Roztańczyć marzenia
Michael Jackson
Fijorr Publishing, Warszawa 2010
ISBN:
978-83-89812-65-0
Tłumaczką książki jest Krystyna Mierzwiak, autorka przekładu biografii Michaela Jacksona, zatytułowanej Moonwalk.
Cena: 70 zł (wysyłka gratis) płatne przelewem! Dane do przelewu w zakładce Zamówienia. Przy zamówieniu dwóch lub więcej egzemplarzy zniżka aż do 35 procent!
Unikalny album z refleksjami (listy, wiersze, aforyzmy) artysty. Full wypas – kolor, ponad 100 fascynujących zdjęć, dynamit i pamięć o Królu Pop.



Nazywam się Jan Maria Fijor, w 1985 roku wyemigrowałem do Ameryki gdzie byłem m. in. barmanem, handlowcem, sprzedawałem okna, komputery, nieruchomości, ubezpieczenia, byłem także maklerem w Metlife Financial Services. Po 20 latach wróciłem do kraju, gdzie prowadzę wydawnictwo Fijorr Publishing. | 



















Super! Na pewno ją kupię. Jako fanka Michaela Jacksona dziękuje po 100-kroć!!! Książka warta kupienia!!!
REWELACJA!!! ależ się cieszę, polecam absotutnie wszystkim, nawet tym “nieMichaelowatym”, sprawdźcie Kim jest Michael Jackson, spróbujcie Go poznać…. Będzie to napewno moja ulubiona książka, podobnie jak Moonwalker i tym podobne :p. DZIĘKUJĘ
)))))
CUDOWNIE !!!! To będzie duchowa rozkosz.
))
Super napewno ją kupię…Wielkie dzięki…
Ja też chętnie kupię i przeczytam. Chciałabym wiecej takich książek posiadać w swojej bibliotece “Majkelowej”.Jeśli takowe są to bardzo proszę o wydawanie ich jak najwięcej.
Dziękuję,serdecznie dziękuję ! Mam już oryginał i cieszę się,że teraz będę miała profesjonalne ( i sprawdzone w “Moonwalk” ) tłumaczenie . Może wreszcie dzięki tej pozycji więcej ludzi pozna KIM NAPRAWDĘ był Michael Jackson – a był kochającym ojcem,wszechstronnie uzdolnionym artystą,filantropem,zatroskanym o dobro świata,wspaniałym CZŁOWIEKIEM…
Tak ! ………..Książka o Michale Dżaksonie jest najlepszą książką świata…. no z wyjątkiem książek Pana Jana Fijora !!!!……… jego nikt nie pobije !!!!
Myślę,że oglądając swój kpiąco-złośliwy komentarz poczuł się Pan już lepiej Panie Stanisławie.Jakaż to ulga dla Pana niewątpliwego intelektu……
Super rzecz! Piękne tłumaczenie! Dziękuję! Kocham MJ!
M.
Czy to jest wydanie polsko-angielskie? Czy same tłumaczenia? Proszę o odpowiedź.
To jest przekład. Właściciele praw nie pozwolili na wydanie polsko-angielskie. Wiele tekstów angielskich można znaleźć na internecie.
pozdrawiam
Na jakim papierze jest to wydane?
na kredowym, 160 gr.
Po wypłacie .. Już nie mogę się doczekać kiedy ją kupię:)
Niezmiernie cieszę się, że książka “Dancing the Dream” Michaela Jacksona będąca niezwykle wzruszającym obrazem duszy artysty doczekała się polskiego wydania. Dziękuję z całego serca Wydawcy książki Panu Janowi Fijorowi. Wszystkim czytelnikom życzę przyjemnej, pełnej wrażeń lektury.
krystyna mierzwiak
tłumacz
Kupiłam tę książkę wczoraj. Przejrzałam i wpadłam w rozpacz! Fatalne tłumaczenie! Mam tę książkę po angielsku, więc mam z czym porównywać. Tłumaczka dodaje całe zdania od siebie, a Michaelowe bardzo przeinacza, tak bardzo, że nadaje im nowy sens. Czasem też po prostu je opuszcza. Rozumiem, że wierszy nie da się przetłumaczyć słowo w słowo (choć to, co ona z nimi zrobiła jest niewybaczalne), ale opowiadania chyba da się przetłumaczyć nie zmieniając treści?! Nie dodając całych kwestii, np o tym, że zawsze Michaela zachwycały zachody słońca, gdy w opowiadaniu nie ma o tym ani słowa?! Nie pisząc ciągle, że coś “trzeba”, skoro autor nigdy takiego zwrotu nie używa, nigdy nikogo nie poucza?! Może da się zrozumieć, że zwrot “Heal the world” oznacza uleczyć świat, a nie “aby świat stał się lepszy”? To przecież róznica! Uleczyć można tylko coś, co choruje, ulepszać można w nieskończoność rzeczy zdrowe.
Poszukałam tej pani w googlu, wychodzi na to, że jest to nauczycielka polskiego i niemieckiego z Salezjańskiego zespołu szkół w Świętochłowicach, a jej jedynym dotychczasowym osiągnięciem literackim jest przetłumaczenie “Moonwalka”. Czy ta pani ma w ogóle uprawnienia, żeby robić tłumaczenia? Szczerze wątpię. Moonwalka w jej tłumaczeniu nie znam, bo na szczęście mam pierwsze tłumaczenie tej książki, ale na pewno jest dużo łatwiejszy do przetłumaczenia, niż zbiór wierszy i refleksji.
Strasznie przykre, że osoba, która jest fanką Michaela, potrafi tak zniszczyć jego dzieło.
Czy ktoś z Was kupił już tę książkę? Jeśli tak, napiszcie, jak wrażenia. Pozostałym z całego serca odradzam ten zakup. Lepiej zamówić w internecie oryginał i trochę się pomęczyć ze słownikiem. Zresztą online o ile wiem też można czytać.
Myślę,że po “przejrzeniu” książki trudno oceniać jest zawartość i merytoryczą poprawność. Na marginesie, nie jestem nauczycielką ze Swiętochłowic.
pozdrawiam.
Roztańczyć marzenia-to piękny poetycki przekład wierszy,przypowieści,przemyśleń Michael’a.Dla mnie jest to strawa duchowa i nie zgadzam się z “justyną”,że tłumaczenie przeinacza sens słów MJ.Czytając inny przekład stwierdzam,że sens poszczególnych utworów jest taki sam.Dziwię się,że osoba która tak krytykuje przekład,robi to w bardzo niegrzeczny sposób;każdy może mieć swój pogląd na to wydanie,ale trzeba przedstawić swoje poglądy w bardziej kulturalny sposób.Znam sporo osób,które są zachwycone tym wydaniem i myślę,że wydawnictwo nie zniechęci się i nadal będzie promować książki przybliżające nam jeszcze bardziej osobę Michael’a Jacksona-”Michael Jackson-Conspiracy” autorstwa Aphrodite Jones-pozycja godna przetłumaczenia.
Wyrazy szacunku dla p.Krystyny Mierzwiak jak i całego wydawnictwa.
Kupiłam “Roztańczyć Marzenia” i jestem absolutnie zachwycona, to ładnie wydana książka i bardzo pozytywna . Uwielbiam zatapiać się w nią i odpływać w magiczny świat Michaela. To cudowne, poruszające, duchowe przeżycie….
Nie zgadzam się z agresywną krytyką i opinią justyny. Każdy na prawo do wypowiadania swojej opinii, ale trzeba to robić grzecznie i z taktem…
Nie pozwólcie odebrać sobie przyjemności poznania i “dotknięcia” twórczości Michaela Jacksona, tylko dlatego, że ktoś jest, hm, pyskaty… @justyna jeśli jesteś taką fanką Michaela to zacznij od…. “Man In The Mirror”… taka moja sugestia…
Składam serdeczne podziękowania tłumaczce Pani Krystynie Mierzwiak i Panu Fijor, dzięki którym doczekaliśmy się polskiego wydania “Dancing The Dream”. Kawał dobrej roboty… DZIEKUJĘ
A ja krótko i na temat: moim skromnym zdaniem warto kupić, polecam!!! Pani Krystynie i Wydawnictwu bardzo dziękuje i czekam na więcej tłumaczeń, może np. “Michael Jackson – The King of Pop: The Big Picture The Music! The Man! The Legend! The Interviews: An Anthology 2005 “
Chciałam wyrazić swoje zadowolenie z książki “Roztańczyć Marzenia”. książka ta jest pięknie wydana , tłumaczenie , bardzo prosty ma przekaz. Jeśli kiedykolwiek zostanie przetłumaczona przez kogoś innego , być może ktoś drugi będzie miał inny sposób widzenia na to co miał NA MYŚLI AUTOR/jakżesz jest nam to znane/,wtedy będziemy mogli wydać rzetelną opinię. Książka w j. polskim jest /tak mnie się wydaje/ szczególnie kierowana do osób znających słabo,lub wogóle j. angielski,dlatego też nasza opinia może w tej chwili być nierzetelna. Proszę mieć na uwadze to ,że osoby ,które wydały tak negatywną opinię ,same nie potrudziły się ,żeby przetłumaczyć SKOMPLIKOWANY TEKST. BARDZO DZIĘKUJĘ P.MIERZWIAK ZA TŁUMACZENIE , A PANA WYDAWNICTWU ZA PIĘKNĄ OPRAWĘ KSIĄŻKI. Z NIECIERPLIWOŚCIĄ CZEKAMY NA DALSZE WYDANIA, między innymi, BARDZO , ALE TO BARDZO ZALEŻY NAM NA TŁUMACZENIU : MICHAEL JACKSON- CONSPIRACY’ !!!!!!!!!!!!!!!!!!! Z POWAŻANIEM CZYTELNICZKA.
Justyna , bardzo sroga jesteś w ocenie czyjejś ciężkiej pracy. Miałaś możliwość popisania się , ale wolisz besztać kogoś innego. Pani Krystyna ostrzegała na forum ,że to nie będzie tłumaczenie : “kropka, w kropkę” co miał na myśli autor .Bardzo prosimy P.Fijora o więcej , JAKNAJWIĘCEJ ARCYDZIEŁ NASZEGO MISTRZA . dO pracy kochani , zamiast się obrzucać epitetami, jest tyle do przetłumaczenia , a dla nas do czytania. Juz tęsknię za następnymi książkami. Dzisiaj kupiłam sobie “michael Jackson” P. Szyszki. Cieszę się niezmiernie , tak jak i z “Dancing The Dream” w tłumaczeniu P.Krystyny Mierzwiak.
Moonwalk i Roztańczyć Marzenia to dwie najwspanialsze książki uwielbiam ją czytać ta magia w tych wierszach sprawia że zapominam o Bożym świecie
Do tak pięknej książki ,w której Michael mówi o miłości kompletnie mi ten ostry komentarz Justyny nie pasuje. Jestem wdzięczna i dziękuję Pani Krystynie za przetłumaczenie tej pięknej poezji (na marginesie : nie dot. Pani KM ,bardziej odpowiadałaby mi większa czcionka )
Czekam na dalsze tłumaczenia może “Michael Jackson-Conspiracy” – Aphrodite Jones , Michael Jackson – The King of Pop: The Big Picture The Music! The Man! The Legend! The Interviews: An Anthology 2005 – książka bazuje na autentycznych wywiadach z Michaelem. Czekam równiez na Pani wrażenia ze spotkania z MJ w Warszawie Serdecznie i pozdrawiam Panią Krystynę i Pana Fijor. DZIĘKUJĘ
Dziękuję za odpowiedzi. Marjol, nie miałam możliwości popisania się tłumaczeniem, gdyż jestem muzykiem, nie tłumaczem. Ale znam język angielski, a “Dancing the Dream” jest moją ukochaną, przeczytaną na wszystkie strony, książką. Dlatego tyle bólu mi sprawia zderzenie z tłumaczeniem, które wypacza jej przesłanie.
Pani Krystyno, rozumiem, że w Świętochłowicach uczy inna osoba, o Pani nazwisku. Na jakiej stronie w takim razie mogę poczytać o Pani?
Oczywiście pisząć, że przejrzałam książkę miałam na myśli coś znacznie dokładniejszego, niż przekartkowanie.
Pozdrawiam
Z niecierpliwością czekałam na przekład ‘Dancing The Dream” w tłumaczeniu mojej imienniczki Pani Krystyny Mierzwiak i….jestem zachwycona. Nie rozumiem tej ostrej krytyki powyżej, Przecież tłumaczenie nie polega na dosłownym przełożeniu słowo w słowo treści, ale na przekazaniu zawartych w tekście rozważań, emocji, przemyśleń, itd. Każdy w inny sposób odbiera te cudne wiersze i eseje Michaela, każdy inaczej interpretuje, najważniejsze, żeby został zachowany sens utworów, a tutaj ma to miejsce. Wielki szacunek dla Pani, Pani Krystyno za trud, jaki włożyła Pani w tłumaczenie tego bezcennego wręcz dla fanów dzieła Michaela, zwłaszcza tych, którzy nie znają języka angielskiego lub znają zbyt słabo, żeby zrozumieć poezję, a myślę, że nie tylko fani na tym skorzystali. W metaforyczny sposób, przepiękną polszczyzną przybliżyła Pani postać tego genialnego artysty umożliwiając poznanie Go od innej strony , mniej znanej przeciętnemu odbiorcy Jego muzyki.
Dziękuję Pani za to, jak również dziękuję wydawnictwu za wydanie tej książki w przepięknej szacie graficznej i proszę o więcej pozycji o Michaelu, zwłaszcza sygnalizowanych już wyżej: “Michael Jackson-Conspiracy” – Aphrodite Jones , Michael Jackson – The King of Pop: The Big Picture The Music! The Man! The Legend! The Interviews: An Anthology 2005
Mam nadzieję, że nie zniechęcą Pani krytyczne komentarze, tych zachwyconych i wdzięcznych odbiorców jest zdecydowana większość i z nadzieją czekają oni ( również ja) na kolejne pozycje o Michaelu w Pani przekładzie.
Pozdrawiam serdecznie Panią, Pani Krystyno i wydawcę Pana Fijora. Zdobyliście sobie już dozgonną wdzięczność kochających Michaela.
Pani Krystyno!
Jestem tłumaczem języka rosyjskiego. Znam tez bardzo dobrze język angielski. Zajmuję się pracą tłumaczeniową od kilku ładnych lat i proszę mi wierzyć, choć jestem porzekonana że Pani Justyna bardzo dokładnie zapoznała się z pozycją o której mowa, wystarczy przejrzeć Pani tłumaczenie aby przekonać się że komentarz Pani Justyny z 7 marca jest bardzo na miejscu.
Pani zadaniem było przetłumaczenie- a nie interpretacja. Dodawanie fraz i własnych odczuć do tłumaczonego tekstu nie należało do Pani obowiązków. i jest niedopuszczalne w profesjonalnych przekładach. Zatem Pani “pracy” do takich zaliczyć nie można.
W mojej ocenie tłumaczenie jest wysoce nieprofesjonalne i wprowadza w błąd polskiego czytelnika, budując nieprawdziwy obraz postaci o której mowa, czyli Michaela Jacksona.
z poważaniem,
Marta K.
Dopóki panie nie przedatawią się z imienia i nazwiska, uważam, że jest to “babska pyskówka”. Ani p. Justyna ani Marta K. nie czytały ksiązki. proszę zatem nie rzucać oskarżeń, bo będą panie musiały ich bronić.
Zanim wydałem książkę, zapoznałem się zarówno z wersją brytyjską, jak i amerykańską publikacji i nie dostrzeglem w przekładzie żadnych rażących odstępstw od oryginału.
Ukłony
Witam bardzo serdecznie. Widzę, że toczy sie tu dyskusja.Chciałabym
więc,i ja, także, wyrazić swoją opinię na temat przekładu książki ”
Roztańczyć marzenia” pani Krystyny Mierzwiak. W pierwszej chwili, przyznam,
byłam nieco zaskoczona i miałam wrażenie ,że tłumaczenie odbiega od
oryginału.Jednak gdy zagłębiłam się w tej lekturze,to zachwyciłam się nią. W
moim odczuciu, pani tłumacz zaproponowała tutaj, najbardziej możliwie
poetycką wersję tego przekładu. Rozumiem,że wszystkim trudno jest dogodzić,
ale jeśli ktoś jest miłośnikiem poezji i szczególnie zachwyca go piękno
słowa, to ten przekład jest dla niego.I nie ma mowy tutaj, tak sądzę, o
żadnym zniszczeniu czy wypaczeniu dzieła Michaela Jacksona.Ta wersja, bowiem
nie zmienia, ani sensu przemyśleń artysty ani też tego, co pragnął nam
przekazać. Ponadto, mam wrażenie, iż pani Krystyna, znalazła dla tych
treści, w języku polskim, bardziej głęboką i wyszukaną formę, zarówno
filozoficznego, jak i literackiego wyrazu.I chwała jej za to, bo mnie ten
przekład bardzo sie spodobał.Pozdrawiam.I mam nadzieję, że nadal będzie Pani
nas odwiedzać, na naszej ulubionej stronie, MJ Translate. Sophie.
Wydajcie to po poslku proszęę
Tatiana Thumbtzen – The Way He Made Me Feel
Katherine Jackson – My Family. The Jacksons.
Josepha Jacksona – Die Jacksons
Szanowny Panie Janie M Fijor,
nie o pyskówkę tu chodzi ale o fachowość dokonywania przekładów.
Juz samo tłumaczenie tytułu woła o pomste do nieba….
“Roztańczyć marzenia”???
Pozwoliłam sobie skonsultować to tłumaczenie z rodowitym amerykaninem i ze wszech miar potwierdza, że właściwe tłumaczenie to “Wytańczyć marzenia”…
Strach pomyśleć co by się stało gdyby poddać analizie każde jedno zdanie.
Do Pańskiej wiadomości- czytałam książkę.
Zamiast koncentrować się na fakcie iz nie podałam nazwiska, proszę odnieśc się do merytorycnych zarzutów jakie postawiłam wobec tłumaczenia a nie urządzać “pyskówki”, bo to faktycznie wysoce nie na miejscu i jak widać jest to domeną “męską” a nie “babską”.
Rozumiem, że trzeba było się spieszyć z wykonaniem tłumaczenia bo nie wiadomo jak długo będzie można jeszcze zarabiać na S.P Michaelu Josephie Jacksonie, o co najwyrazniej Panstwu chodziło, bo na pewno nie o JAKOŚĆ przekładu. ale na prawdę, znaleźć dobrego tłumacza to chyba nie aż tak duzy problem. Proszę mi wierzyć jest z kogo wybierać.
z poważaniem,
Marta K.
I, Panie Janie,
Problem właśnie tkwi w tym, że Pan NIE DOSTRZEGA rzeczonych odstępstw!
Bardzo dobrze podsumował Pan naszą dyskusję,
serecznie dziękuje!
Marta K.
Pani Marto,
pani tłumaczy, a p. Mierzwiak i ja przekładamy. tu leży “zakopany pies”. Hot dog to ciepły pies, ale też lepiej przelożyć go na…hot dog.
Wytańczyć marzenia mogł tylko Amrykanin, który nie zna polskiego. Zresztą w polskim języku nie ma nawet słowa wytańczyć. jest słowo wyśpiewać. Ja proponowałem początktkowo “przetańczyć’ marzenia, ale po przeczytaniu kilku esejików MJ przystałm na roztańczyć. Jeśli to są jedyne merytoryczne argumenty na rzecz pani tezy, to jestem zbulwersowany.
Ukłony
“Przetańczyć marzenia”??? zdaje Pan sobie sprawę ze znaczenia, konotacji i skojarzeń związanych z tym czasownikiem w Polsce??? chyba nie.
Dla ostudzenia Pańskiego temperamentu:
“It was August, and I was looking up at the sky. With one hand shielding my eyes, I made out a falcon soaring on the currents of hot swirling air.”
Państwa tłumaczenie:
“Pewnego sierpniowego wieczoru-zmęczony monotonią codziennych spraw-wybrałem się na spacer, aby obejrzeć zachód słońca. To przepiękny widok, który zachwyca mnie za każdym raziem! Przesłoniłem dłonią oczy, usiłując dostrzec linię horyzontu. W różowo-błókitnej poświacie chylącego się do snu nieba, ujrzałem sokoła, który bezszelestnie szybował ponad chmurami.”
Prosze mi powiedzieć w którym fragmencie Michael Jackson pisze że wybrał się na spacer, albo był zmęczony??? Może Pan wskazać ten fragment??
Gdzie pisze o zachodach słońca, które w dodatku mają Go zachwycać???
To nadużycie, nadinterpretacja i NIEWIEDZA… a nie przekład.
Proszę mnie nie prowokować bo skończy się nasza rozmowa na podawaniu jeszcze większej ilości konkretnych przykładów niekompetencji w tłumaczeniu i będzie Panu wstyd!
tym razem “bez poważania”,
Marta K.
Szanowna Pani Justyno
Szanowna Pani Marto
Nie komentowałam do tej pory Pań wywodów na temat mojego przekładu książki “Dancing the Dream”/”Roztańczyć Marzenia”, ponieważ uważam, że prowadzenie dyskusji jest sztuką dyplomacji i wymaga przestrzegania podstawowych zasad kultury wypowiedzi, a ja nie wdaję się w słowne “przepychanki”. Dlatego przedstawię krótko, to co mam do powiedzenia:
1. PRZEKŁAD (podkreślam…przekład, nie tłumaczenie) tekstu literackiego o charakterze poetyckim, filozoficznym, refleksyjnym (a z takimi tekstami mamy do czynienia w książce “Dancing The Dream”/”Roztańczyć Marzenia” )nie jest i nie może być postrzegany przez tłumacza w kategoriach dosłowności.
Istotą PRZEKŁADU tego rodzaju literatury jest przekaz myśli, intencji autora, a nie słów, zwrotów, którymi się posługiwał. System semantyczny obu języków: angielskiego i polskiego jest zdecydowanie różny. I w gestii tłumacza leży, jakich srodków stylistycznych użyje dla przekazania danej sekwencji i oddania istoty tekstu/ całego dzieła. Przykład: przytoczony tutaj tytuł utworu “Heal the World”: proponowany przez Panią “Uleczyć świat” – jest tłumaczeniem, analitycznym przekazem. “…Aby Świat stał się lepszy” oznacza to samo , tylko w bardziej poetyckim wymiarze i jest bardziej ukierunkowane na przesłanie samego artysty, który wielokrotnie podkreśla:
“make the world a better place” – “uczyńmy Świat lepszym miejscem”. Stąd mój wybór. Zapewniam Panią,że żadna fraza dzieła Michaela Jacksona nie jest w moim przekładzie kwestią dowolności czy przypadku.
2. Większość utworów w książce ma charakter przypowieści. Ta forma literacka wymaga uwypuklenia pewnego motta, ukazania kwintesencji eseju.
Stąd w przekładzie pojawiają się końcowe zdania, skłaniające czytelnika do refleksji. Nie są one jednak “dodatkiem” od tłumacza, tylko wynikają bezpośrednio z treści danego utworu. Stanowią pewnego rodzaju figurę stylistyczną charakterystyczną dla tej formy literackiej. Słowa “trzeba”, “należy” są w języku polskim jak najbardziej adekwatne do tej formy literackiej. Każda przpowieść zawiera bowiem jakąś naukę, zgodnie z która “trzeba”, “należy” postępować.
3. Tytuł ksiązki:”Roztańczyć Marzenia”- tu mogę jedynie powtórzyć za Wydawcą książki Panem Janem Fijorem: nie można “wytańczyć” marzeń.
“Roztańczyć” – czyli ” pozwolić im trwać”, “nadać bieg”, co zresztą odnosi się bezpośrednio do końcowej myśli utworu: “bo marzenia nigdy nie przemijają”.
Niniejszym uważam powyższą dyskusję za zamkniętą.
z poważaniem
krystyna mierzwiak
tłumacz książki.
Szanowna Pani,
Proszę nie przelepiać Definicji przekładu z podręczników filologicznych bo je znam.
I proszę dyskusji nie kończyć, bo nie do Pani ta decyzja należy.
Proszę jedynie odnieść się do mojej ostatniej wiadomości i wyjaśnić wskazane przeze mnie “niespójności”. Bo ta duskusja faktycznie nie ma sensu wobec Braku odpowiedzi na konkretne pytania.
Rozumiem że trafiłam w “dziesiątkę” skoro tak uporczywie unika Pani podjęcia się tego wyzwania. Kolejne przykłady mogę mnożyć dziesiątkami.
pozdrawiam,
Marta K
Pani Marto K,
proszę aby pani poprzestała na swoich dotychczasowych postingach, gdyż będę zmuszony zablokować pani dostęp do bloga http://www.fijor.com
Ukłony
Jan M Fijor
Dziękuję za spełnienie marzeń wielu fanów i wydanie książki po polsku