<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Fijorr Publishing</title>
	<atom:link href="http://www.fijor.com/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.fijor.com</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Thu, 02 Sep 2010 14:05:02 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0</generator>
		<item>
		<title>Klucze królestwa</title>
		<link>http://www.fijor.com/klucze-krolestwa/</link>
		<comments>http://www.fijor.com/klucze-krolestwa/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 02 Sep 2010 14:00:31 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jan M. Fijor</dc:creator>
				<category><![CDATA[Książki]]></category>
		<category><![CDATA[antyliberalizm]]></category>
		<category><![CDATA[Jan Paweł II]]></category>
		<category><![CDATA[Nowy Porządek]]></category>
		<category><![CDATA[satanizm]]></category>
		<category><![CDATA[Vaticanum]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.fijor.com/?p=2302</guid>
		<description><![CDATA[Autor: Malachi Martin  Wydawnictwo Antyk Marcin Dybowski, Komorów 2010 ISBN:  978-83-89920-90-5 Cena: 80 zł (wysyłka gratis) jeśli płatne przelewem! Dane do przelewu w zakładce: Zamówienia.  Książka religijna, napisana przez kontrowersyjnego jezuitę irlandzkiego (posługę kapłańską sprawował w USA). Właściwie podtytuł wszystko tłumaczy. Papież Jan Paweł II walczył z Rosją i Zachodem o kontrolę nad Nowym Porządkiem świata, zawartym w Trzeciej [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Autor: Malachi Martin</p>
<p><a href="http://www.fijor.com/wp-content/uploads/2010/09/klucze1.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-2303" title="klucze1" src="http://www.fijor.com/wp-content/uploads/2010/09/klucze1-198x300.jpg" alt="" width="198" height="300" /></a> Wydawnictwo Antyk Marcin Dybowski, Komorów <em>2010<br />
ISBN: </em></p>
<p><strong>978-83-89920-90-5</strong></p>
<p>Cena: 80 zł (<strong>wysyłka gratis)</strong> jeśli płatne przelewem! Dane do przelewu w zakładce: <strong>Zamówienia. </strong></p>
<p><strong> </strong>Książka religijna, napisana przez kontrowersyjnego jezuitę irlandzkiego (posługę kapłańską sprawował w USA). Właściwie podtytuł wszystko tłumaczy. Papież Jan Paweł II walczył z Rosją i Zachodem o kontrolę nad Nowym Porządkiem świata, zawartym w Trzeciej Tajemnicy Fatimskiej. Dzieło ma prawie 1000 stron, a jego autor to niegdyś (zmarł w 1999 roku) jeden z najbardziej znanych eklezjastów, krytyk reformatorów watykańskich i przemian posoborowych, zagorzały wróg liberalizmu, perwersji seksualnej i komunizmu. Książka ma charajter religijny i jako taka posiada swoich amatorów. Dlatego zdecydowalismy się wstawić ją do naszego repertuaru, mimo iż nie zgadzamy się z wieloma tezami ks. Malachi Martina.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.fijor.com/klucze-krolestwa/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Intelektualiści mądrzy i niemądrzy</title>
		<link>http://www.fijor.com/intelektualisci-madrzy-i-niemadrzy/</link>
		<comments>http://www.fijor.com/intelektualisci-madrzy-i-niemadrzy/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 25 Aug 2010 14:52:41 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jan M. Fijor</dc:creator>
				<category><![CDATA[Książki]]></category>
		<category><![CDATA[autorytety moralne]]></category>
		<category><![CDATA[historia współczesna]]></category>
		<category><![CDATA[ignoranci]]></category>
		<category><![CDATA[szkodnicy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.fijor.com/?p=2280</guid>
		<description><![CDATA[AUTOR: THOMAS SOWELL INTELEKTUALIŚCI MĄDRZY I NIEMĄDRZY Fjorr Publishing, Warszawa 2010 ISBN:  978-83-89812-68-1 Tłum. Krzysztof Maksymiuk-Salamoński. Cena: 36 zł (wysyłka gratis) jeśli płatne przelewem! Dane do przelewu w zakładce: Zamówienia.   Thomas Sowell, ulubieniec nasz i naszych Czytelników przeszedł sam siebie.  Intelektualiści mądrzy i niemądrzy to napisany w sposób prosty i interesujący, głęboki traktat pokazujący, że nie trzeba [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>AUTOR: THOMAS SOWELL</p>
<p><strong><em>INTELEKTUALIŚCI MĄDRZY I NIEMĄDRZY</em></strong></p>
<p><a href="http://www.fijor.com/wp-content/uploads/2010/08/podkład.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-2285" title="podk³ad" src="http://www.fijor.com/wp-content/uploads/2010/08/podkład-300x198.jpg" alt="" width="300" height="198" /></a></p>
<p>Fjorr Publishing, <em>Warszawa 2010<br />
ISBN: </em></p>
<p><strong>978-83-89812-68-1</strong></p>
<p>Tłum. Krzysztof Maksymiuk-Salamoński. Cena: 36 zł (<strong>wysyłka gratis)</strong> jeśli płatne przelewem! Dane do przelewu w zakładce: <strong>Zamówienia. </strong></p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong><em>Thomas Sowell, ulubieniec nasz i naszych Czytelników przeszedł sam siebie. </em> </strong></p>
<p><strong><em>Intelektualiści mądrzy i niemądrzy</em> to napisany w sposób prosty i interesujący, głęboki traktat pokazujący, że nie trzeba być mędrcem i nie wystarczy mieć racje, by zostać autorytetem moralnym, cytowanym, rozchwytywanym i pokazywanym w mediach, jako drogowskaz wiedzy i cnoty. </strong></p>
<p>Powiem więcej, Sowell dowodzi &#8211; konkretnie, na przykładach z historii współczesnego świata, jak wielu pseudointelektualistów, tzw. autorytetów moralnych, przekupnych guru i chucpiarskich idoli tłumów myli się, bładzi i bezczelnie oszukuje. Pokazuje też, jak przerażające  konsekwencje ma to zjawisko na nas, maluczkich, którzy zapatrzeni na &#8222;Mistrzów&#8221;, zachowujemy się jak te owieczki, które wilki prowadzą na rzeź. Będziecie zdziwieni rozmiarami zjawiska, a tym bardziej, zakresem jego występowania. Okazuje się, że tych ibisów czczonych mamy nie tylko u siebie w kraju, na łamach nieomylnych gazet i programów telewizyjnych, ale że opanowali oni także umysły Francuzów, Wlochów, Niemców, Anglików, a przede wszystkim Amerykanów.</p>
<p>Na ponad 460 stron odbywa się wiwisekcja zjawiska chucpy, bezczelności i ignorancji, uzurpatorów prawdy i wiedzy z towarzystwo wzajemnej adoracji intelektualistów. Czyta się jak dobrą powieść. Zapraszamy do lektury! to będzie absolutnie bestseller!</p>
<p>Jan M Fijor</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.fijor.com/intelektualisci-madrzy-i-niemadrzy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>8</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Teologia polityczna kaczyzmu spod Pałacu Prezydenckiego</title>
		<link>http://www.fijor.com/teologia-polityczna-kaczyzmu-spod-palacu-prezydenckiego/</link>
		<comments>http://www.fijor.com/teologia-polityczna-kaczyzmu-spod-palacu-prezydenckiego/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 15 Aug 2010 13:02:46 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jan M. Fijor</dc:creator>
				<category><![CDATA[PUBLICYSTYKA]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.fijor.com/?p=2276</guid>
		<description><![CDATA[Właśnie oglądałem w telewizji coś absolutnie szokującego: fanatyczny tłumek sekciarzy nie dopuścił księży katolickich do krzyża przed Pałacem Prezydenckim. Działo się to przy bierności straży miejskiej, policji i BOR. Na koniec rząd i Kancelaria Prezydenta ustąpiły sekciarzom i pisowski krzyż nadal stoi. Krzyż postawili harcerze w odruchu szlachetnym: chcieli oddać cześć ofiarom wypadku lotniczego z [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Właśnie oglądałem w telewizji coś absolutnie szokującego: fanatyczny tłumek sekciarzy nie dopuścił księży katolickich do krzyża przed Pałacem Prezydenckim. Działo się to przy bierności straży miejskiej, policji i BOR. Na koniec rząd i Kancelaria Prezydenta ustąpiły sekciarzom i pisowski krzyż nadal stoi.</p>
<p><span id="more-2276"></span></p>
<p>Krzyż postawili harcerze w odruchu szlachetnym: chcieli oddać cześć ofiarom wypadku lotniczego z 10 kwietnia. Wkrótce jednak krzyż stał się „własnością” radykalnej polityczno-religijnej sekty, na czele której stoi nieznana mi z imienia i nazwiska pani z długim warkoczem, która w wieczór wyborczy stała obok Jarosława Kaczyńskiego.</p>
<p>Absolutnie nie jest prawdą, że krzyża bronią katolicy i mamy tutaj do czynienia ze sporem zwolenników i przeciwników obecności krzyża w życiu publicznym. Jest to zupełnie błędne postawienie sprawy. Ten krzyż przestał być symbolem chrześcijańskim, przeistaczając się w symbol Prawa i Sprawiedliwości. Ci ludzie z krzyża zrobili symbol partyjny, co ja uważam za obrzydliwe.</p>
<p>Dlaczego ta grupka fanatyków broni krzyża? Dlaczego nie chcą aby stał on kilkaset metrów dalej w kościele św. Anny? Ten krzyż – w ich oczach – nie jest już krzyżem symbolizującą męczeńską śmierć Jezusa Chrystusa, naszego Króla. Ten krzyż symbolizuje, że Bronisław Komorowski nie jest legitymistycznym Prezydentem RP; ten krzyż to znak, że jedynym prawowitym prezydentem był Lech Kaczyński, a po jego śmierci (oczywiście w zamachu zorganizowanym przez Putina i Tuska, którzy zestrzelili samolot za pomocą wielkiego magnesu lub sztucznej mgły) jedynym legitymistycznym i prawowitym Prezydentem RP może być tylko Jarosław Kaczyński. Ten krzyż stoi tam po to, aby pokazać światu, że wybrany zgodnie z obowiązującym prawem Prezydent nie jest „prawdziwym prezydentem”.</p>
<p>Sekta broniąca krzyża to polityczni anarchiści.</p>
<p>Sekciarze broniący krzyża nie są także katolikami. Przecież ci ludzie nie dopuścili do krzyża trzech katolickich duchownych. Jeden z nich lżył tych duchownych wyzywając ich od „ubeków”. Ci ludzie nie uznają jurysdykcji Biskupa nakazującego przenieść krzyż, nie uznają też księży. To oni są „ludem Bożym”, to oni są autentycznym „Kościołem”, którzy występują przeciwko hierarchom i nie uznaje ich jurysdykcji. Ich „papieżem” jest Jarosław Kaczyński, a „biskupami” politycy PiS.</p>
<p>To nic innego jak tylko zwykła sekta religijno-polityczna.</p>
<p>Zapewne to ci sami ludzie protestowali przeciwko arcybiskupowi Wielgusowi, gdyż także wtedy „lud Boży” również uzurpował sobie prawo do decydowania kto będzie biskupem czy metropolitą, odbierając uprawnienie Biskupowi Rzymu do mianowania poszczególnych osób na wysokie stanowiska kościelne. Inspirująca ten tłumek partia polityczna też nie jest katolicka, gdyż jej przywódcy najpierw storpedowali konstytucyjny zapis absolutnej ochrony życia od momentu poczęcia; teraz popierają projekty w sprawie in vitro, które są sprzeczne z nauczaniem Kościoła. Prezydent pochodzący z tej partii najpierw próbował zablokować nominację abpa Wielgusa w Watykanie, a potem klaskał gdy pomówiony hierarcha rezygnował z nominacji. To były pierwsze sygnały, że w łonie polskiego Kościoła pojawiły się ruchy kontestujące istnienie hierarchii w Kościele.</p>
<p>Sekta ta stanowi oddolny bunt wiernych przeciwko hierarchii eklezjalnej.</p>
<p>Członkowie tej samej sekty narobili dziś w Sądzie Najwyższym „oborę” przerywając posiedzenie Sądu Najwyższego, który rozpatrywał sprawę ważności wyboru Bronisława Komorowskiego na Prezydenta RP.</p>
<p>Sekta nie uznaje więc nawet sądów.</p>
<p>Oto powstała w Polsce sekta religijno-polityczna, która nie uznaje ani legalnych władz RP, ani orzeczeń Sądu Najwyższego, ani władzy biskupiej, ani władzy papieża. Sekta ta żyje mitami „agentów” i zestrzelenia samolotu prezydenckiego, oskarżając o to swoich przeciwników: Donalda Tuska, PO i Rosję.</p>
<p>Ci ludzie nie posługuje się ani racjonalnymi argumentami, ani nie uznają żadnych praw, autorytetów. Ożywia ją sekciarski duch fanatyzmu, nawiedzenia religijno-politycznego. Przypominają jako żywo ruch anabaptystów z XVI wiecznych Niemiec – tamci też nie uznawali ani autorytetów politycznych, ani kościelnych – i mordowali panów i biskupów deklamując przy tym cytaty ewangeliczne.</p>
<p>Wszystko to dzieje się przy porażającej bierności państwa, które negocjuje i ustępuje. Dziś negocjowano z osobami, które wtargnęły na posiedzenie Sądu Najwyższego i ostatecznie „uproszono” je aby opuściły salę; potem negocjowano z sekciarzami broniącymi krzyża. W końcu sekta wygrała i – nabrawszy ufności w swoje siły &#8211; już nie odpuści, póki nie przejmie Pałacu Prezydenckiego i nie wyrzuci z niego Bronisława Komorowskiego, który zostanie „Prezydentem na wygnaniu”.</p>
<p>Polska staje na krawędzi anarchii i wojny domowej. Kierowane przez demoliberałów z PO państwo wykazało dziś swoją słabość. Lepper zaczynał swoją karierę korzystając ze słabości państwa; dziś fanatyczny tłum „kaczystów” idzie jego śladami ogłaszając swoją teologię polityczną.</p>
<p>Liberałowie umieją dyskutować, deliberować, ale nie umieją podejmować decyzji. Jak mawia Carl Schmitt, „nie ma polityki liberalnej, jest tylko liberalna krytyka polityki”. Nie umieli dziś użyć siły i nie będą umieli w przyszłości. Ich cechą esencjalną jest SŁABOŚĆ.</p>
<p>Wzywam więc Donalda Tuska i Bronisława Komorowskiego do natychmiastowego ustąpienia i przekazania władzy w ręce osób mogących zahamować wybuch tej rewolucji współczesnych anabaptystów. Jako rządzący nie sprawdziliście się – nie umiejąc zahamować tej sekciarskiej rewolucji. Idźcie sobie chłopcy pograć w piłkę, bowiem ciężar doczesnego miecza władzy jest dla was chyba nazbyt ciężki.</p>
<p>Adam Wielomski</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.fijor.com/teologia-polityczna-kaczyzmu-spod-palacu-prezydenckiego/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>14</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Podkrzyżowy PiSiacki katolicyzm</title>
		<link>http://www.fijor.com/2272/</link>
		<comments>http://www.fijor.com/2272/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 15 Aug 2010 13:00:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jan M. Fijor</dc:creator>
				<category><![CDATA[PUBLICYSTYKA]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.fijor.com/?p=2272</guid>
		<description><![CDATA[TVN24 donosi: &#8222;Stanowiska PiS i Episkopatu nie są od siebie odległe &#8211; przekonuje PiS, chociaż partia Jarosława Kaczyńskiego chce, by krzyż pozostał pod Pałacem Prezydenckim do czasu postawienia pomnika, a duchowni apelują o jego przeniesienie. &#8211; Nasze stanowisko partii nie kłóci się z tym prezentowanym przez Kościół &#8211; przekonywał w TVN24 Mariusz Kamiński&#8221; Jak bardzo [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>TVN24 donosi: &#8222;Stanowiska PiS i Episkopatu nie są od siebie odległe &#8211; przekonuje PiS, chociaż partia Jarosława Kaczyńskiego chce, by krzyż pozostał pod Pałacem Prezydenckim do czasu postawienia pomnika, a duchowni apelują o jego przeniesienie. &#8211; Nasze stanowisko partii nie kłóci się z tym prezentowanym przez Kościół &#8211; przekonywał w TVN24 Mariusz Kamiński&#8221;</p>
<p><span id="more-2272"></span></p>
<p>Jak bardzo są to stanowiska zbliżone widać było wczoraj w TVP1, w &#8222;Dzienniku&#8221; o 19.30, gdzie dokonano piramidalnej manipulacji oświadczeniem biskupów. Z oświadczenia tego, którego sednem była wola przeniesienia krzyża do Kościoła św. Anny, w TVP pokazano tylko jedno, poboczne zdanie: &#8222;Wzywamy do poważnego dialogu i odpowiedzialnych decyzji, by jak najszybciej rozwiązać narastający konflikt polityczny i społeczny wokół krzyża przed Pałacem Prezydenckim. Dalszym etapem dialogu powinna być konsultacja społeczna w sprawie wzniesienia pomnika prezydenta Lecha Kaczyńskiego i ofiar katastrofy&#8221;. O tym, że biskupi opowiadają się za przeniesieniem krzyża w zasadzie nie wspomniano. Oczywiście, przez przeoczenie…</p>
<p>Podczas gdy biskupi stwierdzają, że &#8222;prosimy o przeniesienie krzyża w godne miejsce, przygotowane w kaplicy katyńskiej Kościoła św. Anny&#8221;, to PiS głosi: &#8222;Z nadzieją przyjmujemy oświadczenie Prezydium Episkopatu Polski i Metropolity Warszawskiego w sprawie krzyża. Od dawna Prawo i Sprawiedliwość podkreślało konieczność dialogu prowadzącego do kompromisu pozwalającego godnie zakończyć ten niepotrzebny konflikt wokół tej sprawy. Prezydium Episkopatu w swoim apelu zwróciło uwagę na konieczność podjęcia kroków w kierunku zażegnania konfliktu i konsultacji w sprawie wybudowania pomnika śp. Lecha Kaczyńskiego i ofiar katastrofy. Jest to bardzo ważna i cenna deklaracja, która ufamy, że zostanie wysłuchana przez Prezydenta Bronisława Komorowskiego&#8221;.</p>
<p>Trzeba być po prostu bezczelnym, aby powiedzieć wprost &#8222;nie&#8221; biskupom i równocześnie głosić cynicznie, że &#8222;myślimy prawie tak, jak Kościół&#8221;.</p>
<p>Mam nadzieję, że biskupi wreszcie zdejmą różowe okulary i zorientują, że PiS nie jest partią katolicką, a jedynie wykorzystującą Kościół do zdobywania popularności i głosów wyborczych. PiS nie jest partią katolicką, jest partią posługującą się instrumentalnie katolicyzmem. Nawołując wiernych do buntu wobec biskupów &#8211; w postaci &#8222;obrony&#8221; krzyża &#8211; PiS rozpoczyna budowę własnej sekty religijno-politycznej, gdzie panować ma kult św. Lecha sprawowany przez wielebnego Jarosława.</p>
<p>Gdy dziennikarze pokazali protestującym pod krzyżem oświadczenie biskupów, zobaczyliśmy w telewizji motłoch wykrzykujący teksty w rodzaju: „a co mi tam biskupi”, „jeden arcybiskup nie wystarczy”, „muszą tu przyjść wszyscy arcybiskupi i własnoręcznie przenieść krzyż”. Wreszcie esencja: „to nie biskupi, to my jesteśmy Kościołem”. Oto sekta teologiczno-polityczna wytworzona przez pisowską histerię i wykarmiona falami radiowymi z Torunia. To proste skutki nauczenia motłochu, że oddolna histeria może decydować o Kościele, jak to się stało &#8211; precedensowo &#8211; w przypadku obalenia abpa Wielugusa. Gawiedź raz poczuła się silna i od razu stała się bezczelna. „To nie biskupi, to my jesteśmy Kościołem” &#8211; oto istota rzeczy i ich programu. A Katechizm trzeba wymienić na roczniki &#8222;Gazety Polskiej&#8221;.</p>
<p>Biskupi się wypowiedzieli. Roma locuta, causa finita. Kto tego nie rozumie, nie jest katolikiem, ale zwykłym sekciarzem.</p>
<p>Adam Wielomski</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.fijor.com/2272/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Samozagłada polskiego katolicyzmu</title>
		<link>http://www.fijor.com/samozaglada-polskiego-katolicyzmu-2/</link>
		<comments>http://www.fijor.com/samozaglada-polskiego-katolicyzmu-2/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 15 Aug 2010 11:01:29 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jan M. Fijor</dc:creator>
				<category><![CDATA[PUBLICYSTYKA]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.fijor.com/?p=2267</guid>
		<description><![CDATA[            Dla każdego katolika, który zastanawia się nad przyszłością Kościoła w Polsce, ostatnie wypadki muszę być bolesne. Wiele wskazuje na to, że Kościół dokonuje właśnie samounicestwienia, dając się sprowadzić do roli satelity dla partii politycznych.             Od dłuższego czasu polski Kościół nie ma przywódcy. Wiąże się to zarówno z fatalnymi zmianami strukturalnymi (posoborowa formuła „kolegialności”), [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>            Dla każdego katolika, który zastanawia się nad przyszłością Kościoła w Polsce, ostatnie wypadki muszę być bolesne. Wiele wskazuje na to, że Kościół dokonuje właśnie samounicestwienia, dając się sprowadzić do roli satelity dla partii politycznych.</p>
<p><span id="more-2267"></span></p>
<p>            Od dłuższego czasu polski Kościół nie ma przywódcy. Wiąże się to zarówno z fatalnymi zmianami strukturalnymi (posoborowa formuła „kolegialności”), jak i z brakiem autentycznego lidera. Kandydat na takiego przywódcę – mam tu na myśli abpa Wielgusa – został zniszczony przez koalicję polityków PiS-u, liberalnych mediów i tzw. katolickich dziennikarzy. W tej sytuacji Kościołem kierują ludzie, osobiście uczciwi i cnotliwi, kompletnie nie dorastają do historycznej potrzeby. Kościół traci swoją podmiotowość. Z podmiotu politycznego i społecznego przekształca się w „przystawkę” dla partii politycznych.</p>
<p>            Jeszcze kilka czy kilkanaście lat temu wydawało się, że Kościół stanie się przybudówką do partii demoliberalnych. W mediach eksponowano abpa Życińskiego i bpa Pieronka czy też tabun liberalno-heretyckich duchownych, dla których Marcin Luter był „prekursorem ducha soborowego”. Grupka ta najpierw jawnie sympatyzowała ze środowiskiem UD-UW-PD, a obecnie z PO, konstytuując grupkę chrześcijańskich postępowców, która absolutnie nie chce aby Kościół nadal stanowił „skandal” dla świata. Jednak uważna obserwacja episkopatu i duchowieństwa parafialnego sugerowała, że grupka ta jest krzykliwa i medialnie wyeksponowana, ale nie stanowi absolutnie nurtu „większościowego” w polskim duchowieństwie. Obecnie kierunek ten jest w jawnym odwrocie na korzyść „nurtu toruńskiego”, co szczególnie ujawniło zachowanie duchowieństwa po wypadku lotniczym z 10 kwietnia w którym zginął Lech Kaczyński.</p>
<p>            Zachowanie większości duchowieństwa po 10 kwietnia wstrząsnęło mną. Słyszało się głosy, że samolot mógł się przecież rozbić kilka dni wcześniej, gdy leciał nim do Katynia Donald Tusk; inni duchowni popadli w nastroje swojego rodzaju politycznej mistyki w której wykreowano Lecha Kaczyńskiego i jego Małżonkę na świętych, zupełnie zapominając o tym, że para prezydencka miała heterodoksyjne poglądy w sprawach In vitro czy aborcji. Zupełnie nie rozumiem tego zaślepienia, tego przekonania, że Kaczyński (a także i PiS) to ostatnia nadzieja polskiego katolicyzmu. Wbrew wszystkim faktom, głosowaniom wielu posłów PiS, wbrew temu, że Kluzik-Rostkowska została szefową kampanii wyborczej Jarosława Kaczyńskiego uczyniono z PiS sztandar polskiego katolicyzmu – tak jakby wolnomularska i socjalistyczna tradycja PPS i KOR miała cokolwiek wspólnego z katolicyzmem.  Po śmierci Lecha Kaczyńskiego pojawiła się cała fala nastrojów mistycznych i ekstatycznych, chiliastycznych i apokaliptycznych pośród całych mas ludzkich. Ludzie ci są katolikami i chodzą do Kościoła. I duchowni nic nie zrobili aby tych ludzi uspokoić. Przeciwnie, wielu z nich podsycało tę polityczną mistykę, jakby nie zauważając, że nie ma to nic wspólnego z katolicyzmem, gdyż bardziej przypomina jakąś chiliastyczną sektę: anabaptystów Adama Munzera czy szkockich purytanów Johna Knoxa.</p>
<p>            Obydwie choroby polskiego katolicyzmu – mam tu na myśli zarówno liberalizm „łagiewnicki” jak i „toruński” polityczny mistycyzm – stanowią wyrazy religijnego modernizmu i ducha posoborowego. Teologicznego liberalizmu omawiać nie będę, gdyż czyniłem to wielokrotnie. Warty rzucenia okiem jest ten polityczny mistycyzm, który sam przedstawia się jako nurt tradycyjny w Kościele. Jest to nieprawda. Tradycyjna filozofia chrześcijańska – tomistyczna i posttomistyczna scholastyka – jest nurtem na wskroś racjonalistycznym, opartym o rozumową metafizykę. Proszę zobaczyć jak Kościół przedsoborowy grupował i definiował dogmaty; jak przedstawiał źródła teologiczne; dzielił prawdy wiary na dogmatyczne, pewne i prawdopodobne; jak tworzył racjonalne prawo kanoniczne; racjonalne formuły eklezjologiczne. Jedynym elementem przyjmowanym „na wiarę” było Objawienie, gdyż nawet istnienie Boga było dowodzone (5 dowodów Akwinaty). Każdy scholastyczny traktat czy dokument soborowy był prawdziwą perełką logiki i racjonalności.</p>
<p>Scholastyka została podważona przez modernizm na początku XX wieku, który zaatakował ją argumentami „racjonalnymi” w postaci archeologii i filologii biblijnej czy teologicznej. Jednak za grupką modernistycznych racjonalistów i naturalistów szła cała falanga romantyków, zwolenników intuicji, fideistów. Dziś nie racjonalistyczni krytycy scholastyki są mistrzami dla „ducha posoborowego”. Nie wymienia się tu Loisy’ego czy Tyrrella, lecz przeciwników racjonalności w poznaniu, szczególnie Bergsona i jego „élan”. To w intuicyzmie i romantyzmie kryje się klucz do zrozumienia największego mistrza teologii posoborowej, czyli Pierre’a Teilharda de Chardina. Bóg i teologia przestały oto być domeną rozumu, stając się domeną intuicji. Boga już się nie bada, nie dochodzi się Jego natury, lecz się go odczuwa.</p>
<p>            Katolicyzm posoborowy, wyjąwszy grupę liberałów-racjonalistów rekrutujących się z kręgów akademickich, wcale nie jest racjonalistyczny, lecz uczuciowy i romantyczny. Pokazuje to dobrze afera z „objawieniami” w Medjugorie, gdzie objawiła się ludziom jakaś „Gospa”. Walą tam całe tłumy, nie zwracając kompletnie uwagi, że Gospa „wygłasza” rozmaite herezje, raz po raz zaprzeczając dogmatyce katolickiej. Posoborowy tłum tam wali, gdyż w Medjugorie można doznać obecności sacrum za pomocą intuicyjną. Nie jest istotne, że duch wygłasza bzdury, ważne, że „coś” się tam objawiło i można tam „coś” poczuć. Taki duch stanowi znakomity podkład pod mistykę „kaczyzmu” i powstanie sekty katolicko-pisowskiej broniącej krzyża przez Pałacem Prezydenckim wbrew hierarchom katolickim.</p>
<p>            Polski Kościół nie ma lidera; przestał kierować się rozumem i zakochał się w uczuciu. W tej sytuacji stał się łatwym łupem dla populistycznych polityków, którzy umieją odwoływać się do uczuć. Gdy hierarchowie milczą, wtedy politycy stają się „pasterzami”.</p>
<p>Adam Wielomski</p>
<p>źródło: <a href="http://www.konserwatyzm.pl">www.konserwatyzm.pl</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.fijor.com/samozaglada-polskiego-katolicyzmu-2/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wojciech Cejrowski wstąpił do sekty?</title>
		<link>http://www.fijor.com/wojciech-cejrowski-wstapil-do-sekty/</link>
		<comments>http://www.fijor.com/wojciech-cejrowski-wstapil-do-sekty/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 15 Aug 2010 11:00:11 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jan M. Fijor</dc:creator>
				<category><![CDATA[PUBLICYSTYKA]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.fijor.com/?p=2265</guid>
		<description><![CDATA[ Zawsze ceniłem Wojciecha Cejrowskiego, a jego słynny „WC kwadrans” należał do moich ulubionych programów. Niestety, potem obserwować można było regres jest twórczości, który zaczął się wyrażać przez rozmaite dziwactwa: najpierw zaczął chodzić boso po ulicach i studiach telewizyjnych, potem zrezygnował z polskiego obywatelstwa. Już wtedy zacząłem się zastanawiać czy jest to tylko niegroźne dziwactwo, czy [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p> Zawsze ceniłem Wojciecha Cejrowskiego, a jego słynny „WC kwadrans” należał do moich ulubionych programów. Niestety, potem obserwować można było regres jest twórczości, który zaczął się wyrażać przez rozmaite dziwactwa: najpierw zaczął chodzić boso po ulicach i studiach telewizyjnych, potem zrezygnował z polskiego obywatelstwa. Już wtedy zacząłem się zastanawiać czy jest to tylko niegroźne dziwactwo, czy coś poważniejszego?</p>
<p><span id="more-2265"></span></p>
<p>Jeszcze gorzej, gdy Wojciech Cejrowski zaczął się wypowiadać na tematy polityczne. Najpierw poparł „superpisowca” Marka Jurka, a kilka dni temu przeszedł dosłownie samego siebie. Oto na niezalezna.pl można przeczytać taką jego wypowiedź:</p>
<p>- Jest grupa osób niegłupich&#8230; Nie jestem głupią osobą, a uważam w sercu, że to Ruscy strącili ten samolot, natomiast Tuski próbują to kamuflować &#8211; tak uważam i dopóki nikt mnie nie przekona, jestem podenerwowany tym faktem, bo Katyń też kamuflowano, również rękami Polaków. Ruscy kamuflowali rękami Polaków przez dziesiątki lat. I krzyże katyńskie sprzątali z cmentarzy. Ja mam poczucie, że drugi raz dzieje się to samo &#8211; powiedział. Do tego według Cejrowskiego rząd Donalda Tuska jest świadomy prawdziwej przyczyny katastrofy.</p>
<p>Wypowiedź tą nie tylko uważam za politycznie kompromitującą, ale i cenną w aspekcie poznawczym. Jej istotą są przecież stwierdzenia następujące: „uważam w sercu, że to Ruscy” oraz „mam poczucie”. Trudno mi nawet z tym racjonalnie polemizować, bo wystrzegam się patrzenia na politykę przez pryzmat „poczucia”. Nie umiem i wcale nie chcę oglądać polityki przez Mickiewiczowskie „serce” i zdecydowanie wolę na nią patrzeć „szkiełkiem i okiem”, czyli jako na wielką szachownicą, gdzie występują gracze i gdzie nie ma miejsca na „porywy serca”.</p>
<p>Z racjonalnego punktu widzenia szansa, że Rosjanie zamordowali Lecha Kaczyńskiego jest absolutnie minimalna, a to z kilku powodów:</p>
<ol>
<li>Nikt normalny nie morduje obcej głowy państwa na własnym terenie, gdyż jest pierwszym podejrzanym. I zresztą – jakby nie patrzeć – dla milionów polskich romantyków Rosjanie są pierwszymi podejrzanymi. Być może, że rosyjska szkoła polityczna jest makiaweliczna i nie zna pojęć moralnych, ale na pewno nie kierują rosyjską polityką idioci. Gdyby Rosjanie chcieli spróbować dokonać takiego zamachu, to mogliby to zrobić rok wcześniej w czasie podróży Lecha Kaczyńskiego po Azji. Np. Mongolia – gdzie lądował prezydencki samolot – była znakomitym miejscem aby go zestrzelić i zwalić winą np. na Chińczyków.</li>
<li>Kto morduje głowę obcego państwa na 3 miesiące przed wyborami, których Lech Kaczyński nie miał żadnych szans wygrać, a wcale nie była pewny nawet jego udział w 2 turze? Wprawdzie dziś robi się zeń świętego, ale 9 IV miał poparcie na poziomie max. 20% i elektorat negatywny na poziomie 50%.</li>
<li>Po co w ogóle mordować Prezydenta RP, skoro – wedle konstytucji, którą Rosjanie na pewno dobrze znają – nie ma on żadnych realnych uprawnień w polityce zagranicznej, poza żałosnymi recitalami na głównym placu w Tbilisi? Jeśli polska polityka zagraniczna tak bardzo by Rosjan uwierała, to naturalnym celem zamachu byłby Donald Tusk.</li>
</ol>
<p> </p>
<p>Oczywiście, mam pełną świadomość, że te racjonalne argumenty nie dotrą do fanatyków, bowiem oceniają politykę przez pryzmat „porywów serca”. Dla tych ludzi wszelka racjonalna argumentacja jest wyłącznie synonimem „agenturalności”. Smutne, że tak wygląda dzisiejsza polska „prawica”: zero rozumu, maksimum uczuć.</p>
<p>Adam Wielomski</p>
<p><a href="http://www.konserwatyzm.pl">www.konserwatyzm.pl</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.fijor.com/wojciech-cejrowski-wstapil-do-sekty/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>13</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Sposób na dług publiczny</title>
		<link>http://www.fijor.com/sposob-na-dlug-publiczny/</link>
		<comments>http://www.fijor.com/sposob-na-dlug-publiczny/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 13 Aug 2010 14:50:41 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jan M. Fijor</dc:creator>
				<category><![CDATA[PUBLICYSTYKA]]></category>
		<category><![CDATA[koniec z deficytem budżetowym]]></category>
		<category><![CDATA[małe państwo]]></category>
		<category><![CDATA[reforma finansów publicznych]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.fijor.com/?p=2250</guid>
		<description><![CDATA[       Ekonomiści są zdania, że rządowi Donalda Tuska nie chodzi o żadne reformy i poprawę państwa, lecz wyłącznie o słupki popularności.       Oglądałem właśnie (13 sierpnia 2010) na kanale TV Biznes wywiad z prof. Krzysztofem Rybińskim z SGH, który powiedział, iż przeglądał właśnie dokument programowy rządu nt. wytycznych rozwojowych kraju i odkrył w nim, że [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>       Ekonomiści są zdania, że rządowi Donalda Tuska nie chodzi o żadne reformy i poprawę państwa, lecz wyłącznie o słupki popularności. </p>
<p><span id="more-2250"></span></p>
<p>     Oglądałem właśnie (13 sierpnia 2010) na kanale TV Biznes wywiad z prof. Krzysztofem Rybińskim z SGH, który powiedział, iż przeglądał właśnie dokument programowy rządu nt. wytycznych rozwojowych kraju i odkrył w nim, że rząd Platformy Obywatelskiej nie ma zamiaru w ciągu najbliższych sześciu lat (wliczając to drugą kadencję) przeprowadzać jakichkolwiek reform. Co zatem zrobi z deficytem? Problem zadłużenia państwa – mówi omawiany dokument &#8211; ma zostać rozwiązany na drodze inflacji oraz podwyżki podatków.   Własnie na tej podstawie prof. Rybiński doszedł do wniosku, że rządowi Donalda Tuska bardziej zależy na słupkach popularności niż na poprawie państwa.</p>
