Odszedł Jerzy Strzelecki (1954 – 2016).

chat-dymki
2

images

Z żalem zawiadamiamy naszych Czytelników i sympatyków Fijorr Publishing, że 20 września 2016 na warszawskich Powązkach pożegnaliśmy jednego z naszych bliskich współpracowników, wybitnego tłumacza, Jerzego Strzeleckiego. To, że był tłumaczem wybitnym to nie żadna kurtuazja, lecz fakt. Wiąże się on z jednej strony z charakterem Fijorr Publishing, a więc wolnorynkowej oficyny ekonomicznej, z drugiej zaś z pasją, jaką Strzelecki darzył biznes, wolny rynek, austriacką szkołę ekonomii i prawdę w ekonomii. Mimo iż wychował się w rodzinie o silnych korzeniach rewolucyjnych i marksistowskich – jego ojcem był socjolog, Jan Strzelecki, jeden z najzacieklejszych teoretyków marksizmu – Jurek był nieprzejednanym wrogiem kolektywizmu, z socjalizmem na czele, etatyzmu i wszystkich form dominacji gospodarki i biznesu przez aparat państwa. Nie trudno więc zrozumieć, że w swych wypowiedziach zwalczał sterowany centralnie monetaryzm, zarówno w wydaniu Johna M. Keynesa, jak i Miltona Friedmana, obwiniając zaciekle obu ekonomistów o kryzysy, korupcję i upadek kapitalizmu. Pochodną jego wrogości do etatyzmu był sprzeciw wobec ekologizmu, doktryny ignorującej rolę osoby ludzkiej w środowisku naturalnym. Uważał, że globalne ocieplenie i emisja dwutlenku węgla, to spisek. I można mu wierzyć, bo na tych sprawach znał się jak mało kto.

Był przy tym rekordzistą, jak chodzi o tempo, z jakim tłumaczył. Potrafił pracować nieprzerwanie nawet 20 godzin na dobę. David Stockman był zaskoczony, gdy dowiedział się, że jego magnum opus czyli Wielką deformację (700 stron formatu B5) przetłumaczył Strzelecki w ciąg niespełna 80 dni. Jego talentowi językowemu, pracowitości, a przede wszystkim naukowej zawziętości zawdzięczamy szybkie i sprawne wydanie innych wspaniałych książek, mianowicie, Narodzin współczesnej ekonomii pióra Marka Skousena, Bogactwa i nędzy. Wydanie na XXI wiek.  George’a Gildera, Koniec wielkiego mitu, Thomasa Aubreya i kilka innych wspaniałych książek, z których on był, a my jesteśmy dumni. Znacznie od socjologii, w której wyrastał, kochał biznes i ekonomię, znał się na bankowości inwestycyjnej (wiele lat pracował w Delta Capital) i był na bieżąco zorientowany w sytuacji na NYSE czy Chicago Board of Trade. Mimo tego wszystkiego, nie przykładał większej wagi do pieniędzy i zbytków. Był koleżeński i uczynny. Poznaliśmy się wiele lat temu w Zakopanem, na nartach, które były jego hobby. W Tatrach poznał inną swoją pasję, żonę Magdę. Przez jakiś czas był emigrantem we Francji. Studiował w Stanfordzie (USA), pracował w rządzie, jako wiceministrem przekształceń własnościowych. Był członkiem Rady Towarzystwa Ekonomistów Polskich, gdzie razem usiłowaliśmy zaszczepić idee Szkoły Austriackiej. Nie udało się. Przez jakiś czas wykładał elementy bankowości inwestycyjnej w szkole biznesu, Asbiro. W kręgach towarzyskich zasłynął, jako bohaterem skandalu miłosnego z Jadwigą Staniszkis w roli głównej. Jurek był zagorzałym zwolennikiem Donalda Trumpa. Promował go w mailach wysyłanych po całym świecie. Uczciwy, koleżeński, nieco szalony. zmarł nagle 13 września w wieku 61 lat, pozostawiając w żalu żonę Magdę i trójkę dzieci, które były obiektem jego dumy i miłości. RIP.

Udostępnij mądry artykuł!

Komentarze

  1. olaf pisze:

    Niech spoczywa w pokoju. Wykonał kawał dobrej pracy. Właśnie czytam jego tłumaczenie Gildera.

  2. Jan M. Fijor pisze:

    Jurek, bardzo chciał poznać George’a Gildera osobiście, Nie zdąży, bo zaprosiliśmy autora do Polski dopiero na przyszły 2017 rok.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *