<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Nie kopiować</title>
	<atom:link href="http://www.fijor.com/nie-kopiowac/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.fijor.com/nie-kopiowac/</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Sat, 04 Feb 2012 13:54:27 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.1</generator>
	<item>
		<title>Autor: Bruner</title>
		<link>http://www.fijor.com/nie-kopiowac/comment-page-1/#comment-2058</link>
		<dc:creator>Bruner</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 29 Jul 2009 12:13:51 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://budzisz.f13.pl/fijor/?p=347#comment-2058</guid>
		<description>Witam, kolejny dobry text - brakuje mi tylko przykladow ze keysizm jest zly-tak zeby go calkiem dobic:) co do dolara, pelna zgoda ze padnie-juz wczesniej przedstawialem moj scenariusz, ktory rozni sie troche od Pana-chodzi mi o timing- mysli Pan ze jest juz tak zle, ze luty-marzec dolar zacznie leciec w dol? osobiscie uwazam ze jeszcze troche sie pociesza obama i jego planem i wtedy obudza sie z reka w nocniku- mysle do pol roku. MAm jeszcze pytanie co do Euro jako ze pracuje w IRL i chcialbym sprzedac Euro - i jestem bardzo ciekawy Pana opini na temat przyszlosci tej waluty- w tej chwili szybuje do gory- inflacja tez jest nieunikniona i rowniez pytanie jak dlugo to pompowanie potrwa?? Dzieki i pozdrawiam</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam, kolejny dobry text — brakuje mi tylko przykladow ze keysizm jest zly-tak zeby go calkiem dobic:) co do dolara, pelna zgoda ze padnie-juz wczesniej przedstawialem moj scenariusz, ktory rozni sie troche od Pana-chodzi mi o timing– mysli Pan ze jest juz tak zle, ze luty-marzec dolar zacznie leciec w dol? osobiscie uwazam ze jeszcze troche sie pociesza obama i jego planem i wtedy obudza sie z reka w nocniku– mysle do pol roku. MAm jeszcze pytanie co do Euro jako ze pracuje w IRL i chcialbym sprzedac Euro — i jestem bardzo ciekawy Pana opini na temat przyszlosci tej waluty– w tej chwili szybuje do gory– inflacja tez jest nieunikniona i rowniez pytanie jak dlugo to pompowanie potrwa?? Dzieki i pozdrawiam</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Jan M. Fijor</title>
		<link>http://www.fijor.com/nie-kopiowac/comment-page-1/#comment-2057</link>
		<dc:creator>Jan M. Fijor</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 29 Jul 2009 12:13:34 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://budzisz.f13.pl/fijor/?p=347#comment-2057</guid>
		<description>Uwaga: FUNT jest słabszy od dolara. Ja bym funtów nie trzymał. Wątpię nawet, czy funt przebija dolara, by b yła opłacalna zamiana funtów na dolary. Frank szwajcarski jest walutą silną a przede wszystkim znacznie bardziej konserwatywnie kierowaną przez bank centralny niż euro. pozdrawiam JM Fijor</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Uwaga: FUNT jest słabszy od dolara. Ja bym funtów nie trzymał. Wątpię nawet, czy funt przebija dolara, by b yła opłacalna zamiana funtów na dolary. Frank szwajcarski jest walutą silną a przede wszystkim znacznie bardziej konserwatywnie kierowaną przez bank centralny niż euro. pozdrawiam JM Fijor</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Paweł</title>
		<link>http://www.fijor.com/nie-kopiowac/comment-page-1/#comment-2056</link>
		<dc:creator>Paweł</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 29 Jul 2009 12:13:18 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://budzisz.f13.pl/fijor/?p=347#comment-2056</guid>
		<description>Dziękuje za odpowiedź. Rozumiem że pewności Pan nie ma ale kto ją ma? Rozumiem więc że funty szterlingi należy sprzedawać gdy dolar będzie na wysokości 3,8 zł (3,6 zł przy zastoju) Moje laickie oko analizatora uważa że waluty te są ze sobą powiązane (jak i euro). Rządy użytkowników tych walut właściwie prowadzą tożsamą politykę pieniężną. Waluta rodzima jest niepewna ze wzgledu na zbyt bliskie zaprzyjaźnienie naszego kraju z UE:). Wniosek jest taki sprzedawać funty szterlingi przy rzeczonym kursie i natychmiast kupować waluty o których Pan pisał (czemu frank szwajcarski?) Raz jeszcze dziękuje i pozdrawiam</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Dziękuje za odpowiedź. Rozumiem że pewności Pan nie ma ale kto ją ma? Rozumiem więc że funty szterlingi należy sprzedawać gdy dolar będzie na wysokości 3,8 zł (3,6 zł przy zastoju) Moje laickie oko analizatora uważa że waluty te są ze sobą powiązane (jak i euro). Rządy użytkowników tych walut właściwie prowadzą tożsamą politykę pieniężną. Waluta rodzima jest niepewna ze wzgledu na zbyt bliskie zaprzyjaźnienie naszego kraju z UE:). Wniosek jest taki sprzedawać funty szterlingi przy rzeczonym kursie i natychmiast kupować waluty o których Pan pisał (czemu frank szwajcarski?) Raz jeszcze dziękuje i pozdrawiam</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Jan M. Fijor</title>
		<link>http://www.fijor.com/nie-kopiowac/comment-page-1/#comment-2055</link>
		<dc:creator>Jan M. Fijor</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 29 Jul 2009 12:13:01 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://budzisz.f13.pl/fijor/?p=347#comment-2055</guid>
		<description>Funt trzyma się dzielnie - od wiekow nie przekracza 0,45 kg, ale funt sterling jest wart funta kłaków. Tyle co gospodarka brytyjska. nie uciekać, bo to oznacza stratę, co najwyżej lokować (ale nie teraz) pieniądze w akcje azjatyckie. Co do dolara, to sprzedaż należy moim skromnym zdaniem rozpocząć pod koniec lutego. Złoto zacznie się dźwigać i wtedy...srebro zresztą też. Moje typy na złoto - od 1500 do 2000 dol za uncję pod koniec 2009. Srebro, tradycyjnie, 2-3 procent wartości złota, czyli od 30 do 60 dol. (może mnawet i 100 dol.) za uncję. Ja tak wartościuję, ale ja nie mam licencji, więc mogę się mylić. Słuchajcie więc p. Kuczyńskiego. Pozdrawiam Jan M Fijor</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Funt trzyma się dzielnie — od wiekow nie przekracza 0,45 kg, ale funt sterling jest wart funta kłaków. Tyle co gospodarka brytyjska. nie uciekać, bo to oznacza stratę, co najwyżej lokować (ale nie teraz) pieniądze w akcje azjatyckie. Co do dolara, to sprzedaż należy moim skromnym zdaniem rozpocząć pod koniec lutego. Złoto zacznie się dźwigać i wtedy…srebro zresztą też. Moje typy na złoto — od 1500 do 2000 dol za uncję pod koniec 2009. Srebro, tradycyjnie, 2–3 procent wartości złota, czyli od 30 do 60 dol. (może mnawet i 100 dol.) za uncję. Ja tak wartościuję, ale ja nie mam licencji, więc mogę się mylić. Słuchajcie więc p. Kuczyńskiego. Pozdrawiam Jan M Fijor</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Paweł</title>
		<link>http://www.fijor.com/nie-kopiowac/comment-page-1/#comment-2054</link>
		<dc:creator>Paweł</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 29 Jul 2009 12:12:42 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://budzisz.f13.pl/fijor/?p=347#comment-2054</guid>
		<description>Super artykuł, robi Pan wspaniałą pracę.
Mam pytyanie odnośnie kursów walut, wypowiedział się Pan nt. dollara i waluty do których można uciekać. Czy mógłby Panw swojej uprzejmości podać prognozy dla funta? Sprzedawać już? Czy warto uciekać w akcje rodzimych spółek? lub jakiś tajwańskich?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Super artykuł, robi Pan wspaniałą pracę.<br />
Mam pytyanie odnośnie kursów walut, wypowiedział się Pan nt. dollara i waluty do których można uciekać. Czy mógłby Panw swojej uprzejmości podać prognozy dla funta? Sprzedawać już? Czy warto uciekać w akcje rodzimych spółek? lub jakiś tajwańskich?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Jan M. Fijor</title>
		<link>http://www.fijor.com/nie-kopiowac/comment-page-1/#comment-2053</link>
		<dc:creator>Jan M. Fijor</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 29 Jul 2009 12:12:23 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://budzisz.f13.pl/fijor/?p=347#comment-2053</guid>
		<description>Mądra wypowiedź n.t. euro: jeśli euro przetrwa kryzys, to wejdziemy. Gros naszych polityków nie zważa na interes obywateli, a nawet swój własny, chcą mieć rację za wszelką cene. I to im wystarczy. Tak było w Polszce zawsze i dlatego w świecie uważają nas za naród półgłówków. Trudno się dziwić. Pozdrawiam JM Fijor</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Mądra wypowiedź n.t. euro: jeśli euro przetrwa kryzys, to wejdziemy. Gros naszych polityków nie zważa na interes obywateli, a nawet swój własny, chcą mieć rację za wszelką cene. I to im wystarczy. Tak było w Polszce zawsze i dlatego w świecie uważają nas za naród półgłówków. Trudno się dziwić. Pozdrawiam JM Fijor</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: TomTom</title>
		<link>http://www.fijor.com/nie-kopiowac/comment-page-1/#comment-2052</link>
		<dc:creator>TomTom</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 29 Jul 2009 12:12:05 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://budzisz.f13.pl/fijor/?p=347#comment-2052</guid>
		<description>Witam. Chciałem zapytać o Pana poglądy na przystąpienie do strefy wspólnej waluty w obecnych okolicznościach. Zrobiła się z tego w sumie sprawa polityczna. Spór się rozgrywa na znanym wszystkim froncie. Z jednej strony Tusk ostatnio zachowuje się coraz bardziej rozsądnie (ex. zapowiedzi ograniczania wydatków budżetowych), jednakże polityka pana Skrzypka oraz RPP w kwestiach monety również wydaje się być rozsądna. Czy w takiej sytuacji pośpiech nie jest złym doradcą? Może paradoksalnie skoro platforma jako pierwszy rząd o kilkunastu lat przejawia zdroworozsąkowe chęci uzdrawiania gospodarki, lepiej byłoby poczekać i wejść do euro na lepszych warunkach? Wydaje mi się, że gdy sytuacja na świecie się ustabilizuje dojdzie u nas w kraju do kolejnej wojny propagandowej w bardzo merytorycznej sprawie. PS. Wyrazy uznania za kolejny bardzo dobry tekst. Pozdrawiam</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam. Chciałem zapytać o Pana poglądy na przystąpienie do strefy wspólnej waluty w obecnych okolicznościach. Zrobiła się z tego w sumie sprawa polityczna. Spór się rozgrywa na znanym wszystkim froncie. Z jednej strony Tusk ostatnio zachowuje się coraz bardziej rozsądnie (ex. zapowiedzi ograniczania wydatków budżetowych), jednakże polityka pana Skrzypka oraz RPP w kwestiach monety również wydaje się być rozsądna. Czy w takiej sytuacji pośpiech nie jest złym doradcą? Może paradoksalnie skoro platforma jako pierwszy rząd o kilkunastu lat przejawia zdroworozsąkowe chęci uzdrawiania gospodarki, lepiej byłoby poczekać i wejść do euro na lepszych warunkach? Wydaje mi się, że gdy sytuacja na świecie się ustabilizuje dojdzie u nas w kraju do kolejnej wojny propagandowej w bardzo merytorycznej sprawie. PS. Wyrazy uznania za kolejny bardzo dobry tekst. Pozdrawiam</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: JMF</title>
		<link>http://www.fijor.com/nie-kopiowac/comment-page-1/#comment-2051</link>
		<dc:creator>JMF</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 29 Jul 2009 12:11:48 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://budzisz.f13.pl/fijor/?p=347#comment-2051</guid>
		<description>Na metode klina klinem jest już za późno. Teraz już żadne środki nie pomoga. Keynesizm, jak piszę, jest tak atrakcyjny, jak narkotyk na nałogowca na głodzie. Jeśli chce się wyleczyć musi pocierpieć. Jeśli sobie pofolguje, tak jak pan chce, to zginie.
Pozdrawiam i życzę cierpliwości. Ja piszę o nadejściu kryzysu od prawie 3 lat. Był czas się przygotować.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Na metode klina klinem jest już za późno. Teraz już żadne środki nie pomoga. Keynesizm, jak piszę, jest tak atrakcyjny, jak narkotyk na nałogowca na głodzie. Jeśli chce się wyleczyć musi pocierpieć. Jeśli sobie pofolguje, tak jak pan chce, to zginie.<br />
Pozdrawiam i życzę cierpliwości. Ja piszę o nadejściu kryzysu od prawie 3 lat. Był czas się przygotować.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: mk</title>
		<link>http://www.fijor.com/nie-kopiowac/comment-page-1/#comment-2050</link>
		<dc:creator>mk</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 29 Jul 2009 12:11:29 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://budzisz.f13.pl/fijor/?p=347#comment-2050</guid>
		<description>Jak zwykle interesujący felieton, który jest klarowny i logiczny jak kryształ górski. Zgadzam się z tezą o bezsensowności &quot;pomocy&quot; ze strony rządu dla gospodarki oraz z uwagą, ze nawet redaktor Gadomski – ostoja liberalnych poglądów gospodarczych – trochę wymiękł i skłania się ku pewnym interwencjom. Ja sam jestem małym przedsiębiorcą (ok. 40 osób zatrudnionych) od wielu lat i jawne marnotrawstwo pieniędzy podatników czynione przez polityków, myślących tylko o następnej kadencji lub słupkach sondażowych, napawa mnie złością i poczuciem bezsilności.
Zastanawiam się jednak i proszę o ewentualne wzmocnienie ideowo słusznego, liberalnego kręgosłupa, czy chwilowe, mocno kontrolowane poluzowanie zasad wolnorynkowych nie może przynieść pozytywnych efektów. Przyrównałbym to do przyjęcia środka dopingującego, które w sytuacja ekstremalnych jest stosowane i daje pozytywne efekty końcowe. Nie mam tu na myśli szlachetnej rywalizacji olimpijskiej, ale sytuację bojową, gdzie na przykład w odniesieniu do pilotów samolotów stosuje się nawet środki narkotyczne pobudzające chwilowo, lecz pozwalające na wykonanie ekstremalnego zadania. Pilot po takim wyczynie musi oczywiście odpocząć w dwójnasób, ale efekt końcowy jest pozytywny. Podobnie gospodarka, na pewno będzie musiała odchorować interwencje rządowe, zakłócające działanie wolnego rynku.
Zastanawiam się jednak, czy lekkie poluzowanie fiskalne i inflacyjne pobudzenie podaży nie byłoby korzystne dla gospodarki traktowanej jako całość. Oczywiście na inflacji najbardziej tracą ci, którzy na końcu reagują na zwyżkę cen, czyli nauczyciele i duchowieństwo, ale trudno. Może warto poświęcić komfort niektórych grup społecznych, ale jednak przyspieszyć pozytywne procesy gospodarcze. Ogólnie keynesism jest trochę pociągający tak pociąga nas dobra whisky, joint albo dziewczyna, niekoniecznie porządna. Czy jednak życie z używkami i odrobiną ryzyka nie jest ciekawsze?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Jak zwykle interesujący felieton, który jest klarowny i logiczny jak kryształ górski. Zgadzam się z tezą o bezsensowności „pomocy” ze strony rządu dla gospodarki oraz z uwagą, ze nawet redaktor Gadomski – ostoja liberalnych poglądów gospodarczych – trochę wymiękł i skłania się ku pewnym interwencjom. Ja sam jestem małym przedsiębiorcą (ok. 40 osób zatrudnionych) od wielu lat i jawne marnotrawstwo pieniędzy podatników czynione przez polityków, myślących tylko o następnej kadencji lub słupkach sondażowych, napawa mnie złością i poczuciem bezsilności.<br />
Zastanawiam się jednak i proszę o ewentualne wzmocnienie ideowo słusznego, liberalnego kręgosłupa, czy chwilowe, mocno kontrolowane poluzowanie zasad wolnorynkowych nie może przynieść pozytywnych efektów. Przyrównałbym to do przyjęcia środka dopingującego, które w sytuacja ekstremalnych jest stosowane i daje pozytywne efekty końcowe. Nie mam tu na myśli szlachetnej rywalizacji olimpijskiej, ale sytuację bojową, gdzie na przykład w odniesieniu do pilotów samolotów stosuje się nawet środki narkotyczne pobudzające chwilowo, lecz pozwalające na wykonanie ekstremalnego zadania. Pilot po takim wyczynie musi oczywiście odpocząć w dwójnasób, ale efekt końcowy jest pozytywny. Podobnie gospodarka, na pewno będzie musiała odchorować interwencje rządowe, zakłócające działanie wolnego rynku.<br />
Zastanawiam się jednak, czy lekkie poluzowanie fiskalne i inflacyjne pobudzenie podaży nie byłoby korzystne dla gospodarki traktowanej jako całość. Oczywiście na inflacji najbardziej tracą ci, którzy na końcu reagują na zwyżkę cen, czyli nauczyciele i duchowieństwo, ale trudno. Może warto poświęcić komfort niektórych grup społecznych, ale jednak przyspieszyć pozytywne procesy gospodarcze. Ogólnie keynesism jest trochę pociągający tak pociąga nas dobra whisky, joint albo dziewczyna, niekoniecznie porządna. Czy jednak życie z używkami i odrobiną ryzyka nie jest ciekawsze?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Jan M. Fijor</title>
		<link>http://www.fijor.com/nie-kopiowac/comment-page-1/#comment-2049</link>
		<dc:creator>Jan M. Fijor</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 29 Jul 2009 12:11:10 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://budzisz.f13.pl/fijor/?p=347#comment-2049</guid>
		<description>Prosze probowac na 0-600-745-945. Ze stacjonarnym mamy problemy; poczta glosowa nie dziala. Uklony JM Fijor</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Prosze probowac na 0–600-745–945. Ze stacjonarnym mamy problemy; poczta glosowa nie dziala. Uklony JM Fijor</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