<p>       Zgadam się z wnioskami prof. Rybińskiego.</p>
<p>       Wprawdzie podwyżka podatku i inflacja nie są działaniami popularnymi, inflacji nie widać, a podatki łatwiej będzie uzasadnić (powie się ludowi, że dotkną przede wszystkim ludzi bogatych) niż bankructwo ZUS, co spowoduje: cięcia w programach emerytalnych, zawieszenie wypłaty emerytur i podwyższenie wieku emerytalnego. W taką strategię wpisuje się także proponowana przez minister Fedak antyreforma emerytalna, czyli rabunek quasi-prywatnych pieniędzy z OFE i <em>de facto</em> renacjonalizacji systemu emerytalnego. Na jakiś czas księgowość rządu się poprawi, a potem choćby potop. W ten sposób, słupki popularności rządu Donalda Tuska poprawią się na krótko, ale zaraz potem polską gospodarkę pochłonie inflacja. Już nigdy żaden człowiek z Platformy nie zostanie wybrany na stanowisko wyższe niż zastępca sołtysa w jakiejś zapadłej bieszczadzkiej wiosce. Tymczasem można pogodzić pragnienie popularności ze skutecznością gospodarczą.</p>
<p>         Zamiast liczyć dług publiczny i martwić się jego kosztem, należy jednym ruchem umorzyć, unieważnić wszystkie obligacje polskiego skarbu państwa. Że co, że to utopia? Wcale nie. To jest możliwe. Nie takie umorzenia dokonywały rządy nad Wisłą. Że wstyd? Że dramat? I co z tego? A czy kradzież pieniędzy z OFE to nie wstyd czy dramat? A niedomagająca poczta, kolej, służba zdrowia to nie wstyd czy dramat? Albo kulejąca armia? Albo kilkadziesiąt tysięcy ofiar wypadków drogowych, spowodowanych fatalnym stanem dróg? Albo skorumpowane, nieudolne sądownictwo, które hamuje rozwój gospodarczy, zagraża porządkowi społcznemu i demokracji?</p>
<p>        Będziemy jedynym krajem w świecie, który w krótkim czasie wyjdzie na zero. Bardzo szybko zaczną nam zazdrościć, a potem na podziwiać. Za naszym przykładem pójdą inni. Zresztą już poszli, tyle że stanęli wpół drogi. Grecy, swoje długi wobec banków niemieckich i francuskich spłacają przy pomocy tychże banków niemieckich i francuskich, tyle że nie nazywają tego po imieniu umorzeniem. A my nazwiemy po imieniu. Zawsze można powiedzieć Polakom, że to mniejsze zło. Bo to jest mniejsze zło. Tym bardziej, że na biednego nie trafiło. Biedni czy drobni ciułacze nie kupują obligacji. Jeśli już, to raczej akcje i to agresywne. Obrażą się na nas fundusze? Proszę bardzo. Niech się obrażą. Wyciągnie się na nich haka w postaci wysokich opłat, prowizji, nieuzasadnionych premii etc.</p>
<p>        Nikt już nigdy polskiemu rządowi nie udzieli kredytu? To pewne. Ale właśnie to jest najlepsza wiadomość z tego całego zabiegu. Ponowne zadłużenie gospodarki będzie bardzo trudne, a może wręcz niemożliwe. Będziemy wydawać tylko tyle, ile mamy. Staniemy się wypłacalni! Państwo będzie małe, urzędnicy wezmą się do roboty, zapanuje dostatek. Donald Tusk będzie popularny na wieki.</p>
<p>Jan  M Fijor</p>
<p><a href="http://www.fijor.com/">www.fijor.com</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.fijor.com/sposob-na-dlug-publiczny/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>19</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Bastiat &#8211; mit rozbitej szyby</title>
		<link>http://www.fijor.com/2244/</link>
		<comments>http://www.fijor.com/2244/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 13 Aug 2010 08:08:36 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jan M. Fijor</dc:creator>
				<category><![CDATA[EDUKACJA]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.fijor.com/?p=2244</guid>
		<description><![CDATA[Kliknij poniżej, zobaczysz filmik Mit rozbitej szyby]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Kliknij poniżej, zobaczysz filmik</p>
<p><a href="http://www.youtube.com/watch?v=TqfbcNQUVbQ">Mit rozbitej szyby</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.fijor.com/2244/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Gra u sumie ujemnej</title>
		<link>http://www.fijor.com/gra-u-sumie-ujemnej/</link>
		<comments>http://www.fijor.com/gra-u-sumie-ujemnej/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 09 Aug 2010 12:48:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jan M. Fijor</dc:creator>
				<category><![CDATA[PUBLICYSTYKA]]></category>
		<category><![CDATA[fundusze publiczne]]></category>
		<category><![CDATA[hamulec wzrostu gospodarczego]]></category>
		<category><![CDATA[podwyżka VAT]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.fijor.com/?p=2232</guid>
		<description><![CDATA[      Podatki są z gruntu szkodliwe. Od podatków nie przybywania ani pieniędzy, ani produkcji, ani tym bardziej motywacji do działania czy inwestowania. Podatki są grą u sumie ujemnej; wszyscy – poza garstką polityków &#8211; na nich tracą. Szkodliwy transfer         Premier Tusk tłumaczy ludowi, że planowana podwyżka podatków kosztować go będzie kilkanaście groszy dziennie, co [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>      Podatki są z gruntu szkodliwe. Od podatków nie przybywania ani pieniędzy, ani produkcji, ani tym bardziej motywacji do działania czy inwestowania. Podatki są grą u sumie ujemnej; wszyscy – poza garstką polityków &#8211; na nich tracą.</p>
<p><span id="more-2232"></span></p>
<p>Szkodliwy transfer</p>
<p>        Premier Tusk tłumaczy ludowi, że planowana podwyżka podatków kosztować go będzie kilkanaście groszy dziennie, co praktycznie nie wpłynie na poziom życia. Problem nie w tym, ile nas będzie kosztować podatek, lecz w tym, że znowu kilka czy kilkanaście miliardów ciężko zarobionych pieniędzy zostanie przejętych (żeby nie powiedzieć dosadniej) z sektora prywatnego do kieszeni urzędników. Jeśli nawet część z tych środków wróci do podatnika, to i tak dojdzie do zmarnowanie dużej części pieniędzy, chociażby dlatego, że taki transfer kosztuje. Co więcej, następstwem podatku jest przepływ kapitału z rąk ludzi oszczędnych, gospodarnych, produktywnych, do nieudaczników, darmozjadów i specjalistów pod wyłudzania funduszy publicznych. Pieniądze skonfiskowane w postaci podatku, zamiast służyć pomnażaniu majątku narodowego, posłużą jego niszczeniu. Jest to co najmniej polityka krótkowzroczna. Na krótką metę służy władzy, ale netto hamuje rozwój gospodarczy i obniża poziom życia tych, którzy zmuszeni są ją finansować.</p>
<p>           Podatki płacą ludzie tworzący bogactwo narodowe, a konsumują najczęściej ci, którzy bogactwa tworzyć nie potrafią, albo nie chcą. W ten sposób kapitał służący inwestycjom zmienia się w fundusz konsumpcji. Wydatki państwa nie są bowiem inwestycjami, lecz konsumpcją. Pisze Murray N. Rothbard<a href="http://www.fijor.com/wp-admin/post-new.php#_ftn1">[1]</a>: <em>urzędnicy państwowi nie konsumują kupowanych produktów bezpośrednio, lecz o tym, które dobra będą produkowane, decydują ich życzenia, dlatego można ich nazwać konsumentami.</em></p>
<p>        Dlatego podatek powoduje zniekształcenie alokacji zasobów, a ponieważ są one rzadkie, uderza w konsumentów, zmieniając wzajemną zależność produkcji i dystrybucji; odcina jedną od drugiej. Wskutek podatków, dochody przynajmniej części producentów nie zależą już od wartości ich produkcji, lecz od uznania decydenta politycznego. Przykład, opłaty nakładane na import samochodów używanych kierowały strumień zysków od wyzyskiwanych konsumentów do wyzyskujących dealerów krajowych. Im wyższy wolumen opodatkowania, tym większe zniekształcenie tego procesu.</p>
<p>Przerzucanie podatków</p>
<p>        Nie prawdą jest, że podwyższony podatek VAT zostanie przerzucony na konsumentów. Co prawa, w przypadku dóbr nieelestatycznych, a więc takich, na które popyt nie zależy od ceny, podaż przy wyższym podatku VAT nie ulegnie zasadniczej zmianie, jednakże takich dóbr w koszyku przeciętnego konsumenta jest niewiele. Gros produktów, które obejmie wyższy VAT, to dobra elastyczne, na które popyt wraz ze wzrostem ceny spada. Żeby zatem utrzymać sprzedaż (podaż) na poziomie dotychczasowym, to producenci, a nie konsumenci będą musieli przejąć na siebie wyższy haracz VAT. Jak to uczynią? Obniżą zysk, a tym samym i produkcję, to jasne. Nie prawdą jest, że to koszt wpływa na cenę wyrobu. Jest dokładnie odwrotnie. To cena wpływa na koszt.</p>
<p>      W przypadku obecnej podwyżki VAT, ceny pozostaną na tym samym poziomie, gdyż zależą one od popytu a nie od kosztu. Aby tak się stało, spadnie podaż, czyli spadnie produkcja. Wzrośnie bezrobocie, spadną zyski, obniżą się wydatki inwestycyjne – słowem zapłacimy za ten „ratunek” gospodarki, jak nazywa podwyżkę podatku VAT rząd. I to jest jedyny możliwy mechanizm, który potraktować można jako przerzucenia podatku w przód, ze sprzedawcy na konsumenta. Spadek podaży oznacza bowiem wzrost ceny, a to sprowadza się do tego, iż z rynku wypadnie szereg producentów, o czym było powyżej.</p>
<p>        Kto jak kto, ale premier powinien wiedzieć, że podatek jest znacznie bardziej dokuczliwy, niż te kilkanaście groszy dziennie na osobę. Ucierpi cała gospodarka, konieczny będzie nowy podatek, tym razem nie na pokrycie deficytu, lecz na ochronę tych, których dotknął obecny podatek. Bo podatki szkodzą wszystkim. Politykom też!</p>
<p>Jan M Fijor</p>
<p><a href="http://www.fijor.com/">www.fijor.com</a></p>
<hr size="1" /><a href="http://www.fijor.com/wp-admin/post-new.php#_ftnref1">[1]</a> Murray N. Rothbard, <em>Interwencjonizm czyli władza a rynek</em>, tłum. R. Rudowski, Fijorr Publishing 2009 str. 126 i n.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.fijor.com/gra-u-sumie-ujemnej/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nas na to nie stać!</title>
		<link>http://www.fijor.com/nas-na-to-nie-stac/</link>
		<comments>http://www.fijor.com/nas-na-to-nie-stac/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 06 Aug 2010 12:04:47 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jan M. Fijor</dc:creator>
				<category><![CDATA[PUBLICYSTYKA]]></category>
		<category><![CDATA[BZ WBK]]></category>
		<category><![CDATA[deficyt budżetowy]]></category>
		<category><![CDATA[podatki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.fijor.com/?p=2223</guid>
		<description><![CDATA[         Krytykując na blogu Towarzystwa Ekonomistów Polskich (http://www.tep.bblog.pl/) plany zakupu banku BZ WBK przez quasi państwowy bank PKO BP, w akapicie poświęconym finansowaniu transakcji, prof. Leszek Balcerowicz (prezes TEP) pisze m.in.:       Zasadniczą przeszkodą w rozwoju naszej gospodarki jest obecnie ogromny deficyt w finansach państwa i w efekcie &#8211; rosnący dług publiczny. (…) Do [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p> </p>
<p>       Krytykując na blogu Towarzystwa Ekonomistów Polskich (http://www.tep.bblog.pl/) plany zakupu banku BZ WBK przez quasi państwowy bank PKO BP, w akapicie poświęconym finansowaniu transakcji, prof. Leszek Balcerowicz (prezes TEP) pisze m.in.:</p>
<p><span id="more-2223"></span></p>
<p>      <em>Zasadniczą przeszkodą w rozwoju naszej gospodarki jest obecnie ogromny deficyt w finansach państwa i w efekcie &#8211; rosnący dług publiczny. (…) Do działań buforowych należą też wpłaty dywidend do budżetu przez firmy, gdzie państwo ma jeszcze udziały. Wykorzystywanie ich na inne, na dodatek wątpliwe, cele świadczyłoby o tym, że w obecnym rządzie brak jest jasnej strategii gospodarczej. Rodzi się też pytanie, gdzie mieszczą się tam faktyczne ośrodki decyzyjne w sprawach gospodarki.</em><em> </em></p>
<p>        Pozwolę sobie na więcej dosadności w tej kwestii i zapytam wprost: skąd rząd, w sytuacji chronicznego braku środków na już i tak rozdęte tzw. wydatki publiczne znajduje pieniądze na kupno banku BZ WBK? Jak to się dzieje, że rządowi brakuje na drogi, wały przeciwpowodziowe, ochronę zdrowia obywateli i większość innych działań o charakterze publicznych, do których zobowiązuje państwo konstytucja, a ma na „inwestowanie” w kolejny bank?</p>
<p>Krezus</p>
<p>        Państwo, czy to polskie czy jakieś inne państwo demokratyczne, jest pośrednikiem między obywatelami a instytucjami, które im służą, zajmującym się przekazywaniem pewnych płatności na rzecz ogółu. Podstawą tej funkcji jest spostrzeżenie, że państwo korzystając z efektu skali płaci (a przynajmniej powinno) taniej, a poza tym zajmuje się opłacaniem czynności (np. obrona narodowa, polityka zagraniczna, drogi etc.), których prywatny, pojedynczy obywatel nie byłby w stanie (nie mógł, nie potrafił, nie chciał) efektywnie opłacić.</p>
