Wraca nadzieja
Wygląda na to, że cofa się nie tylko globalne ocieplenie. Połowa stycznia to niespodziewany powrót starych dobrych zasad konserwatyzmu i liberalizmu w polityce.
Z Chile donoszą o zwycięstwie — po raz pierwszy od 20 lat, czyli od odejścia od władzy gen. Pinocheta, prezydentem tego pięknego i mądrego narodu został kandydat konserwatystów, Sebastian Pinera. Wkrótce przybliżymy jego sylwetkę. Pińera jest absolwentem Harvardu, miliarderem, głównym udziałowcem chilijskich linii lotniczych LAN Chile, które dzięki swym umiejętnościom podniósł z niebytu. Do pieniędzy i teraz do władzy doszedł cieżką pracą. Pochodzi z rodziny niegdyś wpływowej, ale zubożałej. W przegranym polu znalazł się b. prezydent kraju, Eduardo Frei.

Przypominamy, że dzięki odważnym reformom znienawidzonego przez siły postępu chilijskiego dyktatora, Augusto Pinocheta, a zwłaszcza zgnieceniu przezeń lewicy, która w początku lat 1970. próbowała na drodze militarnej zrobić z Chile drugą Kubę, kraj ten stał się niekwestionowanym liderem gospodarczym Ameryki Łacińskiej. Dziś - po 20 latach rządów centro-lewicy, która na szczęście nie popsuła tego, co Pinochet stworzył, Chile jest w znacznie lepszym stanie niż reszta kontynentu, jednym z najlepiej prosperujących państw świata.


Nazywam się Jan Maria Fijor, w 1985 roku wyemigrowałem do Ameryki gdzie byłem m. in. barmanem, handlowcem, sprzedawałem okna, komputery, nieruchomości, ubezpieczenia, byłem także maklerem w Metlife Financial Services. Po 20 latach wróciłem do kraju, gdzie prowadzę wydawnictwo Fijorr Publishing. | 


















