Konkurencja i przedsiębiorczość

Autor: Israel Kirzner

przedsiebiorczosc i konkurencja

Prze­kład: Krzysz­tof Śledziński

 

Fijorr Publi­shing, War­szawa 2010
ISBN: 978 – 83-89812 – 64-3

Cena: 32 zł (wysylka gra­tis), płatne prze­le­wem. Dane do prze­lewu pod zakładką Zamówienia.

    Jest to pierw­sza książka Isra­ela Kirz­nera, jaka uka­zuje się na pol­skim rynku, a trzeba wie­dzieć, że w tra­dy­cji szkoły sutriac­kiej jest to autor wybitny. Naj­wy­bit­niej­szy żyjący uczeń Ludwiga von Misesa, w dodatku rabin. Tym samym Fijorr Publi­shing roz­po­czyna nowy wątek myśli eko­no­micz­nej, jakim jest przed­się­bior­czość.  Już wkrótce ukażą się kolejne pozy­cje z tego cyklu, m.in. teo­ria przed­się­bior­czo­ści według Jesusa Huerta de Soto. Jest jesz­cze jeden powód do dumy. Mam na mysli szatę gra­ficzną i edy­tor­ską tej pozy­cji. Książka  wydana jest w twar­dej okładce, z pięk­nym pro­jek­tem autor­stwa naszej współ­pra­cow­niczki, Doroty Ała­szew­skiej, córki Marka Ała­szew­skiego, wybit­nego arty­sty mala­rza i zało­ży­ciela zespołu Klan. Gratulujemy!   

KONKURENCJA I PRZEDSIĘBIORCZOŚĆ

            Spora część naszych roz­wa­żań obra­cać się będzie wokół dwóch zasad­ni­czych kwe­stii, koniecz­nych dla zro­zu­mie­nia rynku i sta­no­wią­cych pod­stawę jego teo­rii – kon­ku­ren­cji i przed­się­bior­czo­ści. Oba ter­miny są powszech­nie uży­wane w mowie potocz­nej — odno­szą się do spraw eko­no­micz­nych i biz­ne­so­wych. W całej histo­rii eko­no­mii nie­zli­czoną ilość stron napi­sano na każdy z tych tema­tów, ale to pierw­szy z nich stał się obiek­tem szcze­gól­nego zain­te­re­so­wa­nia. Obec­nie, we współ­cze­snej teo­rii ceny, przed­się­bior­czość ana­li­zo­wana jest łącz­nie z teo­rią dys­try­bu­cji (szcze­gól­nie z teo­rię zysku), a w pew­nym stop­niu także razem z teo­rią pro­duk­cji i teo­rią firmy. Będę utrzy­my­wać, że, pomimo znacz­nej ilo­ści wni­kli­wych badań, praw­dziwa rola przed­się­biorcy w sys­te­mie ryn­ko­wym nie jest przed­sta­wiana we wła­ści­wym świe­tle i że przed­się­bior­czość nie jest z należ­nym uzna­niem postrze­gana jako siła napę­dowa całego pro­cesu ryn­ko­wego. Będę także dowo­dzić, że rola przed­się­biorcy w sto­sunku do kon­ku­ren­cji została pra­wie cał­ko­wi­cie zignorowana.

            Kon­ku­ren­cja, jak mówiło wielu auto­rów, jest ter­mi­nem sto­so­wa­nym w roz­ma­itych zna­cze­niach. Przy­kła­dowo, eko­no­mi­ści pra­co­wali na licz­nych mode­lach, z któ­rych każdy opi­sy­wał tę czy inna formę kon­ku­ren­cji. Jed­nak to model dosko­na­łej kon­ku­ren­cji wciąż jest nie­od­łączną czę­ścią współ­cze­snej teo­rii ceny. Pomimo kry­tyki, któ­rej przed­mio­tem był ten model w ostat­nich czter­dzie­stu latach, nadal zaj­muje on sam śro­dek sceny, zarówno pozy­tyw­nej, jak i nor­ma­tyw­nej.  Roz­cza­ro­wa­nie nie­do­ma­ga­niami teo­rii kon­ku­ren­cji dosko­na­łej dało impuls do stwo­rze­nia nowych mode­lów opi­su­ją­cych różne nie­do­sko­nale kon­ku­ren­cyjne struk­tury ryn­kowe, ale modele te nie zdo­łały pozba­wić modelu kon­ku­ren­cji dosko­na­łej przo­du­ją­cej roli. Tutaj pod­damy roz­wa­ża­niom każdy z tych modeli. Moje sta­no­wi­sko jest takie, że nie tylko model dosko­na­łej kon­ku­ren­cji nie pomaga nam zro­zu­mieć pro­cesu ryn­ko­wego, ale i że modele nie­do­sko­na­łej kon­ku­ren­cji, stwo­rzone by go zastą­pić, nie są zbyt­nio pomocne. Utrzy­muję, że teo­re­tycy, któ­rzy opra­co­wali modele nie­do­sko­na­łej kon­ku­ren­cji nie dostrze­gli naj­istot­niej­szych wad teo­rii kon­ku­ren­cji dosko­na­łej. W rezul­ta­cie nie byli oni w sta­nie orzec, w któ­rym kie­runku powinna zwró­cić się reha­bi­li­ta­cja teo­rii ceny; zamiast tego kon­stru­owali modele cier­piące na te same wady, co model kon­ku­ren­cji doskonałej.

            Jak napi­sano powy­żej, cechą łączącą te wszyst­kie modele kon­ku­ren­cji, a któ­rej poświęcę naj­wię­cej miej­sca dalej w pracy, jest zigno­ro­wa­nie roli przed­się­biorcy. Doj­dziemy do wnio­sku, że do zro­zu­mie­nia pro­cesu ryn­ko­wego nie­zbędna jest teo­ria kon­ku­ren­cji, która jest nie­od­łączna od przed­się­bior­czo­ści. Będzie to miało daleko idące kon­se­kwen­cje dla ana­lizy takich pro­ble­mów, jak koszty sprze­daży, reklama i mono­pol. Teo­ria kon­ku­ren­cji pozwoli nam spoj­rzeć z nowej „per­spek­tywy” na koszty sprze­daży i oce­nić ich rolę w gospo­darce ryn­ko­wej. Jed­no­cze­śnie, idąc tro­pem naszych teo­rii kon­ku­ren­cji i przed­się­bior­czo­ści doj­dziemy do zupeł­nie nie­orto­dok­syj­nego wnio­sków na naturę mono­polu na rynku. Fakt, że przed­się­bior­czość może być kro­kiem w kie­runku mono­polu wymu­sza sfor­mu­ło­wa­nie nowej oceny zarówno rze­komo szko­dli­wych efek­tów mono­polu, jak i rze­komo korzyst­nych efek­tów przed­się­bior­czo­ści. Na tym eta­pie warto zary­so­wać obraz pro­cesu ryn­ko­wego, który uka­załby nasze kon­cep­cje kon­ku­ren­cji i przed­się­bior­czo­ści, kon­tra­stu­jąc je pokrótce z domi­nu­jącą teo­rią rynku. Ten zarys słu­żyć będzie jako prze­gląd sta­no­wi­ska, które w cało­ści zapre­zen­tu­jemy w dal­szych rozdziałach.

(frag­ment książki)

Podziel się:
  • Blip
  • Flaker
  • Twitter
  • Facebook
  • Posterous
  • del.icio.us
  • Wykop
  • Print
  • email

No Comments Yet.

Zostaw swój komentarz

Komentarz

*