<p>       Tymczasem państwo polskie posiada w swoim portfelu: kopalnie, drogi, koleje żelazne i linowe, pola uprawne, linie lotnicze, fabryki włókiennicze, ponadto zajmuje się produkcją butów, cukru, przeróbką mięsa, produkcją nici, octu, musztardy, drutu, obrabiarek, tarcz ściernych, sprężyn, szlifierek, łożysk tocznych, dźwigów, mebli, lamp, lin, tworzyw sztucznych, gumy, maszyn introligatorskich i budowlanych, urządzeń gastronomicznych, aparatury elektromedycznej, sprzętu ortopedycznego i komunikacyjnego, nawozów sztucznych, przewodów energetycznych, jest wydawcą, drukarzem, biurem turystycznym, hurtownią spożywczą, magazynierem, hodowcą roślin, koni i ryb, handluje sprzętem rolniczym, nasionami i zwierzętami hodowlanymi&#8230;Nie wystarcza państwu Narodowy Bank Polski, Bank Gospodarstwa Krajowego, czy pakiet większościowy w PKO BP, nie wystarczają udziały w Banku Ochrony Środowiska wykupione od prywatnego właściciela banku za kilkaset milionów złotych, teraz chcą sobie zafundować BZ WBK.</p>
<p>        Za co, jak się pytam? Jesteśmy przecież na skraju bankructwa. Pomijam fakt nieudolności działań firm państwowych, o którym na wspomnianym blogu pisze obszerniej prof. Balcerowicz. Urzędnicy nie potrafią skutecznie zarządzać „własnym” PKO BP, o czym świadczy systematyczny spadek udziałów w rynku tego banku, nie mówiąc o fatalnej kondycji BGK<a href="http://www.fijor.com/wp-admin/post-new.php#_ftn1">[1]</a>, a wyciągają ręce po dobrze funkcjonującą firmę prywatną.</p>
<p>Podatki temu nie służą</p>
<p>        Podatki nie służą utrzymaniu państwa, lecz na utrzymanie obywateli, którzy wykorzystują państwo jako pośrednika czy płatnika<a href="http://www.fijor.com/wp-admin/post-new.php#_ftn2">[2]</a>. Rząd nie może tego zmieniać. Politycy nie mogą stawiać swoich własnych celów ponad cele obywateli. Skąd rząd wziął 300 mln zł na opłacenie udziałów przejmowanego BOŚ? Skąd weźmie kolejne kilkaset milionów. Skonfiskuje je obywatelom! Jakim prawem? Obywatele, jeśli chcą inwestować swoje pieniądze, i to jest zapisane w prawie, mogą to robić tylko wtedy, gdy ich poziom życia na takim inwestowaniu nie ucierpi. Wie o tym każdy makler czy inny finansista. Dlaczego to prawo nie obowiązuje rządu? Ktoś, kto ma tak poważne długi nie może inwestować!</p>
<p>      Można się od biedy zgodzić na to, aby państwo posiadało możliwości produkowania dóbr publicznych, ale nigdy na to, żeby robiło konkurencję obywatelom, których pieniądze tworzą tę konkurencję. Pieniądze na tzw. inwestycje państwowe, nie są de facto inwestycjami, lecz konsumpcją urzędników<a href="http://www.fijor.com/wp-admin/post-new.php#_ftn3">[3]</a>. Wątpliwość budzi także fakt, czy dobra publiczne, które państwo tworzy, są naprawdę dobrami publicznymi<a href="http://www.fijor.com/wp-admin/post-new.php#_ftn4">[4]</a>, czy może quasi prywatną własnością polityków, którzy nimi zarządzają? Inwestowanie pieniędzy zabranych sektorowi prywatnemu, który też inwestuje i to znacznie skuteczniej, a poprzez opodatkowanie ma z tym trudności jest działaniem szkodliwym ekonomicznie i bliższym faszyzmowi niż państwu prawa. </p>
<p>         Zwłaszcza, że państwo weszło w posiadanie mniej lub bardziej nielegalnie; na drodze zalegalizowanej przemocy (nacjonalizacja, konfiskata), rabunku (komunizacja, kolektywizacja), lub nadużycia swoich uprawnień konstytucyjnych, jakim jest wykorzystywanie systemu podatkowego do inwestowania pieniędzy podatnika. Powierzchowna analiza źródeł własności państwowej wskazuje, że rząd najczęściej nie ma podstaw do posiadania i powinien czym prędzej oddać prawowitym właścicielom prywatnym, to co im zabrał. Zgodność z prawem, które jest niesprawiedliwe nie jest uzasadnieniem prawa własności. Nie dość, że nieczysta konkurencja jest w Polsce karana, to na dodatek prawo zapewnia równe traktowanie wszystkich podmiotów.</p>
<p>Ryba psuje się od głowy</p>
<p>            Polskie przedsiębiorstwa państwowe wytarzają ok. 25 proc. PKB. Po 20 latach przemian ustrojowych państwo nadal jest właścicielem, w całości lub częściowo blisko 1200 przedsiębiorstw. Z ok. 600 istniejących przedsiębiorstw państwowych czynnych jest mniej niż połowa (reszta w likwidacji lub upadłości), zatrudniają one ponad 100 tysięcy osób. W gestii skarbu państwa pozostaje wciąż grubo ponad 400 jednosobowych spółek Skarbu Państwa i ilość ta spada bardzo powoli.</p>
<p>       O ile własność skarbu państwa jest stosunkowo dobrze zidentyfikowana, o tyle zasoby samorządów lokalnych, od gminy począwszy na województwie kończąc, są niezbadane. Tymczasem w rękach samorządowców znajduje się o wiele większy majątek niż w rękach państwa. Samorządy lokalne posiadają nie tylko drogi, szkoły, grunty orne, czy szpitale, w ich gestii znajdują się także kina, akwaparki, skocznie i wyciągi narciarskie, sale widowiskowe, teatry, przetwórnie pasz, oczyszczalnie ścieków, wysypiska śmieci, zakłady usługowe, cmentarze, budynki mieszkalne, a do niedawna nawet fabryka samochodów. Nikt właściwie nie wie jaka część majątku narodowego jest w posiadaniu samorządów. Nikt tego nie rejestruje. Nikt tego nie kontroluje. Nikogo to nie obchodzi. Nawet Najwyższej Izby Kontroli.</p>
<p>     Pozwalanie na bezkarne powiększanie majątku narodowego o kolejny bank, jest finansowym harakiri, żeby nie powiedzieć dosadniej. Rząd na każdym kroku powtarza, że nie ma pieniędzy, ale my też nie mamy. Dlaczego ich brak pienięzy ma być przed naszym? Przecież oba braki &#8211; rządowy i nasz &#8211; są skutkiem udziału polityków w rządzeniu gospodarką. Oba braki są ich winą! </p>
<p>Jan M Fijor</p>
<p>www.fijor.com</p>
<hr size="1" /><a href="http://www.fijor.com/wp-admin/post-new.php#_ftnref1">[1]</a> Patrz: <em>Gazeta Wyborcza</em>, 12 grudnia 2009, <a href="http://wyborcza.biz/biznes/1,101562,7382383,Bank_Gospodarstwa_Krajowego_udziela_tyle_poreczen.html">http://wyborcza.biz/biznes/1,101562,7382383,Bank_Gospodarstwa_Krajowego_udziela_tyle_poreczen.html</a>, a także <em>Newsweek Polska</em>, 18 kwietnia 2010; http://www.newsweek.pl/artykuly/sekcje/biznes/wykorzystanie-funduszy-unijnych-zagrozone&#8211;panstwowy-bank-nie-ma-pieniedzy,56927,1</p>
<p><a href="http://www.fijor.com/wp-admin/post-new.php#_ftnref2">[2]</a> Frank Chodorov, <em>O szkodliwości podatku dochodowego</em>, tłum. Jan M Fijor, Fijorr Publishing, Warszawa 2004.</p>
<p><a href="http://www.fijor.com/wp-admin/post-new.php#_ftnref3">[3]</a> Murray N. Rothbard, <em>Interwencjonizm, czyli władza a rynek</em>, tłum. Rafał Rudowski, Fijorr Publishing, Warszawa 2009. str. 126 i n.</p>
<p><a href="http://www.fijor.com/wp-admin/post-new.php#_ftnref4">[4]</a> Jeffrey R. Hummel, National Goods Versus Public Goods, <em>The Review of Austrian Economics</em>, Vol. 4, 1990 str. 88 i n.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.fijor.com/nas-na-to-nie-stac/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
