Ekonomia wolnego rynku tom 1

Eko­no­mia wol­nego rynku tom 1

Mur­ray N. Roth­bard
Tłum.: Rafał Rudow­ski
War­szawa 2007
ISBN: 978 – 83-89812 – 35-3

Cena:29 zł  (wraz z wysyłką)

Zamó­wie­nia pro­simy kie­ro­wać na adres: fijorr@fijorr.com na konto:
73 1140 2004 0000 3702 4815 4485 w mbank na Fijorr Publishing

SUPER OFERTA! WAŻNA DO KOŃCA 2007! Wraz z książką Woodsa „Kościoł a wolny rynek” (war­tość 33 zł) łączna cena (wraz z wysyłką) tylko 60 zł. Płatne przelewem.

W bada­niach nad czło­wie­kiem poję­cie dzia­ła­nia sta­nowi PODSTAWOWY I WYRÓŻNIAJĄCY ELEMENT. Ludz­kie dzia­ła­nie można zde­fi­nio­wać po pro­stu jako zacho­wa­nie celowe. Różni się ono zasad­ni­czo od wszel­kich ruchów i zacho­wań, które z ludz­kiego punktu widze­nia nie są celowe. Mogą to być ruchy mate­rii nie­oży­wio­nej lub ludz­kie zacho­wa­nia odru­chowe, będące jedy­nie mimo­wol­nymi reak­cjami na pewne bodźce. W prze­ci­wień­stwie do tych ostat­nich, ludz­kie dzia­ła­nie może zostać zin­ter­pre­to­wane przez innych ludzi, gdyż kie­ruje nim pewien cel, który przy­świeca jego wyko­nawcy. Celem dzia­ła­nia czło­wieka jest sku­tek dzia­ła­nia. Chęć osią­gnię­cia skutku jest moty­wem pod­ję­cia dzia­ła­nia. Wszy­scy ludzie dzia­łają z racji swego ist­nie­nia oraz dla­tego, że taka jest natura istot ludz­kich. Nie można wyobra­zić sobie istot ludz­kich, które nie dzia­łają w spo­sób celowy, nie pra­gną dopro­wa­dzić do zaist­nie­nia pożą­da­nych przez nie skut­ków. Obiekty, które nie dzia­łają, nie zacho­wują się w spo­sób celowy, nie mogą być skla­sy­fi­ko­wane jako ludzie. Ta wła­śnie fun­da­men­talna prawda – aksjo­mat ludz­kiego dzia­ła­nia – sta­nowi klucz do naszego stu­dium. Cała dzie­dzina prak­se­olo­gii i jej naj­le­piej roz­wi­nięta gałąź, eko­no­mia, opiera się na koniecz­nych logicz­nie impli­ka­cjach poję­cia dzia­ła­nia. Fakt, że z racji bycia isto­tami ludz­kimi ludzie podej­mują dzia­ła­nia, jest nie­kwe­stio­no­wany i nie­pod­wa­żalny. Przy­ję­cie prze­ciw­nego zało­że­nia byłoby absur­dem. Brak umo­ty­wo­wa­nego zacho­wa­nia wła­ściwy jest tylko dla roślin i mate­rii nie­orga­nicz­nej. 2. Pierw­sze impli­ka­cje poję­cia dzia­ła­nia Pierw­szą prawdą z któ­rej musimy sobie zdać sprawę w kwe­stii ludz­kiego dzia­ła­nia jest stwier­dze­nie, że dzia­ła­nie może być podej­mo­wane tylko przez poje­dyn­czych „wyko­naw­ców”. Tylko jed­nostki mogą mieć cele, które chcą osią­gnąć. Nie ist­nieje coś takiego jak cele lub dzia­ła­nia „grup”, „kolek­ty­wów” lub „państw”, które nie mia­łyby formy dzia­łań poje­dyn­czych osób. „Spo­łe­czeń­stwa” lub „grupy” nie ist­nieją nie­za­leż­nie od dzia­łań ich poje­dyn­czych człon­ków. Dla­tego stwier­dze­nie, że „rządy” podej­mują dzia­ła­nia jest jedy­nie meta­forą. W rze­czy­wi­sto­ści pewne osoby posia­dają związki z innymi oso­bami i dzia­łają w spo­sób, który one i inne osoby postrze­gają jako „dzia­ła­nia rządu”. Nie można na pod­sta­wie tej meta­fory wysnu­wać wnio­sku, że sama kolek­tywna insty­tu­cja jest