Guru Kiyosaki kłamie!

Witaj­cie
Oto cie­kawa strona o Kiyosakim.

Zachę­cam do prze­czy­ta­nia o Kiyosakim.
Z tego co piszę Reed to Kiy­osaki jest kłamcą, w wielu miej­scach rozmija
się z prawdą. Nie zna się na nieruchomościach.

Nie wiem czy wie­cie, ale Kiy­osaki był praw­do­po­dob­nie jed­nym z guru

Amwaya (współ­za­ło­ży­ciel?). A ta firma nie jest do dobrze koja­rzona w Pol­sce. Jesz­cze nie prze­czy­ta­łem tej strony Reeda do końca ale dużo rze­czy jest

cie­ka­wych. Może nie taki Kiy­osaki fajny jak się kreuje. Gdzie jego pasywny dochód

jak cały czas haruje robiąc kon­fe­ren­cje, pisząc ksiązki? Sprzedąjac

swoje gry itp.

Warte prze­my­śle­nia :) .

Radek

John T. Reed odbrą­zo­wuje wize­ru­nek Kijo­sa­kiego. Dużo cie­ka­wych rze­czy do

Podziel się:
  • Blip
  • Flaker
  • Twitter
  • Facebook
  • Posterous
  • del.icio.us
  • Wykop
  • Print
  • email

Komentarzy: 10

  1. Prorok pisze:

    A nie mówi­łem ! Faceci, któ­rzy nie potra­fią napsiać o sobie książki sami, od razu mi pod­pa­dają. Taki guru był, tylu ludzi porwał. Cie­kawe ilu z nich stra­ciło swoje pasywne domy, które za rtadą Kiy­osa­kiego kupili.
    Mam nadzieję, że pan Fijor pisał swoje wspo­mnie­nia sam?

    Co rok-pro-rok

  2. Jan M. Fijor pisze:

    Kiy­osaki nie jest zało­ży­cie­lem Amwaya. Firmę tę zało­żyło dwóch face­tów z Aida w sta­nie Michi­gan. Jeden nazy­wał się de Vos, a drugi chyba Andel czy von Andel. Do dzi­siaj są jej sze­fami, o ile się nie mylę. Firma ma nie­naj­lep­szą opi­nię, ale działa. jest jedną z naj­więk­szych kor­po­ra­cji świata posia­da­nych nie­pu­blicz­nie. Pan Kiy­osaki może tylko poma­rzyć o docho­dach porów­ny­wal­nych do tego, co zara­bia Amway — ok. 6 – 7 mld dola­rów.
    Swoją drogą nigdy nie mia­łem do czlo­wieka prze­ko­na­nia. tym bar­dziej dzi­wiła mnie pol­ska fascy­na­cja jego twór­czo­ścią, która w 75 pro­cen­tach była w Pol­sce nie­przy­datna (inne prawo podatkowe).

    część jego pamięci!
    JM Fijor

  3. Michał pisze:

    Wła­śnie skoń­czy­łem czy­tać ten idio­tyczny, prze­pla­tany rekla­mami arty­kuł. Autor rzuca tam dzie­cinne oskar­że­nia i mani­pu­luje tek­stem z ksią­żek, aby two­rzyć sprzecz­no­ści.
    Ja prze­czy­ta­łem więk­szość ksią­żek Roberta i dzięki jego nauce i pro­po­no­wa­nym spo­so­bie patrze­nia na świat finan­sów w ciągu kilku ostat­nich mie­sięcy stwo­rzy­łem sobie dochód pasywny ok. 750pln mie­sięcz­nie, to jest ponad 50% zwrotu rocz­nie z kapi­tału zain­we­stwa­nego ( mój cel to 5tys/mies).
    W sumie to każdy ma prawo wie­rzyć komu chce i w co chce, to jest Twoje życie i rób co chcesz, ja tam kocham Roberta — bo nauczył mnie on wiele dobrego.

  4. Prorok pisze:

    Ja tu nie widzę żad­nej reklamy, poza okład­kami ksią­żek, które wła­ści­ciel strony sprze­daje. Kry­tyka jest rze­telna i słuszna. Może pan Fijor by się usto­sun­ko­wał, podobnno zna Ame­rykę i tam­tej­szy sys­tem finansowy.

  5. Radek pisze:

    W sumie ja prze­czy­ta­łem ja może 2 książki Kiy­osa­kiego. W sumie są to dość cie­kawe rze­czy ale forma poda­nia przez niego infor­ma­cji jest ciężka do stra­wie­nia. Cho­dzi o tą formę bajek przy­po­wie­ści, pisze tak jakby pisał nie do inte­li­gen­tych ludzi tylko do ciem­nia­ków. Ostat­nio oglą­da­łem na Youtube film „Witaj­cie w życiu” o Amwayu. Tro­chę przy­po­mi­nało to Kiy­osa­kiego.
    Wogle ten ter­min pasywny dochód lan­so­wany przez nie­któ­rych jest moim zda­niem idio­ty­zmem. Sądzę że coś takiego nie­st­nieje. Prze­cież wła­ści­ciel musi doglą­dać swoją inwe­sty­cję. Nawet inwe­stu­jąc w papiery akcje obli­ga­cje czy nie­ruch­mo­ści to prze­cież trzeba to doglą­dać myśleć o tym kory­go­wać badać trędy itp. Nie­można wszyst­kiego odde­le­go­wać zamknąć oczy i cze­kać na zyski.
    Zna­cie Kam­prada wła­ści­ciela Ikea?
    On cią­gle zasuwa. Jeź­dzi po całym świe­cie kon­tro­luje. Zakłada nowe zakłady pro­duk­cyjne, sklepy. Pod­pi­suję umowy z samo­rzą­dami i wszystko sam oso­bi­ście. I gdzie tu pasywny dochód? Wogle te poję­cia pasywny dochód i inte­li­gen­cja finan­sowa lan­so­wane tak przez nie­któ­rych są tylko tylko pustymi slo­ga­nami. W takim razie po co wła­ści­ciel jak firma kręci się bez niego a on tylko zbiera „pasywny dochód”. Idio­tyzm.
    Pozdra­wiam Radek :)

  6. Radek pisze:

    Zamiast Kiy­osa­kiego pole­cam Briana Tracy. Dużo tre­ści­wiej i cie­ka­wiej w jego książ­kach. Bez przy­po­wie­ści i bajek żeby nabić wierszówkę.

  7. Jan M Fijor pisze:

    Pasywny dochód opła­cany jest prze­waż­nie nie­prze­spa­nymi nocami, lpro­ce­sami o eks­mi­sje loka­to­rów, któ­rzy nie chcą pła­cić, a jeśli nawet ktoś ma szczę­ście do loka­to­rów i przez rok czy dwa ma netto zysk, to gros tych pie­nię­dzy wyda na remont nie­ru­cho­mo­ści.
    Zresztą co to za pasywny dochód, skoro muszę sam zbie­rać czynsz, pła­cić podatki, wynaj­mo­wać adwo­ka­tów etc. to jest nor­malna praca na część lub cały etat. Moim zda­niem, a znam się na nie­ru­cho­mo­ściach i rynek ten nie ma dla mnie tajem­nic, Robert Kiy­osaki jest teo­re­ty­kiem, zna­ją­cym słabo stronę prak­tyczną inwe­sto­wa­nia w nie­ru­cho­mo­ści. Powiem wię­cej, wąt­pię, czy ma naprawdę pasywny dochód w takiej wyso­ko­sci o jakiej pisze.
    W nie­ru­cho­mo­ściahc pie­nią­dze mnnie leżą w dochdo­zie pasyw­nym,. lecz w przed­się­bior­czo­ści. Trzeba nie­ustan­nie szu­kać dodat­niej róż­nicy mię­dzy ceną żądaną a ceną ryn­kową, Pasywny dochód to dochód wąt­pliwy. jest znacz­nie wię­cej bar­dziej korzyst­nych alter­na­tyw, o któ­rych RK nie pisze słowem.

    Suk­ce­sów
    Jan M Fijor

  8. Lukasz pisze:

    A czy może Pan pole­cić jakieś książki odno­śnie inwe­sto­wa­nia na rynku nieruchomości?

  9. Jan M Fijor pisze:

    Będę nie­skromny i polecę „Jak zosta­łem milio­ne­rem”. jest tam dużo na ten temat. Zwłasz­cza pomy­słów na wystar­to­wa­nie oraz nisz do zago­spo­da­ro­wa­nia.
    Kiy­osaki daje sys­tem, który jest trudny do zasto­so­wa­nia w Pol­sce (inne prawo podat­kowe niż w usa), a także rachi­tyczny rynek pro­fe­sjo­nalny. Poza tym ja nie wie­rzę, że on to sam prze­ro­bił w praktyce.

    Suk­ce­sów

  10. Aphossa pisze:

    Czy­ta­łem i książki Pana Fijora i Kiy­osa­kiego. Oba spoj­rze­nia są równe dobre na rynek nie­ru­cho­mo­ści. Jeśli cho­dzi o kry­ty­ko­wane podej­ście Kiy­osa­kiego jest ono trudne ale moż­liwe w Pol­sce, mówię to z wła­snego doświad­cze­nia. Dla mnie nie­ru­cho­mo­ści są jed­nym z lep­szych wehi­ku­łów dochodu pasyw­nego. Szko­puł jak zwy­kle tkwi w wyko­na­niu i dobrym nad­zo­rze. Jak ktoś nie ma żyłki do tego spo­sobu inwe­sto­wa­nia i nie lubi wytę­żać sza­rych komó­rek oraz chce by mu orga­ni­zo­wano czas, to niech lepiej trzyma się pracy najemnej.

Zostaw swój komentarz

Komentarz

*

Contacts Contacts Contacts Contacts Contacts Contacts Contacts Contacts Contacts