BLOG Podróże

madagaskar-2015-254

Dziura w Madagaskarze (4)

Cyklon A i cyklon B (4) Dziura w Madagaskarze Po trzech dniach silnego wiatru cyklon ustał i słońce zadomowiło się na dobre. Było ciepło, ale nie za gorąco, wiał lekki wiatr, osuszając powietrze, co gwarantowało nieobecność komarów. Jak na tropiki warunki wymarzone. Tym bardziej, że prognozy portali pogodowych, które sprawdzałem […]

17 lutego 2017

Madagaskar (II) Nasi malusińscy ze szkolnego podwórka

Któregoś niedzielnego popołudnia siedziałam sobie spokojnie na ławce otoczona gromadką dzieciaków i razem podziwialiśmy występy młodych artystów z naszej szkoły. W czasie przerw dzieciom nie zamykały się buzie gdy omawiały każdy występ. Jedna dziewczynka z sąsiedniej szkoły była jednak bardziej zainteresowana moją osobą, jako siostry zakonnej, […]

10 maja 2015

Od cyklonu, do cyklonu (III)

Edukacja pod gołym niebem Prawie każdy, kto odwiedza Afrykę, prędzej czy później, zastanawia się, jak tej ziemi pomóc. Jedni uważają, że Czarnemu Lądowi potrzeba więcej pomocy materialnej (ryby), inni że należy ich zmusić do pracy (wędka), jeszcze inni proponują, aby Afrykanie sami szukali sposobu na poprawę […]

2 marca 2015

Opowieści z Madagaskaru (I)

Historia Tsiory Dzieci na Madagaskarze… Jest ich wszędzie pełno i do późnych godzin wieczornych słychać dolatujące z wiosek ich radosne krzyki, zabawy, czy tez śpiewy. Są takie same jak inne dzieci na całym świecie. Różnią się kolorem skóry, kolorem oczu, zwyczajami ale pomysły i marzenia mają […]

6 lutego 2015

Od cyklonu, do cyklonu (II)

Era Afryki? Stereotyp Czarnego Lądu (Murzyni, nędza, tropikalne upały, słonie, lwy) w wyobraźni współczesnego Europejczyka, który jeszcze tropikalnej Afryki nie widział, odbiega daleko od rzeczywistości. Fałszywy stereotyp Pamiętam swoją pierwszą wizytę w Czarnej Afryce. Przybyłem do Kapsztadu w Republice Południowej Afryki w oczekiwaniu tłumu Murzynów, tropikalnego upału […]

Madagaskar. Od cyklonu, do cyklonu (I)

– I po co ci ten Madagaskar? – spytał mnie stary przyjaciel. Pchać się do jakiejś dziury na końcu świata! – Ot, chłopięce marzenie na stare lata! Smak wanilii Okazuje się, że Madagaskar był dla wielu przyszłych podróżników pierwszym krajem egzotycznym, o jakim dowiedzieli się w swoim […]

1 lutego 2015

Wesołych ŚWIĄT 2014!

Wszystkim Naszym Czytelnikom, Współpracownikom i Przyjaciołom  Rodzinnych, Radosnych i Smacznych Świąt dużo Zdrowia,Miłości, Siły Woli, Wytrwałości i Sukcesów               życzy Wydawnictwo Fijorr Publishing, (Wydawca Mądrych Książek)       

21 grudnia 2014

Niepoprawny politycznie przewodnik po Indiach (III)

Hindus, imigrant z Indii został prezesem Microsoft? No i co pan teraz powie? Wypomniała mi jedna ze znajomych, miłośniczka Indii. Czy to jest jakiś dowód na fałszywość mojej diagnozy? Na pewno w Indiach jest wielu wybitnych ludzi. W każdym narodzie trafiają się rodzynki. Może Satya Nadell, nowy szef Microsoftu, […]

5 lutego 2014

Niepoprawny politycznie przewodnik po Indiach (II)

      Dokładnych danych na ten temat nie ma. Jednakże Nani, mój osobisty guru, uważa, że pośród braminów aż trzy czwarte to nieudacznicy; z drugiej strony, co najmniej 25 procent spośród śudrów, to ludzie mniejszego lub większego sukcesu. Liczby te ludu nie przekonują, skutkiem czego ten najbardziej […]

1 lutego 2014

Niepoprawny politycznie przewodnik po Indiach (I)

Wstęp Indie ciszą się sympatią mediów. Media są z reguły lewicowe. Lewica lubi Indie. Jaki jest powód tej nieskrywanej sympatii? Powody są, co najmniej, trzy: 1. Religia Religia? Jakże to możliwe? Przecież lewica nie lubi religii! To zależy. Lewica nie lubi poważnych religii, takich […]

28 stycznia 2014

Wigilia u buddystów

Sześć lat temu losy rzuciły mnie w okresie Bożego Narodzenia do Południowo – Wschodniej Azji. Nie były to pierwsze moje święta poza krajem. Jednakże po raz pierwszy spędzałem je w kraju, w którym Bożego Narodzenia się nie obchodzi. Wigilię i Boże Narodzenie spędziłem w Tajlandii, a resztę kanikuły, w tym Nowy […]

22 grudnia 2013

Cud w Botswanie?

  Trudno uwierzyć, że ten mało znany, egzotyczny kraj afrykański, w ciągu minionych 35 lat osiągnął – w przeliczeniu na jednego mieszkańca – najszybszy w świecie wzrost gospodarczy. Błogosławieństwo czy przekleństwo Mowa o Botswanie, kraju który na mapie świata pojawił się niespełna pół wieku temu. W chwili powstanie, […]

8 stycznia 2013

Francuski przewoźnik

       Brak profesjonalizmu, nieuzasadnione prowizje,  nie respektowanie umów i upokorzenia, to w polskim oddziale Air France dzień powszedni.       Barykada           Mniej więcej dwa lata temu, Air France, najpotężniejsza linia świata – lubi się tak reklamować – zlikwidowała swoje jedyne biuro w mieście, przy Krakowskim Przedmieściu w Warszawie. […]

26 sierpnia 2012

Zgaga czeska (2)

Może wyjaśnię skąd ten tytuł.        Coś się porobiło z czeskim piwem. Nawet po Pilsner Urquell dostaje człowiek zgagi. Jiri, który na moście Karola sprzedaje pamiątki, mówi że jak nie chcesz mieć zgagi, to musisz pić „tmavego budweisera”, albo…tyskie. Mały wielki świat         Przyjęło się, bo […]

25 kwietnia 2012

Zgaga czeska (I)

     Z Czechosłowacją, zwaną potocznie, Czechami, łączą mnie silne więzy od najmłodszych lat. Wychowałem się w Zakopanem, na pograniczu polsko-czeskim; Czechy były moją pierwszą destynacją zagraniczną; czeski był – nie licząc sąsiada z parteru, mówiącego w jidysz, czyli „po polsku” – pierwszym obcym językiem, jaki usłyszałem. […]

14 kwietnia 2012

Fasada (korespondencja z Gruzji, dokończenie)

W minioną noc sylwestrową, prezydent Gruzji (dochód narodowy ok. 1700 dol. na osobę) zafundował narodowi koncert Julio Iglesiasa w amfiteatrze w Batumi (http://www.georgiatoday.ge/ ), za który artysta policzył sobie blisko 2 miliony dolarów. Nowy Rok 2011 witała Gruzja przy śpiewie Andrea Bocelli. Rachunek również szedł […]

2 stycznia 2012

Georgioba (I)

Tamada   Georgioba, to dzień patrona Gruzji, św. Jerzego, święto obchodzone uroczyście w całym kraju 23 listopada. To szczególna okazja do spotkań, refleksji, smutków i radości. Od kilku lat w gwarze wznoszonych toastów, przebija nuta rozczarowania.

3 grudnia 2011

Afryka z bliska (II)

O wyższości suszy nad porą deszczową, i vice versa         W Afryce są dwie pory roku; deszcz, czy jak kto woli zima, od paźzdziernika do kwietnia, oraz susza, czyli lato, przz resztę roku. Każda z nich ma swoje atuty, i swoje słabe strony. I odwrotnie.

7 czerwca 2011

Afryka z bliska (I)

       Nie ma kontynentu równie przewidywalnego co Czarna Afryka. Gorąco, dzikie zwierzęta, jadowite węże, malaria, bezkresne sawanny i dżungle, bezradność, nędza, głód, zasmarkane dzieci i chodzące po nich muchy, a w końcu przewroty wojskowe i brutalne dyktatury.

17 kwietnia 2011

W poszukiwaniu złudzeń

Afryka 2011 (II)          Na większości forum internetowych poświęconych Afryce, w wypowiedziach polityków czy aktywistów pomocy dla Trzeciego Świata dominuje pogląd, że przyczyną tamtejszej epidemii AIDS jest brak środków do walki z chorobą, nędza i zacofanie. Obserwacja z bliska przeczy tej tezie.  Zło nie lubi nędzy?           Jeśli nędza […]

27 marca 2011

Niewidzialna śmierć

Afryka 2011 (I)          Paradoks epidemii AIDS/HIV w Afryce polega na tym, że najwyższe wskaźniki zachorowania notuje się w krajach o najwyższym standardzie życia, a więc w RPA, Botswanie czy Namibii. I odwrotnie, tam gdzie stopa życiowa niska, a więc w obu Kongach, w Burundi, czy w Republice Centralnej Afryki, wskaźnik zachorowalności […]

11 marca 2011

Gruzini (dokończenie)

      Gruzja to żywy portal społecznościowy. Poznajesz Twerolidze, on cię kieruje do Zubalashviliw, stamtąd jedziesz do Nany, ta pozna cię z Galą, która wyśle cię do Giguli – w ten sposób poznajesz kraj, jego ludzi i ich życie. Gruziński fejsbuk          Dwaj inżynierowie z Kazbegi, którzy przywieźli nas z gór z powrotem […]

8 listopada 2010

Gruzini (II)

W góry, w góry…         Poznawanie coraz to nowych Gruzinów przychodzi nam wyjątkowo łatwo. Ledwie przekroczyliśmy granicę Gruzji, a mamy już sporą garstkę przyjaciół. Jeszcze 12 godzin temu nie znaliśmy żywej duszy, a teraz jesteśmy za pan brat z: właścicielkami hotelu, szefową restauracji, taksówkarzem, który wpadał do Vere […]

10 października 2010

Gruzini (I)

Gruzini (I) Namawiam Was do odwiedzania Gruzji. Kraj to piękny, sympatyczny, bliski naszemu sercu i kulturze, a jego mieszkańcy  ciepli i uroczy. LOT właśnie uruchomił bezpośrednie połączenie z Tbilisi.

3 października 2010

Radio Erewań (dokończenie)

           Kłopoty ze znalezieniem hotelu to tylko początek serii armeńskich rozczarowań. Komuno wróć!            Manvel, z którym po krótkim odpoczynku jedziemy zwiedzać okolice Erewania, po dojechania do końca trasy (czyli do Geghard) odmawia powrotu po wcześniej uzgodnionej cenie, grożąc że jeśli nie zgodzimy się na podwyżkę, on nas zostawi. […]

15 lipca 2010

Radio Erewań (I)

Radio Erewan (I)       Wykorzystując rzadkie w rejonie Kaukazu chwile pokoju, wyjechałem z kolegą w końcu czerwca 2010 roku do Armenii i Gruzji, aby przyjrzeć się z temu bliskiemu, a zarazem egzotycznemu kawałkowi globu. 

13 lipca 2010

Kongo (III)

Symbioza          W żadnym innym zakątku świata nie czułem się tak bardzo uzależniony od tubylców, jak właśnie w Afryce. W żadnym innym zakątku świata nie czułem się tak obcy, zagubiony, ale i wdzięczny miejscowym za to że są obok.            Honore, który podjął się roli mego przewodnika w drodze z Rwandy […]

9 stycznia 2010

Ukraina 2010 (I)

       Nastroje na Ukrainie są ponure, a sytuacja na większości terytorium tego potężnego kraju przypomina późny PRL. Po chwilowej poprawie w latach 1993 – 1999, gospodarka naszego wschodniego sąsiada zjeżdża po równi pochyłej. Nadchodzące wybory prezydenckie niewiele zmienią. Bez względu na barwy zwycięzcy, pomarańczową lub błękit, nowy prezydent […]

3 stycznia 2010

Mandalay Express (I)

Mandalay Express (I)            Mandalay. Drugie co do wielkości i ważności miasto Birmy, kraju znanego też jako Burma, a ostatnio Myanmar owiane jest legendami, których ukoronowaniem – jak głoszą przewodniki po tym pięknym i niezwykłym kraju – powinien być rejs luksusowym statkiem The Road to Mandalay (Droga […]

15 listopada 2009

Kongo (II)

Kompleksy           Kongo, zwłaszcza wschodnia jego część to dziś jeden z najmniej bezpiecznych obszarów na Ziemi. Nie jest tam, co prawda, tak groźnie jak w Somalii czy Darfurze, choć kto wie.  Opowiadał mi w czasie lotu z Kigali do Entebbe belgijski dyplomata, pracujący w Mogadiszo, że w Somalii biały […]

5 listopada 2009

Kongo (I)

Kongo (I)

23 października 2009

Środek Afryki środkowej (VI)

Podróż do Burundi (III) Przypadek Kingi Choszcz uczy, że z komarami, malarią i tropikami żartów nie ma. Właściwie poza szczepieniem na żółtą febrę (Rwanda, Burundi, Kongo) i tyfusem, w większość krajów afrykańskich, nie mówiąc o Azji i Ameryce Południowej, jakichś szczególnych wymagań profilaktycznych nie ma. Rozsądek jednak radzi, aby […]