real­nym bytem ist­nie­ją­cym w ode­rwa­niu od dzia­łań róż­nych osób. Dana osoba może zawrzeć umowę na dzia­ła­nie w cha­rak­te­rze agenta lub repre­zen­tanta innej osoby lub dzia­łać w imie­niu swo­jej rodziny. Jed­nak tylko poje­dyn­cze osoby mogą mieć pra­gnie­nia i dzia­łać. Ist­nie­nie insty­tu­cji takiej jak rząd nabiera zna­cze­nia tylko poprzez wpły­wa­nie na dzia­ła­nia osób, które są, lub które nie są uwa­żane za jej człon­ków. Aby zaist­niało dzia­ła­nie nie wystar­czy, by czło­wiek miał cele, które chciałby zre­ali­zo­wać. Musi rów­nież spo­dzie­wać się, że pewne formy zacho­wa­nia pozwolą mu owe cele osią­gnąć. Czło­wiek może pra­gnąć świa­tła sło­necz­nego, ale jeśli zda sobie sprawę, że nie może nic zro­bić, aby swoje pra­gnie­nie speł­nić, nie podej­mie dzia­łań. Musi mieć pewne kon­cep­cje (ideas), w jaki spo­sób dopro­wa­dzić do zaist­nie­nia pożą­da­nych skut­ków. Możemy więc mówić o dzia­ła­niu, gdy jed­nostka zacho­wuje się w spo­sób, który w jej prze­ko­na­niu dopro­wa­dzi do osią­gnię­cia celu. Warun­kiem dzia­ła­nia jest wyobra­że­nie sobie pożą­da­nego skutku i dys­po­no­wa­nie „tech­no­lo­gicz­nymi kon­cep­cjami” lub pla­nami dopro­wa­dze­nia do niego. Ludzie znaj­dują się w pew­nym śro­do­wi­sku lub sytu­acji. To wła­śnie tę sytu­ację czło­wiek decy­duje się w jakiś spo­sób zmie­nić, aby osią­gnąć swój cel. Aby doko­nać zmiany czło­wiek może ope­ro­wać tylko licz­nymi ele­men­tami, które znaj­dzie w swoim śro­do­wi­sku, zmie­nia­jąc ich układ w taki spo­sób, aby osią­gnąć satys­fak­cjo­nu­jący rezul­tat. W odnie­sie­niu do wszel­kich dzia­łań śro­do­wi­sko zewnętrzne wobec danej osoby można podzie­lić na dwie czę­ści: ele­menty, które w prze­ko­na­niu tej osoby znaj­dują się poza jej kon­trolą i muszą pozo­stać nie­zmie­nione oraz takie które osoba ta może zmie­nić (a przy­naj­mniej tak uważa). Te pierw­sze mogą być nazwane ogól­nymi (powszech­nymi) warun­kami dzia­ła­nia (gene­ral con­ti­tions of the action), te dru­gie środ­kami, któ­rych można użyć. Poje­dyn­czy aktor (dzia­ła­jący czło­wiek) znaj­duje się w obli­czu śro­do­wi­ska, które chciałby zmie­nić. Aby przy­stą­pić do dzia­ła­nia, musi mieć tech­no­lo­giczne kon­cep­cje wyko­rzy­sta­nia ele­men­tów śro­do­wi­ska jako środ­ków, dróg do osią­gnię­cia celu. Każde dzia­ła­nie musi zatem wią­zać się z wyko­rzy­sta­niem przez poszcze­gólne osoby środ­ków, za pomocą któ­rych będą one pró­bo­wały osią­gnąć pożą­dane cele. W śro­do­wi­sku zewnętrz­nym ogólne warunki nie mogą być przed­mio­tem ludz­kiego dzia­ła­nia; dzia­ła­jąca osoba może się posłu­żyć jedy­nie środ­kami. (frag­ment tomu 1)

Podziel się:
  • Blip
  • Flaker
  • Twitter
  • Facebook
  • Posterous
  • del.icio.us
  • Wykop
  • Print
  • email

Brak komentarzy

  1. […] trak­tu­jący o pie­nią­dzu i kre­dy­cie zdo­był uzna­nie samego Misesa. Ukoń­czona w 1962 roku książka Eko­no­mia wol­nego rynku, stała się klu­czową pracą dla austriac­kiej teorii […]

Zostaw swój komentarz

Komentarz

*