Co najpierw należy zreformować?

chat-dymki
0

pobrane

1.Już w tytule tekstu pt.: „Gdyby ekonomiści się zreformowali, ekonomia miałaby większe szanse”

(https://www.obserwatorfinansowy.pl/tematyka/makroekonomia/gdyby-ekonomisci-sie-zreformowali-ekonomia-mialaby-wieksze-szanse/comment-page-1/#comment-695532 nie wiadomo pod czyim dokładnie adresem są skierowane zawarte w nim propozycje i postulaty. Czy chodzi o ekonomistów-teoretyków, czy też o ekonomistów-praktyków, lub ekonomistów-decydentów, a raczej o polityków gospodarczych, którzy dobierają sobie doradców o określonych poglądach i kierując się ich radami, prowadzą politykę gospodarczą, którą zamierzają osiągnąć zamierzone cele. Autor tekstu myli się, gdy twierdzi, jakoby istniał określony konsens,  że można przedstawić jedno wyjaśnienie obserwowanych przez nich (ekonomistów) zjawisk. Jeśli chodzi o teorie wyjaśniające przyczyny gospodarczych zjawisk, to jest ich, jak w żadnej innej nauce, wyjątkowo dużo! Wystarczy przywołać tylko najważniejsze szkoły: keynesizm, monetaryzm, ekonomia behawioralna, instytucjonalna, austriacka, matematyczna … Przy czym wyodrębnianie tych koncepcji, które posługują się modelami matematycznymi jako matematyczną szkołę, jest niewłaściwe, bo matematyka jest tylko językiem, który umożliwia bardziej precyzyjne i ścisłe przedstawienie skomplikowanych współzależności w odróżnieniu  od werbalnego ich opisu i właśnie dlatego „pomaga wytępić niechlujstwo”, jak to słusznie zauważa autor tekstu. Ale jest źle, gdy język matematyczny „jest wykorzystywana do zaciemniania spraw”. Oczywiście teorii, które są napisane w matematycznym, w niezrozumiałym dla wielu decydentów języku, nie przyjmuje się na wiarę. Powinni i weryfikują takie matematyczne teorie ci, którzy dobrze ten język znają. Dlatego nie ma obawy, że błędne teorie, sformułowane w niezrozumiałym języku mogą zostać przemycone do praktyki gospodarczej. A wiec nie w tym obszarze należy poszukiwać przyczyn niepowodzeń i „faktycznej odpowiedzialność za światowy kryzys finansowy”.

Dotąd jeszcze nikt nie próbował szukać przyczyn kryzysów w sposobie funkcjonowania instytucji gospodarczych. Taką najważniejszą instytucją gospodarczą jest nie tylko pieniądz, ale przede wszystkim organizacja  kreacji pieniądza oraz sposób jego wtłaczania do obiegu. Czy dotąd choć jeden teoretyk pieniądza dokonał analizy pod takim kątem, że kredytowa kreacja pieniądza tworzy stały i nieusuwalny  dług i to nie tylko wartościowo adekwatny do wykreowanego oraz wtłoczonego do obiegu pieniądza, ale jeszcze dodatkowo i systematycznie oraz w sposób przyspieszony pomnażanego z tytułu znacznej części kapitalizowanego oprocentowania od tego długu? Czy ktoś próbował dociec, dlaczego   rozwojowi globalizacji towarzyszy  w przyspieszonym tempie narastanie udziału długu w dochodzie w krajach wysoko rozwiniętych?

pobrane

2.W historii gospodarczej świata były już próby podejmowania z pozytywnymi efektami  kreowania państwowego pieniądza nie tworzącego żadnych długów ani publicznych ani prywatnych. Pierwszą taką próbę przeprowadził prezydent Abraham Lincoln, który dla finansowania wojny Unii z Konfederatami emitował tzw. „greenbacki”, czyli papierowe zielone dolary. Umożliwiły one nie tylko wygrać Unii wojnę secesyjną, ale również przyczyniły się do znacznego rozwoju produkcji przemysłowej w stanach północno-wschodnich. Niestety, pozytywnego  eksperymentu z państwową emisją „greenbacków” nie udało się do końca potwierdzić, albowiem w 1865 r. w parę, zaledwie 5 dni po zakończeniu wojny secesyjnej, prezydent Lincoln został zamordowany. Pierwszą decyzją jego następcy na urzędzie prezydenta Andrew Johnsona było zaprzestanie dalszej emisji greenbacków oraz przystąpienie do wycofywania ich z obiegu. Skutki okazały się bardzo szkodliwe dla gospodarki amerykańskiej. Zmniejszył się popyt i w następstwie zahamował się szybki dotąd  rozwój   produkcji przemysłowej. Liczba prywatnych banków skurczyła się do 1/5 stanu sprzed wojny secesyjnej!

pobrane (1)               Następną próbę emitowania państwowych dolarów podjął prezydent John Fitzgerald Kennedy dla sfinansowani ambitnego i kosztownego programu lotu amerykańskich kosmonautów na księżyc. W tym celu    4 czerwca 1963 roku podpisał dekret zwany Rozporządzeniem Wykonawczym 11110, który przyznawał jedynie rządowi federalnemu  prawo do emisji pieniądza obiegowego. Jednocześnie w dekrecie tym zostały anulowane dotychczasowe uprawnienia do emisji kredytowego pieniądza przez Rezerwę Federalną. Po niespełna pół roku od podpisania tego dekretu prezydent Kennedy zostaje zamordowany (23 listopada 1963 r.). Jego następca na urzędzie prezydenta  Lyndon Johnson, wydał niezwłocznie rozporządzenie anulujące dekret Kennedy’ego. Emisja dolara wróciła do Rezerwy Federalnej, a dolary z czerwoną pieczątką, które zdążył wyemitować rząd prezydenta Kennedy’ego,  były  wycofywane z obiegu, gdy tylko trafiały  do banków. Dotyczyło to nominałów $2 i $5 dolarowych, które  były wydrukowane i puszczone już do obiegu, natomiast nominały $10 i $20 zostały jedynie wydrukowane i  nie weszły jeszcze do obiegu. Istnieje uzasadnione podejrzenie, że inspiratorami i zleceniodawcami morderstw obu prezydentów Stanów Zjednoczonych były klany finansistów!(http://powiewswiezosci.neon24.pl/post/109549,przemyt-prawdy-w-filmie-punkt-zaplonu).

Czyżby nadal te same kręgi interesów finansowych tak skutecznie obciążały odpowiedzialnością za kryzysy jakichś anonimowych ekonomistów i kierowały poszukiwanie przyczyn kryzysów finansowych i gospodarczych na niewłaściwe tory? Można się więc nie tylko dziwić, że dotąd udaje im się nie dopuścić do przeprowadzenia eksperymentu, jak funkcjonowałaby gospodarka w warunkach emisji przez bank centralny pieniądza obiegowego oraz pozbawienia tego prawa bankowości prywatnej. Nie trzeba wyobraźni noblisty, aby skonstatować, że długi z tytułu kreacji nowego pieniądza nie mogłyby już powstawać i narastać! A jak funkcjonowałyby gospodarki? Wystarczy przypomnieć, że zarówno hitlerowskie Niemcy jak i imperialistyczna Japonia finansowały wydatki   wojenne drukowanymi państwowymi markami i jenami. Mimo zniszczeń i rosnących kosztów wojennych nie zbankrutowały, a zostały pokonane militarnie.

Leon Orlikowski

P.S. Fijorr Publishing zastanawia się, czy nie zatytułować tej noty: Dlaczego zginął John F. Kennedy?

 

Udostępnij mądry artykuł!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *