Max Kolonko mówi, że … jest dobrze

chat-dymki
0

W wywiadzie udzielonym tygodnikowi „Do Rzeczy” (w numerze z 18-24.04.).

Artykuł zaczyna się od mocnej opinii o pani premier Szydło, którą to opinię redakcja wybiła na tytuł wywiadu: „Merkel mogłaby Szydło wiązać buciki„.

I dalej:

KAMILA BARANOWSKA: W MaxTV powiedział pan jakiś czas temu, że lider PiS dobrze rozgrywa swoją partię szachów. Nadal pan tak uważa?

MARIUSZ MAX KOLONKO: Tak, ale to jest dopiero otwarcie. On poszedł E2-E4 na ostre otwarcie i ma od razu przewagę, bo wreszcie gra białymi. Potem jednak jest gra środkowa i wszystko, co tam się będzie działo, będzie wynikać z układu wyniesionego z tego otwarcia. W grze szachowej otwarcie E2-E4 ustawia od razu szybką grę i otwiera kilka podstawowych schematów przyszłych ruchów. Jak tego nie ma, gra się zaczyna białym sypać. W takim otwarciu szachowy goniec musi w pewnym momencie wyjść na flankę, bo jak nie wyjdzie, będzie coraz bardziej odczuwalny jego brak. Takim gońcem w partii Kaczyńskiego jest gospodarka. Ściślej – podatki.

Ja tego nie widzę w planach rządu. Ten goniec na flance jest nieobecny, chociaż jest przez Kaczyńskiego zaparkowany i nazywa się Mateusz Morawiecki. Trzeba ludziom obniżyć podatki i wprowadzić jeden podatek liniowy.

Tak grał białymi Putin w Rosji i w 10 lat zrobił z Rosji potęgę. Polska musi dać ludziom pieniądze, ale nie tylko w postaci 500 zł co miesiąc na dziecko, tylko dając im szansę, by pieniądz samemu zarobić. Pieniądz musi zacząć krążyć między ludźmi. Nie przez kredyty unijne, ale przez mały rodzimy business.

Po czym najpopularniejszy (polskojęzyczny) internetowy komentator polityczny podaje plan dalszych niezbędnych (jego zdaniem) działań:

Rozwiązać albo ograniczyć Senat. Zmniejszyć liczbę posłów w Sejmie, ale dać im duże pieniądze za dobre rządzenie, żeby ich nie mogła podkupywać Merkel. Polska ma 460 posłów, a USA, kraj 10 razy większy, tylko 435. W MaxTV rysowałem laboratoryjne modele funkcjonowania amerykańskiego systemu politycznego w Polsce i wychodziło mi, że Senat praktycznie powinien przestać istnieć. Sejm byłby mniejszy, przez to sprawniejszy, szybszy, odpowiedzialny przed narodem, a nie politykami partii, bo wybierany w jednomandatowych okręgach wyborczych. Dlatego w odpowiednim czasie musicie wpuścić JOW-y, zmienić konstytucję, a na końcu tego modelu jest zmiana ustroju na system prezydencki i wtedy przed Polską sky is the limit. Nie ma wtedy siły, która by powstrzymała polski naród przed staniem się supermocarstwem. Nie ma.

(Ba! łatwo powiedzieć.)

Dalej mamy fragment z którego pochodzi tytuł wywiadu:

Inna sprawa, że pani Szydło wypadła tam [tj. w PE – Alej] znakomicie, ale sama strategia tego była zła. Polska nie powinna dać się zagnać do narożnika, tylko wepchnąć do narożnika Unię Europejską pod kierunkiem Merkel, która doprowadziła tę Unię do masy krytycznej, co grozi jej rozpadem.

To Merkel rozpętała imigrancki potop, a potem poddała Turcji 28 niezależnych państw Unii, podpisując najgorszy deal w historii Europy: 6 mld euro dla Turcji plus wizy dla Turków do Unii w zamian za przyjęcie 500 uchodźców, bo na tyle się jak dotąd Turcy zgodzili.

Powiedzmy, jak jest: Merkel jest po prostu głupia. Merkel mogłaby polskiej premier Szydło wiązać buciki. To Merkel powinna tłumaczyć się w Brukseli, dlaczego polityka Niemiec doprowadziła do zagrożenia bezpieczeństwa obywateli Unii, a nie nasza Szydło. To Belg, nieudolny były premier tego kraju, powinien się tłumaczyć, dlaczego strach dziś chodzić po ulicach Brukseli.

W ogóle w polityce zagranicznej powinniśmy być bardziej ofensywni – czas nam sprzyja:

Ameryka jest na prostej drodze do wybrania na prezydenta człowieka, który mówi, jak jest, antyestablishmentowego kandydata, i wszyscy tutejsi politycy boją się głównie tego, jaka będzie Ameryka 2017, a nie Polska 2016. Takie tektoniczne wstrząsy w polityce zawsze są dobre dla państw spoza establishmentu, bo można się wtedy tu świetnie ustawiać politycznie. Szykuje się nowa układanka interesów między supermocarstwami i to jest olbrzymia szansa dla Polski.

Polska może grać mocarstwami jak na pianinie. Kokietować Rosję, a nie się jej bać czy nie lubić jej przez historię, bić we wszystkie słabe punkty Unię, którą niemiecka dominacja doprowadziła do podminowania dwóch jej głównych filarów – strefy euro i Schengen. Trudno o lepszy moment do ataku.
Do tego jest nowa Ameryka pod nowym prezydentem jako dalekosiężny partner z propozycjami broni nuklearnej na terenie Polski, bazami amerykańskimi i olbrzymia Unia Euroazjatycka Putina pod naszym nosem.

To jest zresztą sytuacja, którą za Polskę rozgrywają Niemcy. Dlatego konserwatywna Polska stoi im na drodze. Jak taki polski pieprzony kloc. Zawalidroga na highwayu niemieckiej ekspansji. Dlatego uruchamiają V kolumnę w Polsce skoncentrowaną w mediach i lecą po Polakach po całości.

A co z opozycją?

Liberalna opozycja ustawiła te KOD-y za wcześnie. Wszystko to zorganizowała Nowoczesna po tym, jak PO przegrała wybory, żeby odbić elektorat i pokazać, że to oni są teraz nową siłą liberalną narodu. Tymczasem hasła KOD są PO-wskie, dotyczą starego porządku, starej władzy. Nowoczesna w oczach ludzi stała się więc PO-bis i szybko poleciała w dół w sondażach. Teraz manifestacje KOD są zagrożeniem nie tyle dla PiS, ile dla Nowoczesnej. Powtarzanie tej mantry o braku demokracji na wszystko, co się zdarzy – kot spadnie z dachu, pseudodziennikarz straci pracę, popsuje się tramwaj – ma efekt odwrotny do zamierzonego, bo uderza w polityków i niemieckie media w Polsce, które to promują.

I tak o najważniejszych sprawach (sporo o mediach: „W TVP Kurski robi dobre ruchy„) aż do do konkluzji:

Polska jest dzisiaj jak taki chłopiec z paroma złotymi, którego nikt nie chce dopuścić do gry [chodzi o samego Kolonko z opowiedzianej wcześniej anegdoty – Alej]. Więc musimy zrobić jakiś przełom. Myśleć „out of the box”, nowocześnie i nie bać się wejść do gry z supermocarstwami. Te parę złotych kapitału zaufania dał władzy naród. Teraz trzeba tylko wygrać tę grę. Dla Dziadka Piłsudskiego to byłby piece of cake. Dla Dziadka Kaczyńskiego to powinna być bułka z masłem.

Wszystko to widzi mi się być trochę (mocno?) zbyt optymistyczne, ale może i chłop ma rację…?
Cóż, pożyjemy zobaczymy.
Tak czy inaczej Pan Bóg Panu zapłać za optymizm, panie Kolonko.

Aha, na stronie „PetitionGo.org (link zewnętrzny)” można dopisać się do petycji w sprawie ograniczenia udziału kapitału niemieckiego w polskim rynku medialnym. Zachęca do tego Max Kolonko.
W chwili gdy to piszę petycję podpisały 198 tys. 873 osoby.

Udostępnij mądry artykuł!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *