<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Timing w nieruchomościach</title>
	<atom:link href="http://www.fijor.com/timing-w-nieruchomosciach/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.fijor.com/timing-w-nieruchomosciach/</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Sat, 04 Feb 2012 13:54:27 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.1</generator>
	<item>
		<title>Autor: Michał</title>
		<link>http://www.fijor.com/timing-w-nieruchomosciach/comment-page-1/#comment-2483</link>
		<dc:creator>Michał</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 09 Jun 2010 22:11:13 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.fijor.com/?p=1718#comment-2483</guid>
		<description>Chaciałbym nawiazac do pierwszej wypowiedzi:
&quot;Historia lubi sie powtarzac&quot; - przeanalizuj sobie krok po kroku wczesniejsze kryzysy a zlatwoscia dostrzezesz jak zachowywal sie rynek nieruchomosci i o czy pisze Pan Jan.

Co do czasu kupna moim zdaniem byla to pierwsza polowa 2009 roku (wtedy ja kupilem), 2 polowa 2009 rynek zaczyna wchodzic w stagnacje ( trwa do dzis), poczatki 2010 i prosze zaczyna sie wielka akcja kredytowa, plusem (lub minusem) jest to, ze na rynek wciaz bedzie naplywalo duzo zadluzonych mieszkan - czy kryzys juz za nami? jedna jaskolka wiosny nie czyni - aczkolwiek moim zdaniem najleprzy okres na kupno mamy juz za nami</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Chaciałbym nawiazac do pierwszej wypowiedzi:<br />
„Historia lubi sie powtarzac” — przeanalizuj sobie krok po kroku wczesniejsze kryzysy a zlatwoscia dostrzezesz jak zachowywal sie rynek nieruchomosci i o czy pisze Pan Jan.</p>
<p>Co do czasu kupna moim zdaniem byla to pierwsza polowa 2009 roku (wtedy ja kupilem), 2 polowa 2009 rynek zaczyna wchodzic w stagnacje ( trwa do dzis), poczatki 2010 i prosze zaczyna sie wielka akcja kredytowa, plusem (lub minusem) jest to, ze na rynek wciaz bedzie naplywalo duzo zadluzonych mieszkan — czy kryzys juz za nami? jedna jaskolka wiosny nie czyni — aczkolwiek moim zdaniem najleprzy okres na kupno mamy juz za nami</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Jan M. Fijor</title>
		<link>http://www.fijor.com/timing-w-nieruchomosciach/comment-page-1/#comment-2288</link>
		<dc:creator>Jan M. Fijor</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 05 Nov 2009 15:03:51 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.fijor.com/?p=1718#comment-2288</guid>
		<description>Pożyczonych pieniędzy nie wolno inwestować!  W papiery wartościowe inwestuje się, i to na dugie lata, tylko nadwyżki, to znaczy oszczędności. nigdy kredyt!

Sukcesów!</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Pożyczonych pieniędzy nie wolno inwestować!  W papiery wartościowe inwestuje się, i to na dugie lata, tylko nadwyżki, to znaczy oszczędności. nigdy kredyt!</p>
<p>Sukcesów!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Lukasz</title>
		<link>http://www.fijor.com/timing-w-nieruchomosciach/comment-page-1/#comment-2287</link>
		<dc:creator>Lukasz</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 05 Nov 2009 13:32:57 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.fijor.com/?p=1718#comment-2287</guid>
		<description>Swego czasu, kiedy kredytowano 100% wartości nieruchomości a nawet i więcej, znajomy doradca zaproponował mi &quot;interes&quot; - weź więcej kredytu, i tę nadwyżkę zainwestuj u nas w fundusze. po iluś tam latach kredyt będzie się sam spłacał. Podziękowałem za taki biznes. Co Pan sądzi o tym mechaniźmie?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Swego czasu, kiedy kredytowano 100% wartości nieruchomości a nawet i więcej, znajomy doradca zaproponował mi „interes” — weź więcej kredytu, i tę nadwyżkę zainwestuj u nas w fundusze. po iluś tam latach kredyt będzie się sam spłacał. Podziękowałem za taki biznes. Co Pan sądzi o tym mechaniźmie?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Jan M Fijor</title>
		<link>http://www.fijor.com/timing-w-nieruchomosciach/comment-page-1/#comment-2253</link>
		<dc:creator>Jan M Fijor</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 05 Oct 2009 08:52:24 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.fijor.com/?p=1718#comment-2253</guid>
		<description>Gdy kredyt jest tani, mieszkania sa droższe. I odwrotnie. Kupując w okresie boomu i taniego kredytu narażamy się na to, że w następnym okresie (recesja) natrafimy na drogi kredyt i spadek cen.
Ukłony
Jan M Fijor</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Gdy kredyt jest tani, mieszkania sa droższe. I odwrotnie. Kupując w okresie boomu i taniego kredytu narażamy się na to, że w następnym okresie (recesja) natrafimy na drogi kredyt i spadek cen.<br />
Ukłony<br />
Jan M Fijor</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: McCandless</title>
		<link>http://www.fijor.com/timing-w-nieruchomosciach/comment-page-1/#comment-2251</link>
		<dc:creator>McCandless</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 02 Oct 2009 08:35:49 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.fijor.com/?p=1718#comment-2251</guid>
		<description>Nie do końca rozumiem. 
Jeżeli przyjmiemy, że obniżki oprocentowania mamy za sobą, oznacza to że kredyt jest obecnie tani. To powinno przełożyć się na popyt na mieszkania, pociągając za sobą efekt stadny (znajomy kupił, sąsiad kupił etc.). W związku z czym ceny mieszkań zaczną rosnąć. Następnie - po roku może dłużej - zaczną rosnąć stopy procentowe, czyniąc kredyt coraz droższym, aż w pewnym momencie - po 3-4 latach - stanie się on zbyt drogi i rynek zacznie się załamywać. Mistrzostwo będzie polegać na wyczuciu tego momentu i sprzedaży. Jak zwykle będzie to gra w &quot;ostatni gasi światło&quot;, tak jak w każdej hossie na rynku akcji. 

Podsumowując, wynika z tego, że bieżący moment jest jeszcze całkiem niezły na kupno mieszkania, ponieważ trend dopiero rusza po korecie lat 2007-09. Wiadomo, że optymalny moment był pewnie w 2008 roku, kiedy inwestorzy jeździli Lexusami po dzielnicach pełnych tablic &quot;Foreclosufe&quot; kupując domy za ułamek ich wartości. Jednakże najbliższe 6-12 miesięcy również wydaje się niezłe. 

A może rynek nieruchomości nie podlega takim prawidłowościom jak np. giełda akcji? 

Będę wdzięczny za odniesienie się autora bloga. 

Pozdrawiam</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Nie do końca rozumiem.<br />
Jeżeli przyjmiemy, że obniżki oprocentowania mamy za sobą, oznacza to że kredyt jest obecnie tani. To powinno przełożyć się na popyt na mieszkania, pociągając za sobą efekt stadny (znajomy kupił, sąsiad kupił etc.). W związku z czym ceny mieszkań zaczną rosnąć. Następnie — po roku może dłużej — zaczną rosnąć stopy procentowe, czyniąc kredyt coraz droższym, aż w pewnym momencie — po 3–4 latach — stanie się on zbyt drogi i rynek zacznie się załamywać. Mistrzostwo będzie polegać na wyczuciu tego momentu i sprzedaży. Jak zwykle będzie to gra w „ostatni gasi światło”, tak jak w każdej hossie na rynku akcji. </p>
<p>Podsumowując, wynika z tego, że bieżący moment jest jeszcze całkiem niezły na kupno mieszkania, ponieważ trend dopiero rusza po korecie lat 2007-09. Wiadomo, że optymalny moment był pewnie w 2008 roku, kiedy inwestorzy jeździli Lexusami po dzielnicach pełnych tablic „Foreclosufe” kupując domy za ułamek ich wartości. Jednakże najbliższe 6–12 miesięcy również wydaje się niezłe. </p>
<p>A może rynek nieruchomości nie podlega takim prawidłowościom jak np. giełda akcji? </p>
<p>Będę wdzięczny za odniesienie się autora bloga. </p>
<p>Pozdrawiam</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

