się nawet w życie da wprowadzić. A zatem Austriak przegrał.
Furda, że system nie działa, że jest korupcja, kolejki, syf, afery, zawyżanie cen, patologie, zbiórki prywatne na umierających, akcje charytatywne zbierające sprzęt medyczny itd… itp… – to nieważne, przecież noblista obliczył, minister zadekretował, a zatem da się policzyć. Moim zdaniem te obliczenia to utopia, co praktyka na każdym kroku pokazuje.
Działanie państwa polega na tym, że precyzyjnie obliczyło ile owoców pracy nam zabiera i precyzyjnie obliczyło ile zapłaci za różne usługi, których nie zamawialiśmy. Kongres Nowej Pawicy mówi: ten złodziejski proceder czas skończyć – gdy dojdziemy do władzy to go zlikwidujemy. Pan Urbaś tymczasem krytykuje to podejście: nie dopuśćmy do władzy tego nędznego KNP, bo oni nie potrafią obliczyć ile będą na wolnym rynku kosztować te usługi, które teraz państwo świadczy, a więc lepiej nie likwidować tego złodziejskiego procederu, bo nie znamy liczb, które go zastąpią. Tylko partie, które precyzyjnie liczą ile nam zabrać są wiarygodne. Dla mnie kompletnie niewiarygodny jest ktoś kto sieje taką propagandę. Partie liczą, liczą, liczą, a to i tak nic nie daje.
Cały ten socjalistyczny syf jaki mamy w państwie wynika z fałszywej wiary niektórych ekonomistów i większości polityków, że ludzkie życie, że społeczne interakcje, że rzeczywistość gospodarczą, da się ściśle wyliczyć i przełożyć na konkretne liczby. Wydaje im się, że da się dokładnie policzyć ile nam potrzeba chleba, mieszkań, programów telewizyjnych, usług leczniczych, stali, gazu itd… i da się policzyć dokładnie ile nam zabrać owoców naszej pracy by to zrealizować. Ta wiara powoduje, że oni rzeczywiście to liczą, a potem realizują. To pogłębia ich wiarę, bo widzą, że te ich obliczenia stają się rzeczywistością. Ale to jest rzeczywistość wymuszona! Zadekretowana! To jest realizowanie utopii! Utopia wymuszona siłą nie przestaje być utopią. Bo to nie działa. To powoduje tysiące patologii.
Szkoła austriacka bardzo mądrze krytykuje takie utopijne podejście. Gospodarka planowa czy to w wydaniu sowieckim czy w wydaniu zachodniej socjaldemokracji nie działa! Regulowanie gospodarki przy użyciu wskaźników, parametrów, stóp procentowych i innych liczb w praktyce prowadzi do biedy, bezrobocia i marnotrawstwa. To zaburza wolny rynek powodując błędną alokację zasobów. Ministerstwo finansów ma wszystko precyzyjnie wyliczone. No i co z tego? Te liczby nijak się nie mają do rzeczywistości. Polacy żyją tylko dlatego, że te liczby olewają.
Grzegorz GPS Świderski
PS. A tu obalam twierdzenie jakoby liberałowie klasyczni propagowali skrajny indywidualizm: Albo prywata, albo wspólnotowość
Udostępnij mądry artykuł!

Komentarze

  1. Wypociny Tomasza Urbasia to typowe brednie jakie od pewnego czasu zdarza mi się czytać, produkowane także przez profesorów SGH (krytyka libertarian i ASE za brak modelowania matematycznego przy jednoczesnej krytyce za rzekome próby modelowania za pomocą uproszczonych modeli nieprzystających do złożonej rzeczywistości). Krytycy powinni w końcu zdecydować się na którąś wersję.

  2. Krzysztof Nowak pisze:

    Mateusz Machaj w swojej książce opisywał czym się różni cena „matematyczna” od ceny jako wyniku swobonych wymian w oparciu o oświadczenie woli. Polecam

  3. Przemysław Wielowski pisze:

    ciekawym jest fakt, że P. Tomasz Urbaś tak zachwyca się laureatami Nagrody im. A. Nobla, którzy rzekomo potrafią obliczyć wskaźniki światowej ekonomii, ale nigdy jeszcze w historii nie przewidzieli jakiegokolwiek krachu giełdowego…Sprzeczność tych jego teorii i krytyk można by jeszcze długo mnożyć, ale miejmy nadzieję, że P. J. Korwin-Mikke wytknie mu to dosadnie dziś o 21.30!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *