Mafijny haracz

Pro­wa­dzi­łem w Chi­cago tawernę. Parę dni po jej otwar­ciu zgło­sił się do mnie gen­tle­man mówiący po angiel­sku z połu­dnio­wo­wło­skim akcen­tem, z pro­po­zy­cją umiesz­cze­nia w moim lokalu kilku maszyn do gier hazar­do­wych i stołu bilar­do­wego (karam­bol), z któ­rych dochód byłby dzie­lony w sto­sunku 50 pro­cent – on, 50 pro­cent – ja. Trudno, żebym się nie zgodził.

Mafia wło­ska

Maszyny do gier uatrak­cyj­niały tawernę, przy­cią­ga­jąc do niej wię­cej klien­teli; nie kosz­to­wały mnie centa, przy­no­sząc kon­kretny dochód; a poza tym mój ita­liań­ski kon­tra­hent nie­dwu­znacz­nie dawał do zro­zu­mie­nia, że sta­jąc się jego part­ne­rem mogę liczyć na coś w rodzaju ochrony lokalu przed chu­li­ga­nami. Z cza­sem, gdy nasza współ­praca utrwa­liła się już na dobre, moja pro­wi­zja – na wnio­sek samego Wło­cha, który rów­no­cze­śnie zazna­czył, że gdy­bym zna­lazł kogoś, kto mi dal­szy lep­szy split, on mnie z umowy zwolni — wzro­sła do 60 pro­cent.
Współ­praca z mafioso (bo nie ule­gało wąt­pli­wo­ści, że nim był) ukła­dała się bez zarzutu i choć ludzie Wło­cha bywali u mnie tylko raz w mie­siącu, w dniu podziału łupów, czu­łem się bez­piecz­nie, co nie było bez zna­cze­nia, gdyż rejon mia­sta, w któ­rym zlo­ka­li­zo­wana była tawerna (tzw. Trój­kąt Polo­nijny) nie nale­żał do spo­koj­nych. Po zakoń­cze­niu roku podat­ko­wego otrzy­ma­łem od dostawcy usług hazar­do­wych doku­ment W-2 (odpo­wied­nik pol­skiego PIT-5) poświad­cza­jący moje zarobki, przy czym zaliczkę na poczet podatku Włoch wziął na sie­bie. Wszel­kie wydatki ponie­sione z tytułu dochodu z „maszyn” mia­łem prawo odli­czyć od dochodu do opo­dat­ko­wa­nia. Jak na dzia­łal­ność koja­rzoną z wymu­sze­niami i mafij­nym hara­czem, była to współ­praca naprawdę owocna, nic dziw­nego, że zosta­li­śmy z Vin­cenzo dozgon­nymi (zmarł dwa lata póź­niej) przy­ja­ciółmi.
Oko­licz­no­ści owej współ­pracy z chi­ca­gow­ską mafią przy­po­mniały mi się w cza­sie nie­daw­nej reje­stra­cji – już w Pol­sce – spółki z ogra­ni­czoną odpo­wie­dzial­no­ścią, a kon­kret­nie, przy oka­zji opła­ce­nia, wyma­ga­nej przez prawo tzw. opłaty cywilno-prawnej w wyso­ko­ści 2 pro­cent od war­to­ści spółki. Pomy­śla­łem wtedy, że mafijny haracz to nic w porów­na­niu z tym, jak trak­tuje swo­ich oby­wa­teli wła­dza nad Wisłą. Poda­tek, zwany eufe­mi­stycz­nie „opłatą od czyn­no­ści cywilno-prawnych” jest bowiem jedną z naj­bar­dziej hanieb­nych insty­tu­cji fiskal­nych w naszym kraju, znacz­nie bar­dziej bru­talną i szko­dliwą niż pro­wi­zja pła­cona mafii.

…i pol­ska

Poza zwy­kłą chci­wo­ścią poli­ty­ków nie ma żad­nego racjo­nal­nego powodu, dla któ­rego pań­stwo mia­łoby karać oby­wa­teli za wła­sną nie­udol­ność (naj­czę­ściej trudne sytu­acje są wła­śnie skut­kiem złej pracy pań­stwa) i par­ty­cy­po­wać w zyskach z trans­ak­cji, w któ­rych nie ma ono żad­nego, nawet naj­mniej­szego udziału. Opo­dat­ko­wa­nie umów i trans­ak­cji, jak np. reje­stra­cji spółki, pożyczki lub kupna nie­ru­cho­mo­ści są nad­uży­ciem i dowo­dem na to, że choć od 1989 roku zmie­niło się sto­su­nek Pol­sce wiele, naj­waż­niej­sze, czyli zły sto­su­nek wobec oby­wa­teli pozo­stał „po sta­remu”.
Zacznijmy od tego, że za wszyst­kie obło­żone dwu­pro­cen­to­wym podat­kiem czyn­no­ści cywilno-prawne (np. utrzy­ma­nie admi­ni­stra­cji, wpisy do ksiąg wie­czy­stych, koszty sądowe, adwo­kac­kie, nota­riusz, a nawet za odbitkę ksero w trak­cie reje­stra­cji) petent płaci w postaci hono­ra­rium albo innych opłaty, z któ­rych część i tak jest pokry­wana już raz z naszych podat­ków. Licze­nie mu za to po raz trzeci jest bez­czel­no­ścią.
Po dru­gie, opo­dat­ko­wa­nie doty­czy naj­czę­ściej trans­ak­cji – np. pożyczki od zna­jo­mego — zwią­za­nych ze stratą, cier­pie­niem, a nie z zyskiem i korzy­ścią. Opo­dat­ko­wa­nie straty gra­ni­czy z aber­ra­cją, żeby nie powie­dzieć okru­cień­stwem. Koniecz­ność zacią­gnię­cia pożyczki poja­wia się naj­czę­ściej w sytu­acjach trud­nych jak np. cho­roba, wypa­dek, kra­dzież, ban­kruc­two, utrata pracy etc. I wła­śnie wtedy dopada ludzi wam­pir fiskalny, który z osła­bio­nej ofiary wysysa resztki życia. Takie dzia­ła­nia w sek­to­rze pry­wat­nym poczy­tane byłyby za bez­li­to­sne okru­cień­stwo, lichwa i karane wię­zie­niem, w naj­gor­szym przy­padku napięt­no­wa­niem na ambo­nie.
Jeśli nawet na bied­nego nie tra­fiło, każ­dej trans­ak­cji kupna/sprzedaży, towa­rzy­szy zwy­kle spory wyda­tek, który został z reguły opo­dat­ko­wany wcze­śniej, czy to w postaci podatku docho­do­wego, czy od zysków kapi­ta­ło­wych; naj­czę­ściej i jed­nym i dru­gim. Jak by tego było mało, poda­tek od czyn­no­ści cywilno – praw­nych nie pod­lega odli­cze­niu od dochodu do opo­dat­ko­wa­nia, skut­kiem czego pła­cimy poda­tek od podatku. Jak na iro­nię, o szko­dli­wo­ści opłat trans­ak­cyj­nych prze­ko­nany jest nawet rząd, który w 2006 roku zmu­sił nota­riu­szy do obni­że­nia opłat trans­ak­cyj­nych, zapo­mi­na­jąc jed­nak o wła­snym udziale w hara­czu, który wciąż wynosi aż 2 pro­cent. Z trud­nych do wyja­śnie­nia powo­dów, pań­stwo wcho­dzi tym samym w przy­mu­sową spółkę z oby­wa­te­lem, co jest dzia­ła­niem mafij­nym w wyjąt­kowo paskud­nym stylu. Tym bar­dziej, że wła­dza jed­no­cze­śnie strzela sobie w stopy. Prze­cież osoba inwe­stu­jąca (czy to w nie­ru­cho­mość, pro­duk­cję czy jakiś inny biz­nes) dzieli się swo­imi, już wcze­śniej opo­dat­ko­wa­nymi i to też dwu­krot­nie (poda­tek docho­dowy plus poda­tek Belki) oszczęd­no­ściami ze spo­łe­czeń­stwem, two­rząc za swoje pie­nią­dze miej­sca pracy, pro­dukty zaspo­ka­ja­jące ludz­kie potrzeby, roz­wi­ja­jąc gospo­darkę. Kara­nie ich za to nie służy popu­la­ry­za­cji przedsiębiorczości.

Mono­pol a konkurencja

Pań­stwo jest jedyną insty­tu­cją, która ma mono­pol na legalne sto­so­wa­nie siły, w prze­ci­wień­stwie do mafii wło­skiej, która siłę sto­suje nie­le­gal­nie i ma kon­ku­ren­cję. I dla­tego, pań­stwo za skon­fi­sko­wany poda­tek od czyn­no­ści cywilno-prawnych nie daje mi w zasa­dzie nic, a jeśli daje, to są to albo usługi zby­teczne, albo szko­dliwe i służą prze­waż­nie poli­ty­kom, jak cho­ciażby licen­cja na sprze­daż alko­holu, auto­maty do gier czy inne regu­la­cje, na któ­rych zara­bia pań­stwo czy poli­tycy zaprzy­jaź­nieni z pre­mie­rem Paw­la­kiem czy sena­to­rem, Misia­kiem. Mafia musi się sta­rać i dla­tego pań­stwo z taką deter­mi­na­cją ją tępi.
Czy trudno się dzi­wić, że rząd zwol­niony od odpo­wie­dzial­no­ści działa bez­tro­sko i mar­no­traw­nie? Ludzie są tylko ludźmi i dla­tego poli­tycy, któ­rzy zmar­no­wali kil­ka­set milio­nów euro publicz­nych pie­nię­dzy, lek­ce­wa­żąc swoje obo­wiązki przy budo­wie Ter­mi­nala nr 2 na Okę­ciu; któ­rzy nie oddają do użytku latami goto­wej drogi (frag­ment zako­pianki — Myśle­nice — Lubień), bo ktoś zapo­mniał o jakiej dur­nej for­mal­no­ści, albo zezwa­lają na bez­kar­ność firmy (Mosto­stal), która dopusz­cza się paro­let­niego opóź­nie­nia w odda­niu na rzecz lokal­nej spo­łecz­no­ści hali spor­to­wej na Ursy­no­wie, nie pono­szą żad­nej odpo­wie­dzial­no­ści. Nie mówiąc o podwój­nym stan­dar­dzie; ja od poży­czo­nych pie­nię­dzy muszę zapła­cić dwa pro­cent, mafiosi też muszą, a rząd nie musi. Nie musi nawet tych pie­nię­dzy odda­wać, obcią­ża­jąc tym obo­wiąz­kiem mnie. Czy tak wła­śnie wygląda kry­zys kapitalizmu?

Jan M. Fijor
„różne” 2009-03-28

Podziel się:
  • Blip
  • Flaker
  • Twitter
  • Facebook
  • Posterous
  • del.icio.us
  • Wykop
  • Print
  • email

Komentarzy: 26

  1. Witek pisze:

    Zaliczka na poda­tek docho­dowy pobie­rana co mie­siąc przez płat­nika ‚zwra­cana przez urząd skar­bowy raz w roku jako nad­płata podatku jest de facto nie­opro­cen­to­waną pożyczką wymu­szaną przez pań­stwo na bez­rad­nej oso­bie fizycznej.Dlaczego banki lokaty opro­cen­to­wują , a pań­stwo udaje że nie ma sprawy ? Należy z tym skończyć.

  2. JM Fijor pisze:

    Przede wszyst­kim nalezy skon­czyc z potra­ce­niami podatku prsez praL­co­dawce. Niech kazdy wplaca co mie­siac sam.Ludzie zoba­cza ile ich to dzia­do­stwo koszuje.
    Uklony
    JM Fijor

  3. pm pisze:

    Nie­stety, dopóki będzie ist­niał poda­tek docho­dowy, to poda­tek od czyn­no­ści cywil­no­praw­nych (oraz poda­tek od spad­ków i daro­wizn) też zosta­nie, ponie­waż jest jego natu­ralną kon­se­kwen­cją.
    Poda­tek ten służy unie­moż­li­wie­niu omi­ja­nia PITu poprzez trans­ak­cje zawie­rane bez zare­je­stro­wa­nia dzia­łal­no­ści gospo­dar­czej. A to że szko­dzi ludziom to już — w naj­lep­szym przy­padku — przy­kry sku­tek uboczny, a co wcale nie mniej praw­do­po­dobne — efekt celowy (zapro­wa­dze­nia „spra­wie­dli­wo­ści spo­łecz­nej”, bo PCC są obło­żone trans­ak­cje na wyż­sze kwoty, na które stać tylko „bogatych”).

  4. Darek pisze:

    Oj żeby skoń­czyć z takimi rze­czami Panie Janie naj­pierw trzeba by utwo­rzyć Par­tię Liber­ta­riań­ską, co Pan na to ?

  5. Witek pisze:

    Gan­ley + Zawisza ?

  6. Jan M. Fijor pisze:

    Nie rozu­miem. pozdr jm fijor

  7. Darek pisze:

    Gan­ley + Zawi­sza to Liber­tas. Par­tia stwo­rzona w celu oba­le­nia trak­tatu lizboń­skiego. Ja mam na myśli par­tię bazu­jącą na teo­rii społeczno-ekonomicznej szkoły austriackiej.

  8. Marek pisze:

    Darku, liber­ta­ria­nizm to nie to samo co szkola austriac­kia. Jest wielu liber­ta­rian kto­rzy sa tej szkole prze­ciwni. Po za tym, jak ta ewen­tu­alna par­tia mia­laby sie odno­scic np do kwe­stii abor­cji? Tak samo jak w USA? Jesli tak to ja jestem za

  9. JMF pisze:

    Szkola austriacka to gene­ral­nie eko­no­mia liber­ta­rian­ska, albo nawet liber­ta­ria­nizm. Ist­nieja roz­nice mie­dzy poszcze­gol­nymi przed­sta­wi­cie­lami szkoly, ale doty­cza zasad­ni­czo zakresu wol­no­sci. Szkola austriacka (Mises, Roth­bard) to para­dyg­mat naszych cza­sow igno­ro­wany przez zwlen­ni­kow pan­stwa opie­kun­czego.
    Uklony
    JM Fijor

  10. ZQW pisze:

    Poda­tek od czyn­no­ści cywilno-prawnych ist­niał przed wojną i był prze­jęty z Nie­miec i Austro-Węgier.Oczywiście nie od wszyst­kich czyn­no­ści , ale od poży­czek wekslo­wych , cesji , kupna nie­ru­cho­mo­ści etc. Obec­nie rzadko sto­suje się na świe­cie , taki jak w Pol­sce poda­tek od czyn­no­ści cywilno-prawnych zastę­pu­jąc go zry­czał­to­wa­nymi opła­tami stem­plo­wymi. Np. zamiast opo­dat­ko­wy­wać kupno samo­chodu podat­kiem PCC , co pro­wa­dzi zawsze do kon­flik­tów z urzę­dem nt. pod­stawy opo­dat­ko­wa­nia , sto­suje się opłatę od wyre­je­stro­wa­nia i zare­je­stro­wa­nia samo­chodu. W obec­nej for­mie PCC jest bez sensu , zabiera ludziom czas i zmu­sza urzędy do pro­wa­dze­nia nie­po­trzeb­nej doku­men­ta­cji.
    Sądzę , że koszty jego poboru są wyso­kie
    a skutki spo­łeczne jakie powo­duje ( oszu­ki­wa­nie urzędu , spo­wol­nie­nie obrotu gospo­dar­czego ) nie warte tych przy­cho­dów jakie generuje.

  11. Darek pisze:

    Marku, prze­cież Mur­ray Roth­bard jest współ­za­ło­ży­cie­lem Par­tii Liber­ta­riań­skiej. Hans-Herman Hoppe i inni ludzie zwią­zani z Austria­kami roz­wi­jają tą teo­rię. Prze­cież bez szkoły austriac­kiej nie byłoby Liber­ta­ria­ni­zmu więc jak ludzie mogą być prze­ciwni tej szkole ??

  12. Marek pisze:

    Panie Janie nie mozna posta­wic znaku row­no­sci pomie­dzy liber­ta­ria­ni­zmem a austria­kami. jest wielu austria­kow kto­rzy sa kon­ser­wa­ty­stami, zwy­klymi zamor­dy­stami.
    Darku, prze­czy­taj pro­sze to http://liberalis.pl/category/bryan-caplan/ ‚to nie jest jedyny liber­ta­ria­nin ktory kry­ty­kuje szkole austriacka.

  13. Darek pisze:

    Fak­tycz­nie Marku nie wszy­scy liber­ta­ria­nie to zwo­len­nicy ASE. Jestem sym­pa­ty­kiem anar­cho­ka­pi­ta­li­zmu i utoż­sa­miam się z poglą­dami Hop­pego i Roth­barda i o takie prze­sła­nie przy­szłej :) Par­tii Liber­ta­riań­skiej bym ape­lo­wał. Też nie chciał­bym aby słowo liber­ta­ria­nizm nie zostało zepsute tak jak słowo libe­ra­lizm, stąd te moje obawy i próba zwią­za­nia liber­ta­ria­ni­zmu z ASE, które prze­cież jest silne. Pozdra­wiam Darek

  14. JMF pisze:

    Prze­ciez Roth­bard to jeden z naj­wy­bit­niej­szych austria­kow, a Hoppe to nie?
    Nie ma liber­ta­ria­ni­zmu bez ASE!
    Uklony
    JM Fijor

  15. Marek pisze:

    Darku, ja za Hop­pem nie prze­pa­dam, Roth­barda lubie, ale jego wcze­sniej­sze prze­my­sle­nia http://liberalis.pl/2007/03/12/murray-rothbard-wyznania-prawicowego-liberala/
    Oso­bi­scie od liber­ta­ria­ni­zmu HHH wole ten po lini Kon­kina http://liberalis.pl/category/samuel-e-konkin-iii/ , Longa http://liberalis.pl/category/roderick-t-long/, Hessa http://liberalis.pl/category/karl-hess/ czy Car­sona http://liberalis.pl/category/kevin-carson/ .
    Par­tie liber­ta­rian­ska chca zalo­zyc osoby z tego forum http://www.libertarian.pl/index.php

    Panie Janie, wymie­nil pan liber­ta­rian kto­rzy sa/byli austria­kami, teraz pro­sze wymie­nic tych austria­kow kto­rzy liber­ta­ria­nami nigdy nie byli. I pan i ja wiem ze takie osoby ist­nieja. Przy­klad Caplana dowo­dzi ze jest liber­ta­ria­nizm bez ASE

    Pole­cam takze zapo­zna­nie sie z dwoma poniz­szymi lin­kami
    http://www.libertarianizm.mypunbb.com/viewtopic.php?id=57461&p=1
    http://www.libertarianizm.mypunbb.com/viewtopic.php?id=179720

    Pozdra­wiam
    Marek

  16. dex pisze:

    Witam Pana, Witam forumowiczy

    Co jakiś czas zaglą­dam na tą stronę i nigdy nie odcho­dzę z pustymi rękami :) )
    Mam podobną zagwozdkę jak „Karol” piszący o kre­dy­cie na miesz­ka­nie … rów­nież myśla­łem o dola­rze ale póki co cze­kam i patrzę. spo­tka­łem się z podob­nymi do Pań­skiej opi­niami że opro­cen­to­wa­nie $ przy niskim kur­sie może być dwu­cy­frowe więc plan na demolkę dolara może być złudny.

    Mam do Pana 2 pyta­nia:
    1. czy rze­czy­wi­ście jest tak, że w cza­sie infla­cji spłata kre­dytu może być „łatwiej­sza” ? tak suge­ro­wała by „austriacka szkoła eko­no­mii” — zasta­na­wiam się tylko czy aby ci „austriacy ” nie mieli na myśli sta­łej stopy pro­cen­to­wej …
    1.a — spła­ca­nie kre­dytu w cza­sie glo­bal­nej infla­cji / hiper­in­fla­cji — czy korzyst­niej mieć wtedy kre­dyt w walu­cji mocno dewa­lu­ują­cej (powiedzmy złoty albo dolar, ) czy też sta­bil­nej (np frank) ??
    2. Co powinni dziś zro­bić posia­da­cze kre­dy­tów fran­ko­wych ?? — (stały temat roz­mów moich kole­gów z pokoju w pracy .. oj gorące dys­ku­sje i śle­dze­nie sto­oqa non stop :) ) — jakie jest Pań­ski zda­nie, prze­wal­co­wać? jeżeli tak to na co ? frank wydaje się że prze­trwa kry­zys w nie­złej kondycji

    pozdra­wiam i z nie­cier­pliow­ścia cze­kam na Pań­ską opi­nię
    Dex

    ps: wygląda na to że z tym dola­rem po 3.8 to wstrze­lił się Pan jak apte­karz :) ) sprze­dał Pan ?
    Spo­ty­kam się z opi­nią że dolce czeka jesz­cze jeden, ostatni tym razem rajd (vs. złoty) — poży­jemy zobaczymy

  17. Darek pisze:

    Wyja­snie­nie — nie wszy­scy liber­ta­ria­nie to w 100% pro­cen­tach zwo­len­nicy ASE (Ayn Rand, Robert Nozick, David Fried­man). Ale zga­dzam się w 100 % ze stwier­dze­niem nie ma Liber­ta­ria­ni­zmu bez ASE. Jestem zwo­len­ni­kiem ASE ale cho­dziło mi o pewne róż­nice mię­dzy liber­ta­ria­nami doty­czace eko­no­mii oraz roli czy ist­nie­nia pań­stwa. Pozdrawiam

  18. Darek pisze:

    Marku, dzię­kuję za linki !! Mógł­byś pokrótce wyja­śnić przy­czyny nie­chęci do doko­nań i osoby Hoppego ??

  19. Marek pisze:

    Darku, odsy­lam do sta­rego forum liber­ta­rian­skiego, linki poda­lem 2 komen­ta­rze wyzej. Sa to linki do dys­ku­sji na temat liber­ta­ria­ni­zmu i ASE

  20. JM Fijor pisze:

    W przy­padku kre­dy­tów o sta­łej sto­pie pro­cen­to­wej infla­cja sprzyja kre­dy­to­biorcy, ale u nas banki nie godzą się na stałe opro­cen­to­wa­nie i dla­tego infla­cja to dodat­kowy haracz wią­żący się z tym, że opro­cen­to­wa­nie kre­dytu pój­dzie w górę, aby chro­nić kasę banku.

    Weso­łego Alleluja!

  21. Darek pisze:

    Marku, czyli wiem, iż jest tobie bliż­szy tzw. ago­ryzm. Mnie oso­bi­ście nie prze­ko­nują argu­menty Longa, Bartka i Caplana. Dwójka ostat­nich szuka dziur w cało­ści zasła­nia­jąc się tonami nie­po­trzeb­nych słów w tek­ście spe­cjal­nie utrud­nia­jąc czy­tel­ni­kowi odszy­fro­wa­nie pointy. Argu­menty bartka o sprzecz­no­ści w ASE mają swój błąd już w pierw­szych zda­niach — przy­kład czło­wieka w śpiączce (nie o taki akt dzia­ła­nia cho­dzi) — to nagi­na­nie fak­tów i próba wywo­ła­nia wilka z lasu w któ­rym ich nie ma. pozdra­wiam Darek

  22. dex pisze:

    Weso­łych Świąt Wszyst­kim !! :)

    Panie Janie — dzię­kuję za opinię

    Gdyby mógł Pan jesz­cze po krótce odnieść się do „fran­ken­sta­inów” był­bar­dzo wdzięczny — co powinni zro­bić dziś posia­da­cze takich kredytów ?

    pozdra­wiam dex

  23. HUSARZ pisze:

    Infor­muję, że metody okra­da­nia są mi znane od dawna i dla­tego mamy zamiar ode­brać „ban­kie­rom” mono­pol.
    Pasem Trans­mi­syj­nym mię­dzy nami a spo­łe­czeń­stwem jest na: forum.suwerennosc.com — temat: Wspól­nota finan­sowa. Patrz: KOMUNIKATY — OŚWIADCZENIA.

  24. Jan M. Fijor pisze:

    Ode­brać może tylko pan­stwo, ale jak odbie­rze, skoro żyje z ban­ków (modny od 60 lat defi­cyt budże­towy). A zatem jedy­nym spo­so­bem likwi­da­cji mono­polu ban­ków i okra­da­nia podat­nika jest ogra­ni­cze­nie (albo likwi­da­cja) mono­polu pań­stwa plus zakaz zacia­ga­nia kre­dytu. To jest zresztą pro­gram mini­mum! Weso­lego Alle­luja! JM Fijor

  25. JM Fijor pisze:

    Koszty refi­nan­so­wa­nia kre­dy­tów są w Pol­sce tak wyso­kie, że moim zda­niem nie opłaca się jaka­ko­lqwiek zmiana, tum bar­dziej, że wróżę zło­tówce apre­cja­cję. Tak więc, kre­dyt we fran­kach, ja bym zatrzy­mał. Frank i złoty pójdą mniej wię­cej tą samą drogą. Nato­miast nie bał­bym się nowego kre­dytu w dolarach.Tylko należy czy­tać dokład­nie drobny druk.
    Powo­dze­nia
    JM Fijor
    PS. Tak, dolary sprze­da­łem. prze­sta­łem już wie­rzyć w pro­gnozy guru. Wie­rzę sobie sam.

  26. Sparcle pisze:

    Witek: W pełni się z Tobą zga­dzam. Podobno Pol­ska to jedyna pań­stwo na świe­cie, w któ­rym przed­się­biorca roz­li­cza się co mie­siąc. Możesz mieć zysk tylko w stycz­niu, w przez resztę roku stratę — a zaliczkę zapła­cić musisz. Pań­stwo Ci go odda — owszem — ale dopiero w lipcu przy­szłego roku ! (a i to raczej nie, bo zawsze gdy mam nad­płatę to znaj­dują „błędy for­malne”, cho­ciaz zle­cam to księ­go­wym, żeby prze­dłu­żyć o oko­lejne 3 mie­siące). W dodatku odda Ci także bez odse­tek, więc jesteś w plecy 1,5 roku x stopa od zale­gło­ści podat­ko­wych (16,5 % w skali roku).

Zostaw swój komentarz

Komentarz

*

Contacts Contacts Contacts Contacts Contacts Contacts Contacts Contacts Contacts