Ekonomia czy polityka? Kto winien?

chat-dymki
0

pobrane

Mohamed El-Erian tak sformułował tytuł swego tekstu: „Toksyczna polityka kontra lepsza ekonomia”, (https://www.obserwatorfinansowy.pl/tematyka/makroekonomia/toksyczna-polityka-kontra-lepsza-ekonomia/) że każdy  czytelnik jeszcze przed zapoznaniem się z jego treścią, jeśli nie posiada, to powinien dostać nastawienie i mieć przekonanie, że zasady, na których opiera się współczesna nauka ekonomii, są prawdziwe i niepodważalne. Za to, że „następuje zmiana relacji między polityką a ekonomią” obarcza wyłącznie polityków, bo „Zamiast działać na rzecz wypracowania ekonomicznego konsensu w sprawie wyjścia z przeciągającego się i powodującego nierówności wzrostu, politycy z krajów rozwiniętych wikłają się w dziwaczne, często toksyczne konflikty”. Nie wspomina natomiast, że ekonomia nie jest jeszcze dojrzałą nauką, że wciąż istnieje w niej wiele szkół, które przyjmują rożne teoretyczne paradygmaty dla prowadzenia polityki gospodarczej. Stąd właśnie rodzą się i istnieją  owe „polityczne konflikty wewnętrzne”.

Mohamed El-Erian wprowadza czytelnika w błąd, gdy stwierdza, że „zawodowi ekonomiści osiągnęli technokratyczne porozumienie co do określonego (właściwego? – LO) rozwiązania” w sprawie wyjścia ze „ślamazarnego i nieinkluzyjnego wzrostu” gospodarczego oraz że   to przywódcy polityczni ich nie  posłuchali. Głównej przyczyny trudności wychodzenia z kryzysu dopatruje się w braku konsensu, co powoduje, że „Obywatele krajów rozwiniętych są zniechęceni do „establishmentu” – w tym do „ekspertów” ekonomicznych, przywódców politycznych głównego nurtu oraz dominujących firm wielonarodowych – który coraz bardziej obwiniają o swoje trudności ekonomiczne.” Szkoda, że autor nie podaje, na czym polegają prawdziwe i dobre zasady „lepszej ekonomii’ głównego nurtu oraz jakimi racjami kierują się ci, którzy usiłują  „przepychać odmienne programy”.

Tekst jest niespójny logicznie! Autor nie widzi bowiem sprzeczności, jakie istnieją pomiędzy teorię, którą reprezentuje „lepsza nauka” a praktyką, którą reprezentuje „toksyczna polityka” gospodarcza. Albowiem z jednej strony stwierdza, że „Jest powszechne porozumienie co do tego, że po latach przeciętnych wyników gospodarczych trzeba odejść od nadmiernego polegania na niekonwencjonalnej polityce pieniężnej”,  oraz, że „potrzebne jest w polityce gospodarczej podejście bardziej wszechstronne, obejmujące prowzrostowe reformy strukturalne, bardziej zrównoważone zarządzanie popytem (w tym wyższe wydatki fiskalne na infrastrukturę)”, a jednocześnie obawia się, że  „Istnieje ryzyko, że gdy zła polityka wypchnie dobrą ekonomię, narośnie gniew i frustracja ludu. To zaś sprawi, że polityka stanie się jeszcze bardziej toksyczna.” Niestety uważny czytelnik tekstu nie dowiedział się, jakie to pozytywne zalety dla polityki gospodarczej posiada „dobra ekonomia”! Jednocześnie  czytelnik musi wyciągnąć taki wniosek, że dla autora tekstu „toksyczną polityką” jest wszelkie eksperymentowanie, które nie mieści się w paradygmacie uznanym i przyjętym przez „dobrą ekonomię”?! Tymczasem paradygmat ten zupełnie nie przystaje do etapu rozwoju, na którym znalazła się współczesna gospodarka światowa. Swoje uwagi na ten temat przedstawiłem w komentarzu do tekstu  Tomasza Gruszeckiego: Czy świat finansów czeka Big Reset

https://www.obserwatorfinansowy.pl/forma/rotator/czy-swiat-finansow-czeka-big-reset/comment-page-1/#comment-695810)

P.S. Traktujemy ten tekst, jako punkt wyjścia do dyskusji n.t. zależności między ekonomią a polityką. Sprawa  jest ważna, bowiem za błędy ekonomistów/polityków płacą  miliony Bogu ducha winnych obywateli. Czy aby Bogu ducha winnych? Czy sam polityk może zatruć gospodarkę swoimi złymi czy głupimi decyzjami? Jakie są granice interwencji państwa w gospodarkę? Kto daje legitymację do takiej interwencji?  Ekonomista? Wyborca? Podatnik? gdzie zaczyna się obłędny cykl ignorancji, chciwości, fałszywej moralności, religii, przemocy i cynizmu?

Zapraszam!

Jan M Fijor

 

Udostępnij mądry artykuł!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *