CO Z NAMI BĘDZIE?

chat-dymki
8

Mam dla premiera Morawieckiego złe wiadomości. Innowacyjność, na której jego rząd chce oprzeć prosperity Polaków zmienia się w takim tempie, że już za rok czy dwa rząd ze swymi pomysłami może się obudzić z ręką w nocniku, a my bez pieniędzy.

images

Witamy w IV Rewolucji Przemysłowej    

     Weszliśmy w wiek wykładniczego wzrostu. Nie widać tego, bo rządy i socjaliści hamują rozwój jak mogą. Mogą już jednak coraz mniej.

W 1998 roku firma Kodak, światowy potentat w materiałach światłoczułych i kliszach fotograficznych zatrudniała 170 tys. osób.  Trzy lata później rozpoczął się jej upadek w tempie wykładniczym. Dzisiaj już prawie nikt nie korzysta z klisz fotograficznych. Fotografię opanowała technika cyfrowa, której wystarczy o niebo tańsza pamięć magnetyczna.

Software, hardware, informatyka stały się czołowymi dziedzinami gospodarki. Za 5-10 lat wyprą one większość tradycyjnych branż.

Przykładem takiej software’owej firmy/rewolucji jest Uber; spółka ta nie posiada ani jednego samochodu, a mimo to jest największą firmą taksówkową świata. Albo Airbnb – to największa spółka hotelarska na Ziemi, mimo iż nie posiada ani jednej własnej nieruchomości.

Dzięki sztucznej inteligencji moc komputerów rozwija się wykładniczo, umożliwiając nam coraz lepsze poznawanie świata. W tym roku, stworzony przez człowieka komputer pokonał najlepszego żywego gracza w skomplikowanej koreańskiej grze Go. Uczynił to na 10 lat przed spodziewanym terminem. Z powodu komputerów, coraz więcej kłopotów ze znalezieniem pracy mają amerykańscy absolwenci wydziałów prawa. Dzięki wyprodukowanej przez koncern IBM maszynie o imieniu Watson można otrzymywać poradę prawną (przynajmniej na poziomie elementarnym), której poprawność i dokładność wynosi ok. 90 procent, więcej niż wynosi efektywność żywego adwokata szacowana na poziomie ok. 70 procent. Uważa się, że w najbliższej dekadzie spadek liczby prawników sięgnie 90 procent. Na rynku pozostaną tylko specjaliści i eksperci.

Nic nie jest wieczne

Wspomniany KODAK, zatrudniał 170 tys. ludzi i sprzedawał 85% papieru światłoczułego, wkrótce miał być absolutnym monopolistą, ale zanim co, zbankrutował.  Dzisiaj do zrobienie zdjęcia wystarczy telefon komórkowy. To, co dotknęło Kodaka, Panam, Coronę, NSU i wielu innych producentów[1] dotknie w najbliższych 10 latach wiele innych branż. Najgorsze, że większość z nich się tego nie spodziewa.

Kamerę cyfrową (10 kilopixeli) wynaleziono w 1975 roku. To, że zdominowała przemysł zawdzięczać należy postępowi w produkcji pamięci magnetycznych, komputeryzacji, prawu Moore’a. Tempo zmian jest gigantyczne. Podobny, co prawników, czeka los personelu medycznego. Już dzisiaj automatyczna, skomputeryzowana pielęgniarka ma czterokrotnie wyższą trafność stawiania diagnozy niż pielęgniarka żywa. Facebook dysponuje oprogramowaniem potrafiącym rozpoznawać twarze ludzkie znacznie lepiej niż czynią to ludzie. Już za 15 lat komputery będą bardziej inteligentne od człowieka. Zrewolucjonizowany zostanie rynek samochodowy. Zawdzięczać to będziemy samoprowadzącym się pojazdom, które są właśnie w stadium zaawansowanych prób. W 2018 pierwsze takie pojazdy pojawią się na drogach większości państw. Dwa lata później kompletnie zdominują one transport samochodowy. Posiadanie własnego samochodu stanie się zbędne.

Ktoś, kto będzie chciał odbyć podróż, zatelefonuje po samochód, który zabierze go pod wskazany adres. Zbyteczne będą ogromne parkingi, garaże, dowody rejestracyjne, potanieje używanie samochodu, który służyć będzie tylko wtedy, gdy zajdzie ku temu potrzeba. Płacić będziemy tylko za czystą jazdę, bez konieczności robienia przeglądów, napraw, wymiany oleju, opon, mycia pojazdów, wykupywania ubezpieczeń itp. Zmianie ulegnie pejzaż miejski, z którego zniknie ok. 90 procent pojazdów samochodowych.

Parkingi samochodowe zastąpione zostaną przez parki. Mniej będzie wypadków drogowych, które pochłaniają dzisiaj ok. 1,2 miliona ofiar rocznie. Obecnie wypadek zdarza się raz na  100 tys. przejechanych km, w przypadku samochodów automatycznych będzie ich 100 razy mniej, i liczba ta będzie spadać w miarę doskonalenia technologii jazdy automatycznej. Oznacza to spadek ofiar śmiertelnych do 12 tys. rocznie.

Gros tradycyjnych producentów samochodów zbankrutuje. Na rynku pozostanie kilku, którzy zawczasu zadbają o zmianę technologii produkcji.  Większość pojazdów pochodzić będzie od producentów związanych dzisiaj z technologią informatyczną (Google, Apple, Microsoft, Tesla). Samochód przyszłości to komputer na kółkach. Oznaki tych zmian już są widoczne; w USA spada liczba osób posiadających samochody na własność. Producenci tacy, jak Audi, Toyota , czy VW pilnie przyglądają się produktom Tesli, pracując nad nowościami.

Zmniejszone ryzyko kolizji/wypadku doprowadzi do rewolucji na rynku ubezpieczeń, które staną się ok. 100 razy tańsze. Pracę straci cała masa brokerów ubezpieczeniowych i agentów. Obecny model sprzedaży tych produktów całkowicie zniknie.

Mieszkania

Bezkolizyjna i znacznie tańsza jazda spowodują odsunięcie się osiedli ludzkich dalej od centrów miast. Poprawi to i potani warunki życia ludzi. Tym bardziej, że już w 2020 roku rynek samochodowy zostanie zdominowany przez pojazdy elektryczne. Jednocześnie, centra miast staną się cichsze, czystsze, mniej zatłoczone. Rewolucja sięgnie także produkcji elektryczności i energii w ogóle, która już za ok. 30 lat będzie w dużym stopniu oparta na energii słonecznej. Już dzisiaj w krajach Zachodu instaluje się więcej kolektorów słonecznych  niż tradycyjnych opartych na paliwach naturalnych[2]. Drastyczny spadek cen oraz wzrost wydajności kolektorów słonecznych doprowadzi do bankructwa górnictwo, które stanie się miniaturą tego, co mamy dzisiaj. Wraz z potanieniem energii zwiększą się zasoby wody pitnej. Odsalanie wody morskiej zużywa zaledwie 2 kWh w przeliczeniu na 1000 litrów wody.  Wody generalnie nie brakuje nawet dzisiaj, to z czym mamy problem, to woda pitna. W warunkach taniej energii nie będzie jej już nigdy brakować.

Zdrowie i życie

Pamiętacie Tricorder X z serial Star Trek?

Otóż, Tricoder będzie produkowany już w tym roku. Jest to podłączone do telefonu urządzenie medyczne, które potrafi odczytywać stan siatkówki oka, analizować próbki krwi, ciśnienie tętnicze, czy oddech. Może przeanalizować 54 innych parametrów zdrowotnych  organizmu i na ich podstawie wystawić diagnozę stanu naszego zdrowia. Tricorder jest tani, a procedura prosta, dzięki niej mamy dostęp do najnowocześniejszego system diagnostycznego w świecie.

3D

Cena drukarek 3D spadła w ciągu ostatnich 10 lat z 400 tysięcy dolarów (1,6 mln zł) do ok. 70,000 zł. Równocześnie drukarki stały się stukrotnie szybsze. Posługują się nimi niemal wszyscy producenci obuwia. Przy ich pomocy produkuje się części samolotowe, nierzadko na lotniskach oddalonych od cywilizacji. Stacje kosmiczne okrążające Ziemię wyposażone są w drukarki 3D, przy pomocy których drukuje się nieodzowne części zapasowe czy narzędzia. Już wkrótce powstaną trójwymiarowe skanery podłączone do smartfonów. Przy ich pomocy można będzie zeskanować rozmiar stopy czy innego organu, i dopasować buty czy rękawiczki bez narażania się na odciski czy inne niewygody.

W ubiegłym roku, przy pomocy drukarki 3D wybudowano w Chinach sześciopiętrowy biurowiec. Szacuje się, że do 2027 roku niemal 10 procent produkowanych wyrobów powstanie w oparciu o technologię druku 3D.

Biznes

Przedsiębiorcom doradzam już dziś szukanie niszy, w której mogą zmieścić swoje innowacje. Polacy mają zadanie ułatwione, bo u nas działa Komitet Rozwoju, w którym premier Morawiecki będzie wymyślać nam biznes. Gdyby jednak coś się miało zmienić, proponuję samemu zastanowić się nad własną przyszłością. Przestrzegam jednak, nie będzie łatwo. Zmiany toczą się błyskawicznie. To, co jest dobre dzisiaj, za 100 lat będzie ciekawostką historyczną.

 

W ciągu najbliższych 20 lat zniknie z krajobrazu od 70 do 80 procent obecnych miejsc pracy. Na ich miejsce powstanie wiele nowych stanowisk pracy, nie ma jednak pewności, czy wystarczy ich dla wszystkich.

Zdrowie i życie

Największe zmiany zajdą w rolnictwie, gdzie pracę ludzką zastąpią roboty rolnicze w cenie poniżej 500 zł każdy. Rolnicy, i to nawet w krajach tradycyjnie rolniczych zamiast całymi dniami orać, pielić, czy plewić zarządzać będą polem i pracującymi na nim robotami;

  1. Żywność będzie również produkowana w laboratoriach, bez użycia gleby. Znaczna część produktów rolnych, a głównie mięsa, produkować będą zakłady inżynierii genetycznej. Ta technologia stanie się czymś codziennym już za 2-3 lata.
  2. Ponieważ ok. 30 procent terenów rolnych okupowanych jest dzisiaj przez bydło nie trudno się domyślić, że wywoła to gwałtowny spadek popytu na ziemię rolną. Wzrośnie jednak popyt na tereny interesujące i atrakcyjne krajobrazowo i ekologicznie do życia.
  3. W trakcie powstawania są już zakłady produkujące proteiny, nie z mięsa zwierzęcego, lecz ze znacznie bardziej wydajnych i zdrowych….insektów;
  4. Bezcholesterolowe proteiny produkowane z robactwa staną się alternatywą dla niezbyt zdrowego mięsa zwierzęcego;
  5. W trakcie tworzenia na skalę przemysłową jest specjalna aplikacja pozwalająca na odczytanie ludzkich nastrojów; przykładamy urządzenie do czoła i wiemy, w jakim nastrojów jesteśmy my, albo w jakim jest on czy ona;
  6. Przed rokiem 2020 możliwe będzie odczytanie na podstawie ruchów twarzy i oczu czy badana osoba mówi prawdę, czy kłamie. Aplikacja ta wywoła niechybnie radykalne zmiany w polityce. Chyba, że państwo zakaże jej używania pod groźbą uwięzienia.
  7. Średnia długość życia w krajach wysokorozwiniętych wydłuża się dziś w tempie mniej więcej 3 miesiące na rok. Cztery lata temu przeciętny okres życia wynosił 79 lat, w 2016 roku wydłużył się do 80 lat. Wydłużanie się wieku człowieka ulega przyspieszeniu. Uczeni kalkulują, że już w 2036 roku średni przyrost długości życia wyniesie rocznie 1 rok. Przekroczenie setki nie będzie żadnym wyczynem.


Styl życia i edukacja

Dzięki potanieniu sprzętu telekomunikacyjnego już dzisiaj można kupić w Azji czy Afryce smartfony w cenie poniżej 50 zł za sztukę. Za 50 lat blisko trzy czwarte mieszkańców globu posiadać będzie smartfony. Oznacza to, że prawie każdy będzie mieć akces do google’a, a przy okazji do edukacyjnych zasobów www. Korzystając z serwisu YT, TED czy Khan Academy nawet najbiedniejszy mieszkaniec globu będzie mógł się kształcić i to w placówkach o najwyższym poziomie nauczania. Już obecnie moduły edukacyjne Khan Academy dostępne są niemal bezpłatnie dla dzieci i młodzieży w języku arabskim, suahili, indonezyjskim, chińskim, a nawet aramejskim i sumeryjskim. Każdy, kto tylko chce może się uczyć angielskiego za darmo. Najdoskonalsze kursy tego języka gwarantują nauczenie się go w czasie krótszym niż 1 rok.

Tym, co nam spędza sen z oczu jest rosnąca popularność walut elektronicznych w rodzaju Bitcoina itp. walut wirtualnych czyli elektronicznych. Oznacza to bowiem zagrożenie dla ludzkiej wolności. Wierzymy jednak, że do społeczeństwa bezgotówkowego nie dojdzie, gdyż przyszli innowatorzy znajdą i na to lekarstwo. Byleby nie były to pastylki, przy pomocy których przestaniemy odczuwać potrzebę wolności, stając się bezmyślnymi stworami naśladującymi roboty.

I jeszcze jedna uwaga dedykowana premierowi Morawieckiemu.

Ani jedna z w/w przedstawionych innowacji nie została wymyślona przez urzędnika, polityka, a nawet premiera. Wszystkie powstały jako rezultat przedsiębiorczego i rynkowego myślenia jednostki.

NIECH PAN – PANIE PREMIERZE – TEGO NIE ZMIENIA. Wszyscy, którzy to próbowali, wylądowali na śmietniku historii.

Opr. JB

[1] Wymienione firmy to przedstawiciele branż, które zgasły w kwiecie wieku.

[2] Niestety, jest to wciąż częściej rezultat subsydiów rządowych niż rachunku ekonomicznego.

Udostępnij mądry artykuł!

Komentarze

  1. Ndziorl pisze:

    Od kiedy to pielęgniarki stawiają diagnozę? Ciekawe, jak ta automatyczna, skomputeryzowana pielęgniarka wkłuje się do żyły?

  2. Jan M. Fijor pisze:

    Pielęgniarki w USA stawiają diagnozę. przy pomocy Tricordera nie trzeba się wkłuwać w żyłę. a gdyby nawet, to pielęgniarka
    zwykle lepiej się wkłuwa niż lekarz. ukłony

  3. Ndziorl pisze:

    Bez wątpienia pielęgniarka lepiej sie wkłuje niż lekarz. A skoro stawia takrze diagnozy (z pomocą Trikodera), to pojawia się pytanie, po co lekarz?

  4. Ndziorl pisze:

    Przepraszam: także

  5. Konrad Ryłko pisze:

    O kurcze, ludzkość rozwija się z wykładniczą szybkością. Aż głowa boli pomyśleć co bedzię w 2500 r….

  6. Jan M. Fijor pisze:

    Nie martw się. tempo wzrostu spada. z wyjątkiem Polski, gdzie przyspieszy ma pewno wskutek programu 500+.
    Spodziewamy się 1600 promilów rocznie.

    ukłony

  7. KKP pisze:

    Ciekawe jakie wymówki będą mieli etatyści jęsli jakis komputer raz na zawsze udowodni kiedyś ,że te wszystkie regulacje rynku nakładane w celu wprowadzeni „sprawiedliwości społecznej” opóźniły rozwój ludzkości o 100 lat bądź więcej.

    Pewnie oskarżą maszynę o populizm , albo „agenturę dla ruskich”.

  8. M pisze:

    Jedna rzecz mnie zastanawia, dlaczego w naszym kraju nadal jesteśmy „do tylu”. Pierwszy lepszy przykład : biurokracja na każdym kroku, co kolwiek trzeba załatwić to wiąże się to ze sterta papierów, skakaniem od okienka do okienka i oczywiście kolejkami. Jak mamy być konkurencyjne i innowacyjni skoro automatyzacja państwowych urzędów postępuje w slimaczym tempie… Niestety Szkoła Austriacka ma racje twierdząc ze rząd hamuje innowacyjność wbrew temu co sam twierdzi …

    Natomiast co do osoby która twierdzi ze zawsze pielęgniarki będą wklowaly się w nasze żyły to proszę popatrzeć w szerszej perspektywie: kilkanaście lat temu w fabrykach zatrudnianiw setki a nawet tysiące osób (przykład u mnie w mieście jest browar, w latach 80-tych zatrudniał 2000osob dziś zatrudnia 300osob a produkcja od tego czasu zwiększyła się czterokrotnie!) dziś roboty są dokladniejsze niż ludzie i chcąc nie chcąc świat podaży w tym kierunku. Wiec pytanie nie brzmi jak tylko kiedy?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *