Gdyby Prezydent Duda zginął w wypadku samochodowym, mielibyśmy kolejny „Smoleńsk”!

chat-dymki
6

W latach 80. ub. wieku jako z-ca dyrektora Wydziału  Komunikacji Urzędu Wojewódzkiego w Poznaniu nadzorowałem działalność zespołu Wojewódzkiej Inspekcji Drogowej, która badała też przyczyny wypadków drogowych. We wczorajszym (6-03-2016) dzienniku TVN News zostały pokazane: tor ruchu  oraz rozmiary uszkodzenia lewego tylnego koła/opony samochodu Prezydenta. Pokazano, że samochód poruszał się lewym skrajnym pasem ruchu bardzo blisko barierki odgraniczającej tor ruchu od pasa zieleni. Rozmiary i sposób uszkodzenia opony wskazują, że w żadnym wypadku opona nie mogła zostać uszkodzona „wybuchem” od jej wnętrza. Tego rodzaju uszkodzenie, jakie pokazała telewizja, mogło nastąpić tylko z uderzenia o zewnętrzną przeszkodę. Przypuszczam, że samochód Prezydenta poruszał się z dużą szybkością i bardzo blisko lewej barierki. Mogło tak być – przypuszczam – że Prezydent o coś zapytał kierowcę samochodu, a ten na moment odwrócił się do Niego, by Mu odpowiedzieć. Gdy się odwrócił, spostrzegł, że samochód zbliża się niebezpiecznie do barierki. Dokonał więc gwałtownego manewru kierownicą w prawo.  Zbyt gwałtownego dla samochodu o napędzie na tylne tylko koła. To wystarczyło, że samochód dostał poślizgu i uderzył lewym tylnym kołem w barierkę. Gdyby samochód Prezydenta miał napęd na cztery koła,  wtedy nawet gwałtowny skręt w prawo nie spowodowałby poślizgu w lewo, lub ewentualny poślizg byłby nieznaczny, bo napęd na przednie koła po prostu odciągnąłby samochód od barierki. Przyczyny tego wypadku powinni zbadać kompetentni rzeczoznawcy, nikt inny!
Bardzo się cieszę, że Prezydentowi nic się nie stało! Ale powinien też z tego zdarzenia wyciągnąć wnioski dla siebie, aby w czasie jazdy, zwłaszcza szybkiej, w ogóle nie absorbować uwagi kierowcy żadnymi pytaniami czy też uwagami! Wyobrażam sobie, co by było, gdyby – nie daj Boże – Prezydent Andrzej Duda zginął w tym wypadku. Polacy przechodziliby kolejną tragedię narodową, podejrzewając i obwiniając o nią zarówno wrogów zewnętrznych jak i wewnętrznych. Jednym słowem mielibyśmy kolejny „Smoleńsk”!

Leon Orlikowski

 

Udostępnij mądry artykuł!

Komentarze

  1. Jarek pisze:

    Fajnie, że jest Pan wszystkowiedzący i nawet Pan wie, że Duda zagadał kierowce… żałosne. Żałosna jest też cała „elita” polityczna żeby nie było, że jestem stronniczy.

  2. Jan M. Fijor pisze:

    Ktoś, kto stawia przypuszczenie, najprawdopodobniej: słuszne, nie twierdzi, że jest wszechwiedzącym.
    Na pewno nie jest jednak malkontentem, jak autor powyższej notatki.

  3. Jan M. Fijor pisze:

    Obawiam się jednak, że teza prof. Orlikowskiego jest błędna. Pomimo iż prezydentowi Dudzie nic się nie stało, powołana zostanie komisja do zbadania „katastrofy”. Już dziś bonzowie partyjni z partii prezydenta są zdania, że „wszystko jest możliwe”. A jeśli coś jest możliwe – mówił Murphy – to na pewno się zdarzy.
    N.b. zanim wszechcar podejrzliwości, Stalin, zmarł, śledztw w sprawie domniemanych zamachów na jego życie było kilkadziesiąt. Łącznie w wyniku podejrzeń o zamach na głowę państwa sowieckiego zginęło kilkanaście tysięcy osób.
    Co prawda „katastrofa w ruchu lądowym” wydarzyła się w innych warunkach, to jednak atmosfera wokół niej panująca ma w sobie wiele z podejrzliwości. Takie wydarzenie jest zawsze okazją do zwarcia szeregów oraz zaostrzenia walki z wrogiem, który przecież nie śpi. Czego dowodem jest omawiana katastrofa w ruchu lądowym.

    ukłony

  4. silesius pisze:

    Panie Janie, a co Pan sądzi o procesowanej przez PiS komunistycznej ustawie „regulującej” obrót ziemią rolną? Znając Pana preferencje inwestycyjne, to dotyka chyba Pana osobiście?
    Takiego bolszewizmu nie powstydziłby się Lenin, to jest de facto narzędzie nacjonalizacji prywatnej własności (ziemi) na skalę niebywałą w cywilizowanym świecie (nawet dziedziczenie może prowadzić do upaństwowienia!), co gorsza uważam że jest to testowanie reakcji społeczeństwa na wdrożenie podobnych „patriotycznych” rozwiązań w innych dziedzinach obrotu gospodarczego. Życie w tym kraju staje się obrzydliwością….

  5. JMF pisze:

    Tak, Silesius, to jest skandal na niebywałą skalę. Porówywalny jedynie z najczarniejszym stalinizmem.
    odebrać komuś prawo własności i skonfiskować majątek bez ustawy, bez prawa, i tylko siłą. Pomijam, że chodzi przecież o pogorszenie polityki rolnej. o wywoływanie kryzysu gospodarczego na gigantyczną skalę. Jak na razie dobra zmiana jest – z gospodarczego punktu widzenia – obniżenie wysokości transakcji gotówkowych, podatek bankowy, podatek od supermarketów, ściganie przedsiębiorców, teraz ziemia rolna – jedno wielkie pasmo szkodliwych defraudacji. Nawet plan obniżenia CIT jest pozorny, a właściwie bez znaczenia, gdyż dotyczy firm, które i tak CIT nie płacą. Zmiany polityczne żadne. Kopiują to, co było, tyle że odatkowo psują (Trybunał, proukratura, służby specjalne etc.) Co to za zamiana, jak się Tuska zamienia na Ziobrę cy Szydło? A gdzie naród? Gdzie suweren? Czuję się, jakby na Polskę najechała jakaś wroga armia. Gorsze niż komuna w 1944, bo ta przynajmniej dbała o pozory i wierzyła w dobro narodu.
    Najgorsze, że opozycja nie ma żadnej alternatywy. Chciałaby to samo, tylko w swoim wykonaniu. Ograniczenia obrotu ziemią wymyślili w PSL. Ukłony

  6. JMF pisze:

    Tak, Silesius, to jest skandal na niebywałą skalę. Porównywalny jedynie z najczarniejszym stalinizmem.
    Odebrać komuś prawo własności i skonfiskować majątek bez ustawy, bez prawa odwołania się, jakiejkolwiek obrony, i tylko siłą. Pomijam, że chodzi przecież o pogorszenie stanu polityki rolnej. o wywoływanie kryzysu gospodarczego na gigantyczną skalę. Jak na razie dobra zmiana sprowadza się do zlej zmiany: obniżenia wysokości transakcji gotówkowych, podatku bankowego, podatku od supermarketów, ścigania przedsiębiorców, uprawnień dla spec służb, podatku od Internetu, teraz konfiskaty ziemi rolnej. To przecież jedno wielkie pasmo szkodliwych defraudacji. Nawet plan obniżenia CIT jest pozorny, a właściwie bez znaczenia, gdyż dotyczy firm, które i tak CIT nie płacą. Zmiany polityczne żadne. Kopiują to, co było, tyle że dodatkowo psują (Trybunał, prokuratura, służby specjalne etc.) Co to za zamiana, jak się Tuska zamienia na Ziobrę czy na Szydłę? A gdzie naród? Gdzie suweren? Czuję się, jakby na Polskę najechała jakaś wroga armia. Gorsze niż komuna w 1944, bo ta przynajmniej dbała o pozory i wierzyła w dobro narodu.
    Najgorsze, że opozycja nie ma żadnej alternatywy. Chciałaby to samo, tylko w swoim wykonaniu. Ograniczenia obrotu ziemią wymyślili przecież w PSL. Ukłony

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *