Dekalog człowieka bogatego

chat-dymki
8

Oto dziesięć prostych sposobów, dzięki którym każdy z nas może zostać człowiekiem bogatym:

images (1)

  1. Opróżniajmy kieszenie z bilonu, wrzucając go codziennie do specjalnej skarbonki. W czteroosobowej rodzinie można w ten sposób uzbierać do 60 złotych miesięcznie. Do skarbonki nikt nie powinien mieć dostępu, aż ulegnie ona wypełnieniu. Wtedy można rozbić, a zawartość zanieść do banku.
  2. Statystyczna rodzina płaci za obsługę swego tradycyjnego konta bankowego i opłaty za przelewy (gaz, światło, czynsz, podatek, ZUS, etc.) od 30 do 50 złotych miesięcznie. Posiadaczy kont bankowych on-line kosztuje to, co najwyżej 10 złotych. Nie mamy Internetu? Nie szkodzi, możemy znaleźć tańszy bank. Nawet tradycyjne konta bankowe różnią się między sobą wysokością prowizji do 100 procent. Trzeba sobie zadać trochę wysiłku; przeglądnąć gazetę, zadzwonić, spytać znajomych. Na opłatach bankowych oszczędzamy od 20 do 30 złotych miesięcznie, nie licząc dziesiątek godzin spędzonych w kolejkach do okienka na poczcie.
  3. Źródłem oszczędności są polisy ubezpieczeniowe (samochodu, od nieszczęśliwego wypadku, kradzieży, pożaru). Między polisą drogą a równie dobrą, tyle że tańszą, różnica wynosi zwykle od 50 do 70 złotych miesięcznie. Przy dwóch samochodach w rodzinie oszczędności netto wynoszą około 100 złotych miesięcznie, 1200 złotych na rok.
  4. Film w Multikinie czy innej sieci premierowej kosztuje dwa razy tyle, co w kinie drugiego obiegu, o nieco niższym standardzie. Dwa filmy w miesiącu w czteroosobowej rodzinie, to kolejne 60 złotych miesięcznie.
  5. Papierosy to osobny problem. Dwoje statystycznych palaczy w rodzinie, to zbędny wydatek ok. 400 złotych miesięcznie, nie licząc oszczędności na zdrowiu i lekarzu.
  6. Książki i prasę czytać trzeba, nie koniecznie jednak kupować. Korzystając z Internetu lub wypożyczalni (czytelni) publicznej, oszczędzimy miesięcznie około 20 złotych.
  7. Redukując temperaturę grzejnika na okres nieobecności w domu, przy obecnych cenach gazu (lub oleju opałowego) można oszczędzić do 40 złotych miesięcznie.
  8. Samochód na raty (od dealera), czy inny kredyt konsumpcyjny oprocentowany na 12-18 procent można spłacać kredytem bankowym (skonsolidowanym w ramach pożyczki hipotecznej) na 5-6 procent. W przypadku pożyczki w wysokości 30 tysięcy złotych oszczędzamy około 70 złotych miesięcznie. Najlepiej jednak kupować samochód (używany) za gotówkę.
  9. Spłacenie długu w wysokości 10 tysięcy złotych na kartach kredytowych (odsetki do 30 procent) przy pomocy skonsolidowanego kredytu hipotecznego (na 7 procent) przynosi oszczędność do 100 złotych miesięcznie.
  10. Gospodarne zakupy polegają na kupowaniu większych opakowań, a także zdrowszych i tańszych produktów nieprzetworzonych. Zwracajmy uwagę na cenę w przeliczeniu na jednostkę wagi, a nie na opakowanie. Doświadczenie uczy, że roztropne zakupy przynoszą miesięcznie do 100 złotych oszczędności.

P.S.

Jeśli mimo żelaznej determinacji i dyscypliny wciąż nam pieniędzy brakuje, rozglądnijmy się za dodatkową pracą. To żadna hańba. Przez weekend w hospicjum, przy opiece nad dzieckiem, czy w sklepie można zarobić do 500 złotych. Jeśli nadal nie możemy związać końca z końcem, rozglądnijmy się za lepszą pracą. Wbrew danym Głównego Urzędu Statystycznego (GUS) bezrobocie jest wciąż zjawiskiem statystycznym i dotyczy w zasadzie tych, co nie chcą pracować. Wyjazd na saksy do Unii jest naprawdę .

Zebrane oszczędności zainwestujmy, najlepiej, we własny biznes!

 

Jan M Fijor

www.fijor.com

Udostępnij mądry artykuł!

Komentarze

  1. Michał Napiórkowski pisze:

    Ad 1. Robiłem tak do momemtu zapełnienia „skarbonki”, kiedy to okazało się, że banki nie chcą przyjąć 10 kg żółtego bilonu….

  2. Karol pisze:

    Michał to idź do pobliskiego sklepu. Średnio 2 razy w miesiącu mam taką sytuację, że kasjer w sklepie nie ma drobnych. W bankach i sklepach to najczęściej wymagane są policzone pieniądze. Można w banku poprosić o takie kartki do zwijania lub plastikowe opakowania, czy woreczki. Liczenie drobnych to świetna zabawa dla dzieci. Do tego świetna muzyka zamiast TV, jeden wieczór i mamy sprawę załatwioną. Dużo jest możliwości tylko trzeba działać.
    Pozdrawiam
    Karol

  3. Jan M. Fijor pisze:

    Z tym brakiem drobnych to prawdziwie polska choroba.
    Nawet w niemieckim „Realu” nie było drobnych. Brakuje ich w KFC.

    pozdr

  4. Michał Napiórkowski pisze:

    Brakować brakuje, ale jak już się rzuci kasjerce torbę kasy, to rzadko kiedy są zadowolone 😉
    A np w kasy samoobsługowe w Tesco zapychają się po ok. 10 zł w grosiakach.

    Podsumowując – mojemu lenistwu w walce z drobniakami zawdzięczam coraz większą ich ilość – czyli oszczędzam bardziej efektywnie 😉

  5. RSA pisze:

    A propos „żółtego bilonu” – najlepszej waluty europejskiej (wartość metalu była wyższa od wartości nominalnej) – zrobiono z tym „problemem” porządek. Nie wiem czy zauważyliście, bo drobniakom rzadko kto się przygląda, ale tak jakoś od 2014 roku w obiegu są nowe wydania z tańszego stopu, można je bardzo łatwo odróżnić od lepszych, starych tym, że na rewersie mają mniejszego orła, który jest otoczony dwoma dodatkowymi liniami, a napis „Rzeczpospolita Polska” jest wykonany czcionką bezszeryfową.

  6. Łukasz N.N. pisze:

    To nie jest przepis na bogactwo,a na oszczędności w budżecie domowym.

    Jeśli chodzi o zainwestowanie takich środków:
    Na własny warzywniak może po latach wystarczy,choć w Polsce mogą pojawić się problemy z prowadzeniem takiej małej firmy. Zresztą trzymając kasę w banku w tych czasach to można się chyba „przejechać”.

    PS: Zamiast kupować skarbonkę i odkładać bilon (a potem jeszcze może płacić prowizję od wymiany bilonu w banku) nie prościej prowadzić kajecik,żeby zorientować się jakie się ma wydatki ? I oczywiście te wydatki które są zbędne przy oszczędzaniu należałoby ograniczać.

  7. hanssi pisze:

    Zastanawia mnie punkt 3. – skąd wzięło się te 50 zł miesięcznie??? Weźmy przykład mojego samochodu – 12 letni Golf diesel – płacę za OC 650 zł rocznie. Żeby osiągnąć taki poziom oszczędności (czyli 600 zł/rok) powinienem znaleźć polisę za 50zł rocznie!!! Będę bardzo wdzięczny za wskazanie mi ubezpieczyciela z takimi składkami;)

  8. Jan M. Fijor pisze:

    Niezupełnie. Ja porównuje polisę auto casco z OC, a i to w sektorze polis rodzinnych.
    Oszczędności o jakich piszę są rzędu 600 zł rocznie.

    Ukłony

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *