W oczekiwaniu na Ronalda

Ben­zyna pod­cho­dzi do 4 dola­rów za galon, a w Kali­for­nii jest już nawet powy­żej tej gra­nicy. Takiej ceny jesz­cze w Ame­ryce nie było.

Na „pol­skie” jest to mniej wię­cej 3,10 zł za litr, a więc dro­żej niż zwy­kle, bo zwy­kle ben­zyna kosz­to­wała w Sta­nach Zjed­no­czo­nych połowę pol­skiej ceny. Dziś jest to bli­sko 70 pro­cent. Co prawda, na zdo­mi­no­wa­nej przez neo­ko­nów Fox News, która kom­plet­nie zwa­rio­wała na punk­cie braku obiek­ty­wi­zmu wobec postę­po­wa­nia pre­zy­denta, wyli­czono, że już kie­dyś ben­zyna była droż­sza (po cenach bie­żą­cych), ale nawet Newt Gin­grich, do nie­dawna jeden z czo­ło­wych neo­kon­ser­wa­ty­stów wątpi w praw­dzi­wość tych kal­ku­la­cji. Naj­smut­niej­sze jest to, że gdyby nawet były one praw­dziwe, to jesz­cze bar­dziej pogrą­żają Busha, uświa­da­mia­jąc Ame­ry­ka­nom, jak ogrom­nych spu­sto­szeń doko­nał, osła­bia­jąc walutę i pogłę­bia­jąc infla­cję. N.b. kry­tyka admi­ni­stra­cji Busha staje się powoli płasz­czy­zną wybor­czą w nad­cho­dzą­cych wybo­rach pre­zy­denc­kich i to nie tylko w obo­zie Demo­kra­tów, także u repu­bli­ka­nów. Newt Gin­grich, który osiem lat temu – po afe­rze oby­cza­jo­wej — odszedł z życia poli­tycz­nego, wró­ciw­szy do Waszyng­tonu, aby sta­rać się o nomi­na­cję z ramie­nia Par­tii Repu­bli­kań­skiej, z dumą przy­po­mina Ame­ry­ka­nom rok 1994 i rewo­lu­cję repu­bli­kań­ską, która wtedy spa­ra­li­żo­wała rządy Clin­tona. Teraz ma to samo uczy­nić z epoką Busha syna.
Wra­ca­jąc do ben­zyny.
Ame­ry­ka­nie wła­ści­wie nie rozu­mieją, dla­czego ropa naf­towa jest taka droga. I choć jest to pro­blem wykra­cza­jący roz­mia­rami poza świat ich zain­te­re­so­wań (bejs­bol, sub­urb, dys­trykt szkolny dzieci) nie mogą go zba­ga­te­li­zo­wać. Trzeba bowiem wie­dzieć, że choć ben­zyna jest tam wciąż tań­sza od ben­zyny euro­pej­skiej, to jed­nak w Sta­nach zużywa jej się znacz­nie wię­cej per capita – więk­sze są sil­niki, i więk­sze odle­gło­ści. Czyli pro­blem jest poważny.
W dra­ma­tycz­nych oko­licz­no­ściach głów­nym źró­dłem wie­dzy Ame­ry­ka­nów są naj­czę­ściej tele­wi­zyjne newsy, któ­rym Joe Doe wie­rzy bez­gra­nicz­nie i, nie­stety, bez­re­flek­syj­nie. Dla­czego jest drogo? Fox News obwi­nia watażkę Cha­veza z Wene­zu­eli za to, że celowo popsuł parę rafi­ne­rii w Mara­ca­ibo, by doku­czyć Ame­ryce. Sam by rzecz jasna nie dał rady, pomo­gła mu wichura Katrina, która uszko­dziła kilka innych rafi­ne­rii, tym razem w Luizja­nie. Do tego docho­dzą zwy­kle regu­la­cje eko­lo­giczne, ogra­ni­cza­jące poszu­ki­wa­nie nowych złóż i pod­no­szące stan­dardy spa­la­nia, co obniża wydaj­ność ben­zyny. W głów­nych sie­ciach – NBC, ABCCBS – obwi­nia się jesz­cze Chiń­czy­ków, któ­rzy nie dość, że nie chcą spa­lić 1,2 biliona dola­rów w postaci swych rezerw walu­to­wych, i w ten spo­sób popra­wić kon­dy­cję ame­ry­kań­skiego dolara, to na doda­tek zaczęli masowo jeź­dzić samo­cho­dami oraz samo­lo­tami.
Podob­nych argu­men­tów używa Biały Dom, doda­jąc do nich kla­syczny o chci­wo­ści pro­du­cen­tów ben­zyny. Pod tym wzglę­dem Geo­rge W. Bush sta­nowi repu­bli­kań­skie wcie­le­nie Jimmy Car­tera, który w podobny spo­sób tłu­ma­czył nie­do­bory paliw pod koniec lat 1970. O ile jed­nak popar­cie dla Car­tera nie spa­dło nigdy poni­żej 30 pro­cent, o tyle Bush ma dziś już tylko 28 pro­cent. I dla­tego, eks-prezydent mówiąc o nim nie­dawno BBC, że „jest naj­gor­szym pre­zy­den­tem w histo­rii Sta­nów Zjed­no­czo­nych” nie prze­sa­dził. Wpraw­dzie kole­jek po ben­zynę – takich jak za Car­tera — jesz­cze w Ame­ryce nie ma, nie­ba­wem jed­nak będą. Kto wie czy nie dłuż­sze. Kon­gres przy­jął bowiem 23 maja b.r., a pre­zy­dent pod­pi­sał, ustawę mającą na celu kara­nie tych, któ­rzy sto­so­wać będą „nad­mier­nie wyso­kie ceny ben­zyny”. Ustawa nie pre­cy­zuje, ile to jest „nad­mier­nie”. Stąd Fede­ral Trade Com­mis­sion (Fede­ralna Komi­sja Han­dlu), która jest cia­łem wyko­naw­czym ustawy, mieć będzie sze­ro­kie pole do popisu. Na sprze­daw­ców padł strach. Na wła­sne oczy widzia­łem pod koniec maja nie­czynne sta­cje ben­zy­nowe na Flo­ry­dzie. Nie­wy­klu­czone, że ich wła­ści­ciele, nie chcąc zapła­cić wyso­kiej (do 150 milio­nów dola­rów) kary za chci­wość, woleli biz­nes zamknąć. Zresztą, gdyby nawet ze stra­chu obni­żyli cenę, dopro­wa­dzi­liby do szyb­kiego wyczer­pa­nia zapa­sów, zwłasz­cza że zbli­żał się wła­śnie długi week­end z oka­zji święta zmar­łych.
Do pre­zy­denta, kon­gres­ma­nów, mediów, a nawet eks­per­tów ds. rynku pali­wo­wego nie docho­dzi prawda, że ben­zyna jest droga, bo droga jest ropa naf­towa, a ropa jest droga, bo zagro­żone są jej ogromne złoża i wydo­by­cie (Iran, Irak), a na doda­tek dolar, który służy jako waluta roz­li­cze­niowa w han­dlu ropą naf­tową, stra­cił w ciągu ostat­nich 5 lat na war­to­ści bli­sko 35 pro­cent. Chci­wość nie ma tu nic do rze­czy. Jeśli galon ben­zyny kosz­tuje 3,5 dolara, nikt nie sprzeda go za mniej. Korzyst­niej będzie nie sprze­da­wać w ogóle. Jeśli więc Kon­gres unie­moż­liwi dal­szy wzrost cen, Joe Doe już wkrótce nie będzie miał gdzie kupić ben­zyny. Ame­ryka sta­nie. 25 lat temu wyrwał ją z mara­zmu Ronald Regan, czy i tym razem liczą Ame­ry­ka­nie na Ronalda (Paula)?

(kore­spon­den­cja wła­sna)
Jan M. Fijor
„Nczas” 2007-06-01

Podziel się:
  • Blip
  • Flaker
  • Twitter
  • Facebook
  • Posterous
  • del.icio.us
  • Wykop
  • Print
  • email

Komentarzy: 15

  1. Witold Dopierała pisze:

    Jak można w tak małym okienku cokol­wiek napi­sać. Jak przez dziurkę od klu­cza. Nie widzę wła­snych słów poprzed­nich. Zachę­cam do zmiany. Libertarianin.

  2. Jan M Fijor pisze:

    Dobry liber­ta­ria­nin szuka spo­sob­no­sci, a nie barier. Sorry za nie­do­god­nosc, posta­ram sie ja usu­nac.
    jmf

  3. J.Sz. pisze:

    Panu Witol­dowi radzę pisać np. w pro­gra­mie Word i wkle­jać do okienka. Pozdra­wiam.
    Kuba

  4. Jan M. Fijor pisze:

    Dzie­kuje za pomoc. Uklony Jan M Fijor

  5. MacReady pisze:

    Jak Ron Paul może zdo­być nomi­na­cję Repu­bli­ka­nów ? http://key-words.blogspot.com/2007/05/how-ron-paul-could-win-nomination.html
    I kto wie czy jako anty­wo­jenny Repu­bli­ka­nin by nie wygrał ?

  6. Jan M. Fijor pisze:

    Dal by Bog, zeby dostal nomi­na­cje, bo z tego co sie dzieje obec­nie, to jest wyci­szany nawet przez Fox news. pozdra­wiam Jan M Fijor

  7. Klesiu pisze:

    nie ma co prze­sa­dzac z ta cena, miesz­kam w Ten­nes­see i za naj­tan­sza place 2.87, bylo juz gorzej za cza­sow kata­riny, zoba­czymy co bedzie dalej ??

  8. sUPeR pisze:

    Miesz­ka­łem w USA w 2002 przez pół roku i pła­ci­łem wtedy za golon 1,43$ — dal­sze oko­lice Chi­cago i 1,69$ — Chi­cago. Fak­tycz­nie obecne ceny to szok.

  9. Pan Dzikus pisze:

    Im gorzej Ame­ry­ka­nie będą sobie radzić w Iraku i im ben­zyna będzie droż­sza, tym więk­sze szanse na dosta­nie nomi­na­cji Repu­bli­ka­nów ma Ron Paul. A jeśliby ją dostał i za prze­ciw­nika miałby Clin­ton to spo­koj­nie by z nią wygrał. Nie sądzę, by więk­szość Ame­ry­ka­nów chciała gło­so­wać na starą komu­ni­styczną krę­taczkę, którą noto­rycz­nie zara­dzał mąż. A jeśli Ron Paul zosta­nie pre­zy­den­tem to będzie lep­szy od Reagana.

  10. Grzegorz Rossa pisze:

    Wspie­ram Pana Ronalda Paula jako kan­dy­data na pre­zy­denta USA — ofe­ruję:
    http://www.arkiva.pl/artykul.php?id=52
    Z poważaniem.

  11. JMF pisze:

    Elec­tion 2008 — Pre­si­den­tial Race News — Repu­bli­cans Fault Bush on Iraq, Style — AOL News

  12. Patryk Bochenek pisze:

    Kanał Ron’a Paul’a na YouTube:
    http://www.youtube.com/ronpaul2008dotcom

  13. UPRany pisze:

    Ron Paul Revo­lu­tion! :) Aż się chce tam lecieć i im pomóc.. :)

  14. Jan M. Fijor pisze:

    Milion Pola­kow z USA ma zwiazki z kra­jem dzia­dow. Uklony Jan M Fijor ’

  15. bronek7 pisze:

    a nega­tywne skutki pre­zy­den­tury Reagana?
    w Pol­sce się zapo­mina jak ten hipo­kryta był umo­czony po uszy w afe­rze Irangate

Zostaw swój komentarz

Komentarz

*

Contacts Contacts Contacts Contacts Contacts Contacts Contacts Contacts Contacts