Newsletter

Zostaw E-mail, a będziemy cię informować o nowościach na stronie.
Imię:

Nazwisko:

E-mail:

Przestan zgrywać milionera

{ Opublikował: Jan M. Fijor Data: 03 mar 2010 by }

Autor: Thomas J. Stanley

milionerzy

Fijorr Publishing, Warszawa 2010
ISBN: 

978-83-89812-66-7

Cena: 30 zł (wysyłka gratis) jeśli płatne przelewem! Dane do przelewu w zakładce: Zamówienia.

 

Kolejny bestseller wybitnego socjologa amerykańskiego specjalizującego się w zachowaniach i zwyczajach ludzi bogatych. Podobnie jak pierwsza książka Stanleya, Sekrety amerykańskich milionerów, również ta przedstawia zaskakujące konkluzje, obalając lewicowe mity nt. ludzi zamożnych. Jest to nie tylko lektura pasjonująca, ciekawa, ale i wyjątkowo pożyteczna. Czytając poznajemy obyczaje liderów, a nic tak nie sprzyja osiągnięciom sukcesu, jak podążanie drogą, która jest sprawdzona i skuteczna.

Jako nastolatek mój ojciec dostarczał gazety do domów wzdłuż jednej z dwóch tras: niebieskiej i białej. Większość jego „niebieskich” klientów znajdowała się w dzielnicach położonych na wschód i południe od jego rodzinnego domu, zamieszkanych przez robotników lub niższą klasę średnią. „Biała” trasa, prowadząca na zachód i północ, obejmowała klientów z klasy średniej i wyższej średniej, mieszkających w większości           w ładnych domach jednorodzinnych. Na obu trasach było mniej więcej tyle samo subskrybentów. W przeciwieństwie do tego, co można by sądzić, „niebieska” trasa okazała się dla mojego ojca finansowo korzystniejsza. Klienci byli znacznie bardziej skłonni płacić na czas, dać napiwek i bożonarodzeniową premię.

            Dlaczego? Mój ojciec doszedł do wniosku, że klientom z „białej” trasy ciągle brakuje gotówki ze względu na koszty utrzymania domu i wszystkiego, co się z tym wiąże. Odnosił wrażenie, że wielu z jego klientów z „niebieskiej” trasy wydawało mniej, niż mogli                 i w rezultacie zawsze mieli pod ręką gotówkę.

            Zdaniem mojego ojca historia ta pokazywała, że istnieje różnica między wyglądaniem na bogacza a byciem nim i że większość ludzi mających taki wygląd nie była nimi w istocie – żyli ponad stan i w rezultacie mieli mało pieniędzy na okazywanie hojności. Z grubsza rzecz biorąc, mój ojciec miał rację, choć przekonałem się, że istnieją ludzie – chociaż jest ich niewielu – których zewnętrzne bogactwo jest autentyczne. Jeśli czytaliście Państwo The Millionaire Mind, albo słuchali moich wykładów na temat ludzi bogatych, zapewne pamiętają Państwo opowieść o zdarzeniu, które miało miejsce w czasie Halloween.

Gdy miałem 9 lat: zamiast obchodzić nasze sąsiedztwo z prośbami o podarki, udałem się wraz z innymi dziećmi do Fieldston, jednej z najzamożniejszych dzielnic Nowego Jorku. Dostaliśmy tam podarunki pieniężne od takich osób jak James Mason, wybitny brytyjski aktor i sporo pieniędzy od chorego mieszkańca, który pozostawił dla dzieci monety               w opakowaniu po mleku. Dumnie pokazałem nasz łup ojcu jako dowód, że ludzie, którzy mieszkają w pięknych domach, są bogaci. Stwierdził, że mieliśmy szczęście i przypadkowo trafiliśmy na kilka bogatych w gotówkę domostw, które rzeczywiście istnieją.

            Moje kolejne doświadczenia oraz badania pokazały, że mój ojciec rzeczywiście miał rację w odniesieniu do różnicy między jedynie łudzącym wyglądem bogacza a byciem nim naprawdę. Większość ludzi wygląda na bogatszych niż jest w istocie, a naprawdę bogaci często sprawiają zupełnie inne wrażenie, niż można by się spodziewać.

(fragment książki)


Liczba komentarzy: 2
dla wpisu “Przestan zgrywać milionera”

  1. Ta książka zmieni sposób patrzenia na proces inwestowania ni bogacenia sie. Gorąco polecam. Sam mniód!

    Olo

  2. Ta książka wraz z „Sekretami milionerów” obala wszelkie stereotypy istniejące w naszym społeczeństwie na temat bogacenia się. Obala wykreowane przez media ikony show biznesu jako wzorce bogatych i szczęśliwych (!!!).

    Pokazuje się, że statystycznie bliżej jest każdemu z nas do zostania PRAWDZIWYM milionerem niż gwiazdom, najlepszym artystom czy sportowcom.

    „Sekrety..” wziąłem do ręki z pewną dozą nieufności. Przed zakupem „Przestań zgrywać milionera” nie wahałem się ani chwili. Jeśli nawet nie zostanę dzięki nim bogaty, to na pewno będę wiedział dlaczego! Nie dam się zwieść pozorom, gdy zobaczę wysiadającego z drogiego samochodu „bogacza” w garniturze od Armaniego, czy faceta w Porsche Sport stojącego obok mnie w korku. Autorzy wykazali, że zwykle luksusowe dobra są oznakami zaciągniętego długu, a nie wskaźnikami prawdziwego SUKCESU.

Zostaw Komentarz