<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Szpital na perypetiach</title>
	<atom:link href="http://www.fijor.com/szpital-na-perypetiach/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.fijor.com/szpital-na-perypetiach/</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Sat, 04 Feb 2012 13:54:27 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.1</generator>
	<item>
		<title>Autor: Jasiu z Hameryki</title>
		<link>http://www.fijor.com/szpital-na-perypetiach/comment-page-1/#comment-1958</link>
		<dc:creator>Jasiu z Hameryki</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 29 Jul 2009 10:50:59 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://budzisz.f13.pl/fijor/?p=386#comment-1958</guid>
		<description>Co co lekarstw... Lek jest substancja chemiczna. Przy obecnym stanie wiedzy
nie ma wiekszych trudnosci w znalezieniu &quot;wzoru chemicznego&quot; leku przez
analize chemiczna. Co wiecej wzor chemiczny, jest zwykle powszechnie znany,
bo zanim dojdzie do sprzedazy to musi jego sklad byc podany do publicznej
wiadomosci. Drogie leki to te leki ktore albo sa objete ochrona patentowa
(a wiec konkurencja nie moze zrobic &quot;podrobki&quot; i nie ma konkurencji),
albo sa drogie w produkcji (np. niektore preparaty naturalne, np. interferon),
albo lek jest ryzykowny (np. raz pomaga, raz zabija i ma dzialania
uboczne -- np. wiele lekow stosowanych w leczeniu raka) i firma sie musi
ubezpiecyc od mozliwych procesow o odszkodowania.

Patent chroni lek przez 21 lat. Do momentu opatentowania skladnik leku
jest tajemnica firmy, i dlatego nie mozna prowadzic badan klinicznych.
W Hameryce (i podobnie jest w innych krajach) lek sie patentuje jak
najwczesniej, gdyz rejestracja leku w Federal Drug Administration (FDA)
zajmuje kilka lat i musi byc poprzedzona dlugotrwalymi badaniami
toksykologicznymi, klinicznymi, itp. Koszt badan naukowych i klinicznych
oraz rejestracji dla przecietnego leku to 5 miliardow dolarow
(tak: 5*10^9 dolarow). Zanim wprowadzono rejestracje w formie komputerowej,
calosc dokumentacji badan i wlasnosci leku wymagana przez FDA, zajomowala
pokazniej wielkosci ciezarowke. Poniewaz lek zwykle wchodzi do sprzedarzy
w chwili gdy zostalo juz tylko kilka lat ochrony patentowej, w ciagu tego
czasu firma farmaceutyczny musi &quot;odbic sobie&quot; koszty badan i rejestracji.
Stad cena.

Po uplywie ochrony patentowej kazda firma moze zaczac produkowac i sprzedawac
lek, i wtedy lek z dnia na dzien tanieje 10 razy. Wymog uzyskania pozwolenia
na sprzedaz lekow syntetycznych w USA to sprawa ostatnich 100 lat. Przedtem
mozna bylo sprzedawac co sie chcialo i podawac jakie sie chcialo cudowne
wlasnosci leku na etykietkach. Na poczatku 20-wieku szachrajstwo
&quot;medykamentami&quot; osiagnelo taki poziom, ze zaczeto sie domagac kontroli
lekow i oficjalnego potwierdzenia ich wlasnosci leczniczych przez
agencje rzadowa. Dotyczy to jednak tylko lekow syntetycznych. Leki naturalne
(np. ziolka) nie musza byc sprawdzane przez FDA. Jednak, jaki wytwor natury,
nie moga byc tez patentowane.


FDA to miecz obosieczny. Nie ma juz wlasciwie malych firm farmaceutycznych
ktore produkowalyby nowe leki. Na spelnienie wymogow rejestracji leku
pozwolic sobie moga tylko kolosy. Male firmy albo sprzedaja preparaty
ziolowe, tran, witaminki, albo robia &quot;generics&quot;, czyli kopie lekow ktorych
ochrona patentowa minela. Co wiecej, rejestracja leku w FDA zapewnia ochrone
firmie farmaceutycznej, jesli niczego nie zataili i zrobili wszystko zgodnie
z tasiemcowymi instrukcjami i wymogami FDA. Tutaj trzeba podkreslic, ze
coraz trudniej jest firmom farmaceutycznym skutecznie wejsc na rynek z nowym
lekiem, ktory bylby wystarczajaco konkurencyjny aby ludzie chcieli placic
za niego 10x wiecej niz za podobny w dzialaniu &quot;generic&quot;. W niektorych
przypadkach nikt nawet juz nie szuka nieczego nowego, bo wiadomo, ze
istniejace leki nie moga miec istotnie poprawionej skutecznosci i
lepszej toksykologii. Sa praktycznie optymalne w stopniu jak na to natura
pomaga. Dlatego nie kupowal bym za wszystkie pieniadze akcji farmaceutycznych
bo ich problemy zacznaja byc widoczne. Na mnostwo popularnych chorob sa
juz doskonale leki na ktore patenty wygasly, a na choroby niepopularne
nie ma sensu wydawac firmie 5 miliardow na badania, bo straci na inwestycji
ze wzgledu na niewielki popyt.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Co co lekarstw… Lek jest substancja chemiczna. Przy obecnym stanie wiedzy<br />
nie ma wiekszych trudnosci w znalezieniu „wzoru chemicznego” leku przez<br />
analize chemiczna. Co wiecej wzor chemiczny, jest zwykle powszechnie znany,<br />
bo zanim dojdzie do sprzedazy to musi jego sklad byc podany do publicznej<br />
wiadomosci. Drogie leki to te leki ktore albo sa objete ochrona patentowa<br />
(a wiec konkurencja nie moze zrobic „podrobki” i nie ma konkurencji),<br />
albo sa drogie w produkcji (np. niektore preparaty naturalne, np. interferon),<br />
albo lek jest ryzykowny (np. raz pomaga, raz zabija i ma dzialania<br />
uboczne — np. wiele lekow stosowanych w leczeniu raka) i firma sie musi<br />
ubezpiecyc od mozliwych procesow o odszkodowania.</p>
<p>Patent chroni lek przez 21 lat. Do momentu opatentowania skladnik leku<br />
jest tajemnica firmy, i dlatego nie mozna prowadzic badan klinicznych.<br />
W Hameryce (i podobnie jest w innych krajach) lek sie patentuje jak<br />
najwczesniej, gdyz rejestracja leku w Federal Drug Administration (FDA)<br />
zajmuje kilka lat i musi byc poprzedzona dlugotrwalymi badaniami<br />
toksykologicznymi, klinicznymi, itp. Koszt badan naukowych i klinicznych<br />
oraz rejestracji dla przecietnego leku to 5 miliardow dolarow<br />
(tak: 5*10^9 dolarow). Zanim wprowadzono rejestracje w formie komputerowej,<br />
calosc dokumentacji badan i wlasnosci leku wymagana przez FDA, zajomowala<br />
pokazniej wielkosci ciezarowke. Poniewaz lek zwykle wchodzi do sprzedarzy<br />
w chwili gdy zostalo juz tylko kilka lat ochrony patentowej, w ciagu tego<br />
czasu firma farmaceutyczny musi „odbic sobie” koszty badan i rejestracji.<br />
Stad cena.</p>
<p>Po uplywie ochrony patentowej kazda firma moze zaczac produkowac i sprzedawac<br />
lek, i wtedy lek z dnia na dzien tanieje 10 razy. Wymog uzyskania pozwolenia<br />
na sprzedaz lekow syntetycznych w USA to sprawa ostatnich 100 lat. Przedtem<br />
mozna bylo sprzedawac co sie chcialo i podawac jakie sie chcialo cudowne<br />
wlasnosci leku na etykietkach. Na poczatku 20-wieku szachrajstwo<br />
„medykamentami” osiagnelo taki poziom, ze zaczeto sie domagac kontroli<br />
lekow i oficjalnego potwierdzenia ich wlasnosci leczniczych przez<br />
agencje rzadowa. Dotyczy to jednak tylko lekow syntetycznych. Leki naturalne<br />
(np. ziolka) nie musza byc sprawdzane przez FDA. Jednak, jaki wytwor natury,<br />
nie moga byc tez patentowane.</p>
<p>FDA to miecz obosieczny. Nie ma juz wlasciwie malych firm farmaceutycznych<br />
ktore produkowalyby nowe leki. Na spelnienie wymogow rejestracji leku<br />
pozwolic sobie moga tylko kolosy. Male firmy albo sprzedaja preparaty<br />
ziolowe, tran, witaminki, albo robia „generics”, czyli kopie lekow ktorych<br />
ochrona patentowa minela. Co wiecej, rejestracja leku w FDA zapewnia ochrone<br />
firmie farmaceutycznej, jesli niczego nie zataili i zrobili wszystko zgodnie<br />
z tasiemcowymi instrukcjami i wymogami FDA. Tutaj trzeba podkreslic, ze<br />
coraz trudniej jest firmom farmaceutycznym skutecznie wejsc na rynek z nowym<br />
lekiem, ktory bylby wystarczajaco konkurencyjny aby ludzie chcieli placic<br />
za niego 10x wiecej niz za podobny w dzialaniu „generic”. W niektorych<br />
przypadkach nikt nawet juz nie szuka nieczego nowego, bo wiadomo, ze<br />
istniejace leki nie moga miec istotnie poprawionej skutecznosci i<br />
lepszej toksykologii. Sa praktycznie optymalne w stopniu jak na to natura<br />
pomaga. Dlatego nie kupowal bym za wszystkie pieniadze akcji farmaceutycznych<br />
bo ich problemy zacznaja byc widoczne. Na mnostwo popularnych chorob sa<br />
juz doskonale leki na ktore patenty wygasly, a na choroby niepopularne<br />
nie ma sensu wydawac firmie 5 miliardow na badania, bo straci na inwestycji<br />
ze wzgledu na niewielki popyt.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Jan M. Fijor</title>
		<link>http://www.fijor.com/szpital-na-perypetiach/comment-page-1/#comment-1957</link>
		<dc:creator>Jan M. Fijor</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 29 Jul 2009 10:50:43 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://budzisz.f13.pl/fijor/?p=386#comment-1957</guid>
		<description>1 gram wegla kosztuje mniej wiecej 0,1 grosza, a 1 gram tegoż węgla w formie diamentu, aż 10000 zł. Być może pigularz zrobiłbny lekarstwa taniej, ale jakby mu różne Instytuty Leków, Ministerstwa, Urzędy Kontroli i inne placówki kazały prowadzić 5 lat badania na myszach, potem 5 lat na szczurach i kolejne 5 lat na ludziach, to lekarstwa byłyby jeszcze droższe niż są dzisiaj. Gdyby się dało taniej, to by firmy farmaceutyczne produkowały taniej. Tam jednak jest konkurencja. Co do marnotrawstwa środków to się zgadzam; trudno o większe niż to, jakie ma miejsce w słubie zdrowia. Tak się dzieje wtedy, gdy urzędnicy dostają pieniądze od podatnika, czy go leczą czy nie leczą. Trzeba zlikwidować monopol państwa - poprawi się. Ukłony JM Fijor</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>1 gram wegla kosztuje mniej wiecej 0,1 grosza, a 1 gram tegoż węgla w formie diamentu, aż 10000 zł. Być może pigularz zrobiłbny lekarstwa taniej, ale jakby mu różne Instytuty Leków, Ministerstwa, Urzędy Kontroli i inne placówki kazały prowadzić 5 lat badania na myszach, potem 5 lat na szczurach i kolejne 5 lat na ludziach, to lekarstwa byłyby jeszcze droższe niż są dzisiaj. Gdyby się dało taniej, to by firmy farmaceutyczne produkowały taniej. Tam jednak jest konkurencja. Co do marnotrawstwa środków to się zgadzam; trudno o większe niż to, jakie ma miejsce w słubie zdrowia. Tak się dzieje wtedy, gdy urzędnicy dostają pieniądze od podatnika, czy go leczą czy nie leczą. Trzeba zlikwidować monopol państwa — poprawi się. Ukłony JM Fijor</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: ZQW</title>
		<link>http://www.fijor.com/szpital-na-perypetiach/comment-page-1/#comment-1956</link>
		<dc:creator>ZQW</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 29 Jul 2009 10:50:28 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://budzisz.f13.pl/fijor/?p=386#comment-1956</guid>
		<description>Kiedyś na goniec.net było wyliczenie z Kanady ile kosztują leki. Okazało się że leki , gdzie substancja czynna kosztuje 60 centów , w aptece kosztują ponad 100 dolarów.Nasuwa się samo przez się , że gdyby np. w szpitalu był &quot;pigularz&quot; przygotowujący preparaty , to koszty lekarstw spadłyby znacznie. Jednakże koncerny farmaceutyczne dobrze żyją z drogich lekarstw. Podobnie jak dostawcy sprzętu medycznego i inni.A w polskiej służbie zdrowia najbardziej mnie wkurza , że jest ona zaprzeczeniem systemu ubezpieczeń.Pieniądze wydaje się na tanie i dostępne dla każdego usługi ( np. wizytę w przychodniach ) , a rzadkie i kosztowne choroby nie są w ogóle leczone lub leczone za granicą i finansowane przez publiczne zbiórki.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Kiedyś na goniec.net było wyliczenie z Kanady ile kosztują leki. Okazało się że leki , gdzie substancja czynna kosztuje 60 centów , w aptece kosztują ponad 100 dolarów.Nasuwa się samo przez się , że gdyby np. w szpitalu był „pigularz” przygotowujący preparaty , to koszty lekarstw spadłyby znacznie. Jednakże koncerny farmaceutyczne dobrze żyją z drogich lekarstw. Podobnie jak dostawcy sprzętu medycznego i inni.A w polskiej służbie zdrowia najbardziej mnie wkurza , że jest ona zaprzeczeniem systemu ubezpieczeń.Pieniądze wydaje się na tanie i dostępne dla każdego usługi ( np. wizytę w przychodniach ) , a rzadkie i kosztowne choroby nie są w ogóle leczone lub leczone za granicą i finansowane przez publiczne zbiórki.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: JM Fijor</title>
		<link>http://www.fijor.com/szpital-na-perypetiach/comment-page-1/#comment-1955</link>
		<dc:creator>JM Fijor</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 29 Jul 2009 10:50:13 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://budzisz.f13.pl/fijor/?p=386#comment-1955</guid>
		<description>Bo jakby Dziadek nie zadbał o okoliczną klientelę, to by zbankrutował i na jego miejsce przyszedłby ktoś, kto dba.Na tym polega mechanizm konkurencji, której panowie profesorowie Religowie i politycy boją się jak ognia, gdyż wtedy okazałoby się, że nam żadnej polityki nie trzeba, a jedynie wolności wyboru.

Pozdrawiam naszych mądrych Dziadków

Jan M Fijor</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Bo jakby Dziadek nie zadbał o okoliczną klientelę, to by zbankrutował i na jego miejsce przyszedłby ktoś, kto dba.Na tym polega mechanizm konkurencji, której panowie profesorowie Religowie i politycy boją się jak ognia, gdyż wtedy okazałoby się, że nam żadnej polityki nie trzeba, a jedynie wolności wyboru.</p>
<p>Pozdrawiam naszych mądrych Dziadków</p>
<p>Jan M Fijor</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Mokka</title>
		<link>http://www.fijor.com/szpital-na-perypetiach/comment-page-1/#comment-1954</link>
		<dc:creator>Mokka</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 29 Jul 2009 10:49:54 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://budzisz.f13.pl/fijor/?p=386#comment-1954</guid>
		<description>Zgadzam sie z Panem !!!Pamietam jak moj dziadek prowadzil sklepik z farbami-prywatna incjatywa tak to sie za komuny zwalo.Tylko u niego mozna bylo kupic farby,pedzle i akcesoria malarskie.Znalo go cale miasteczko i okoliczni wiejscy gospodarze, wdzieczni ze ktos o nich dba !!!</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Zgadzam sie z Panem !!!Pamietam jak moj dziadek prowadzil sklepik z farbami-prywatna incjatywa tak to sie za komuny zwalo.Tylko u niego mozna bylo kupic farby,pedzle i akcesoria malarskie.Znalo go cale miasteczko i okoliczni wiejscy gospodarze, wdzieczni ze ktos o nich dba !!!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