5 października 2009

Środek Afryki środkowej (V)

Podróż do Burundi cz. II Znalezienie hotelu Amahoro (co zarówno w obowiązującym w Burundi języku kirundi, jak i po kinyarwandyjsku znaczy „pokój”, ale nie hotelowy, tylko ten „międzynarodowy”) nie było trudne. Co prawda, ilość flag i proporczyków powiewających przed wejściem wydała mi się podejrzanie duża, ale na pytanie, czy […]

29 września 2009

Polska misja – Kibeho

Poniższą informację dedykuję tym libertarianom, którzy wiedzą, że indywidualna dobroczynność i pomoc udzielana słabszym jest składnikiem systemu wolnorynkowego i etyki wolności. Ci, którzy jeszcze tego nie wiedzą, niech mają okazję do refleksji.

Środek Afryki środkowej (IV)

Podróż do Burundi cz. I Być w Rwandzie i nie odwiedzić Burundi, to grzech, ale i wyzwanie. To niewielkie państewko zlokalizowane w sercu Afryki może budzić niepokój białego podróżnika, o czym świadczą chociażby liczne komunikaty dotyczące stanu bezpieczeństwa podróży do Burundi. Nie przesadzę, jeśli powiem, że z niewielkimi przerwami, kraj ten obłożony jest alertami […]

Środek Afryki środkowej (III)

Hobe i Kibeho W niedzielę, tuż przed poranną Mszą św., kiedy właśnie miałem się połączyć się z Internetem i dopisać „kawałek” do swojego afrykańskiego bloga, wyłączono nam nie tylko Internet, ale i prąd elektryczny. Myśleliśmy, że to jakaś awaria, kiedy jednak okazało się, że w sąsiedniej parafii, dwieście metrów od nas, mają […]

22 września 2009

Środek Afryki środkowej (II)

Strach przed czarnymi Dzisiaj jest 29 stopni w cieniu i wszyscy nasi rwandyjscy przyjaciele narzekają, że jest gorąco. Wbrew oczekiwaniom, w tym sercu czarnego lądu, leżącym niemal na samym równiku, rzadko kiedy jest tak gorąco. Dzisiejszy upał, nawet na warunki polskie nic specjalnego, to w Kigali wyjątek. Starszy Rwandyjczycy […]

18 września 2009

Środek Afryki środkowej (I)

Od jutra będę pisać bloga podróżniczego z Kigali (Rwanda), gdzie wylądowałem cztery godziny temu. Tak, tej samej gdzie 15 lat temu doszło do wybuchu bezprecedensowej masakry ludności cywilnej, w której jedno plemię Tutsi wymordowało drugie plemię, Hutu. I z wzajemnością. Zginęło łącznie ok. 2 miliony ludzi. Jean Pierre, który w 1994 […]

17 września 2009

VANUATU, prywatny raj?

W witrynie siedziby Air Vanuatu przy Albert Street w Auckland (Nowa Zelandia) oczy przechodniów przyciąga kolorowy plakat reklamujący flagowego przewoźnika Vanuatu, egzotycznej republiki na Południowym Pacyfiku. Przedstawia zaciszną plażę nad równie malowniczą, co egzotyczną zatoką otoczoną cienistymi palmami. Grunt ma kolor złota, morze jest […]

24 sierpnia 2009

Do góry nogami (I)

Jeśli niektórym z czytającym tekst ten wyświetli się do góry nogami, proszę nie regulować komputera. Otóż, piszę te słowa z drugiej półkuli, z Australii, czyli jak wiadomo, po drugiej stronie ziemi, co niejednemu może się wydać „do góry nogami” czy jak kto woli na głowie.

Tydzień w Druskiennika cz. 2

15 sierpnia 2009 Przy sąsiednim stoliku po lewej, siedzą dwie starsze panie. Miłe, uśmiechnięte, bezpośrednie, inteligentne i otwarte na świat, jak wszyscy ludzie, którzy ten świat znają. Od pierwszego posiłku nawiązaliśmy rozmowę. Tym bardziej, że posługują się wszystkimi językami świata; z kelnerkami rozmawiają po litewsku lub po rosyjsku, z nami […]

23 sierpnia 2009

Tydzień w Druskiennikach cz. I

Przyjazd 11 sierpnia 2009 Jedziemy z Warszawy na północy wschód, drogą na Białystok, potem w Zambrowie   skręcamy na północ do Łomży, Grajewa, przez Augustów, mijamy Sejny i po pięciu godzinach jazdy jesteśmy na Litwie. Zdumiewająco blisko, zważywszy, że przez cały okres PRL nie spotkałem nikogo, kto by odwiedził wtedy Litwę. […]

Do góry nogami (VI)

I chociaż australijska przyroda, suchy i upalny klimat sprzyjają pożarom buszu, większości nieszczęść i strat można by zapobiec. Do takiej konkluzji prowadzą rozmowy z ofiarami żywiołu, a zwłaszcza z tymi, którzy chcą się przed nim zabezpieczyć.

11 marca 2009

Do góry nogami (V)

Nie mam zamiaru nikogo przekonywać do tego, że nieustanne zmiany daty, czy – częściej – stref czasowych bardzo mnie tutaj męczą, bo tak nie jest. W rejonie Południowego Pacyfiku – już sama ta nazwa wywołuje dreszcze podniecenia, zachęcając do błogiego, słodkiego lenistwa – czas […]

24 lutego 2009

Do gory nogami (II)

Chłodno, mokro i daleko od domu – tak można by dziś (15 lutego 2009) w Australii sparafrazować westchnienie rosyjskich wygnańców na Syberię, zwłaszcza gdy ktoś, jak ja, wierząc w prognozy meteorologów spod znaku weather.com wybrał się na antypody w krótkich spodenkach z pół tuzinem T-shirtów. Od tygodnia temperatura nie przekracza 18 […]

20 lutego 2009

Do góry nogami (III)

Na promie z Auckland na wyspę Waiheke, która zarazem pełni rolę jednego z bardziej wziętych przedmieść największej metropolii Nowej Zelandii (milion mieszkańców, czyli 25 procent populacji kraju), a także swoistą atrakcję turystyczną miasta (winnice, plaże i żeglarstwo) poznaję sympatycznego Anglika, o poczuciu humoru jakby żywcem wyjętego z kabaretu Monthy […]

Do gory nogami (IV)

Zmieniam trochę kolejność tych relacji, żeby opowiedzieć nieco, jak to nieraz bywa w podróży. Do spraw australijskich wrócę

18 lutego 2009

Do góry nogami (I)

Jeśli komuś z czytających tekst tego kawałka wyświetli się do góry nogami, proszę nie regulować komputera. Otóż, piszę te słowa z drugiej półkuli, z Australii, czyli jak wiadomo, po drugiej stronie ziemi, co niejednemu może się wydać „do góry nogami” czy jak kto woli na głowie.

15 lutego 2009

Skandynawia za mniej niż 500 euro (III)

Po wizycie w pięknym Sztokholmie, podekscytowani i zaciekawieni czekającymi nas wrażeniami ruszyliśmy wczesnym rankiem na północ. Plan mieliśmy prosty: ze Sztokholmu przez północną Szwecję przedostaniemy się do Norwegii gdzieś w okolice Trondheim, stamtąd, wzdłuż fjordów do Bergen, później w poprzek Norwegii wracamy do Szwecji, skąd w okolicach Helsingborga przekroczymy cieśninę Kategat-Sund […]

8 stycznia 2009

Albania – trudności komunikacyjne

Albania nie cieszy się wzięciem u turystów. Nie dość, że na liście europejskich potęg turystycznych zajmuje ostatnie miejsce, to i tak gros przyjezdnych stanowią tam albańscy imigranci i uchodźcy oraz turyści tranzytowi w drodze do Macedonii, Włoch czy Grecji, przypływający tam na promach z Włoch i z Grecji. Albania uchodzi ponadto za kraj […]

5 stycznia 2009

Skandynawia za mniej niż 500 euro (II)

W końcu przyjechali. Był już późny wieczór, sobota, ale w okresie wakacji Aneta przebywa przeważnie poza miastem, w letniej rezydencji swego pracodawcy, Maxa. Jej mąż, Fred, musiał po nią pojechać samochodem, a to kawał drogi; potem robili zakupy. Najważniejsze że wreszcie są, bo towarzystwo Heleny było dość […]

4 listopada 2008

Skandynawia za mniej niż 500 euro (I)

Z całej tej wyprawy najtańszy jest prom. Płyniemy na trasie Gdynia – Karlskrona – koszt przewozu samochodu i dwóch osób to ok. 1100 zł, razem ze śniadaniem; rzecz jasna…szwedzki stół. Zatankowaliśmy w Gdyni po 4,75 zł za litr, co w stosunku do cen szwedzkich nam daje oszczędność rzędu 85 groszy na litrze.

12 września 2008