Newsletter

Zostaw E-mail, a będziemy cię informować o nowościach na stronie.
Imię:

Nazwisko:

E-mail:

Z pamiętnika agenta

{ Opublikował: Jan M. Fijor Data: lip 30 2010 }
Kategoria : PUBLICYSTYKA

 

Natchniony dniem mych urodzin, ciągle jeszcze fizycznie i umysłowo sprawny,  zacząłem sięgać pamięcią do lat przeszłych, aby me wspomnienia przelać na papier. Ze starych listów i własnej pamięci starałem się odgrzebać pierwsze zdarzenia, które 50 lat później doprowadziły mnie do dnia dzisiejszego i mej emigracyjnej, amerykańskiej teraźniejszości. Doszedłem do wniosku, że tymi przełomowymi były zdarzenia związane z mym pierwszym wyjazdem z Polski  do Finlandii i Szwecji w roku 1960. Ponieważ pamięć  jest ulotna, a moje listy i notatki  poginęły w czasie wielokrotnych przeprowadzek, pomyślałem sobie, że cześć mojej historii może znajdować się w polskim Instytucie Pamięci Narodowej, IPN.

Więcej »

Znikająca (duża) kasa

{ Opublikował: Jan M. Fijor Data: lip 19 2010 }

      Przelew pieniędzy z konta bankowego, wykonany on-line 3 czerwca 2010 znalazł się na koncie adresata, dopiero 4 – 5 dni później. W dniu dyspozycji (3 VI) kwota przelewu zniknęła z salda właściciela, by pojawić się na saldzie odbiorcy przelewu 4 a czasem nawet 5 dni później. Co działo się z tymi pieniędzmi przez ten czas? Do kogo one należały? Kto  korzystał z tej 

Więcej »

Radio Erewań (dokończenie)

{ Opublikował: Jan M. Fijor Data: lip 15 2010 }
Kategoria : MOJE PODRÓŻE

           Kłopoty ze znalezieniem hotelu to tylko początek serii armeńskich rozczarowań.

Komuno wróć!

           Manvel, z którym po krótkim odpoczynku jedziemy zwiedzać okolice Erewania, po dojechania do końca trasy (czyli do Geghard) odmawia powrotu po wcześniej uzgodnionej cenie, grożąc że jeśli nie zgodzimy się na podwyżkę, on nas zostawi. Przystajemy na nową cenę, nie mamy wyjścia. Manvel jest jedynym człowiekiem w Armenii, który wie, jak nazywa się nasz hotel i gdzie się znajduje. Ma to ogromne znaczenie. Wprawdzie taksówki nie są w Erewaniu drogie i moglibyśmy wziąć inną, kłopot w tym, że taksówkarze słabo znają miasto. Wyjeżdżając z Armenii do Gruzji ledwie zdążyliśmy na pociąg, bo wynajęty taksówkarz nie był w stanie odnaleźć stołecznego dworca kolejowego. Jest to rzecz dziwna, jako że erewański „centralny”, to potężna budowla, przypominająca konstrukcją Uniwersytet Łomonosowa w Moskwie, o wielkości połowy Pałacu Kultury i Nauki. Po 20 minutach bezradnego kluczenia, taksówkarz poddał się, zostawiając nas na ulicy. Na szczęście, dworzec był w zasięgu wzroku i doszliśmy doń pieszo. 

Więcej »

Radio Erewań (I)

{ Opublikował: Jan M. Fijor Data: lip 13 2010 }
Tags : , ,
Kategoria : MOJE PODRÓŻE

Radio Erewan (I)

      Wykorzystując rzadkie w rejonie Kaukazu chwile pokoju, wyjechałem z kolegą w końcu czerwca 2010 roku do Armenii i Gruzji, aby przyjrzeć się z temu bliskiemu, a zarazem egzotycznemu kawałkowi globu. 

Więcej »

Gość w dom

{ Opublikował: Jan M. Fijor Data: lip 02 2010 }
Kategoria : Bez kategorii

        Amerykanie nie mogą znieść obowiązku wizowego dla Polaków, ponieważ zbyt duża liczba podań obywateli polskich o wizę jest przez ambasady i konsulaty odrzucana. Argumentacja ta przypomina popularną w PRL grę karcianą, zwaną „chruszczówka”, w której stroną zwycięską był zawsze „Chruszczow”, ponieważ to on ustalał w trakcie gry jej reguły, których rzecz jasna inni gracze nie znali.

Więcej »

Paradoks wymiany czyli gra o sumie dodatniej

{ Opublikował: Jan M. Fijor Data: lip 01 2010 }
Kategoria : Książki

Autor: Manuel F. AYAU

Fijorr Publishing, Warszawa 2010
ISBN: 

978-83-89812-67-4

Cena: 23 zł (wysyłka gratis) jeśli płatne przelewem! Dane do przelewu w zakładce: Zamówienia.

Bestseller wybitnego ekonomisty, przedstawiciela Szkoły Austriackiej, członka Instytutu Misesa z Alabamy (USA) oraz profesora Uniwersytetu Francisco Marroquina w Gwatemali. Ta niewielka rozmiarami, lecz niezwykle ważna książeczka ukazuje zasady działania wolnego rynku, wolnej wymiany, handlu, czy parytetu walut. Ayau pokazuje w przystępny sposób, jak działa wolność gospodarcza i jakie korzyści z jej funkcjonowania odnoszą zwykli ludzie. Nie przesadzę jeśli powiem, że jest to katechizm kapitalizmu, systemu opartego na wolności działania – bez interwencji politycznych i towarzyszących jej błędom, nadużyciom i malwersacjom. 

Więcej »

Mój scenariusz

{ Opublikował: Jan M. Fijor Data: lip 01 2010 }
Tags :
Kategoria : PUBLICYSTYKA

Mój scenariusz

W trzech sondażach internetowych po II naradzie kandydatów prezydenckich, blisko 2/3 internautów uznało, iż bardziej przekonywujący był Jarosława Kaczyński. Kłóci się to wprawdzie z wynikiem wyborów z 2007 roku, kiedy to PO zwyciężyła tylko dlatego, że „ludzie mieli dość Kaczyńskiego”, ale niech tam.

Więcej »

Premier kontra premier

{ Opublikował: Jan M. Fijor Data: cze 10 2010 }
Kategoria : PUBLICYSTYKA

 

       Kandydatura b. premiera Belki spotkała się z ostrym sprzeciwem koalicjanta, PSL, a szczególnie, szefa ludowców, b. premiera RP, Waldemara Pawlaka, który zarzucił kandydatowi: monetaryzm i liberalizm. Nie wiem,, dlaczego premier Pawlak nie lubi monetarystów i liberałów, ale z tego, co przesłuchującym go posłom na Sejm powiedział 9 czerwca 2010 o swoich poglądach premier Belka, premier Pawlak nie ma powodu do obaw.

Więcej »

Kto jest najważniejszy?

{ Opublikował: Jan M. Fijor Data: cze 08 2010 }

Polska jest najważniejsza.

Osoba deklarująca, że Polska jest dla niej najważniejsza chce wzbudzać zaufanie. Chce wypaść dobrze, pokazać, że jest dobrym człowiekiem i szlachetnym patriotą. Trudno jednak wyobrazić sobie, żeby ktoś deklarował coś przeciwnego. Gdyby nawet tak myślał, to by się przecież z tym nie afiszował. Dlatego tego typu slogany więcej o deklarującym je człowieku mają ukryć niż powiedzieć.

Więcej »

Na straży prawa

{ Opublikował: Jan M. Fijor Data: cze 03 2010 }
Tags : ,
Kategoria : PUBLICYSTYKA

      Policjant, który pod koniec maja b.r. zastrzelił pod Stadionem (nomen omen) Narodowym nigeryjskiego handlarza tłumaczył się działaniem w ramach wyższej konieczności. Rzecznik stołecznej policji oświadczył na antenie TOK FM, że tą wyższą koniecznością, która stała się przyczyną interwencji policjanta, w wyniku której 36. letni Nigeryjczyk stracił życie, był obowiązek przestrzegania prawa. Zmarły handlarz, jak go określa policja, zajmował się bowiem „handlem nielegalną odzieżą”. Nie wiem na czym polega nielegalność odzieży, ale polskie prawo fakt ten na pewno precyzuje. Trudno zatem, by strzegący prawa i bezpieczeństwa obywateli, polski policjant, przeszedł nad nielegalnością odzieży do porządku dziennego.

Więcej »