Pomoc

chat-dymki
0

Minął rok i po raz kolejny będę żebrał o to abyście nie dawali Helenie 1%.
Ale o co chodzi? (jeśli czytałeś/czytałaś w zeszłym roku, mimo to polecam. Sporo się zmieniło):

 

12646959_941063772596346_6735993480680163570_n

Helena jest naszą córką urodzoną 29.04.2012. W naszej rodzinie jest od 7 września tego samego roku. Różnica w datach wynika z tego, że Helena jest naszą córką adopcyjną. Mamy zatem dodatkowy dzień do świętowania w ciągu roku, ponieważ dzień 7 września ustanowiliśmy “Świętem naszej rodziny”.
Helena urodziła się z dwoma wadami serca, jako niesłysząca i z paroma innymi drobniejszymi problemami. Dzięki Bogu, wady serca się same wyleczyły, a 27 marca 2013 roku, Heli został wszczepiony implant ślimakowy, dający nadzieję (wtedy, bo teraz to już wiemy, że pewność) na to, że Helena będzie prawie normalnie słyszeć.

Helena jednak wymaga ciągłej rehabilitacji (niestety kolejny rok muszę to napisać – nadal prawie nie mówi, wymaga rehabilitacji ruchowej, a 8 lutego tego jedziemy operować na oczy). Zatem moja dzielna żona, ma codziennie pełne ręce roboty. Ma tym bardziej pełne ręce roboty, że półtorej roku po Helenie do naszej rodziny dołączyła Maria, a po kolejnych dwóch latach Zoja więc pełna chata ze sporą przewagą kobiet 😉

Helena ma orzeczenie o niepełnosprawności i moglibyśmy się starać, wspólnie z jakąś fundacją o pozyskiwanie 1% podatku. Pieniądze by się nam pewnie przydały zwłaszcza, że żona jest na wychowawczym (trochę z wyboru, a trochę z konieczności, ze względu na liczne zajęcia Heleny i sporo roboty z pozostałą dwójką) i na cały grajdołek i wszystkie te rehabilitacje muszę zarobić sam.

Jestem jednak zdrowy, mam dwie ręce i dajemy radę, a w trakcie trwających miesiąc, codziennych wizyt w ośrodku preadopcyjnym, (bo tyle sąd potrzebował czasu na decyzję, aby pozwolić zabrać Helenę do domu) widzieliśmy dzieci, które NA PEWNO są bardziej potrzebujące od nas.
Zatem prośba. Jeśli znając naszą historię, dotknęła ona Was na tyle, że chcielibyście nam pomóc, proszę nie pomagajcie nam, a pomóżcie “Interwencyjnemu Ośrodekowi Preadopcyjnemu Fundacji Rodzin Adopcyjnych”. Oni robią tam naprawdę dobrą robotę, starając się jak tylko mogą sprawić, aby dzieci porzucone lub z różnych przyczyn odebrane biologicznym rodzicom:
– Były nakarmione i przewinięte
– Miały choć odrobinę pieszczoty rodzicielskiej (żadna z pań pracujących tam, nie ogranicza się do mechanicznego karmienia i przewijania dzieci)
– Trafiły do jakiejś rodziny zamiast do domu dziecka, a dom dziecka jest (wierzcie mi) jedną z najgorszych opcji. 82% dzieci z IOP, trafia do rodzin adopcyjnych, 9% wraca do rodzin naturalnych, 5% do rodzin zastępczych, 4% do domów dziecka.
– Były pod opieką lekarzy
– Mogły się bawić z wolontariuszami
– i wiele innych
Więcej informacji o IOP znajdziecie pod adresem:
http://www.adopcja.org.pl/

A informację o tym, jak przekazać 1% przeczytacie pod adresem:
http://adopcja.org.pl/kampania_1_procent_2015.php

Proszę jeśli możecie, przekażcie takiej niszowej dość instytucji (oni mają trudniej o reklamę itp.) swój 1% oraz udostępnijcie ten krótki liścik swoim znajomym. Oczywiście jeśli uznacie to za stosowne.
Dzięki.

images

PS. Postanowiłem w tym roku zrobić jeszcze jeden myk.
Zwracam się do osób znanych, które szanuję i takich, które pewnie mają spory zasięg działania i wymieniam ich tutaj z prośbą o udostępnienie jeśli uznają to za stosowne.
Luxtorpeda OFFICIAL, O.S.T.R., Jarek Dubiński, Ks. Jakub Bartczak, Jacek WIOSNA Stryczek, o.Adam Szustak OP, Pięć Dwa, Hans Solo, Piotr Michalak, Jan M Fijor, Jacek Gniadek

Dzięki!

Grzegorz Kukawski

Udostępnij mądry artykuł!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *