Kiedy wybuchnie III Wojna Światowa?

chat-dymki
5

W zeszłym roku pisałem z okazji 100 letniej rocznicy wybuchu Pierwszej Wojny Światowej, że względny spokój jaki doświadczyliśmy przez ostatnie  70 lat był spowodowany   równowagą w posiadaniu  broni jądrowej między dwoma potęgami USA i ZSSR.  20 lat temu, w momencie, kiedy rozpadał się ZSSR, nikt nie brał pod uwagę trzeciego partnera, jakim dzisiaj stały się Chiny.  Siedemnastego maja, 2015 roku, poczytny dziennik, The New York Times pisze na pierwszej stronie, że Chiny modyfikują swe rakiety balistyczne, zastępując  ładunek z jedną bombą wodorową przez trzy takie.

Tego rodzaju technologia zwana rakietami balistycznymi z wielokrotnymi celami, była od lat znana w USA i w ZSSR. Chińczycy wiedzieli jak to robić, ale aby nie drażnić Amerykanów, nie wprowadzali jej do praktyki. Nagle Chińska taktyka i praktyka dyplomatyczna się zmieniła. Widocznym jest, że aktualny  President  Xi-Jinping  nagle zmienił  politykę.   O co wiec chodzi? Rakieta z trzema bombami jądrowymi jest zdolna do kompletnego zniweczenie trzech amerykańskich miast. Kiedy prezydent Nixon rozmawiał z Mao-Tse- Tung iem w roku 1972 gospodarka Chiny  była zdewastowana przez tak zwaną Rewolucję Kulturalną. Równocześnie Chiny  były w konflikcie  zbrojnym o granicę  z ZSSR na syberyjskiej rzece Ussuri .  W tamtym czasie Chiny nie stanowiły niebezpieczeństwa dla US, natomiast ZSSR był naszym głównym wrogiem.  Od momentu spotkania Nixon-Mao Tse -Tung, US pofolgowało restrykcje w handlu z Chinami i w miarę czasu zaczęto sprzedawać Chinom nie tylko produkty, ale i technologie do ich wytwarzania.

Dzisiaj po 43 latach symbiozy amerykańsko- chińskiej, w amerykańskich, a także europejskich sklepach większość towarów ma chińskie pochodzenie ( Made in China).  W sumie w ciągu 43 lat, Chiny z Kopciuszka ekonomicznego stały się drugą, a może i pierwszą  potęga ekonomiczną na świecie,  w dużej mierze z pomocą amerykańską i jego sojuszników. Czyżby rząd amerykański nie zdawał sobie sprawy , że dewastując własny przemysł stwarza wiele problemów społecznych i strategicznych w samych Stanach Zjednoczonych?  Może tak, a może nie, jakby powiedział Lech Wałęsa.

Są dwie teorie albo i trzy , które odpowiadają na to pytanie.  Trudno jest decydować, która z tych teorii jest dominująca a może wszystkie działają wspólnie.

Teoria amerykańskiej malejącej  wydajności i globalizacja

Druga wojna światowa spowodowała zniszczenie ekonomii krajów, które mogły by być ekonomicznie konkurencyjne w stosunku do USA. Takimi krajami były przede wszystkim Niemcy i Japonia, a także Anglia i Francja. Powojenna wysoka pozycja dolara w stosunku do walut europejskich gwarantowała tanie inwestycje w Europie i przejmowanie firm europejskich przez kapitał amerykański.   W miarę upływu czasu kraje Europy Zachodniej odbudowały swoją ekonomię i zmieniła się proporcja dolara do marki niemieckiej, a późnij do Euro. Dolar zaczął tracić na wartości szczególnie, kiedy Nixon w roku 1971 skasował wymienialność dolara na złoto, ale ten manewr dał  rządowi amerykańskiemu możliwość drukowania pieniędzy bez jakiejkolwiek żenady.

Od tamtego momentu, praktykę tą stosowały kolejne rządy amerykańskie, a szczególnie ostatni rząd prezydenta Obamy. Drukowanie pieniędzy bez powodowania inflacji jest to sztuka, jaką chyba wymyślili Amerykanie przez mianowanie dolara na stanowisko „Waluty Rezerwowej”, która nie wchodzi do obiegu, gdyż nabywca jej (inwestor) trzyma ją na koncie bankowym i nie puszcza w cyrkulację na rynku materiałów i usług. Takim nabywcą amerykańskich obligacji pożyczkowych, drukowanych w oparciu o „świeże powietrze”, były do niedawna Chiny, Japonia i inne banki centralne.  Jak każda metoda, tak i metoda oparta na dolarze jako walucie rezerwowej ma swe wady i zalety.  Wadą jest, że od niedawna sytuacja zaczęła się zmieniać i Chiny szukają innych alternatyw. Inne kraje w Azji, a szczególnie w Chinach zaczęły produkować produkty o niższej cenie i porównywalnej jakości. Amerykanie zaczęli tracić pracę.  Rząd amerykański, aby zapobiec  niepokoju zaczął rozszerzać programy socjalne wśród ludzi ubogich.

Programy takie zamiast uspakajać , czasami mają odwrotny skutek. Wśród rosnącej klasy bezrobotnych młodych ludzi, brak zajęcia powoduje frustrację która przejawia się w rozboju, grabieży i dewastacji osiedli w których żyją. Od wielu lat mieliśmy doświadczenia z takimi „rewolucjami” w Los Angeles, Chicago, Ferguson i innych miastach. Okazuje się, że zwiększenie pomocy socjalnej a także zwiększenie policji i więzień nie rozwiązuje sytuacji.  Natomiast zmniejszenie pomocy socjalnej na pewno spowoduje fale agresywnych protestów, wiec jedynym wyjściem jest drukowanie dolarów tak długo jak to jest możliwe i modlenie się, aby kryzys, a raczej rewolucja, jaka nam z tego powodu grozi przyjdzie po naszej śmierci.

Wojna jako alternatywa

Oczywiście każdy rząd ma trzecią możliwość uspokojenia społecznej frustracji, jest nią wojna. Metoda ta stosowana od wieków odwraca uwagę społeczeństwa od rzeczywistych, trudnych do rozwiązania problemów, wysyłając miliony ludzi na pewną śmierć z rąk rzeczywistego albo wymyślonego wroga.  Po takiej wojnie istnieje proces radosnej odbudowy i społecznego zadowolenia.  Wynalazek broni jądrowej skomplikował ten proces, jako że po winie jądrowej dewastacja będzie tak dokładna, że będzie brakować ludzi, koniecznych dla odbudowy. Ci militaryści, którzy rozważają możliwość wojny, jako narzędzia rozwiązania wewnętrznych i zewnętrznych konfliktów, zakładają, że straszak wzajemnego, kompletnego zniszczenia jest tak przerażający, że nikt nie odważy się na użycie broni jądrowej.  Aby mieli rację, gdyż ich pomyłka będzie oznaczać koniec cywilizacji, jaką znamy.

Teoria naszej intelektualnej wyższości

Od jakiegoś czasu w US działa grupa ludzi, którym się wydaje, że są przez fakt zamieszkania  w Stanach Zjednoczonych , lepsi od innych ludzi na świecie. Nie należą do żadnej politycznej partii, gdyż wśród nich są ludzie o różnych politycznych afiliacjach. Nazywamy ich Neokonami (Neocons)  albo Nowymi Konserwatystami.  Tego rodzaju idee w przeszłości otumaniły jeden z najbardziej oświeconych narodów w Europie, Niemcy i doprowadziły do drugiej wojny światowej. Wyznawcy tych nacjonalistycznych idei znaleźli posłuch Prezydenta George  Busha i doprowadziły do dwu przegranych wojen w Iraku i Afganistanie.  Nowi Konserwatyści  (Neocons) przekonali  Amerykanów, że my jako naród wybrany  przez Historię i Boga może, a nawet powinien,  kontrolować świat . Nikt z Neokonów nie brał poważnie stwierdzenie, że światem będą kierowali wszyscy Amerykanie, gdyż będzie to wybrana grupa wybitnie oświeconych intelektualistów, czyli oni sami, Neo- Konserwatyści.

Narzuca się porównanie między teoriami sowieckimi z Przewodnią Rolą Partii Komunistycznej i pomysłami amerykańskich  Neo-Konserwatystów. W myśl ich nowej amerykańskiej teorii większość produkcji będzie wykonywana w krajach o niskich kosztach produkcji np. Chinach a większość zarobków będzie wracać do Stanów Zjednoczonych poprzez genialnie skonstruowany system finansowy.  Miejsca pracy w przemyśle zostaną zastąpione miejscami pracy w usługach, których z różnych powodów nie da się eksportować.  Ujemny bilans handlowy będzie kompensowany przez druk pieniędzy, czyli Obligacji Pożyczkowych. Wybuchy niezadowolenia wśród bezrobotnych będą tłumione przez rozbudowaną służbę bezpieczeństwa z jedoczesnym, w miarę potrzeby, wzrostu świadczeń socjalnych dla bezrobotnych. W tym względzie Neokoni są zgodni z frakcją liberalna w Partii Demokratycznej.

Dla możliwości drukowania pieniędzy i dla pokrycia świadczeń socjalnych i policyjnych, włączając w to armię ważnym jest utrzymanie dominującej roli dolara, jako waluty rezerwowej. Rozbudowa sil zbrojnych jest także do tego przydatna. Kraje, które chcą się wyrwać z amerykańskiego systemu waluty rezerwowej, szczególnie kraje produkujące ropę naftową, muszą się liczy z poważnymi konsekwencjami.  Z tego też powodu Stany Zjednoczone utrzymują bazy wojskowe w ponad 100 krajach i mają najwyższy budżet wojskowy na świecie.

A jaka rolę odgrywa dzisiaj Ukraina?

Ukraina jest peryferyjnym krajem z peryferyjnym konfliktem miedzy dwoma szczepami, których dzieli język ale łączy wspólny alfabet ( Cyrylica) . Ukraińcy jak i Polacy nie zdają sobie sprawy. że są pionkami w zmaganiach dwóch poważnych konkurentów do dominacji nad światem. Są nimi US i Chiny. Rosja jest drugorzędnym partnerem w tym przetargu, z tym, że ostatnio NATO i US na skutek błędnej polityki w drugorzędnym  konflikcie na Ukrainie popchnęły Rosję w ramiona Chin. Tu i ówdzie pojawiają się komentarze realistów w prasie amerykańskiej, że wiodąca rola US w polityce i gospodarce światowej ma się ku końcowi i że z biegiem czasu przejmą ją Chiny. W między czasie pierwsze oznaki Chińskiej ekspansji mają miejsce na arenie ekonomicznej.  Dowodem na to jest stworzenie konkurencji do Banku Światowego dominowanego przez US w postaci związku państw pod nazwą BRIC ( Brazylia, Rosja, Indie i Chiny).  Jego założeniem jest wzajemny handel oparty na własnych walutach z pominięciem dolara, jako pośrednika. Na dodatek w ostatnich tygodniach Chińczycy zaproponowali nowy bank pod nazwą, Azjatycki Bank dla Inwestycji w Infrastrukturze (AIIB).

Oczywiście nie spodobało się to rządowi amerykańskiemu, który chce utrzymać monopol w decydowaniu o światowych finansach.  Na dodatek, wbrew naszemu sprzeciwu, nasi sojusznicy poczynając od Wielkiej Brytanii, Niemiec, Francji, Włoch, Australii i Korei Południowej entuzjastycznie zgłosili chęć przyłączenia się do chińskiej inicjatywy. W sumie 57 krajów poparło Chiński projekt.  To z pewnością niepokoi rząd US, któremu wymyka się kontrola nie tylko nad naszymi przeciwnikami, ale także nad naszymi sojusznikami. Chiny inwestują też w wielkie przedsięwzięcia w Ameryce Południowej m.in. planując konkurencyjny w stosunku do Kanału Panamskiego kanał przez Nikarague oraz są bardzo aktywne w Afryce budując tam linie kolejowe do wywozu surowców potrzebnych chińskiej gospodarce.

Bardziej kontrowersyjna, z wojskowego punktu widzenia jest budowa pasów startowych dla chińskich samolotów wojskowych na rafach koralowych na Morzu Chińskim w pobliżu Filipin, Malezji i Wietnamu.  Nasi sojusznicy wokół Morza Chińskiego mają jednak rozdwojenie jaźni. Z jednej strony irytuje ich ingerencja Chin na ich wodach terytorialnych z drugiej strony Chiny, a nie US są ich najważniejszym partnerem handlowym.  Aby było śmieszniej, wedle ostatnich wiadomości w Financial Times, 12 czerwca 2015 roku, Chiny zaoferowała międzynarodowemu kapitałowi, także amerykańskiemu, możliwość inwestycji w chińskiej inicjatywie budowy sztucznych wysp, portów i lotnisk na Morzu Chińskim.

Ciekaw jestem, kto się da nabrać na taką ryzykowną propozycję i jak rząd US zareaguje, jeśli firma chińska zajmująca się budową tych wysp, zarejestruje swe akcje na Wall Street? Trudno sobie jednak wyobrazić, że US z olbrzymią potęgą militarną przekraczającą wielokrotnie armie Chin i Rosji odda klucze do światowego skarbca bez oporu.

Rola Polski, jako Przedmurza Demokracji (kiedyś Chrześcijaństwa)

Wojna z Chinami i jej sojusznikiem Rosją, jeśli taka zaistnieje, może spowodować użycie taktycznych pocisków jądrowych i nie zdziwiłbym się, że mogą ich użyć, jako pierwsi przyparci do muru Rosjanie, i to nie na Dalekim Wschodzie ale w Europie, w Polsce lub Ukrainie.  To, czego bał się pułkownik Kukliński może się zdarzyć jutro w nieco zmodyfikowanej formie. To nie Amerykanie w obronie przed wielką armią pancerną ZSSR będą bombardować bombami atomowymi Polskę, ale Rosjanie przyparci do muru atakowani przez siły NATO mogą się zdecydować na taki desperacki krok. Kiedyś znalazłem się w podobnej sytuacji, kiedy przypadkiem natknąłem się na jadowitego węża- grzechotnika, który gotował się do skoku, aby zadać jadowite ukąszenie.  Nie podjąłem wtedy wezwania, aby go zabić.  Ryzyko ukąszenia nie było warte świeczki. Wycofałem się ostrożnie z niebezpiecznej sytuacji zostawiając węża w spokoju. Mam nadzieję, że nasi, amerykańscy stratedzy, wiedzą coś o reakcji drapieżnika zagonionego w „kozi róg”.

Jak na razie US, które sromotnie przegrało” kolorowe wojny” na Bliskim Wschodzie i w Afganistanie, szuka przeciwnika, który by walczył na podobnych zasadach jak armia US. Problem jest taki, że nasi bieżący wrogowie nie maja mundurów, czołgów i samolotów. Na dodatek nie maja nawet butów, tylko sandały. Posługują się minami zrobionymi z nawozów sztucznych i trudno ich odróżnić od masy innych wieśniaków.  Przypuszczam, że na naradach w Pentagonie rozważa się propozycję, aby ubrać naszych wojaków w sandały firmy Nike, najlepiej takie z błyskające światełkami, jakie noszą nasze dzieci, po których łatwiej będzie rozpoznać w nocy, kto nasz przyjaciel, a kto wróg.  Co innego z Ruskimi. Oni, tak jak my, maja wszystko podobne do uzbrojenia amerykańskiego tylko, że podobno gorszej, jakości i w złym kolorze. Z takimi łatwiej walczyć, szczególnie, że w pobliżu mamy zawziętych Ukraińców spod szlachetnego znaku Bandery i Polaków, którzy chcieliby Ruskim przyłożyć. Wystarczy ich trochę podbechtać i już są gotowi umierać za „demokratyczną” Ukrainę.

Może jednak przesadziłem z tymi przeciętnymi Ukraińcami, którzy wedle ostatnich wiadomości wieją za granice do Polski, Niemiec  lub do Rosji unikając poboru do wojska i mają poważne wątpliwości, co do sensu kolorowej rewolucji na Majdanie.   Polacy się natomiast zbroją i ćwiczą na wypadek gdyby, NATO się przestraszyło i nie pomogło. Nawet ostatnio w Polskim Sejmie, część posłów ubrało się w mundury polowe, a niektórzy z polskich „doradców” sugerują uzbrojenie Polski w broń jardową, aby nią postraszyć Putina.   Jeśli te pogłoski o polskiej bombie atomowej są prawdziwe , to może nie Platforma Obywatelska lub PiS winni rządzić Polską, ale  ZPSPT czyli Zespól Psychiatrów ze Szpitala Psychiatrycznego w Tworkach.   W międzyczasie, z dnia na dzień, Duch Napoleona i pamięć zwycięstw pod Somosierrą rośnie w polskich sercach.

Hej, kto Polak,  na bagnety!
Żyj, swobodo,  Polsko, żyj!
Takim hasłem  cnej podniety
Trąbo nasza wrogom grzmij!

Jan Czekajewski

Columbus, Ohio, USA

 

Udostępnij mądry artykuł!

Komentarze

  1. Stefan pisze:

    Obawiam się, że Masz sporo racji. Niebawem czeka nas III Wojna Światowa. Dobrze byłoby, aby Polska ogłosiła neutralność. Niestety politykierzy opłacani przez ZSRR, US lub Makrelę zawsze muszą pchać Polskę w jakieś konflikty.

  2. Wilk pisze:

    „że straszak wzajemnego, kompletnego zniszczenia jest tak przerażający, że nikt nie odważy się na użycie broni jądrowej” TYLKO JEST JEDNO ALE że zwirze przyciśnięte do muru gryzie, a nie ucieka 🙂 Osobiście uważam że otrzymamy mase „konfliktów” na skale globalną w państwach które nic nieznaczą lub otwartą wojnę która prawdopodobnie skończy się tym że ktoś wciśnie w końcu czerwony guzik 🙂

  3. Murdock pisze:

    Ja jednak mysle ze to Chiny zaatakuja Ruskich..tak sie zacznie III wojna swiatowa…

  4. Kawipress pisze:

    NIE TAK KOLEGO !
    Sprawa wygląda trochę inaczej: To nie Rosja jest zagrożeniem dla świata ( raczej NWO)- tylko Izrael i Wasza zbrojna, zniewolona kolonia z/s w Waszyngtonie- która po II W.Ś. została opanowana przez Żydów- faktycznie rządzących USA w każdym aspekcie życia politycznego i finansowego. To ROSJA stoi na przeszkodzie tym „chorym, starym dziadom, którym pieniądze wypaliły mózgi” – i którzy to myślą o stworzeniu NOWEGO PORZĄDKU ŚWIATA i JEDNEGO ŚWIATOWEGO RZĄDU made in USRAEL – ale na przeszkodzie stoi ROSJA i CHINY- którym dalej jeszcze jest do prowadzenie wspólnej polityki- bo to są 2 konkurujące ze sobą gospodarki światowe. TO CIA i Mosad – po nieudanej próbie pozbycia się Assada w Syrii ( którą zablokowała ROSJA)- postanowili poprzez zamach stanu obalić niechętny Europie i USRAELOWI rząd Janukowycza, by w ten sposób zająć UKRAINĘ- jako przyczółek ataku na Rosję- reakcja Putina- jako mądrego polityka- musiała być tylko jedna: ZAJĘCIE KRYMU I UKRAINY WSCHODNIE- by stworzyć bufor przez planowanym atakiem na ROSJĘ, która po prostu się tylko broni… CHCIWOŚĆ ŻYDÓW zgotuje światu i im wielką apokalipsę. ZGINĄ miliony, być może miliardy ludzi. ŻYDZI, którzy zniewolili USA- i zdominowali polityków i prezydentów tego nieszczęsnego kraju walczącego wiecznie poza granicami USA w interesie IZRAELA- nie widzą jednego: NIE ZNAJĄ MENTALNOŚCI ROSJAN- to są biedni ludzie- ale KOCHAJĄCY SWÓJ KRAJ- nie tak, jak inne parszywe nacje. I KIEDY BY PRZEGRYWALI TĘ WOJNĘ- to nacisną te czerwone guziczki- po których pozostaną tylko zgliszcza i Żydzi z NWO chowający się w norach, jak szczury – to jest to, co robi różnicę ” ALMOST.
    ( prawda jest taka: DOPÓKI BĘDZIE ISTNIAŁ IZRAEL- dopóty będą wojny, morderstwa, zamachy stanu, terroryzm. prowokacje, spekulacje giełdowe, intrygi i społeczne manipulacje na skalę światową ). Niestety- ta nacja nie wciągnęła wniosków z historii- a to wyprawia na Bliskim Wschodzie, Afryce Płn i w Palestynie- jest porównywalne z tym, co robili z Żydami faszyści. Powoli jednak budzi się świadomość wśród narodów świata- ale nie budzi się instynkt zachowawczy u chciwych ludzi i oszustów- którym ciągle jest mało. Zagładą świata- może być więc: NIEPOHAMOWANA CHCIWOŚĆ

  5. emer 60 pisze:

    Był sobie plan UE=Berlin=USA=grupa Bilderberg=Israel ,który może nie wyjść, bo w Europie teraz karty rozdaje Turcja i do gry przyłaczyła się Rosja i Chiny. Dowiedz się prawdy: http://alexjones.pl/pl/aj/aj-polska/aj-publicystyka/item/69779-szwindel-stulecia-dlaczego-w-pierwszej-kolejnosci-za-muzulmanami-sa-michnik-smolar-i-gross

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *